Czytania liturgiczne na 25 maja 2022

Jutrznia

Łk 7,17-30
Łk 7, 17

W owym czasie, rozeszło się słowo o Jezusie po całej Judei i całej okolicy.

И҆ и҆зы́де сло́во сїѐ по все́й і҆ꙋде́и ѡ҆ не́мъ, и҆ по все́й странѣ̀.

18

O tym wszystkim opowiedzieli Janowi jego uczniowie.

И҆ возвѣсти́ша і҆ѡа́ннꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ ѡ҆ всѣ́хъ си́хъ.

19

A Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów, posłał do Jezusa, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

И҆ призва́въ два̀ нѣ̑каѧ ѿ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ і҆ѡа́ннъ, посла̀ ко і҆и҃сꙋ, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

20

Stanąwszy zaś przed Nim, mężowie owi rzekli: – Jan Chrzciciel posłał nas do Ciebie, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

Пришє́дша же къ немꙋ̀ мꙋ̑жа, рѣ́ста: і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель посла̀ на́съ къ тебѣ̀, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

21

Tej właśnie godziny uleczył wielu z chorób, urazów i złych duchów. A wielu niewidomych obdarował wzrokiem.

Въ то́й же ча́съ и҆сцѣлѝ мнѡ́ги ѿ недꙋ̑гъ и҆ ра̑нъ и҆ дꙋ̑хъ ѕлы́хъ и҆ мнѡ́гимъ слѣпы̑мъ дарова̀ прозрѣ́нїе.

22

I odpowiadając Jezus, rzekł im: – Wróciwszy, opowiedzcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: Ślepi znów widzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczeni i głusi słyszą, umarli powstają, ubodzy głoszą Dobrą Nowinę,

И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннꙋ, ꙗ҆̀же ви́дѣста и҆ слы́шаста: ꙗ҆́кѡ слѣпі́и прозира́ютъ, хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ, глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ, ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

23

a błogosławiony jest ten, kto się Mną nie zgorszy.

и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

24

Kiedy zaś odeszli posłańcy Janowi, zaczął mówić do tłumów o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?

Ѿше́дшема же ᲂу҆ченико́ма і҆ѡа́нновома, нача́тъ гл҃ати къ наро́дѡмъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти, тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

25

Ale co wyszliście oglądać? Człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci w okazałych szatach i zbytku żyjący są w pałacach królewskich.

Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆дѣ́ѧна; Сѐ, и҆̀же во ѻ҆де́жди сла́внѣй и҆ пи́щи сꙋ́щїи, во ца́рствїи {во дво́рѣхъ ца́рскихъ} сꙋ́ть.

26

Ale co wyszliście oglądać? Proroka? Tak, mówię wam, i więcej niż proroka.

Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

27

To jest ten, o którym napisano: Oto posyłam zwiastuna Mego przed obliczem Twoim, który przygotuje przed Tobą drogę Twoją.

Се́й (бо) є҆́сть, ѡ҆ не́мже пи́сано є҆́сть: сѐ, а҆́зъ послю̀ а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆стро́итъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

28

Powiadam wam, pośród narodzonych z kobiet nie ma większego nad Jana Chrzciciela, jednak ten, kto najmniejszy jest w Królestwie Bożym, większy jest od niego.

Гл҃ю бо ва́мъ: бо́лїй въ рожде́нныхъ жена́ми прⷪ҇ро́ка і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ никто́же є҆́сть: мні́й же во црⷭ҇твїи бж҃їи бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

29

Słysząc to, cały lud i celnicy uznali sprawiedliwość Boga, przyjmując chrzest Jana.

И҆ всѝ лю́дїе слы́шавше и҆ мытарі́е ѡ҆правди́ша бг҃а, кре́щшесѧ креще́нїемъ і҆ѡа́нновымъ:

30

Faryzeusze zaś i znawcy Prawa odrzucili wolę Bożą względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

фарїсе́є же и҆ закѡ́нницы совѣ́тъ бж҃їй ѿверго́ша ѡ҆ себѣ̀, не кре́щшесѧ ѿ негѡ̀.

Na Liturgii

Dnia:
Ap. Dz 13,13-24
Dz 13, 13

A Paweł i jego towarzysze opuścili Pafos i przybyli do Perge w Pamfilii. Jan zaś odłączył się od nich i wrócił do Jerozolimy.

Во днѝ ѻ҆́ны, ѿве́зшесѧ ѿ па́фа, па́ѵелъ и҆ сꙋ́щїи съ ни́мъ, прїидо́ша въ пергі́ю памфѷлі́йскꙋю. і҆ѡа́ннъ же ѿлꙋчи́всѧ ѿ ни́хъ, возврати́сѧ во і҆ерꙋсали́мъ:

14

A oni opuścili Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, a w dzień szabatu weszli do synagogi i usiedli.

Ѻ҆ни́ же, проше́дше ѿ пергі́и, прїидо́ша во а҆нтїохі́ю пїсїді́йскꙋю, и҆ вше́дше въ со́нмище въ де́нь сꙋббѡ́тный, сѣдо́ша.

15

Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich z prośbą: Mężowie bracia, jeśli macie jakieś słowo zachęty dla ludu, to mówcie.

По чте́нїи же зако́на и҆ прⷪ҇рѡ́къ, посла́ша нача̑льницы со́нмища къ ни̑мъ, глаго́люще: мꙋ́жїе бра́тїе, а҆́ще є҆́сть сло́во въ ва́съ ᲂу҆тѣше́нїѧ къ лю́демъ, глаго́лите.

16

Wtedy Paweł wstał, dał im ręką znak i powiedział: Mężowie Izraelici i wy, którzy boicie się Boga, słuchajcie.

Воста́въ же па́ѵелъ и҆ помаа́въ рꙋко́ю, речѐ: мꙋ́жїе і҆и҃льтѧне и҆ боѧ́щїисѧ бг҃а, ᲂу҆слы́шите:

17

Bóg tego ludu Izraela wybrał naszych ojców i wywyższył lud, gdy był na obczyźnie w ziemi Egiptu i wyprowadził go z niej wyciągniętym ramieniem.

бг҃ъ люді́й си́хъ и҆збра̀ ѻ҆тцы̀ на́шѧ и҆ лю́ди вознесѐ въ прише́льствїи въ землѝ є҆гѵ́петстѣй, и҆ мы́шцею высо́кою и҆зведѐ и҆̀хъ и҆з̾ неѧ̀

18

Przez około czterdzieści lat znosił ich obyczaje na pustyni.

и҆ до четы́редесѧти лѣ́тъ препита̀ и҆̀хъ въ пꙋсты́ни:

19

A gdy wytępił siedem narodów w ziemi Kanaan, rozdzielił przez losowanie między nich ich ziemię.

и҆ низложи́въ ꙗ҆зы̑къ се́дмь въ землѝ ханаа́нстѣй, дадѐ и҆̀мъ въ наслѣ́дїе зе́млю и҆́хъ,

20

A potem przez około czterysta pięćdziesiąt lat dawał im sędziów, aż do proroka Samuela.

и҆ по си́хъ, ꙗ҆́кѡ лѣ́тъ четы́реста и҆ пѧтьдесѧ́тъ, дадѐ и҆̀мъ сꙋдїи̑ до самꙋи́ла прⷪ҇ро́ка:

21

Później prosili o króla. I na czterdzieści lat dał im Bóg Saula, syna Kisza, męża z pokolenia Beniamina.

и҆ ѿтꙋ́дꙋ проси́ша царѧ̀, и҆ дадѐ и҆̀мъ бг҃ъ саꙋ́ла сы́на кі́сова, мꙋ́жа ѿ колѣ́на венїамі́нова, лѣ́тъ четы́редесѧть:

22

A kiedy go odrzucił, wzbudził im na króla Dawida, o którym dał świadectwo w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według mego serca, który wypełni całą moją wolę.

и҆ преста́вль є҆го̀, воздви́же и҆̀мъ дв҃да въ царѧ̀, є҆мꙋ́же и҆ речѐ свидѣ́тельствовавъ: ѡ҆брѣто́хъ дв҃да сы́на і҆ессе́ова, мꙋ́жа по срⷣцꙋ моемꙋ̀, и҆́же сотвори́тъ всѧ̑ хотѣ̑нїѧ моѧ̑.

23

Z jego potomstwa, zgodnie z obietnicą, Bóg wzbudził Izraelowi Zbawiciela, Jezusa.

Ѿ сегѡ̀ сѣ́мене бг҃ъ по ѡ҆бѣтова́нїю воздви́же і҆и҃лю спⷭ҇нїе і҆и҃са,

24

Przed jego przyjściem Jan głosił chrzest pokuty całemu ludowi Izraela.

проповѣ́давшꙋ і҆ѡа́ннꙋ пред̾ лице́мъ вни́тїѧ є҆гѡ̀ креще́нїе покаѧ́нїѧ всѣ̑мъ лю́демъ і҆и҃лєвымъ.

Ew. J 6,5-14
J 6, 5

W owym czasie, Jezus, podniósłszy oczy i ujrzawszy, że wielki tłum przychodzi do Niego, mówi do Filipa: – Gdzie kupimy chleb, aby ci się nasycili?

Во вре́мѧ ѻ҆́но, возве́дъ і҆и҃съ ѻ҆́чи и҆ ви́дѣвъ, ꙗ҆́кѡ мно́гъ наро́дъ грѧде́тъ къ немꙋ̀, глаго́ла къ фїлі́ппꙋ: чи́мъ кꙋ́пимъ хлѣ́бы, да ꙗ҆дѧ́тъ сі́и;

6

To zaś mówił wypróbowując go, sam bowiem wiedział, co miał czynić.

Сїе́ же гл҃аше и҆скꙋша́ѧ є҆го̀: са́мъ бо вѣ́дѧше, что̀ хо́щетъ сотвори́ти.

7

Filip odpowiedział: – Chleba za dwieście denarów nie wystarczy, żeby każdy z nich otrzymał odrobinę.

Ѿвѣща̀ є҆мꙋ̀ фїлі́ппъ: двѣма̀ сто́ма пѣ́нѧзей хлѣ́бы не довлѣ́ютъ и҆̀мъ, да кі́йждо и҆́хъ ма́ло что̀ прїи́метъ.

8

Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, mówi do Niego:

Глаго́ла є҆мꙋ̀ є҆ди́нъ ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀, а҆ндре́й, бра́тъ сі́мѡна петра̀:

9

– Jest tu dzieciak, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, ale co to jest dla tylu?

є҆́сть ѻ҆́трочищь здѣ̀ є҆ди́нъ, и҆́же и҆́мать пѧ́ть хлѣ̑бъ ꙗ҆чме́нныхъ и҆ двѣ̀ ры̑бѣ: но сі́и что̀ сꙋ́ть на толи́ко;

10

Jezus powiedział: – Zróbcie, żeby ludzie się rozsiedli. Było bowiem dużo trawy w tym miejscu. Rozsiedli się więc w liczbie około pięciu tysięcy mężczyzn.

Рече́ же і҆и҃съ: сотвори́те человѣ́ки возлещѝ. Бѣ́ же трава̀ мно́га на мѣ́стѣ. Возлежѐ ᲂу҆̀бо мꙋже́й число́мъ ꙗ҆́кѡ пѧ́ть ты́сѧщъ.

11

Jezus wziął chleb i dzięki uczyniwszy, podawał uczniom, a uczniowie siedzącym; podobnie i ryby – ile chcieli.

Прїѧ́тъ же хлѣ́бы і҆и҃съ и҆, хвалꙋ̀ возда́въ, подадѐ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, ᲂу҆чн҃цы́ же возлежа́щымъ: та́кожде и҆ ѿ ры̑бꙋ, є҆ли́кѡ хотѧ́хꙋ.

12

A gdy się nasycili, mówi swoim uczniom: –Zbierzcie obfite resztki, aby nic nie przepadło.

И҆ ꙗ҆́кѡ насы́тишасѧ, гл҃а ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ: собери́те и҆збы́тки ᲂу҆крꙋ̑хъ, да не поги́бнетъ ничто́же.

13

Zebrali więc i napełnili dwanaście koszy resztkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały tym, co jedli.

Собра́ша же и҆ и҆спо́лниша двана́десѧте ко́шѧ ᲂу҆крꙋ̑хъ ѿ пѧти́хъ хлѣ̑бъ ꙗ҆чме́нныхъ, и҆̀же и҆збы́ша ꙗ҆́дшымъ.

14

Ci ludzie więc, którzy widzieli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: – Ten jest naprawdę prorokiem, który miał przyjść na świat.

Человѣ́цы же ви́дѣвше зна́менїе, є҆́же сотворѝ і҆и҃съ, глаго́лахꙋ, ꙗ҆́кѡ се́й є҆́сть вои́стиннꙋ прⷪ҇ро́къ грѧды́й въ мі́ръ.

poprzednikowi:
Ap. 2 Kor 4,6-15
2 Kor 4, 6

Ponieważ Bóg, który rozkazał, aby z ciemności zabłysnęło światło, ten zabłysnął w naszych sercach, aby zajaśniało w nas poznanie chwały Bożej w obliczu Jezusa Chrystusa.

Бра́тїе, бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ срⷣца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ, ѡ҆ лицѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.

7

Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby wspaniałość tej mocy była z Boga, a nie z nas.

И҆́мамы же сокро́вище сїѐ въ скꙋде́льныхъ сосꙋ́дѣхъ, да премно́жество си́лы бꙋ́детъ бж҃їѧ, а҆ не ѿ на́съ:

8

Zewsząd jesteśmy uciskani, lecz nie przygnębieni, bezradni, lecz nie zrozpaczeni;

во все́мъ скорбѧ́ще, но не стꙋжа́юще сѝ: неча́еми, но не ѿчаѧва́еми:

9

Prześladowani, lecz nie opuszczeni, powaleni, ale nie zgładzeni.

гони́ми, но не ѡ҆ставлѧ́еми: низлага́еми, но не погиба́юще:

10

Nieustannie nosimy w ciele umieranie Pana Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w naszym ciele.

всегда̀ ме́ртвость гдⷭ҇а і҆и҃са въ тѣ́лѣ носѧ́ще, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ въ тѣ́лѣ на́шемъ ꙗ҆ви́тсѧ.

11

Zawsze bowiem my, którzy żyjemy, jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele.

Прⷭ҇нѡ бо мы̀ живі́и въ сме́рть предае́мсѧ і҆и҃са ра́ди, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ ꙗ҆ви́тсѧ въ ме́ртвеннѣй пло́ти на́шей:

12

Tak więc w nas działa śmierć, a w was życie.

тѣ́мже сме́рть ᲂу҆́бѡ въ на́съ дѣ́йствꙋетъ, а҆ живо́тъ въ ва́съ.

13

Mając zaś tego samego ducha wiary, jak jest napisane: Uwierzyłem i dlatego przemówiłem; my również wierzymy i dlatego mówimy;

И҆мꙋ́ще же то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ: и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ,

14

Wiedząc, że ten, który wskrzesił Pana Jezusa, przez Jezusa wskrzesi także nas i postawi razem z wami.

вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.

15

Wszystko to bowiem dzieje się dla was, żeby obfitująca łaska, przez dziękczynienie wielu, rozmnożyła się ku chwale Bożej.

Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.

Ew. Mt 11,2-15
Mt 11, 2

W owym czasie. Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał do Niego dwóch ze swoich uczniów,

Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ і҆ѡа́ннъ во ᲂу҆зи́лищи дѣла̀ хрⷭ҇то́ва, посла̀ два̀ ѿ ᲂу҆ч҃ни̑къ свои́хъ,

3

by zapytać: – Ty jesteś przychodzącym czy też innego oczekujemy?

речѐ є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

4

I odpowiadając, Jezus rzekł im: – Idźcie, obwieśćcie Janowi to, co słyszycie i widzicie:

И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннови, ꙗ҆̀же слы́шита и҆ ви́дита:

5

Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą i umarli zmartwychwstają, a ubodzy zwiastują Dobrą Nowinę.

слѣпі́и прозира́ютъ и҆ хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ и҆ глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ и҆ ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

6

I błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy.

и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

7

Gdy zaś oni odeszli, począł Jezus mówić tłumom o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Trzcinę przez wiatr kołysaną?

Тѣ́ма же и҆сходѧ́щема, нача́тъ і҆и҃съ наро́дѡмъ гл҃ати ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти; тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

8

Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka w delikatne szaty odzianego? Oto ci, którzy delikatne szaty noszą, w pałacach królewskich są.

Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆блече́нна; Сѐ, и҆̀же мѧ̑гкаѧ носѧ́щїи, въ домѣ́хъ ца́рскихъ сꙋ́ть.

9

Lecz co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak – mówię wam – i więcej niż proroka.

Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

10

On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam anioła mojego przed obliczem twoim, który utoruje drogę twoją przed tobą.

Се́й бо є҆́сть, ѡ҆ не́мже є҆́сть пи́сано: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

11

Amen, mówię wam: – Nie powstał z tych, którzy się z kobiet rodzą, większy od Jana Chrzciciela. Jednak najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest od niego.

А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не воста̀ въ рожде́нныхъ жена́ми бо́лїй і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ: мні́й же во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

12

Od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios zdobywa się w trudzie i ci, którzy się trudzą, zdobywają je.

Ѿ дні́й же і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ досе́лѣ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею воспрїе́млетсѧ}, и҆ нꙋ́ждницы восхища́ютъ є҆̀:

13

Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo aż do Jana prorokowali.

вси́ бо прⷪ҇ро́цы и҆ зако́нъ до і҆ѡа́нна прореко́ша.

14

I jeśli chcecie to przyjąć, to on jest Eliaszem, który miał przyjść.

И҆ а҆́ще хо́щете прїѧ́ти, то́й є҆́сть и҆лїа̀ хотѧ́й прїитѝ:

15

Kto ma uszy, niech słucha.

и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.