Czytania liturgiczne na 8 grudnia 2025

Na Liturgii

Dnia:
Ap. 1 Tm 5,1-10
1 Tm 5, 1

Starszego nie gań, lecz dodawaj otuchy jak ojcu, młodszych – jak braci,

Ча́до тїмоѳе́е, ста́рцꙋ не творѝ па́кости, но ᲂу҆тѣша́й {ста́рца не ᲂу҆корѧ́й, но ᲂу҆молѧ́й} ꙗ҆́коже ѻ҆тца̀: ю҆́ношы, ꙗ҆́коже бра́тїю:

2

starsze – jak matki, młodsze – jak siostry w pełnej czystości.

ста̑рицы, ꙗ҆́коже ма́тєри: ю҆́ныѧ, ꙗ҆́коже сєстры̀, со всѧ́кою чистото́ю.

3

Czcij wdowy, te prawdziwe wdowy.

Вдови̑цы чтѝ сꙋ́щыѧ и҆́стинныѧ вдови̑цы.

4

A jeśli jakaś wdowa ma dzieci lub wnuki, to niech uczą się najpierw własny dom nabożną czcią otaczać i okazywać wzajemność rodzicom, gdyż to podoba się Bogu.

А҆́ще же ка́ѧ вдови́ца ча̑да и҆лѝ внꙋ́чата и҆́мать, да ᲂу҆ча́тсѧ пре́жде сво́й до́мъ бл҃гочⷭ҇ти́вѡ ᲂу҆стро́ити и҆ взае́мъ воздаѧ́ти роди́телємъ: сїе́ бо є҆́сть бл҃гоꙋго́дно пред̾ бг҃омъ.

5

Ale wdowa prawdziwa i żyjąca samotnie złożyła nadzieję w Bogu i trwa w błaganiach i modlitwach nocą i dniem.

А҆ сꙋ́щаѧ и҆́стиннаѧ вдови́ца и҆ ᲂу҆едине́на, ᲂу҆пова́етъ на бг҃а и҆ пребыва́етъ въ моли́твахъ и҆ моле́нїихъ де́нь и҆ но́щь:

6

Ta zaś, która szuka rozkoszy, już za życia umarła.

пита́ющаѧсѧ же простра́ннѡ, жива̀ ᲂу҆мерла̀.

7

I to nakazuj, aby były bez zarzutu.

И҆ сїѧ̑ завѣщава́й, да непоро́чни бꙋ́дꙋтъ.

8

A jeśli ktoś nie dba o swoich, zwłaszcza o domowników, to wiary się wyrzekł i gorszy jest od niewierzącego.

А҆́ще же кто̀ ѡ҆ свои́хъ, па́че же ѡ҆ прⷭ҇ныхъ {ѡ҆ дома́шнихъ} не промышлѧ́етъ, вѣ́ры ѿве́рглсѧ є҆́сть и҆ невѣ́рнагѡ го́ршїй є҆́сть.

9

Do wdów niech będzie zaliczana ta, która ma nie mniej niż sześćdziesiąt lat i tylko raz była zamężna,

Вдови́ца же да причита́етсѧ не ме́ньши лѣ́тъ шести́десѧтихъ, бы́вши є҆ди́номꙋ мꙋ́жꙋ жена̀,

10

jest znana z dobrych uczynków: jeśli wychowała dzieci, jeśli obmyła nogi świętym, jeśli okazał gościnę obcym, jeśli wspierała strapionych, jeśli poświęcała się każdemu dobremu dziełu.

въ дѣ́лѣхъ до́брыхъ свидѣ́тельствꙋема, а҆́ще ча̑да воспита́ла є҆́сть, а҆́ще ст҃ы́хъ но́зѣ ᲂу҆мы̀, а҆́ще стра̑нныѧ прїѧ́тъ, а҆́ще скѡ́рбнымъ ᲂу҆тѣше́нїе бы́сть {ско́рбныхъ снабдѣ̀}, а҆́ще всѧ́комꙋ дѣ́лꙋ бл҃гꙋ послѣ́довала є҆́сть.

Ew. Łk 19,37-44
Łk 19, 37

W owym czasie, gdy Jezus zbliżał się już do podnóża Góry Oliwnej, całe mnóstwo uczniów, radując się, zaczęło chwalić Boga głosem wielkim za wszystkie dzieła mocy, które oglądali,

Во вре́мѧ ѻ҆́но, приближа́ющꙋсѧ і҆и҃сови ᲂу҆жѐ (а҆́бїе) къ низхожде́нїю горѣ̀ є҆леѡ́нстѣй, нача́ша всѐ мно́жество ᲂу҆чн҃къ ра́дꙋющесѧ хвали́ти бг҃а гла́сомъ ве́лїимъ ѡ҆ всѣ́хъ си́лахъ, ꙗ҆̀же ви́дѣша,

38

mówiąc: Błogosławiony, który przybywa, król w imię Pana! W niebiosach pokój i chwała na wysokościach!

глаго́люще: блгⷭ҇ве́нъ грѧды́й цр҃ь во и҆́мѧ гдⷭ҇не: ми́ръ на нб҃сѝ и҆ сла́ва въ вы́шнихъ.

39

A niektórzy faryzeusze z tłumu rzekli do Niego: – Nauczycielu, zakaż Twoim uczniom!

И҆ нѣ́цыи фарїсе́є ѿ наро́да рѣ́ша къ немꙋ̀: ᲂу҆чт҃лю, запретѝ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ твои̑мъ.

40

I odpowiadając, rzekł im: – Mówię wam, jeśli ci będą milczeli, kamienie będą krzyczeć.

И҆ ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ, а҆́ще сі́и ᲂу҆молча́тъ, ка́менїе возопїе́тъ.

41

A gdy zbliżał się, widząc miasto, zapłakał nad nim,

И҆ ꙗ҆́кѡ прибли́жисѧ, ви́дѣвъ гра́дъ, пла́касѧ ѡ҆ не́мъ,

42

mówiąc: – Gdybyś w tym dniu poznało i ty, co jest ku pokojowi, teraz zaś jest [to] zakryte przed oczami twymi.

гл҃ѧ: ꙗ҆́кѡ а҆́ще бы разꙋмѣ́лъ и҆ ты̀, въ де́нь се́й тво́й, є҆́же къ смире́нїю {къ ми́рꙋ} твоемꙋ̀: нн҃ѣ же скры́сѧ ѿ ѻ҆́чїю твоє́ю:

43

Albowiem, przyjdą na ciebie dni i wrogowie usypią wokół ciebie wały oblężnicze, i otoczą cię, i ścisną cię zewsząd,

ꙗ҆́кѡ прїи́дꙋтъ дні́е на тѧ̀, и҆ ѡ҆бложа́тъ вразѝ твоѝ ѻ҆стро́гъ ѡ҆ тебѣ̀, и҆ ѡ҆бы́дꙋтъ тѧ̀, и҆ ѡ҆б̾и́мꙋтъ тѧ̀ ѿвсю́дꙋ,

44

i zrównają z ziemią ciebie wraz z dziećmi twoimi, i nie pozostawią kamienia na kamieniu w tobie, jako żeś nie poznało czasu nawiedzenia twego.

и҆ разбїю́тъ тѧ̀ и҆ ча̑да твоѧ̑ въ тебѣ̀, и҆ не ѡ҆ста́вѧтъ ка́мень на ка́мени въ тебѣ̀: поне́же не разꙋмѣ́лъ є҆сѝ вре́мене посѣще́нїѧ твоегѡ̀.

Bogurodzicy:
Ap. Hbr 9,1-7
Hbr 9, 1

Miał więc i pierwszy Przybytek przepisy o służbie, jak i świątynię ziemską.

Бра́тїе, и҆мѣ́ѧше пе́рваѧ ски́нїѧ {пе́рвый (завѣ́тъ)} ѡ҆правда̑нїѧ слꙋ́жбы, ст҃о́е же людско́е:

2

Świątynia bowiem została zbudowana pierwsza, w której był świecznik i stół, i chleby pokładne, i która nazywała się Święte.

ски́нїѧ бо соѡрꙋжена̀ бы́сть пе́рваѧ, въ не́йже свѣти́льникъ и҆ трапе́за и҆ предложе́нїе хлѣ́бѡвъ, ꙗ҆́же глаго́летсѧ ст҃а̑ѧ.

3

A za drugą zasłoną świątynia nazywana Święte Świętych,

По вторѣ́й же завѣ́сѣ ски́нїѧ глаго́лемаѧ ст҃а̑ѧ ст҃ы́хъ,

4

mające złotą kadzielnicę i Arkę Przymierza, pokrytą wszędzie złotem, a w niej złoty dzban zawierający mannę i laskę Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza.

зла́тꙋ и҆мꙋ́щи кади́льницꙋ и҆ ковче́гъ завѣ́та ѡ҆кова́нъ всю́дꙋ зла́томъ, въ не́мже ста́мна злата̀ и҆мꙋ́щаѧ ма́ннꙋ, и҆ же́злъ а҆арѡ́новъ прозѧ́бшїй, и҆ скрижа̑ли завѣ́та:

5

Nad nimi cherubiny chwały, okrywające przebłagalnię, o czym nie trzeba teraz mówić szczegółowo.

превы́шше же є҆гѡ̀ херꙋві́ми сла́вы, ѡ҆сѣнѧ́ющїи ѻ҆лта́рь {ѡ҆чисти́лище}: ѡ҆ ни́хже не лѣ́ть нн҃ѣ глаго́лати подро́бнꙋ.

6

Do tak zbudowanej pierwszej [części] świątyni wchodzą w każdej chwili kapłani pełniący służbę.

Си̑мъ же та́кѡ ᲂу҆стро́єнымъ, въ пе́рвꙋю ᲂу҆́бѡ ски́нїю вы́нꙋ вхожда́хꙋ свѧще́нницы, слꙋ̑жбы соверша́юще:

7

Do drugiej zaś raz w roku jedynie arcykapłan, nie bez krwi, którą ofiarowuje za siebie i za błędy niewiedzy ludu.

во вторꙋ́ю же є҆ди́ною въ лѣ́то є҆ди́нъ а҆рхїере́й, не без̾ кро́ве, ю҆́же прино́ситъ за себѐ и҆ ѡ҆ людски́хъ невѣ́жествїихъ.

Ew. Łk 10,38-42;11,27-28
Łk 10, 38

W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.

Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.

39

Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.

и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.

40

Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.

Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.

41

Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,

Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,

42

a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.

Łk 11, 27

I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.

28

On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.

Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.