Gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po szabacie i ze strachu przed Żydami drzwi były zamknięte tam, gdzie się zebrali uczniowie, przyszedł Jezus i stanął pośrodku, i mówi im: – Pokój wam.
Сꙋ́щꙋ по́здѣ въ де́нь то́й во є҆ди́нꙋ ѿ сꙋббѡ́тъ, и҆ две́ремъ затворє́ннымъ, и҆дѣ́же бѧ́хꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ со́брани стра́ха ра́ди і҆ꙋде́йска, прїи́де і҆и҃съ, и҆ ста̀ посредѣ̀, и҆ глаго́ла и҆̀мъ: ми́ръ ва́мъ.
To powiedziawszy, pokazał im ręce i nogi, i bok swój. Rozradowali się więc uczniowie, widząc Pana.
И҆ сїѐ ре́къ, показа̀ и҆̀мъ рꙋ́цѣ (и҆ но́зѣ) и҆ ре́бра своѧ̑. Возра́довашасѧ ᲂу҆̀бо ᲂу҆чн҃цы̀, ви́дѣвше гдⷭ҇а.
Znów więc powiedział im Jezus: – Pokój wam. Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam.
Рече́ же и҆̀мъ і҆и҃съ па́ки: ми́ръ ва́мъ: ꙗ҆́коже посла́ мѧ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ посыла́ю вы̀.
To powiedziawszy, tchnął i mówi im: – Przyjmijcie Ducha Świętego.
И҆ сїѐ ре́къ, дꙋ́нꙋ и҆ гл҃а и҆̀мъ: прїими́те дх҃ъ ст҃ъ:
Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane.
и҆̀мже ѿпꙋститѐ грѣхѝ, ѿпꙋ́стѧтсѧ и҆̀мъ: и҆ и҆̀мже держитѐ, держа́тсѧ.
Tomasza zaś, jednego z dwunastu, nazywanego Bliźniakiem, nie było z nimi, kiedy przyszedł Jezus.
Ѳѡма́ же, є҆ди́нъ ѿ ѻ҆боюна́десѧте, глаго́лемый близне́цъ, не бѣ̀ (тꙋ̀) съ ни́ми, є҆гда̀ прїи́де і҆и҃съ.
Mówili mu więc inni uczniowie: – Widzieliśmy Pana. On zaś im powiedział: – Jeśli nie zobaczę na Jego rękach ran po gwoździach i nie włożę palca mojego w rany po gwoździach, i nie włożę mojej ręki w bok Jego, nie uwierzę.
Глаго́лахꙋ же є҆мꙋ̀ дрꙋзі́и ᲂу҆чн҃цы̀: ви́дѣхомъ гдⷭ҇а. Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: а҆́ще не ви́жꙋ на рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀ ꙗ҆́звы гвозди̑нныѧ, и҆ вложꙋ̀ пе́рста моегѡ̀ въ ꙗ҆́звы гвозди̑нныѧ, и҆ вложꙋ̀ рꙋ́кꙋ мою̀ въ ре́бра є҆гѡ̀, не и҆мꙋ̀ вѣ́ры.
A po ośmiu dniach byli znowu wewnątrz uczniowie Jego i Tomasz z nimi. Przychodzi Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośrodku, i powiedział: – Pokój wam.
И҆ по дне́хъ ѻ҆сми́хъ па́ки бѧ́хꙋ внꙋ́трь ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, и҆ ѳѡма̀ съ ни́ми. Прїи́де і҆и҃съ две́ремъ затворє́ннымъ, и҆ ста̀ посредѣ̀ (и҆́хъ) и҆ речѐ: ми́ръ ва́мъ.
Potem mówi do Tomasza: – Przyłóż palec swój tu i patrz na ręce Moje, i przyłóż rękę swoją, i włóż do boku Mojego, i nie bądź tym, który nie wierzy, lecz – wierzącym.
Пото́мъ гл҃а ѳѡмѣ̀: принесѝ пе́рстъ тво́й сѣ́мѡ и҆ ви́ждь рꙋ́цѣ моѝ: и҆ принесѝ рꙋ́кꙋ твою̀ и҆ вложѝ въ ре́бра моѧ̑: и҆ не бꙋ́ди невѣ́ренъ, но вѣ́ренъ.
Odpowiedział Tomasz i rzekł Mu: – Pan mój i Bóg mój!
И҆ ѿвѣща̀ ѳѡма̀ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: гдⷭ҇ь мо́й и҆ бг҃ъ мо́й.
Mówi mu Jezus: – Uwierzyłeś, bo ujrzałeś Mnie. Szczęśliwi ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: ꙗ҆́кѡ ви́дѣвъ мѧ̀, вѣ́ровалъ є҆сѝ: бл҃же́ни не ви́дѣвшїи и҆ вѣ́ровавше.
Również wiele innych znaków uczynił Jezus na oczach uczniów swoich, które nie są zapisane w tych księgach;
Мнѡ́га же и҆ и҆́на зна́мєнїѧ сотворѝ і҆и҃съ пред̾ ᲂу҆чн҃ки̑ свои́ми, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть пи̑сана въ кни́гахъ си́хъ:
te zaś zostały zapisane, abyście uwierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście wierząc, życie mieli w imię Jego.
сїѧ̑ же пи̑сана бы́ша, да вѣ́рꙋете, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть хрⷭ҇то́съ сн҃ъ бж҃їй, и҆ да вѣ́рꙋюще живо́тъ и҆́мате во и҆́мѧ є҆гѡ̀.
A oznajmiam wam, bracia, że Ewangelia głoszona przeze mnie nie jest podług człowieka.
Сказꙋ́ю же ва́мъ, бра́тїе, бл҃говѣствова́нїе благовѣще́нное ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ нѣ́сть по человѣ́кꙋ:
Ja bowiem ani od człowieka jej nie przyjąłem, ani nie zostałem jej nauczony, ale objawił mi ją Jezus Chrystus.
ни бо а҆́зъ ѿ человѣ́ка прїѧ́хъ є҆̀, нижѐ наꙋчи́хсѧ, но ꙗ҆вле́нїемъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вымъ.
Słyszeliście przecież o moich dawnych poczynaniach w żydowstwie, że nadzwyczaj gorliwie prześladowałem Cerkiew Bożą i niszczyłem ją,
Слы́шасте бо моѐ житїѐ и҆ногда̀ въ жидо́вствѣ, ꙗ҆́кѡ по премно́гꙋ гони́хъ цр҃ковь бж҃їю и҆ разрꙋша́хъ ю҆̀,
prześcigając w żydowstwie wielu rówieśników z mego rodu, będąc gorliwym stróżem moich tradycji ojczystych.
и҆ преспѣва́хъ въ жидо́вствѣ па́че мно́гихъ свє́рстникъ мои́хъ въ ро́дѣ мое́мъ, и҆́злиха ревни́тель сы́й ѻ҆те́ческихъ мои́хъ преда́нїй.
A kiedy spodobało się Bogu, który wybrał mnie już w łonie matki mojej i powołał z łaski swojej,
Є҆гда́ же бл҃говолѝ бг҃ъ, и҆збра́вый мѧ̀ ѿ чре́ва ма́тере моеѧ̀ и҆ призва́вый блгⷣтїю свое́ю,
aby we mnie objawić Syna swego, dla zwiastowania Go pośród pogan, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi
ꙗ҆ви́ти сн҃а своего̀ во мнѣ̀, да благовѣствꙋ́ю є҆го̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, а҆́бїе не приложи́хсѧ пло́ти и҆ кро́ви,
ani nie wstępując do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, lecz udałem się do Arabii, po czym wróciłem do Damaszku.
ни взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ къ пе́рвѣйшымъ менє̀ а҆пⷭ҇лѡмъ, но и҆до́хъ во а҆раві́ю и҆ па́ки возврати́хсѧ въ дама́скъ.
Następnie, po trzech latach, wstąpiłem do Jerozolimy, by zobaczyć Piotra, i zatrzymałem się u niego dni piętnaście.
Пото́мъ же по трїе́хъ лѣ́тѣхъ взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ соглѧ́дати петра̀, и҆ пребы́хъ ᲂу҆ негѡ̀ дні́й пѧтьна́десѧть.
Kiedy mędrcy odeszli, oto anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi, mówiąc: – Powstawszy, weź Dziecię i Matkę Jego i uciekaj do Egiptu, i bądź tam, aż ci po- wiem; Herod bowiem chce szukać Dziecięcia, aby Je zgładzić.
Ѿше́дшымъ волхвѡ́мъ, сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень во снѣ̀ ꙗ҆ви́сѧ і҆ѡ́сифꙋ, глаго́лѧ: воста́въ поимѝ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀, и҆ бѣжѝ во є҆гѵ́петъ, и҆ бꙋ́ди та́мѡ, до́ндеже рекꙋ́ ти: хо́щетъ бо и҆́рѡдъ и҆ска́ти ѻ҆троча́те, да погꙋби́тъ є҆̀.
On zaś, podniósłszy się, wziął w nocy Dziecię i Matkę Jego i odszedł do Egiptu.
Ѻ҆́нъ же воста́въ, поѧ́тъ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀ но́щїю, и҆ ѿи́де во є҆гѵ́петъ,
I był tam aż do śmierci Heroda, aby wypełniło się to, co zostało powiedziane od Pana, mówiącego przez proroka: Z Egiptu powołałem Syna Mego.
и҆ бѣ̀ та́мѡ до ᲂу҆ме́ртвїѧ и҆́рѡдова: да сбꙋ́детсѧ рече́нное ѿ гдⷭа прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ: ѿ є҆гѵ́пта воззва́хъ сн҃а моего̀.
Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zwiedli, wielce się rozgniewał i posławszy [żołnierzy] zgładził wszystkie dzieci dwuletnie i młodsze w Betlejem i w całej jego okolicy, według czasu, o którym dokładnie dowiedział się od mędrców.
Тогда̀ и҆́рѡдъ ви́дѣвъ, ꙗ҆́кѡ порꙋ́ганъ бы́сть ѿ волхвѡ́въ, разгнѣ́васѧ ѕѣлѡ̀ и҆ посла́въ и҆збѝ всѧ̑ дѣ́ти сꙋ́щыѧ въ виѳлее́мѣ и҆ во всѣ́хъ предѣ́лѣхъ є҆гѡ̀, ѿ двою̀ лѣ̑тꙋ и҆ нижа́йше, по вре́мени, є҆́же и҆звѣ́стнѡ и҆спыта̀ ѿ волхвѡ́въ.
Wówczas wypełniło się to, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza mówiącego:
Тогда̀ сбы́стсѧ рече́нное і҆еремі́емъ прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ:
Głos usłyszano w Ramie: Płacz, lament i biadanie wielkie. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce być pocieszona, albowiem już ich nie ma.
гла́съ въ ра́мѣ слы́шанъ бы́сть, пла́чь и҆ рыда́нїе и҆ во́пль мно́гъ: рахи́ль пла́чꙋщисѧ ча̑дъ свои́хъ, и҆ не хотѧ́ше ᲂу҆тѣ́шитисѧ, ꙗ҆́кѡ не сꙋ́ть.
Kiedy zaś Herod umarł, oto anioł Pana ukazuje się we śnie Józefowi w Egipcie,
Оу҆ме́ршꙋ же и҆́рѡдꙋ, сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень во снѣ̀ ꙗ҆ви́сѧ і҆ѡ́сифꙋ во є҆гѵ́птѣ,
mówiąc: – Powstawszy, weź Dziecię i Matkę Jego i idź do ziemi Izraela. Pomarli bowiem ci, którzy nastawali na życie Dziecięcia.
глаго́лѧ: воста́въ поимѝ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀ и҆ и҆дѝ въ зе́млю і҆и҃левꙋ, и҆зомро́ша бо и҆́щꙋщїи дш҃ѝ ѻ҆троча́те.
On zaś podniósłszy się, wziął Dziecię i Matkę Jego i przyszedł do ziemi Izraela.
Ѻ҆́нъ же воста́въ, поѧ́тъ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀ и҆ прїи́де въ зе́млю і҆и҃левꙋ.
Usłyszawszy zaś, że Archelaos króluje w Judei po ojcu swoim, Herodzie, bał się tam iść. Pouczony zaś we śnie, udał się w granice Galilei.
Слы́шавъ же, ꙗ҆́кѡ а҆рхела́й ца́рствꙋетъ во і҆ꙋде́и вмѣ́стѡ и҆́рѡда ѻ҆тца̀ своегѡ̀, ᲂу҆боѧ́сѧ та́мѡ и҆тѝ: вѣ́сть же прїе́мь во снѣ̀, ѿи́де въ предѣ́лы галїлє́йскїѧ
I przyszedłszy, zamieszkał w mieście zwanym Nazaret, aby się wypełniło, co zostało powiedziane przez proroków: Nazarejczykiem nazywany będzie.
и҆ прише́дъ всели́сѧ во гра́дѣ нарица́емѣмъ назаре́тъ: ꙗ҆́кѡ да сбꙋ́детсѧ рече́нное прⷪ҇рѡ́ки, ꙗ҆́кѡ назѡре́й нарече́тсѧ.