Czytania liturgiczne na 8 lipca 2026

Na Liturgii

Dnia:
Ap. 1 Kor 2,9 - 3,8
1 Kor 2, 9

Ale jak napisano: Czego oko nie ujrzało i ucho nie usłyszało, i co do serca człowieka nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.

Бра́тїе, и҆́хже ѻ҆́ко не ви́дѣ и҆ ᲂу҆́хо не слы́ша, и҆ на се́рдце, человѣ́кꙋ не взыдо́ша, ꙗ҆̀же ᲂу҆гото́ва бг҃ъ лю́бѧщымъ є҆го̀.

10

A nam objawił to Bóg przez Ducha swego, gdyż Duch wszystko bada, także głębie Boże.

На́мъ же бг҃ъ ѿкры́лъ є҆́сть дх҃омъ свои́мъ: дх҃ъ бо всѧ̑ и҆спытꙋ́етъ, и҆ глꙋбины̑ бж҃їѧ.

11

Bo kto wśród ludzi wie, co w człowieku, jeśli nie duch człowieka, który w nim mieszka? Tak też i tego, co w Bogu, nikt nie poznał, jak tylko Duch Boży.

Кто́ бо вѣ́сть ѿ человѣ̑къ, ꙗ҆̀же въ человѣ́цѣ, то́чїю дꙋ́хъ человѣ́ка, живꙋ́щїй въ не́мъ; Та́кожде и҆ бж҃їѧ никто́же вѣ́сть, то́чїю дх҃ъ бж҃їй.

12

A my nie otrzymaliśmy ducha tego świata, ale Ducha od Boga, abyśmy wiedzieli, czym zostaliśmy przez Boga obdarowani.

Мы́ же не дꙋ́ха мі́ра сегѡ̀ прїѧ́хомъ, но дх҃а и҆́же ѿ бг҃а, да вѣ́мы ꙗ҆̀же ѿ бг҃а дарова̑ннаѧ на́мъ,

13

I głosimy to nie w wyuczonych słowach ludzkiej mądrości, ale w tych, których nas nauczył Duch Święty, rozsądzając to, co duchowe, tym, co jest duchowe.

ꙗ҆̀же и҆ глаго́лемъ не въ наꙋче́ныхъ человѣ́ческїѧ премꙋ́дрости словесѣ́хъ, но въ наꙋче́ныхъ дх҃а ст҃а́гѡ, дꙋхѡ́внаѧ дꙋхо́вными сразсꙋжда́юще.

14

Człowiek zmysłowy nie przyjmuje tego, co od Ducha Bożego, bo jest to dla niego głupotą i nie może [tego] poznać, gdyż należy to duchowo rozsądzać.

Дꙋше́венъ же человѣ́къ не прїе́млетъ ꙗ҆̀же дх҃а бж҃їѧ: ю҆ро́дство бо є҆мꙋ̀ є҆́сть, и҆ не мо́жетъ разꙋмѣ́ти, занѐ дꙋхо́внѣ востѧзꙋ́етсѧ.

15

Bo [człowiek] duchowy rozsądza wszystko, a sam przez nikogo nie jest rozsądzany.

Дꙋхо́вный же востѧзꙋ́етъ ᲂу҆́бѡ всѧ̑, а҆ са́мъ то́й ни ѿ є҆ди́нагѡ востѧзꙋ́етсѧ.

16

Któż bowiem poznał rozum Pana, kto by Go pouczał? A my rozum Chrystusowy mamy.

Кто́ бо разꙋмѣ̀ ᲂу҆́мъ гдⷭ҇ень, и҆́же и҆з̾ѧсни́тъ и҆̀; Мы́ же ᲂу҆́мъ хрⷭ҇то́въ и҆́мамы.

1 Kor 3, 1

I ja, bracia, nie mogłem mówić do was jako do duchowych, ale jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie.

И҆ а҆́зъ, бра́тїе, не мого́хъ ва́мъ глаго́лати ꙗ҆́кѡ дꙋхѡ́внымъ, но ꙗ҆́кѡ плѡ́тѧнымъ, ꙗ҆́кѡ младе́нцємъ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀.

2

Mlekiem was karmiłem, a nie [zwykłym] pokarmem, nie mogliście go bowiem przyjąć ani nawet teraz jeszcze nie możecie,

Млеко́мъ вы̀ напои́хъ, а҆ не бра́шномъ: и҆́бо не ᲂу҆̀ можа́сте, но нижѐ є҆щѐ мо́жете нн҃ѣ,

3

gdyż nadal cieleśni jesteście. Skoro bowiem wśród was jest zazdrość, kłótliwość i spory, to czyż nie cieleśni jesteście i nie postępujecie na miarę ludzką?

є҆ще́ бо пло́тстїи є҆стѐ. И҆дѣ́же бо въ ва́съ за̑висти и҆ рвє́нїѧ и҆ ра́спри, не пло́тстїи ли є҆стѐ и҆ по человѣ́кꙋ хо́дите;

4

Kiedy bowiem ktoś mówi: – Ja jestem Pawła, a drugi: – Ja Apollosa, to czyż nie jesteście cieleśni?

Є҆гда́ бо глаго́летъ кто̀: а҆́зъ ᲂу҆́бѡ є҆́смь па́ѵловъ, дрꙋгі́й же: а҆́зъ а҆поллѡ́совъ: не пло́тстїи ли є҆стѐ;

5

Bo kim jest Paweł? A kim Apollos? Sługami jedynie, dzięki którym uwierzyliście, i wedle tego, co Pan dał każdemu z nich.

Кто̀ ᲂу҆̀бо є҆́сть па́ѵелъ; кто́ же ли а҆поллѡ́съ; Но то́чїю слꙋжи́телїе, и҆́миже вѣ́ровасте, и҆ комꙋ́ждо ꙗ҆́коже гдⷭ҇ь дадѐ.

6

Ja zasadziłem, Apollos podlewał, lecz wzrost dał Bóg.

А҆́зъ насади́хъ, а҆поллѡ́съ напоѝ, бг҃ъ же возрастѝ:

7

Ani ten więc, który sadzi, jest kimś, ani ten, który podlewa, ale Bóg, który daje wzrost.

тѣ́мже ни насажда́ѧй є҆́сть что̀, ни напаѧ́ѧй, но возраща́ѧй бг҃ъ.

8

Ten, kto sadzi, i ten, kto podlewa, są jednym. A każdy własną zapłatę otrzyma według swego trudu.

Насажда́ѧй же и҆ напаѧ́ѧй є҆ди́но є҆ста̀: кі́йждо же свою̀ мздꙋ̀ прїи́метъ по своемꙋ̀ трꙋдꙋ̀.

Ew. Mt 13,31-36
Mt 13, 31

Rzecze Pan taką przypowieść: – Podobne jest Królestwo Niebios do ziarnka gorczycy, które człowiek wziąwszy zasiał na polu swoim.

Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: подо́бно є҆́сть црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное зе́рнꙋ горꙋ́шичнꙋ, є҆́же взе́мъ (л. к҃ѳ) человѣ́къ всѣ́ѧ на селѣ̀ свое́мъ.

32

Najmniejsze wprawdzie jest ze wszystkich nasion, gdy jednak wyrośnie, większe jest od innych roślin i staje się drzewem, tak że ptaki niebiańskie przylatują i wiją sobie gniazda na jego gałęziach.

є҆́же ма́лѣйше ᲂу҆́бѡ є҆́сть ѿ всѣ́хъ сѣ́менъ: є҆гда́ же возрасте́тъ, бо́лѣе (всѣ́хъ) ѕе́лїй є҆́сть и҆ быва́етъ дре́во, ꙗ҆́кѡ прїитѝ пти́цамъ небє́снымъ и҆ вита́ти на вѣ́твехъ є҆гѡ̀.

33

Powiedział im inną przypowieść: – Podobne jest Królestwo Niebios do zaczynu, który kobieta wziąwszy wmieszała w trzy miary mąki, tak że wszystko się zakwasiło.

И҆́нꙋ при́тчꙋ гл҃а и҆̀мъ: подо́бно є҆́сть црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное ква́сꙋ, є҆го́же взе́мши жена̀ скры̀ въ са́тѣхъ трїе́хъ мꙋкѝ, до́ндеже вскисо́ша всѧ̑.

34

To wszystko powiedział Jezus do tłumów w przypowieściach, a bez przypowieści nic do nich nie mówił.

Сїѧ̑ всѧ̑ гл҃а і҆и҃съ въ при́тчахъ наро́дѡмъ, и҆ без̾ при́тчи ничесо́же гл҃аше къ ни̑мъ:

35

Aby się wyjaśniło, co jest powiedziane przez proroka mówiącego: Otworzę w przypowieściach usta moje i ogłoszę to, co ukryte od założenia świata.

ꙗ҆́кѡ да сбꙋ́детсѧ рече́нное прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ: ѿве́рзꙋ въ при́тчахъ ᲂу҆ста̀ моѧ̑: ѿры́гнꙋ сокровє́ннаѧ ѿ сложе́нїѧ мі́ра.

36

Wówczas Jezus zostawiwszy tłumy przyszedł do domu. I podeszli do Niego uczniowie Jego, mówiąc: – Objaśnij nam przypowieść o kąkolu na polu.

Тогда̀ ѡ҆ста́вль наро́ды, прїи́де въ до́мъ і҆и҃съ. И҆ пристꙋпи́ша къ немꙋ̀ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, глаго́люще: скажѝ на́мъ при́тчꙋ пле́вєлъ се́льныхъ.