Zaproszenie na święta do Monasteru świętych Marty i Marii na św.
Zaproszenie na święta do Monasteru świętych Marty i Marii na św. górze Grabarce przyjąłem z radością. W drogę wyruszyliśmy w Wielki Czwartek rano, piszę wyruszyliśmy, bo jak zwykle nieodłącznym towarzyszem moich peregrynacji był fotograficzny aparat z zestawem „garderoby” na wszelkie sytuacje. Od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że to on rządzi i apodyktycznie narzuca warunki w naszym niełatwym związku.
Perspektywa spędzenia tych najważniejszych i najpiękniejszych świąt właśnie na św. Górze napawała radością, ale i niepokojem. Niełatwo bowiem samemu przeżywać głębię nabożeństw pracując, a w dodatku mając świadomość, że się przeszkadza duchownym i wiernym.Trudno być obojętnym na ich słuszną niechęć. Tworząc fotograficzną relację w takich warunkach potrzebuję więcej zdjęć do wyboru,a zatem powstaje więcej zamieszania podczas fotografowania. Chciałbym oczywiście tylko raz nacisnąć na spust migawki i mieć pewność, że ujęcie będzie najlepsze z możliwych. Niestety pomimo niemałego doświadczenia, takie sytuacje zdarzają się sporadycznie.
Pobyt na Grabarce zapoczątkowałem w czwartek wieczorem uczestniczeniem w niezwykle mistycznej jutrzni Wielkiego Piątku. Podczas tego wieczornego nabożeństwa przy świecach czytanych było 12 fragmentów Ewangelii wspominających to co zdarzyło się od Ostatniej Wieczerzy do śmierci Chrystusa na krzyżu. Skąpe światło migoczących płomyków zapalonych przez wiernych gromnic dopełniały misterium. W moim odczuciu jest to jedno z najpiękniejszych i najbardziej poruszających nabożeństw. Następnego dnia wczesnym popołudniem rozpoczęła się wieczernia Wielkiego Piątku, poświęcona śmierci i zdjęciu z krzyża Chrystusa. Tym razem świątynia nie mieściła wiernych. Tłumnie przybyli z rodzinami mieszkańcy okolicznych miejscowości, pątnicy oraz znacząca grupa turystów. Kulminacyjnym momentem nabożeństwa było wyniesienie całunu (cs. płaszczenicy), przeniesienie jej nad wiernymi, a następnie z procesją wokół świątyni. Wprowadzona do świątyni, a następnie ułożona na symbolicznym grobie stała się obiektem szczególnego kultu, kolejno duchowni i wierni oddawali przed nią pokłony i trzykrotnie całowali.
Jeszcze tego samego dnia wieczorem rozpoczęła się jutrznia Wielkiej Soboty z symbolicznym pogrzebem Chrystusa. I znowu pogrążone w półmroku wnętrze rozświetlały płomyki zapalonych przez wiernych świec. W trakcie tego uroczystego nabożeństwa procesja z wyniesioną płaszczenicą przy bijących dzwonach, trzykrotnie okrążyła cerkiew. Po procesji płaszczenica wróciła na poprzednie miejsce w centrum świątyni. Smutne pogrzebowe pieśni nadały temu nabożeństwu niezwykle podniosły charakter. Świętą Liturgię zakończyło poświęcenie chleba i wina (wg. tradycji pokarmu rozmodlonych wiernych oczekujących święta Zmartwychwstania Pańskiego), a następnie wspólne go spożywanie.
Paschalne triduum zakończyło długo wyczekiwane nabożeństwo Wielkanocne. Zaczęło się w Wielką Sobotę przed północą krótkim kanonem połączonym z odniesieniem płaszczenicy do ołtarza, a następnie już po północy paschalną jutrznią. Dźwięki mocno bijących dzwonów towarzyszyły duchownym i wiernym w uroczystej procesji okrążającej cerkiew, na jej zakończenie kapłan niczym anioł odsuwający grobowy kamień, krzyżem otworzył wrota i wkroczył z wiernymi do świątyni, oznajmiając: Christos Woskresie (Chrystus Zmartwychwstał), a wierni odpowiadali Woistinu Woskresie (Prawdziwie Zmartwychwstał).
Paschalną Liturgię kończyło poświęcenie Artosu, specjalnego chleba – symbolu, że Chrystus stał się dla nas prawdziwym chlebem życia. Zmęczeni, ale szczęśliwi uczestnicy Boskiej Liturgii opuszczali świątynie na św. Górze Grabarce zabierając ze sobą Święty Ogień dostarczony z Jerozolimy.
Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ MARIUSZ WIDERYŃSKI – fotograf, animator, nauczyciel akademicki i teoretyk fotografii. Z wykształcenia geolog, ale jego życiową pasją i zawodem jest fotografia. Doktor Sztuki Filmowej – doktorat na Wydziale Operatorskim i Realizacji Telewizyjnej w PWSFTviT im. L. Schillera w Łodzi, członek Stowarzyszenia Autorów „ZAiKS” oraz Związku Polskich Artystów Fotografików, w którym w latach 2005-2011 pełnił funkcję prezesa Związku. Pomysłodawca oraz kurator ponad 90 wystaw fotografii w kraju i za granicą. Organizator plenerów oraz warsztatów fotograficznych o zasięgu międzynarodowym. Juror i recenzent fotografii w krajowych oraz międzynarodowych konkursach i przeglądach portfolio reviews. Jest również współautorem nowatorskiego cyklu koncertów Partytury Fotograficzne, których celem jest poszukiwanie relacji pomiędzy obrazem i dźwiękiem, fotografią i muzyką współczesną. W tym projekcie zestaw fotografii stanowi współczesną partyturę, podstawę do stworzenia utworu muzycznego. Przy realizacji Partytur współpracuje z najwybitniejszymi kompozytorami i wykonawcami muzyki współczesnej. Obszarem zainteresowań twórczych artysty jest człowiek, a właściwie relacje pomiędzy rzeczywistością i przemijaniem. Swoje prace pokazywał podczas wielu wystaw indywidualnych oraz zbiorowych w kraju i za granicą. Zajmuje się też fotografią ilustracyjną i grafiką użytkową. W swoim dorobku ma m.in. blisko 30 autorskich wydawnictw albumowych. Pracę twórczą od lat łączy z dydaktyczną. Jest adiunktem w Katedrze Fotografii i Realizacji Obrazu, Wydziału Sztuki Mediów i Scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest również wykładowcą fotografii w Warszawskiej Szkole Filmowej. Od 1978 jest czynnym ratownikiem górskim GOPR i przewodnikiem beskidzkim.
— Mariusz Wideryński
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.