Wdzięczność pod koniec dnia nie polega na udawania, że wszystko było łatwe. Chodzi o zauważenie delikatnych darów, które Bóg umieścił na twojej drodze – siły, o której istnieniu nie wiedziałeś, drobnej życzliwości, którą otrzymałeś, chwili spokoju, która cię zaskoczyła.
Gdy światło dnia zacznie dziś gasnąć, a wokół zapadnie cisza, pozwól swojemu sercu odetchnąć na chwilę. Przetrwałeś kolejny dzień – być może z radością, być może z trudnościami – ale ani jednego kroku nie zrobiłeś sam. Chrystus szedł z tobą, nawet w chwilach, gdy czułeś się zmęczony, przytłoczony lub niewidzialny.
Wdzięczność pod koniec dnia nie polega na udawania, że wszystko było łatwe. Chodzi o zauważenie delikatnych darów, które Bóg umieścił na twojej drodze – siły, o której istnieniu nie wiedziałeś, drobnej życzliwości, którą otrzymałeś, chwili spokoju, która cię zaskoczyła, ochrony, która cię niosła, prostego oddechu, który wciąż bierzesz. To znaki Jego miłości, delikatnej i nieustającej.
Więc gdy dziś wieczorem zamkniesz oczy, ofiaruj swoje zmartwienia Panu, który czule je pielęgnuje. Szepcz pokorną modlitwę ufności:
„Chwała Bogu za wszystko”.
Niech wdzięczność podniesie cię na duchu, ukoi twoje serce i przypomni ci, że jutro jest nowym darem – ofiarowanym przez Boga, który nigdy nie przestaje cię kochać.
archimandryta Avgoustinos Psomas (tłum. Gabriel Szymczak)
za: Kimisis Tis Theotokou Greek Orthodox Church, Holmdel
fotografia: Kcenia Belova /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.