> » patrologia












Św. Atanazy Wielki nie wykluczał możliwości istnienia ludzi żyjących całkowicie bez grzechu. W jego opinii tak żyli prorocy Jeremiasz i Jan Chrzciciel (Orationes contra Arianos, 3, 33). Jak obecnie prawosławie podchodzi do tej części jego nauczania, tj. uznania bezgrzeszności tych proroków? Michał

Wyrażenia św. Atanazego jak wskazuje autor pytania znajdują się w jego traktacie „Mowy przeciwko arianom”. Cały ten tekst jest poświęcony właściwemu rozumieniu aktu wcielenia Syna Bożego i odkupieniu człowieka, które to zdarzenia arianie rozumieli wg św. Atanazego w sposób niewłaściwy. W tym też kontekście należy odnieść się do słów mówiących o bezgrzeszności proroka Jeremiasza i św. Jana Chrzciciela (jak też wielu innych świętych jak mówi w tym tekście Atanazy), którzy nie popełnili grzechu Adama tj. nie sprzeciwili się woli Bożej. Pomimo tego, że żyli oni bez grzechu (tj. nie sprzeciwili się woli Bożej), to oni również oczekiwali przyjścia w ciele samego Boga. Akt odkupienia, przekonuje św. Atanazy był potrzebny zarówno tym, którzy zgrzeszyli (większości ludzi) jak też tym, którzy wiedli życie święte (nie zgrzeszyli), jak wspomniani dwaj prorocy. Odnosząc się ogólnie do grzeszności człowieka, Cerkiew naucza, że każdy człowiek popełnia grzechy w życiu. W modlitwach związanych z nabożeństwami za zmarłych mowa jest o tym, że „nie ma człowieka, który by żył i nie zgrzeszył”. W tekście św. Atanazego mowa jest o nie popełnieniu grzechu adamowego tj. nieposłuszeństwa. 

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, patrologia



ałbym prosić o wyjaśnienie mi nauki prawosławnej odnośnie upadku Adama i zbawienia przez Chrystusa. Katolicka koncepcja mówi o: zgladzeniu grzechu pierworodnego (gp), o tym, że Jezus i Maryja bylo bez gp. I zbawienie polega w głównej mierze na odkupieniu z grzechu. Soteriologia prawoslawna mówi bardziej o odnowieniu natury, nowym stworzeniu w Chrystusie. Ale jak wtedy rozumieć słowa: „Ty, któraś bez skazy Boga-Słowo porodziła, Ciebie wysławiamy”? Św. Jan Damasceński pisze, że pod dwoma względami ta „nieskazitelność” jest ponad prawami natury. „Ponieważ (Chrystus) nie miał ojca, Jego narodzenie było ponad naturą następstwa pokoleń” i „w tym, że Jego urodzenie było bezbolesne, było ponad prawami natury.” Ale czym to się różni od koncepcji niepokalanego poczęcia Maryi i narodzin Bogarodzicy i Chrystusa bez gp? (Przecież w prawoslawiu nie ma gp). Daniel

Myślę, że potrzebny byłby dla nas cały traktat, aby nakreślić i wyjaśnić zawiłości, które zostały przedstawione w pytaniu. Określenie „grzech pierworodny” w znaczący sposób jest związane z nauką św. Augustyna i jego dysputą z Pelagiuszem. W pismach greckich Ojców Kościoła takie określenie rzeczywiście nie występuje. Ojcowie wschodni bardziej mówili o „grzechu Adama”. Czy pojęcie „grzechu pierworodnego” i „grzechu Adama” jest tożsame? Nie zupełnie, ale koncepcja jest dość podobna. Ponadto w teologii prawosławnej szczególnie tej od XIX w. określenie „grzech pierworodny” występuje dość często. Dlatego też nie można mówić, że w teologii prawosławnej nie ma „grzechu pierworodnego”. W teologii wschodniej bardziej mówi się o konsekwencjach grzechu Adama, którą jest śmiertelność człowieka. Kościół prawosławny nigdy nie nauczał o niepokalanym poczęciu Marii Panny. Wręcz uważa to za znaczący błąd, który zaistniał w nauczaniu Kościoła rzymskokatolickiego. Święta Dziewica, została poczęta jak każdy inny człowiek przez swoich rodziców Joakima i Annę. Bóg jednak wybrał ją za godną, aby z niej narodził się Zbawiciel. Ta godność wynika z jej osobistego zaangażowania i wyboru Bożego. Jedynie narodzenie Chrystusa jest odmienne od narodzenia każdego innego człowieka. W narodzeniu Zbawiciele nie bierze udziału pierwiastek męski. Słowo Boże zamieszkało w łonie Maryi za sprawą Ducha Świętego. Od samego początku w swoim łonie nosiła ona pierwiastek Boży- Boga Słowo, dla tego też jest Bożą rodzicielką tj. Bogorodzicą. W ten sposób możemy mówić, że „bez skazy porodziła Boga-Słowo” (odnośnie cytatu ze św. Jana Damasceńskiego).

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, patrologia, Pismo Święte (egzegeza)



Jak Prawosławie objaśnia 4-te Przykazanie „Pamiętaj na dzień sobotni, abyś go święcił: sześć dni pracuj i wykonaj w nich wszystkie roboty twoje, ale w dzień siódmy sobota – Panu Bogu twemu.” Mam styczność z tzw. subotnikami i muszę mieć twarde argumenty. Aga

Sława na wieki!

Cerkiew rozumie to przykazanie całkowicie tradycyjnie, a więc jest to nakaz świętowania szabatu, który Bóg skierował do Izraelitów. Rozumiem jednak, że pytanie dotyczy recepcji tego przykazania w Chrześcijaństwie i tego dlaczego my Prawosławni świętujemy Niedzielę a nie Sobotę. Rzeczywiście Cerkiew od samego początku, a więc już od pierwszych lat po Zmartwychwstaniu Chrystusa przeniosła akcent „Dnia Świętego” z soboty na niedzielę. Jednakże nie była to zwykła zamiana dni, ale głęboka przebudowa całego sensu i teologicznej treści „Dnia Świętego”. Dla żydów szabat był przede wszystkim dniem odpoczynku na pamiątkę tego, iż „gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając” (Rdz 2,2-3). 

Czytaj dalej

Kategorie: ks. Igor Habura, patrologia, Pismo Święte (egzegeza), tłumaczenia/język nabożeństw, wiara