Euchologion (księga posług religijnych) zawiera kilka modlitw (i obrzędów) związanych z opętaniem, m.in.:
„Obrzęd modlitewny za słabych, dręczonych przez duchy nieczyste”,
„Modlitwy nad dręczonymi przez demonów”,
„Modlitwa nad domem, dręczonym przez duchy nieczyste”.Nie widzę więc problemu, żeby duchowny pomodlił się indywidualnie. Sugeruję jednak zacząć od rozmowy/spowiedzi z doświadczonym duchownym. Czasami problem nie leży tam, gdzie myślimy.
Odpowiedź na część pytania już została udzielona: https://cerkiew.pl/zapytaj/?p=4375
Na drugą cześć pytania można znaleźć odpowiedź w Dziejach Apostolskich: „Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane!” (Dz 10,9-16).
Niestety nie jestem w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi, gdyż zależy to od parafii. Najlepiej zapytać proboszcza, co byłoby przydatne. Tradycyjną potrawą przynoszoną na panichidę jest koliwo, które po pobłogosławieniu było rozdawane biedakom z prośbą o modlitwę za wspominane osoby.
Szanowny Panie,nie spotkałem się z powszechnym kultem św. Brunona (w schimie Bonifacego) w Cerkwi prawosławnej. Przywołane źródła świadczą o tym, że jest czczony lokalnie. Moim zdaniem, nie ma żadnych przeszkód, żeby uznawać go za świętego prawosławnego.
Według Typikonu jerozolimskiego do Soboty Łazarza do Antypaschy nie powinno się sprawować panichid (stąd mamy Radonicę we wtorek po Niedzieli o Tomaszu). To szczególny czas, podczas którego koncentrujemy się na byciu razem z Chrystusem. W związku z tym, w wielu parafiach w tym okresie nie dodaje się podczas liturgii ektenii za zmarłych. Podczas proskomidii oczywiście wspomina się zarówno żywych, jak i zmarłych. Wspomnienie rocznicowe należy uzgodnić z proboszczem parafii (zależy od tradycji danej parafii). Zgodnie z niektórymi lokalnymi tradycjami przenosi się je na np. Sobotę Łazarza lub Wtorek/Sobotę Paschy. W domowej modlitwie nie ma przeszkód, żeby wspominać swoich zmarłych bliskich każdego dnia. Pobożnym zwyczajem jest np. czytanie Psałterza, akatystu za zmarłych i odmówienie modlitwy za zmarłych z modlitewnika.
Nie wiem. Takie kwestie należy wyjaśniać ze swoim spowiednikiem.
Nie spotkałem się z takimi świętymi w naszej Cerkwi. Ogólnie pojęcie „świętych patronów” dziedzin życia jest obce prawosławnej liturgice.
Tym niemniej, po krótkim przeglądzie, podaję ze źródeł światowych: św. Nektariusz z Eginy – w Grecji został ogłoszony patronem sportowców; m.in. jako pierwszy wprowadził piłkę nożną jako dyscyplinę sportową do szkoły; popierał i wspierał zajęcia sportowe i kluby sportowe; ap. Paweł – w swoich listach nawiązuje do zawodów sportowych (m.in. „A każdy ze zmagających się (z gr. atletów, sportowców) od wszystkiego się powstrzymuje: tamci, aby otrzymać więdnący wieniec, a my – niewiędnący. Ja zatem nie tak biegnę, jakbym nie znał celu, nie tak uderzam, jakbym bił powietrze. Ale ujarzmiam moje ciało i zniewalam, abym innym zwiastując, sam nie okazał się niewypróbowany.” 1 Kor 9,25-27;”A jeśliby ktoś i walczył jak atleta, to nie otrzyma wieńca, jeśliby walczył niezgodnie z zasadami.” 2 Tm 2,5);Wspominani są także m.in.: męcz. Sebastian – patron łucznictwa i strzelectwa (za wikipedia) i męcz. Nestor.
Myślę, że przed zawodami sportowymi (ale i po nich) modlitewne zwrócenie się do swojego świętego patrona lub bezpośrednio do Boga będzie dobrą praktyką.
Na rozmowę najlepiej umówić się telefonicznie. Spis parafii z danymi kontaktowymi można znaleźć m.in. na www.orthodox.pl (zakładka „administracja”). Wchodząc do świątyni należy zachować szacunek. W przypadku świątyń chrześcijańskich, moim zdaniem, należy przestrzegać własnych tradycji, nie naruszając tradycji gospodarzy (np. uczynić znak krzyża w swojej tradycji).
Czytanie kanonu św. Andrzeja z Krety nie jest zarezerwowane tylko dla prezbiterów (batiuszek). Podczas nabożeństwa w cerkwi, przewodniczący wspólnoty (czyli proboszcz) ma prawo decydować, kto ma czytać kanon. W naszej tradycji zwykle jest to biskup lub prezbiter.
Szanowna Pani, częstotliwość i przygotowanie do św. Komunii należy uzgodnić ze swoim spowiednikiem. W przypadku, gdy przystępujemy do Pryczastija rzadko, moim zdaniem, należy każdorazowo podejść do spowiedzi. Zaobserwowana przez Panią praktyka „nie jest nowa, to stara praktyka Cerkwi, która pozwala żyć autentycznym życiem eucharystycznym i była stosowana w wielu lokalnych Cerkwiach.” (o. Andrzej Kuźma, https://cerkiew.pl/zapytaj/?p=3928)