> » W sieci można znaleźć informacje na temat działalności Czarnogórskiej Cerkwi Prawosławnej w Polsce, jej wiernych oraz duszpasterzu – o. Rafale Szwedowiczu. Co stoi na przeszkodzie, ażeby ta wspólnota działała w ramach jurysdykcji PAKP? Rozumiem status kanoniczny Cerkwi Czarnogórskiej ale czy my prawosławni, nie powinniśmy działać na rzecz jedności, zwłaszcza pośród innych prawosławnych? Może warto wystosować jakiś apel do tego duchownego nawołujący do jedności z Cerkwią kanoniczną, np. w Polsce.












W sieci można znaleźć informacje na temat działalności Czarnogórskiej Cerkwi Prawosławnej w Polsce, jej wiernych oraz duszpasterzu – o. Rafale Szwedowiczu. Co stoi na przeszkodzie, ażeby ta wspólnota działała w ramach jurysdykcji PAKP? Rozumiem status kanoniczny Cerkwi Czarnogórskiej ale czy my prawosławni, nie powinniśmy działać na rzecz jedności, zwłaszcza pośród innych prawosławnych? Może warto wystosować jakiś apel do tego duchownego nawołujący do jedności z Cerkwią kanoniczną, np. w Polsce.

O działalności Rafała Szwedowicza zacząłem interesować się dopiero po pojawieniu się tego pytania. Wcześniej o nim nic nie słyszałem. Zapoznając się z informacjami, które dostępne są w internecie mogę powiedzieć, że jest to typowy obraz zabawy w prawosławie jaki spotykamy często na zachodzie Europy. Pewnego rodzaju odkrywanie prawosławia i swoista fascynacja prowadzą do pewnych samozwańczych kroków określania siebie duchowym lub (jak to bywa we Francji) biskupem. Nazwisko Szwedowicz raczej nie wskazuje na serbskie pochodzenie, więc dlaczego taka „misja” czarnogórska w Polsce, gdzie istnieje Cerkiew Autokefaliczna? Jeśli Rafał Szwedowicz chce być prawosławnym to nie widzę problemu wstąpienia do Kościoła prawosławnego. Po odpowiednim przygotowaniu można ubiegać się również o święcenia kapłańskie. Natomiast ta działalność Rafała Szwedowicza o której możemy dowiedzieć się z informacji internetowych brzmi dość niepoważnie.        

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, wiara, życie duchowe