> » Jestem katechumenem i dążę do przyjęcia prawosławia. Naszła mnie taka myśl: „Co gdybym teraz umarł?”. No właśnie co wtedy? Czy zostałbym potępiony? Nie jestem jeszcze na Arce Zbawienia jaką jest Cerkiew. Ojcowie Kościoła mówią o tym właśnie że nie można być przecież zbawionym poza Cerkwią. > Albowiem tylko przez nią [Cerkiew] Bóg chętnie przyjmuje ofiarę, tylko ona z pewnością wstawia się za tymi, którzy błądzą. Dlatego też Pan nakazał w odniesieniu do ofiary baranka: “W jednym i tym samym domu winna być spożyta. Nie można wynieść z tego domu żadnego kawałka mięsa na zewnątrz,” (Wyjścia 12:46). Bo baranek jest spożywany w jednym domu, ponieważ prawdziwa Ofiara Odkupiciela jest składana w jednej Cerkwi Powszechnej. A prawo Boże nakazuje, by jego ciało nie było wynoszone na zewnątrz, gdyż zabrania dawać to, co święte, psom (Mateusza 7:6). To ona jedna [Cerkiew] jest miejscem, w którym dobre dzieło przynosi owoc, dlatego tylko ci, którzy pracowali w winnicy, otrzymali zapłatę denara (Mateusza 20:10). To ona jedna strzeże tych, którzy są w niej umieszczeni, silną więzią miłości. Dlatego też wody potopu uniosły wprawdzie arkę, ale zniszczyły wszystkich, którzy znaleźli poza nią. Tylko w niej prawdziwie oglądamy niebieskie tajemnice. Dlatego Pan mówi do Mojżesza: “Oto miejsce obok Mnie, stań przy skale” (Wyjścia 33:21). I nieco dalej: “A gdy cofnę rękę, ujrzysz Mnie z tyłu” (Wyjścia 33:23). Ponieważ prawda objawia się wyłącznie w Cerkwi Powszechnej, Pan mówi, że jest miejsce przy Nim, z którego można Go oglądać. Mojżesz zostaje postawiony na skale, aby ujrzeć postać Boga, ponieważ ten, kto nie zachowuje stałości w wierze, nie rozpoznaje obecności Bożej. O tej właśnie stałości Pan mówi: “Na tej skale zbuduję Cerkiew moją” (Mateusza 16:18). Święty Grzegorz Wielki, Moralia – Komentarz do Księgi Hioba, Księga XXXV.12-13 Szymon












Jestem katechumenem i dążę do przyjęcia prawosławia. Naszła mnie taka myśl: „Co gdybym teraz umarł?”. No właśnie co wtedy? Czy zostałbym potępiony? Nie jestem jeszcze na Arce Zbawienia jaką jest Cerkiew. Ojcowie Kościoła mówią o tym właśnie że nie można być przecież zbawionym poza Cerkwią. > Albowiem tylko przez nią [Cerkiew] Bóg chętnie przyjmuje ofiarę, tylko ona z pewnością wstawia się za tymi, którzy błądzą. Dlatego też Pan nakazał w odniesieniu do ofiary baranka: “W jednym i tym samym domu winna być spożyta. Nie można wynieść z tego domu żadnego kawałka mięsa na zewnątrz,” (Wyjścia 12:46). Bo baranek jest spożywany w jednym domu, ponieważ prawdziwa Ofiara Odkupiciela jest składana w jednej Cerkwi Powszechnej. A prawo Boże nakazuje, by jego ciało nie było wynoszone na zewnątrz, gdyż zabrania dawać to, co święte, psom (Mateusza 7:6). To ona jedna [Cerkiew] jest miejscem, w którym dobre dzieło przynosi owoc, dlatego tylko ci, którzy pracowali w winnicy, otrzymali zapłatę denara (Mateusza 20:10). To ona jedna strzeże tych, którzy są w niej umieszczeni, silną więzią miłości. Dlatego też wody potopu uniosły wprawdzie arkę, ale zniszczyły wszystkich, którzy znaleźli poza nią. Tylko w niej prawdziwie oglądamy niebieskie tajemnice. Dlatego Pan mówi do Mojżesza: “Oto miejsce obok Mnie, stań przy skale” (Wyjścia 33:21). I nieco dalej: “A gdy cofnę rękę, ujrzysz Mnie z tyłu” (Wyjścia 33:23). Ponieważ prawda objawia się wyłącznie w Cerkwi Powszechnej, Pan mówi, że jest miejsce przy Nim, z którego można Go oglądać. Mojżesz zostaje postawiony na skale, aby ujrzeć postać Boga, ponieważ ten, kto nie zachowuje stałości w wierze, nie rozpoznaje obecności Bożej. O tej właśnie stałości Pan mówi: “Na tej skale zbuduję Cerkiew moją” (Mateusza 16:18). Święty Grzegorz Wielki, Moralia – Komentarz do Księgi Hioba, Księga XXXV.12-13 Szymon

Odpowiedź rozpocznę od pytania: „Co decyduje o przystąpieniu/przyjęciu do prawosławia?” Można tu wskazać „kanoniczne” wskazania rozróżniające pomiędzy przyjmowaniem heretyków i  schizmatyków. W przypadku heretyków jest to ponowny chrzest; w przypadku schizmatyków to spowiedź i Eucharystia. Ale podkreślić tu trzeba, że w obu przypadkach wskazane misteria/sakramenty udzielane były dopiero po „nawróceniu się” zainteresowanych, porzuceniu, wyrzeczeniu się przez nich wcześniejszych błędnych twierdzeń/nauczania. Powrót do jedności wiary to „warunek konieczny” powrotu do jedności liturgicznej/sakramentalnej. Ani chrzest, ani Eucharystia nie mogą być udzielane „innowiercom”, którzy wyrazili chęć połączenia z Cerkwią, ale nie zrezygnowali z błędnych przekonań. Chrzest i Eucharystia to publiczne potwierdzenie zakończenia drogi powrotu heretyka/schizmatyka do „jednej prawdziwej wiary”.

Jeśli to wyjaśnienie nie wystarcza, przytoczę pewną opowieść, która powinna przekonać. Niestety nie pamiętam gdzie ją czytałem/słyszałem (mogły to być żywoty świętych) i nie jestem w stanie wskazać tekstu źródłowego. Pewien człowiek długo nie zgadzał się z przekazywanym mu nauczaniem Jezusa Chrystusa i Cerkwi. Jego przyjaciel nie poddawał się i wytrwale próbował go przekonać, dzielił się z nim swoją wiarą na wszelkie możliwe sposoby. Poważna choroba pobudziła tego człowieka do przemyśleń, pokajania – głębokiego zrozumienia, ziarenko wiary w jego sercu zakiełkowało. Prawdziwie zapragnął chrztu, poprosił przyjęcie do Cerkwi, ale zmarł zanim duchowny przybył, aby sprawować misterium chrztu. Mimo to, został przyjęty do Arki…

Wskazać tu też można na różne trudna okoliczności: gdy nie ma dostępu do wody, a jest pilna potrzeba, aby chrzest został udzielony, wodę mógłby „zastąpić” pustynny piasek. W okresach prześladowań chrześcijan pojawiał się „chrzest krwi” – „oddanie życia za wiarę w Jezusa Chrystusa przez męczennika, który nie zdążył przyjąć chrztu” (jak zwięźle objaśnia to Słownik Polskiej Terminologii Prawosławnej).Odpowiedź na Twoje pytania mogłaby zatem zabrzmieć następująco: nawet jeśli nie jesteś jeszcze w Arce, to płyniesz we właściwą stronę… „Tak trzymać!”, jak mówią żeglarze…

Kategorie: konwersja, Ks. Włodzimierz Misijuk, wiara, życie duchowe