W tym tygodniu prezentujemy Państwu fotoreportaż "Pustelnia Optyńska i jej freski", którego autorem jest Anton Pospelov - redaktor zaprzyjaźnionego z cerkiew.pl portalu www.pravoslavie.ru.
W tym tygodniu prezentujemy Państwu fotoreportaż "Pustelnia Optyńska i jej freski", którego autorem jest Anton Pospelov - redaktor zaprzyjaźnionego z cerkiew.pl portalu www.pravoslavie.ru.
Dodatkowo zamieszczamy krótką historię tego niezwykłego miejsca, którą opracował Grzegorz Szmyga.
Dokładny czas powstania tego monasteru nie jest znany. Zgodnie z legendą pierwsza wspólnota mnisza została założona w XIV lub XV w. przez zbójnika imieniem Opta, który pragnąc odpokutować swoje grzechy, osiadł w tym miejscu i przyjął zakonne imię Makary. Wiadomo, że w 1630 r. istniała na terenie monasteru drewniana cerkiew i sześć cel zamieszkałych przez dwunastu mnichów. Car Michał Fiodorowicz podarował Pustelni młyn i ziemię w Kozielsku pod uprawę ogrodów. W 1689 r. miejscowi bojarzy wznieśli cerkiew pw. Wprowadzenia Bogurodzicy do Świątyni.
Szczególnie trudny był dla monasteru wiek XVIII, gdy rosyjskie prawosławie przeżywało kryzys duchowy i organizacyjny. W owym czasie zlikwidowano wiele monasterów utrzymywanych przez państwo. Jednak monaster optyński nie był sponsorowany przez państwo, lecz utrzymywał się z własnych gospodarstw rolnych i młynów, dzięki czemu nie został od razu zlikwidowany. Borykał się jednakże z poważnymi trudnościami finansowymi i pod koniec tego stulecia znajdował się już na krawędzi upadku. Szczęśliwie jednak w 1795 r. metropolita moskiewski Platon (Lewszyn) przejeżdżający przez okolicę, zachwycony urokiem tego miejsca, postanowił podjąć kroki konieczne do odnowy życia monastycznego. Po powrocie do Moskwy wezwał do siebie znanego z bogatego życia duchowego o. Makarego, przełożonego jednego z moskiewskich monasterów, który prowadził zażyłą duchową korespondencję ze starcem Paisjuszem Wieliczkowskim. Na prośbę metropolity, Makary przysłał mu ze swego monasteru mnicha Abrahama, który miał zostać przełożonym w Optinie. Wraz z kilkoma braćmi, których zabrał ze swego macierzystego monasteru, o. Abraham przystąpił do prac przy odnowie Pustelni Optyńskiej (ros. Optinoj Pustyni). Dzięki jego ciężkiej, kilkuletniej pracy oraz dzięki dotacji w wysokości trzystu rubli rocznie od cara Pawła Piotrowicza, monaster znów się odrodził. Pamięć o ojcu Abrahamie pozostała w monasterze żywa. Wspominano go jako wielkiego odnowiciela i doświadczonego przewodnika w życiu duchowym, który przejął od swego duchowego ojca Makarego, rady św. Paisjusza Wieliczkowskiego. Wpływy wielkiego starca dotarły do kozielskiego monasteru także poprzez innego ucznia św. Paisjusza - mnicha Teofana, który w 1800 r. osiedlił się w Pustelni.
Następnym ważnym etapem rozwoju monasteru było założenie w 1821 r. skitu pw. św. Jana Chrzciciela, który miał stworzyć mnichom, pragnącym prowadzić bardziej kontemplacyjny tryb życia, odpowiednie ku temu warunki, poprzez odizolowanie braci od powiększającego się stale potoku pielgrzymów napływających do pustelni. Wygląd owego skitu został dość wiernie opisany przez Fiodora Dostojewskiego w powieści „Bracia Karamazow”.
Wkrótce potem biskup Filaret zaprosił do osiedlenia się w monasterze znanych sobie pustelników z lasów rosławskich: Dosyteusza, Mojżesza, Antoniego, Ilariona i innych. Kilka lat później przełożonym monasteru został o. Mojżesz, zaś przełożonym skitu jego brat Antoni. W ten sposób życie duchowe Pustelni Optyńskiej skoncentrowało się w rękach doświadczonych obrońców dzieła starca Paisjusza. O szybkim rozwoju pustelni świadczyła także stale zwiększająca się liczba mnichów, w 1862 r. było ich już stu pięćdziesięciu. Wkrótce monaster rozpoczął działalność wydawniczą. Na początku wydano żywot starca Paisjusza, a następnie przystąpiono do publikowania przekładów tekstów patrystycznych odnoszących się do życia duchowego. W przeciągu kilkudziesięciu lat monaster zamienił się w centrum życia duchowego ówczesnej Rosji. Jak pisał później Włodzimierz Łosski: "Wszystkie drogi duchowe XIX – wiecznej Rosji krzyżowały się w Pustelni Optyńskiej".
Jednakże tym, co najbardziej rozsławiło kozielski monaster było starczestwo. Pierwszym z wielkich optyńskich starców był starzec Lew, który trafił do Pustelni Optyńskiej jako nowicjusz w wieku dwudziestu dziewięciu lat. Nie zagrzał tam jednak zbyt długo miejsca. Pustelnia dopiero zaczynała się odradzać. Przeszedł więc do monasteru Białe Brzegi, gdzie poznał uczniów starca Paisjusza: Fiodora oraz Kleofasa. Pod ich czujnym okiem przez kolejne lata wzrastał duchowo, aż w końcu się usamodzielnił i po śmierci swoich mistrzów sam zyskał uznanie jako starzec. W 1829 r. na zaproszenie o. Mojżesza starzec Lew, wraz ze swoimi sześcioma uczniami, osiedlił się w monasterze.
Z woli Bożej w Pustelni Optyńskiej, jak w ognisku soczewki, zbiegły się tradycje i wskazania św. Paisjusza Wieliczkowskiego, przynoszone tu ze wszystkich stron przez różne osoby, które swoje duchowe doświadczenie zdobywały pod kierunkiem bezpośrednich uczniów tego wielkiego starca. Najpierw przez o. Abrahama, potem przez pustelników rosławskich i ostatecznie przez starca Lwa. Od tego momentu w Optinie rozpoczęła się epoka starczestwa, która w ciągu następnego stulecia wydała niezliczone duchowe owoce. W kilka lat później do Pustelni Optyńskiej z monasteru Świętej Trójcy w Szewsku, przeniósł się o. Makary, uczeń i w przyszłości następca starca Lwa.
Z biegiem lat oddziaływanie optyńskiego starczestwa stawało się coraz większe. Do monasteru ściągały coraz większe rzesze pielgrzymów. Co ciekawe do Lwa ciągnęli raczej prości ludzie, a także wielu mnichów, natomiast Makaremu Optina zawdzięczała nawiązanie kontaktów z wyższymi warstwami społeczeństwa: moskiewską i petersburską inteligencją, ludźmi nauki, pisarzami i filozofami. Do starca Makarego po duchowe wskazówki przyjeżdżała rodzina Kirijewskich: bracia Iwan i Piotr oraz żona Iwana, Natasza Arbieniewa. Kirijewscy, wykształceni ziemianie, mieli w pobliżu Pustelni Optyńskiej swój rodowy majątek. Najsławniejszy z nich, Iwan, był publicystą, krytykiem literackim i filozofem, jednym z czołowych przedstawicieli nurtu słowianofilstwa. Oboje z żoną stali się duchowymi dziećmi starca Makarego. Jego osądowi Iwan starał się poddawać swoje pisma filozoficzne i teologiczne. Znajdując w starcu zarówno głęboką wiarę, znajomość Świętej Tradycji Kościoła, jak i duży potencjał intelektualny. To właśnie Kirijewski i starzec Makary zainicjowali wspólnie działalność wydawniczą monasteru.
Następcą Makarego został jego uczeń Ambroży. Starczestwo Ambrożego łączyło w sobie cechy duchowości zarówno o. Lwa jak i o. Makarego, stanowiąc syntezę i najpełniejsze urzeczywistnienie ideału rosyjskiego duchowego przewodnictwa. Starzec Ambroży nie tylko przyjmował tłumy pielgrzymów – prostych ludzi, ale i inteligencję. Jedni i drudzy byli dla niego jednakowo ważni i bliscy. Nikt nie pozostawał bez słowa pocieszenia. Według o. Pawła Floreńskiego Optina stała się duchowym sanatorium dla wielu zranionych dusz. Starzec prowadził również bogatą korespondencję oraz kontynuował i rozwijał działalność wydawniczą (przełożył „Drabinę” św. Jana Klimaka). Założył też nową wspólnotę mniszek w Szamordino. Monaster zasłynął łącznie z 14 starców, kanonizowanych później przez Rosyjski Kościół Prawosławny. Niemalże przez cały XIX oraz początek XX wieku, Optina była najsłynniejszym monasterem w Rosji, stanowiącym centrum jej życia duchowego. Duchowych wskazówek szukały tu nie tylko tłumy bezimiennych pielgrzymów, lecz również tak wybitne postaci rosyjskiej inteligencji jak Fiodor Dostojewski, Mikołaj Gogol, Lew Tołstoj i inni. Kres świetności monasteru położyła rewolucja październikowa. W 1923 r. bolszewicy zamknęli ostatecznie monaster i wypędzili mnichów. W budynkach monasterskich władze zorganizowały więzienie, w którym m. in. w 1940 r. przetrzymywano polskich oficerów przed ich egzekucją w lasach katyńskich.
Odrodzenie życia monastycznego nastąpiło w Optinie, dopiero po kilkudziesięciu latach. W 1987 r. ziemia oraz dawne budynki monasterskie zostały ponownie przekazane rosyjskiej Cerkwi. Sześć lat później w monasterze doszło do niezwykłego wydarzenia. W noc paschalną trzech mnichów: Fierapont, Wasilij oraz Trofim zostali bestialsko zamordowani. W oczach swych współbraci oraz zwykłych wiernych stali się męczennikami za wiarę.
— Magdalena Kucharewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.