Uroczystościom przewodniczył biskup Atanazy
Tegoroczne Święto Podwyższenia Krzyża Pańskiego wypadło w niedzielę – XVII Niedzielę po Pięćdziesiątnicy. Matka Cerkiew przygotowuje wiernych do tego wydarzenia o wiele wcześniej: w ubiegłym tygodniu przypadała przecież Niedziela przed Świętem Podwyższenia, a dodatkowo przez cały tydzień podczas porannych i wieczornych nabożeństw czytane były teksty liturgiczne wychwalające Święty Krzyż w związku ze zbliżającym się świętem.
W sobotni wieczór, 26 września, całonocne czuwanie sprawowano inaczej niż zazwyczaj, ponieważ wszystko, co najważniejsze, odbywało się w ołtarzu, a nie na środku świątyni. Działo się tak dlatego, że Drzewo Świętego Krzyża przez całe nabożeństwo spoczywało na ołtarzu. Wyjątkiem była świąteczna litija, którą pod przewodnictwem biskupa celebrowano przy wejściu do cerkwi.
Pod koniec całonocnego czuwania, podczas przedłużonego śpiewu „Swiatyj Boże”, biskup Atanazy wraz z duchownymi parafii wyniósł Święty Krzyż na środek świątyni. Zaraz potem Jego Ekscelencja dokonał wyjątkowego obrzędu: pobłogosławił Świętym Krzyżem cztery strony świata, bo w tym wydarzeniu uczestniczy cały świat.
Niedzielna Boska Liturgia zgromadziła pełną cerkiew wiernych, którzy przystąpili do Życiodajnych Sakramentów, a Eucharystii udzielano z trzech kielichów.
Homilię wygłosił dostojny Hierarcha, który przedstawił rys historyczny wydarzenia z IV wieku, ale odniósł się też do tego, jak współcześnie postrzega się znaczenie Świętego Krzyża w życiu świata. Władyka Atanazy nawoływał do godnego niesienia własnego życiowego krzyża, który przecież ma każdy – lżejszy czy cięższy. Przywołując ewangeliczne wezwanie Jezusa Chrystusa do pójścia za Nim, biskup Atanazy przypomniał o niezwykłej sile Krzyża jako duchowej broni, której możemy używać przeciwko diabłu, złym mocom i ich knowaniom. Znaku krzyża boją się demony, dlatego powinniśmy kreślić go na sobie godnie, a nie w pośpiechu czy bezmyślnie, jedynie machając ręką. Tylko wtedy moc Świętego Krzyża będzie nas wspierać w trudach dnia codziennego i w każdym życiowym wyzwaniu.
Pod koniec nabożeństw Władyka Atanazy, duchowni i wierni, przy śpiewie hymnów pokłonili się Świętemu Krzyżowi.
tekst i foto: redakcjalp
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.