Z narzędzia kaźni krzyż stał się narzędziem naszego zbawienia. Dzisiaj, kłaniając się krzyżowi i całując go, czcimy cierpienia i śmierć naszego Zbawiciela. Chlubimy się krzyżem, który dla nas jest i mocą, i chwałą, i mądrością Bożą, przez którą Bóg zbawia świat.
Drodzy Bracia i Siostry,
Dzisiejsze nabożeństwo przenosi nas do historycznych wydarzeń z początku IV wieku, kiedy z inicjatywy cesarzowej Heleny odnaleziono krzyż, na którym ukrzyżowany był Zbawiciel Jezus Chrystus, i w roku 326 zostało ustanowione święto nazywane Podwyższeniem Krzyża Pańskiego.
Teksty liturgiczne i czytane dziś fragmenty Pisma Świętego nie koncentrują jednak naszej uwagi na historii tego święta, ale raczej kierują ku krzyżowi, ku temu, czym dla wierzących jest Krzyż Chrystusowy. Poruszają one temat znaczenia krzyża, i jeśli tak można rzec – jego teologicznej interpretacji. W tekstach liturgicznych krzyż nazywany jest orężem przeciwko szatanowi, na widok którego boi się on i drży. Jest też mowa o tym, że krzyż jest raną dla demonów, znakiem naszego zbawienia, źródłem łaski i chwałą dla wiernych.
Krzyż tak naprawdę ciągle jest tematem wywołującym dysputy i spory. Nieustannie powraca pytanie o to, czy krzyż ma być eksponowany w miejscach publicznych, w urzędach i szkołach. Nadal także możemy spotkać ludzi, którzy szukają pretekstu do dyskusji na temat krzyża, próbują podać w wątpliwość sens oddawania mu czci, i w ten sposób zasiać w naszych umysłach i sercach ziarnko zwątpienia dla zasadności naszej wiary i praktyki.
Aby dokładniej zrozumieć teologiczne znaczenie krzyża, dobrze jest zwrócić uwagę na fragment 1. Listu Apostoła Pawła do Koryntian, który był dzisiaj czytany podczas Boskiej Liturgii. Apostoł Paweł już na samym początku listu mówi o tym, czym dla wierzących chrześcijan jest krzyż, jakie ma on dla nich znaczenie. Te sześć wersetów (od 18 do 24), do których dobrze jest jeszcze dodać werset wprowadzający (17), w najlepszy sposób wyjaśnia istotę czci krzyża i jest najlepszą odpowiedzią dla powątpiewających.
Apostoł Paweł pisze następująco:
Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą (1 Kor 1, 17-24).
W tak piękny sposób apostoł Paweł mówi nam, jakie znaczenie ma śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu i jakie wobec tego ma dla nas znaczenie sam krzyż. A czcimy krzyż, bowiem z narzędzia kaźni stał się on narzędziem naszego zbawienia. I rzeczywiście, dla wielu mowa o krzyżu wydaje się głupstwem, dla innych jest zgorszeniem - ale dla nas jest i mądrością, i mocą, i chwałą.
Apostoł Paweł w innym liście, Liście do Galacjan, mówi, iż chlubi się Krzyżem Chrystusowym – pisze: Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata (Ga 6, 14). Tak i każdy z nas ma się chlubić tym, że wierzy w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela, Który za nas został ukrzyżowany, za nas oddał życie na krzyżu, żebyśmy my mogli otrzymać życie wieczne. W tym się przejawia miłość Boża, a w tej miłości jest zawarta mądrość Krzyża.
Bracia i Siostry,
to dlatego dzisiaj w tekstach liturgicznych znajduje się odwołanie do praobrazu krzyża w Starym Testamencie. Ich treść przenosi nas do raju, gdzie zasadzone zostało drzewo życia, będące praobrazem krzyża; wspomina się też o Mojżeszu, który na pustyni kazał zawiesić węża na drzewie, co jest symbolem zbawienia. To archetypy tego, co dokonało się w Nowym Testamencie. W rzeczywistości, śmierć Syna Bożego na krzyżu była po to, byśmy my mogli żyć wiecznie.
Dzisiaj, kłaniając się krzyżowi i całując go, czcimy cierpienia i śmierć Zbawiciela, i w ten sposób pokazujemy, iż słowa apostoła Pawła bierzemy głęboko do swego serca. Chlubimy się krzyżem, który dla nas jest mądrością Bożą, przez którą Bóg zbawia świat.
abp Jakub (Kostiuczuk)
Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański
fotografia: Adrian Kazimiruk /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.