czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 29 sierpnia 2004

50-lecie parafii w Koszalinie

28 sierpnia parafia w Koszalinie przeżywała podwójną uroczystość.

Brak zdjęć

28 sierpnia parafia w Koszalinie przeżywała podwójną uroczystość. Pierwsze wydarzenie to święto parafialne - Zaśnięcia Bogurodzicy, drugie zaś to 50-lecie istnienia parafii. Z tej okazji z wizytą arcypasterską przybył do Koszalina ordynariusz diecezji Wrocławsko-Szcecińskiej, J.E. abp Jeremiasz, który w wigilię święta przewodniczył nabożeństwu całonocnego czuwania. W dzień Zaśnięcia Bogurodzicy, Władyka celebrował świętą Liturgię w asyście dwunastu duchownych. Koszalińska świątynia na czas uroczystości stała się celem nieoczekiwanie dużej ilości pielgrzymów i gości, w tym przedstawicieli innych Kościołów - z kraju i z zagranicy, delegatów władz wojewódzkich i miejskich na czele z Prezydentem miasta oraz wiernych z innych parafii. Liczba zgromadzonych osób przekroczyła 140.

„Pół wieku to dobry czas na podsumowania - tymi słowami przywitał Władykę proboszcz parafii, ks.prot. Mikołaj Lewczuk. Mogę z radością stwierdzić, że drzwi naszej świątyni są szeroko otwarte dla wszystkich. Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, Polacy, wierni innych narodowości - wszyscy są tu jak u siebie.” Dziękując za powitanie, J.E. życzył wszystkim, aby czasy przesiedleń wbrew woli nie powróciły, aby w spokoju i pokoju można było budować swój mały świat, i aby chleba, którym Władykę powitali parafianie, wszystkim było pod dostatkiem - mieszkańcom Koszalina i całej Ziemi.

Kierując słowa homilii do zgromadzonych Władyka wskazał na podobieństwo życia chrześcijanina do życia Matki Bożej, a Jej losów do postępowania samego Chrystusa. „Przyjmowanie woli Bożej z bezgranicznym zaufaniem, z wiarą wypływającą z wnętrza, z samej istoty człowieka przy jednoczesnej pełnej świadomości podejmowanych wyborów - oto, czego uczy nas Bogurodzica. Niesienie swego krzyża w pokorze, w cierpieniu, oddając swe życie na służbę bliźnim - tak Maria wypełniała przykazania Chrystusa. Przykład rodziców, Joachima i Anny uczy nas tego samego. Zwróćcie uwagę -mówił Władyka do obecnych - ucieszenie na starość- wymodlona, wyproszona u Boga córka, do 4 lat cieszy oko i serce rodziców po to, by Ci odprowadzili Ją do świątyni i oddali Bogu. Na zawsze. Nigdy do nich nie powróciła. Oto miara Miłości! Prosząc Bogurodzicę o modlitewną pomoc powinniśmy starać się naśladować również Jej życie - zgłębianie Pisma, znoszenia bólu, czasem cierpienia, gotowości do ofiary. Karamazow u Dostojewskiego pyta o przyczynę zła na świecie. ”Nie mogę uwierzyć w Boga - woła Karamazow - widząc łzy na twarzy niewinnego dziecięcia”. Świadomy chrześcijanin zna odpowiedź na takie pytania - każdy z nas niesie swój krzyż. Taki, jaki jest w stanie ponieść. Gdy wydaje nam się, że pomoc Boża gdzieś zanika, to nie znaczy, że tak jest. Po prostu w pewnych chwilach przestajemy ją widzieć, bowiem musimy pamiętać - napomniał ks. arcybiskup - że bez pomocy Bożej świat już dawno by się zawalił. I za pomoc, nieustającą pomoc Matki Bożej, za Jej poświęcenie, dzięki któremu Chrystus jest dziś obecny wśród nas - powinniśmy Bogurodzicy zwyczajnie, po ludzku podziękować.”

„Rozglądając się wokół - kontynuował Władyka - przyglądając się z perspektywy czasu otoczeniu, jestem pewien, że w każdym pokoleniu są ludzie, którzy swoje życie w znacznym stopniu uczynili podobnym do Bogurodzicy. To ludzie, którzy wywalczyli tą cerkiew, to filary i trzon tej parafii. Wystarczy wspomnieć, jak było wcześniej, porównać do tego, co mamy dziś. Jaki ogrom pracy, jaki wysiłek! A wiecie – dlaczego tak się stało, wbrew tylu przeciwnościom? - pytał Władyka. Bo zachowaliście czyste serca!” W tych ciepłych słowach J.E. podziękował tym, którzy tworzyli tą parafię, a szczególnie zasłużonym wręczył „Błogosławiennyje gramoty” i „Pochwalnyje listy”. Szczególnej wymowy nabrał fakt, że kilka dyplomów kierowanych było do ludzi, którzy już odeszli do Pana. Te zostały złożone na ręce najbliższych. „Ta niewielka karta kryje tak wiele dobra, o którym często wie tylko sam Pan Bóg i nieliczni z nas” - te słowa skierował ks. abp do obecnych, wręczając dyplomy i dziękując za trud i poświęcenie dla Prawosławia.

Po uroczystej procesji miało miejsce jeszcze jedno znamienne wydarzenie - na prośbę licznie przybyłych oo. franciszkanów na czele z o. Januszem Jędryszkiem, budowniczym pustelni - sanktuarium Matki Bożej na świętej Górze w Polanowie Władyka Jeremiasz dokonał poświęcenia ikony Matki Bożej „Portaitissy - Wratarnicy”. Arcybiskup zauważył, że „takie wydarzenia rzadko mają miejsce. Znając klimat przyjaźni i szacunku, panujący na tym terenie, z bojaźnią, ale i z zaufaniem dokonuję poświęcenia. Niech Matka Boża pomaga wszystkim nam”. Poświęcona ikona wkrótce zostanie przeniesiona na pustelnię, gdzie będzie znana jako „Matka Boża- Brama Niebios”.

Po oficjalnej części nastąpiła część mniej oficjalna, ale nie mniej radosna. Wystawny obiad na 120 osób w gościnnych ścianach kasyna wojskowego stał się okazją do wielu wspomnień. Naprędce zorganizowany koncert chóru ze Szczecina, wspartego miejscowymi „kliroszanami (ten sam skład śpiewał podczas Liturgii) wykonał kilka piosenek z nieco lżejszego repertuaru. Przypomnieliśmy sobie, jak to Gala niosła wodę, jak kozak czekał na dziewczynę, a wszystko to, oczywiście, gęsto spowijał puch z topoli. Po występie Władyka podzielił się refleksją, cytując słowa ś.p. Daniiła, biskupa serbskiego. „Prawdziwa kultura wynika z kultu - zauważył Władyka. Przenosząc cerkiewną modlitwę w życie zmieniamy naszą codzienność, przekładamy ją na nasze postępowanie. Również na tworzenie takiej kultury. Dziękuję chórowi za to”.

Spotkanie zakończyły gromkie i w wielkiej obfitości wykonywane życzenia „Mnogaja lieta” Władyce, księżom, parafianom, wszystkim zaproszonym gościom, wszystkim obecnym na sali oraz tym, którzy przygotowali spotkanie od strony organizacyjnej. Z pewnością nie było na sali człowieka, któremu nie zaśpiewano by „Mnogaja lieta”. Szczególnie serdecznie słowa te brzmiały pod adresem proboszcza, ks. prot. Mikołaja Lewczuka, który, jak już pisaliśmy wczesniej, obchodził jednocześnie swój jubileusz 50-cio lecia.Na mnogaja lieta, ojcze Mikołaju!

Zdjęcia - strona parafii w Szczecinie.

— ks. Mariusz Synak

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →