Święto Narodzenia Chrystusowego poprzedza post zwany Filipowym od dnia poprzedzającego rozpoczęcie postu, w którym wspominamy pamięć św.
Święto Narodzenia Chrystusowego poprzedza post zwany Filipowym od dnia poprzedzającego rozpoczęcie postu, w którym wspominamy pamięć św. ap. Filipa 14 (27) listopada. Post ten, który rozpoczyna się 15 (28) listopada i trwa do 24 grudnia (6 stycznia) powinien spowodować uświęcenie ostatnich dni roku sakramentalnym odnowieniem duchowej jedności z Bogiem i przygotowanie do święta Narodzenia Chrystusa. Został ustanowiony w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Już w IV wieku o praktyce postu wspominają św. Ambroży Mediolański i błogosławiony Augustyn.
W V wieku św. Szymon z Tesalonik mówi tak o poście: „Post Bożonarodzeniowy Czterdziestodniowy jest obrazem postu Mojżesza, który po 40 dniach i nocach postu otrzymał na kamiennych tablicach Słowo Boże, my poszcząc przez 40 dni otrzymujemy żywe Słowo od Dziewicy wyryte nie na kamiennych tablicach, lecz wcielone i narodzone.”
Długość okresu postnego przed świętem Bożego Narodzenia została ostatecznie ustalona w 1166 r. i stała się obligatoryjna dla wszystkich chrześcijan. Ustalono, że święto Wcielenia poprzedzać będzie 40 dniowy post.
Ostatni dzień postu nazywany jest soczelnikom ot słowa soczywo, które jest nazwą potrawy, jaką należy spożyć w tym dniu. Soczywo (koliwo) to nic innego jak ubogie jedzenie składające się z różnych ziaren, bakalii i miodu. Tradycja spożywania tej potrawy, która nazywana jest także kutią nawiązuje do postawy Daniela i trzech młodzieńców, którzy jedli jedynie ziarna, aby nie spożywać pokarmów ze stołów pogańskich (Dan I. 12).
Rozpoczynając post powinniśmy pamiętać o tym, że jest czas pracy duchowej chrześcijanina nad stanem wewnętrznym. Prorocy, a przede wszystkim prorok Izajasz, nie przestają nawoływać, aby post towarzyszył rzeczywistej przemianie serca oraz solidarności z ubogimi.
„Otóż poście wśród waśni i sporów i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie poście tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czyż zwieszenie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić chleb swój z głodnym, wprowadzić w dom biednych, tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!”. Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, twoja ciemność stanie się południem.” (Iz 58, 4-10).
Na podst.: http://www.orthodox.pl/
— ks. Mirosław Lewczak
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.