Metropolita Aleppo Paweł (Jazidżi) to syryjski hierarcha z Patriarchatu Antiocheńskiego, który jest znany ze swych kazań i innych publikacji.
Metropolita Aleppo Paweł (Jazidżi) to syryjski hierarcha z Patriarchatu Antiocheńskiego, który jest znany ze swych kazań i innych publikacji. W kwietniu 2013 roku został porwany wraz z metropolitą Janem (Ibrahimem) przez islamskich rebeliantów w objętej wojną domową Syrii. Los obydwu hierarchów wciąż pozostaje nieznany, a to wszystko dzieje się pośród międzynarodowego milczenia.
Święto Epifanii (zwane też Teofanią, Jordanem, Objawieniem lub Chrztem Pańskim) to jedno z największych świąt cerkiewnych, obchodzone 6 stycznia, równie uroczyście i w podobny sposób jak Boże Narodzenie – bowiem niegdyś te dwa święta były obchodzone jednego dnia.
Różne są aspekty tej wielkiej uroczystości. W przytoczonym kazaniu władyka Paweł przypomina, jaki najważniejszy przymiot Boga został objawiony nad rzeką Jordan, a także to, że w Swym akcie pokory i miłości Chrystus, prawdziwie Syn Boży (co zostaje wyjawione właśnie w momencie chrztu) wskazuje nam ludziom drogę do tego, jak i my możemy być dziećmi Bożymi.
Oto Syn Mój umiłowany, w którym mam upodobanie
Błogosławiony, który przychodzi w Imię Pańskie. Bóg jest Panem, i objawił się nam – oto hymn święta Teofanii. Oświadcza on dwie rzeczy: objawienie się Boga wobec nas, i nadejście Tego, który przychodzi w Imię Pańskie, to jest Bogoczłowieka – Jezusa Chrystusa.
W Święcie Objawienia nie tylko Bóg objawił się człowiekowi, lecz również Człowiek objawił się Bogu. Człowiek, w którym Bóg ma upodobanie, wreszcie się objawił. To Jego Syn, i umiłowany Człowiek, w którym Bóg ma upodobanie i spełnienie.
To również ukazało nam, jak Boskie upodobanie może być wypełnione. Obraz, który mamy naśladować, by Bóg miał w nas upodobanie, został nam objawiony. Człowiek się objawił. „To Ten!”. Człowiek oczekiwany przez Boga nareszcie przyszedł, zatem Błogosławiony, który przychodzi w Imię Pańskie.
Najpiękniejszym zawołaniem skierowanym przez Boga Ojca do człowieka, w którym ma upodobanie, jest „Oto Mój Syn umiłowany”. Bo Bóg jest miłością. W Swojej miłości Bóg nie faworyzuje jednego nad innym. Umiłowany Syn Ojca to Syn, który kocha Ojca. Zatem ten objawiony nam ludzki obraz, w którym upodobanie ma Bóg, to nie tylko obraz pewnego Człowieka kochanego przez Boga. To obraz całego stworzenia. Obraz, który nam się dziś objawia, przedstawia to, że Niebieski Ojciec kocha do samego końca, do śmierci, do śmierci na Krzyżu.
Bóg jest wieczną miłością i Jego miłość obejmuje każdego. Zsyła Swe błogosławieństwa zarówno na prawych, jak i złych ludzi [tj. mimo grzechów, przyp. tłum.]. To jest objawionym od początku. A to, co ma się teraz objawić, to obraz chrześcijanina, który na podobieństwo Chrystusa, powinien kochać Boga ufnie, dziecięco – w odpowiedzi na Jego ojcowską miłość. Kochający Ojciec jest teraz jasno ukazany. Syn Człowieczy, który jest nazwanym „umiłowanym Synem”, ma być teraz również ujrzanym.
W Teofanii Trójca Święta objawia się jako żyjąca Boska Miłość. Upodobanie Ojca objawia się wobec Jego umiłowanych synów. To obraz Chrystusa, który odpowiada na doskonałą Ojcowską Boską miłość doskonałą synowską ludzką miłością. Bóg nie ma innego upodobania jak to, by wszystko i wszyscy do Niego wrócili, żyjąc z Nim. To jest Boska tęsknota i upodobanie.
Poprzez wieki, chrześcijanie, jak i inni, próbowali zadowolić Boga wedle swej wiary. Ludzie ofiarowali bożkom różne formy uwielbienia i ofiar sakralnych, by mieć upodobanie w ich oczach, a to wszystko zgodnie z ich przekonaniami i koncepcjami na temat Boskości. W Starym Testamencie Arka Przymierza zawierała tablice Przykazań. Zatem ludzie składali ofiary i kult oraz spalali dary jako znak pojednania z Bogiem, by On miał w nich upodobanie. Jednakże, wiele razy prorocy podnosili głos przypominając wiernym, że Bóg nie ma upodobania w ofiarach całopalnych, i nie może być przejednany darami. To pokajanie jest pojednaniem, a ofiarą dla Boga jest duch skruszony.
Bóg jest miłością i pragnie, by Jego dzieci zawsze były kochane i kochające. Nasza relacja z Bogiem nie może być zbudowana ani na strachu, ani na egoistycznym interesie, lecz tylko na miłości. Bóg jest Panem, i objawił się nam – zatem On oczekuje naszej dynamicznej odpowiedzi na Jego miłość.
Zaiste, posty, modlitwy i wszystkie ofiary, i wszystko co możemy nazwać chrześcijańskimi cnotami, nie są potrzebne Bogu, lecz są ważne dla człowieka, i nie mogą być one ofiarowane jako wykup! Boże broń, On nie jest takim księgowym i sędzią. Bóg jest kochającym Ojcem. Wobec tego wszystkie te środki czynią nasze serce kochającym Boga. Cnoty są środkami, które same w sobie nie mają wartości. Ich wartością jest zmiękczenie naszych twardych serc, przemienienie naszej miłości z tymczasowej do kochającej Oblicze Niebiańskiego Ojca.
Pościmy, by kochać Boga, modlimy się dla tego samego celu, dlatego też dajemy jałmużnę. Każda cnota, która nie prowadzi do wzrostu naszej miłości do Boga i naszej tęsknoty za Obliczem Pana Jezusa Chrystusa, to trud bez owoców.
Bóg kocha i pragnie być kochanym. Naszym zbawieniem jest kochać Go.
Bóg był zadowolonym, kiedy mógł nazwać Swego Jednorodzonego Syna „umiłowanym”. I czeka na ten moment nazwania nas w taki sam sposób. Bóg jest Panem, i objawił się w święcie Teofanii jako kochający Ojciec. A my w to święto powinniśmy się modlić, byśmy się stali Jego umiłowanymi dziećmi. Módlmy się również, by to imię „umiłowany” pasowało do nas, i by w ten sposób Bóg Ojciec miał w nas upodobanie. Amen.
Z angielskiego przetłumaczyła Dominika Kovačević
Troparion święta po arabsku w wykonaniu chóru dziecięcego
— tłum. Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.