śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 6 lipca 2015

Czy jesteś zbawiony? - przemyślenia metropolity Kallistosa (Ware)

Prezentujemy pierwszą część wykładu metropolity Kallistosa (Ware) pt.

0 czytelników poleca

Prezentujemy pierwszą część wykładu metropolity Kallistosa (Ware) pt. "Zbawienie w Chrystusie".

Pozwólcie, że zacznę od pytania, które zadano mi jakiś czas temu w pociągu. Pewna osoba siedząca naprzeciwko mnie utkwiła we mnie przeszywające spojrzenie i powiedziała: «Czy jesteś zbawiony?». Jak na to odpowiedziałem? Jak byście na to pytanie odpowiedzieli? Powiem wam, jaka była moja odpowiedź, ale jeszcze nie teraz, będziecie musieli poczekać do końca wykładu.

«Czy jesteś zbawiony?» Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw zapytać samych siebie, co rozumiemy przez «zbawienie». Z prawosławnego punktu widzenia są cztery uwagi, które należy poczynić.

«Wielka jest tajemnica pobożności» jest powiedziane w Listach Pasterskich (1 Tm 3:16) – «Bóg został objawiony w ciele, usprawiedliwiony w duchu, widziany przez aniołów, ogłoszony wśród pogan, uwierzono w Niego na świecie, został wzięty do góry w chwale». W równym stopniu możemy rzec: wielka jest tajemnica naszego zbawienia! Zbawienia nie powinno się dać łatwo wyjaśnić, to jest tajemnica sięgająca w oślepiający mrok Boga. Jest tak wiele rzeczy, których nie potrafimy wyrazić słowami. W tym miejscu przypomina mi się hymn, który my, prawosławni, śpiewamy każdego roku w Wielką Sobotę:

«Niechaj milczy wszelkie śmiertelne ciało i niech stoi z bojaźnią i drżeniem»

O tej tajemnicy zbawienia – i jest to moja druga uwaga wstępna – można przynajmniej to powiedzieć słowami znowuż Listów Pasterskich, tym razem 1 Tym 2:4: «Bóg pragnie, aby każdy został zbawiony i przyszedł do poznania prawdy». Był to tekst, na który wielki nacisk kładł John Wesley, ale jest to też tekst równie podkreślany w prawosławiu. Dar zbawienia jest skierowany do każdej istoty ludzkiej bez wyjątku. Jednakże – i to jest trzecia uwaga – jednocześnie my, ludzie, możemy odmówić przyjęcia tego daru. Bóg jest wolny i tak każda osoba ludzka ukształtowana na obraz Boży jest podobnie wolna. Mówiąc słowami Sørena Kierkegaarda: «Najbardziej wstrząsającą rzeczą podarowaną ludziom jest wybór, wolność». A św. Augustyn mówi: «Bóg stworzył cię bez twojego przyzwolenia, ale nie zbawi cię bez twojej zgody». Nie możemy zostać zbawionymi bez Boga, ale Bóg nas nie zbawi bez naszej dobrowolnej zgody. Jak jest powiedziane w Homiliach św. Makarego (mających ważny wpływ na Johna Wesleya): «Wola człowieka jest niezbędnym warunkiem wstępnym, bowiem bez niego Bóg nie czyni nic». Nasze zbawienie jest efektem zbieżności – po grecku synergii1 – dwóch czynników, o nierównym znaczeniu, a mimo to obu niezbędnych: Bożej łaski i ludzkiej wolności.

Czwarta uwaga, którą chcę poczynić na początku, jest taka: dla tradycji prawosławnej zbawienie jest osobowe, ale nierozłączne. Nie jesteśmy zbawieni sami, ale jako członki Ciała Chrystusa, Kościoła, przez udział w sakramentach Chrztu i Świętej Komunii.

Zgłębiając trochę bardziej znaczenie zbawienia, to, co znajdujemy w Piśmie i w Tradycji, to nie pojedyncza systematyczna teoria zbawienia, ale wiele obrazów, metafor i modeli. Nie wyłącznie jedną ścieżką podchodzimy do pojęcia tak wielkiej tajemnicy. A zatem znajdujemy w Biblii wiele symboli o wielkim znaczeniu i mocy, a jednak w większości nie są one wyjaśnione, mają mówić same za siebie i musimy być ostrożni, by zamienić te obrazy i symbole w racjonalny, sylogistyczny wywód. Nie powinniśmy też oddzielać od reszty żadnego z tych obrazów czy symboli, kładąc nań wyłączny nacisk, ignorując pozostałe. Musimy równoważyć jeden obraz innym obrazem. Musimy mówić nie «albo, albo», ale «i to, i tamto», różne obrazy to nie alternatywy, potrzebujemy ich wszystkich.

To przypomina mi moje doświadczenie, gdy pierwszy raz przybyłem do USA jako student w 1959 roku. W tamtych czasach, jeśli chciało się podróżować samolotem, trzeba było być bardzo bogatym, więc przypłynąłem statkiem, liniowcem Cunard Królowa Elżbieta, to była pięcio- lub sześciodniowa podróż. W cenie biletu zawierały się wszystkie posiłki. Byłem zupełnie zachwycony, gdy odkryłem po przyjściu do restauracji, że można tam wybrać tyle jedzenia, ile się tylko chce. Nie było się ograniczonym tylko do trzech dań. Na śniadanie, jeśli się miało taką ochotę, można było wziąć i owsiankę, i płatki, i sok owocowy, i grejpfruta. A potem można było dostać i bekon z jajkami, i wędzonego śledzia – o ile oczywiście miało się na to ochotę na falujących wodach Atlantyku. Przy obiedzie moi współtowarzysze podróży okazywali wielki brak wyobraźni – wzięli sobie zupę, potem główne danie, a potem jeszcze deser. Ja dałem radę wsunąć każdego wieczora siedmiodaniowy posiłek. A więc powinniśmy uczynić podobnie z różnymi modelami zbawczego dzieła Chrystusa. Wybrać każde danie z menu Cunard. Jest pewne bezpieczeństwo w tych liczbach.

Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować słowa rumuńskiego teologa prawosławnego, Dumitru Staniloae, który mówi o apofatycznej teologii Kościoła prawosławnego, teologii, która posługuje się negacjami, która mówi przede wszystkim nie o tym, czym jest Bóg, ale czym nie jest, o teologii, która podkreśla Bożą transcendencję. «Tajemnica zbawienia – mówi ojciec Staniloae – nie może zostać wyrażona inaczej niż w formie paradoksu i dlatego prawosławie szukało zawsze sposobu, by uchronić paradoks przed próbami rozwikłania tajemnicy za pomocą serii jednostronnych, racjonalistycznych twierdzeń. Paradoksalna i apofatyczna pełnia tajemnicy zbawienia jest w sposób bardziej wierny ukazywana za pomocą symboli niż intelektualnych definicji. Rozważać Krzyż i Zmartwychwstanie w obrazach, wyrażać je za pomocą symbolicznych i liturgicznych aktów – to naprowadzać na tę tajemnicę zbawienia w sposób bardziej rzeczywisty i bardziej egzystencjalny, niż to możliwe za pomocą teorii zadośćuczynienia Anzelma czy protestanckiej teorii kary, które nie mogą wyrazić więcej niż jeden aspekt niepojętej tajemnicy zbawienia. Takie teorie są do przyjęcia tylko pod warunkiem, że nie mają ambicji zastąpić samej tajemnicy w jej niepojętej pełni, ale by zaledwie ukazać pewien konkretny element i to we względny i doraźny sposób».

Dzisiejszego wieczoru chciałbym przyjrzeć się razem z wami pięciu modelom Chrystusowego dzieła zbawienia i chciałbym, byście w odniesieniu do każdego z tych modeli zadali sobie cztery pytania. Pytania są następujące:

Po pierwsze, powinniśmy zapytać, czy dany model zakłada zmianę dokonującą się w Bogu, czy w nas? Jeśli zakłada, że to Bóg podlega zmianie, to oznacza, że na pewno coś tutaj poszło nie tak. Powinniśmy odrzucić obraz Boga Ojca jako gniewnego despoty, którego trzeba jakoś przebłagać. Niektóre teorie odkupienia wydają się sugerować, że musimy zostać uratowani raczej przed Bogiem niż od grzechu i zła. Ale w kluczowym tekście (2 Kor 5:19), który umieściłem na górze naszego konspektu, Paweł mówi: «Bóg był w Chrystusie, jednając świat ze sobą samym», nie «jednając samego siebie ze światem». To my potrzebujemy pojednania i uzdrowienia, nie Bóg; my potrzebujemy zmiany, nie Bóg.

Drugim moim pytaniem jest: czy dana teoria oddziela Chrystusa od Ojca? Jeśli Chrystus jest oddzielony od Ojca, to ponownie coś zdecydowanie poszło nie tak. Paweł mówi: «Bóg był w Chrystusie». Zbawienie to dzieło Boga w Chrystusie, powinniśmy widzieć Chrystusa w Jego służbie jako przedstawiciela Boga, nie jako Jego ofiarę, nawet jeśli potwierdzamy solidarność i zjednoczenie Chrystusa z nami poprzez Jego Wcielenie, to nie powinno mieć miejsca w taki sposób, że aż oddzielamy Go od Ojca. Jedność Trójcy musi zostać zachowana.

Potem trzecie pytanie: czy model oddziela Krzyż od Wcielenia i Zmartwychwstania? Pewne teorie odkupienia są wyłącznie skoncentrowane na Krzyżu, ale Krzyż nie powinien być oderwany od tego, co miało miejsce wcześniej, Wcielenia, jak i tego, co nastąpiło potem – Zmartwychwstania. W innym wypadku ciągłość i spójność ekonomii Chrystusa zostają zerwane. Musimy postrzegać zbawcze dzieło Chrystusa jako jedność: narodzenie, życie, cuda, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie – wszystkie razem stanowią pojedyncze i niepodzielne dzieło.

I wreszcie pytanie czwarte: czy dany model zakłada obiektywne czy subiektywne rozumienie dzieła Chrystusa? Czy zbawcze dzieło Chrystusa odnosi się przede wszystkim do naszych uczuć i emocji, czy też rzeczywiście odmienia stan wszechświata? Z całą pewnością to drugie. Bóg był w Chrystusie, przemieniając naszą całkowitą sytuację. Chrystus uczynił coś dla nas, obiektywnie.

Teraz z tymi czterema pytaniami w pamięci przyjrzyjmy się pięciu modelom i to nie jest zestaw wyczerpujący.

Kolejna część wykładu już niedługo.

Metropolita Kallistos (Timothy Ware) urodził się w 1934 r. w Bath. W 1958 r. przyjął Prawosławie (wcześniej był anglikaninem). W 1965 r. otrzymał święcenia diakońskie. Długi okres spędził w monasterze św. ap. Jana Teologa na wyspie Patmos (Grecja), gdzie otrzymał postrzyżyny mnisze i święcenia kapłańskie. Po powrocie do Anglii został wykładowcą teologii w Uniwersytecie Oksfordzkim (funkcję tę pełnił przez okres 35 lat – do 2001 r). W 1982 r. został wybrany na biskupa Dioklei (wikariusza arcybiskupa Wielkiej Brytanii). W 2007 r. Synod Patriarchatu Konstantynopola podniósł biskupa Kallistosa do godności metropolity.
Metropolita Kallistos należy do najwybitniejszych współczesnych teologów. Mnóstwo jego dzieł można zaliczyć do klasyki światowej literatury prawosławnej, m.in. „Kościół prawosławny”, „Prawosławną Drogę”, „Królestwo wnętrza, dzieła zebrane”. Wiele pozycji zostało przetłumaczonych na różne języki, w tym polski.

— tłum. Kamil Mańka

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →