O historii prawosławnego zachodniego obrządku liturgicznego dziennikarzowi portalu Pravoslavie.ru opowiada dziekan parafii prawosławnych rytu zachodniego w Wielkiej Brytanii, teolog oraz liturgista opat Michael (Wood), duchowny Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami Rosji Patriarchatu Mos
O historii prawosławnego zachodniego obrządku liturgicznego dziennikarzowi portalu Pravoslavie.ru opowiada dziekan parafii prawosławnych rytu zachodniego w Wielkiej Brytanii, teolog oraz liturgista opat Michael (Wood), duchowny Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami Rosji Patriarchatu Moskiewskiego (Kościół Zarubieżny). Rozmowa odbyła się w listopadzie 2014 roku.
Ojcze Michale, w przeszłości był ojciec anglikaninem. Co sprawiło, że przyjął ojciec prawosławie?
Urodziłem się i dorastałem w Kościele Anglii (Kościele anglikańskim). W latach 1970-tych przez pewien czas mieszkałem w USA. To było akurat wtedy, gdy tamtejsi anglikanie postanowili udzielać święceń kapłańskich kobietom. Wyrażając swój stosunek do podobnych „nowinek”, wielu z nas zjednoczyło się w nowej wspólnocie kościelnej, która przyjęła nazwę Continuing Anglican Church (Trwający Kościół Anglikański – przyp.tłum.). Po kilku latach zaobserwowałem, jak ten Kościół zaczął się dzielić, i stało się dla mnie rzeczą oczywistą, że to nie jest Kościół. Jako dziecko byłem wychowywany w konserwatywnym nurcie Kościoła anglikańskiego, gdzie uczono mnie praktycznie w całości tego samego, czego uczy prawosławie. Zacząłem szukać Kościoła, w którym zachowałaby się nauka apostolska i nauka Ojców Kościoła. Początkowo dołączyłem do Antiocheńskiego Kościoła Prawosławnego, ale wkrótce przeniosłem się do Kościoła Rosyjskiego poza Granicami Rosji. W tym czasie przyjąłem już postrzyżyny mnisze, kontynuowałem swoją prawosławną drogę jako mnich-pustelnik, przebywając w odosobnionej celi na górze.
Co zdaniem Ojca Europejczycy mogą znaleźć dla siebie w prawosławiu? W jaki sposób prawosławie może służyć Europie?
Europejczycy mogą znaleźć w prawosławiu prawdziwą wiarę, która zachowuje naukę Chrystusa i apostołów. My, prawosławni, nie możemy winić katolików i protestantów za ich zasadnicze błędy, ponieważ byli oni w nich wychowywani od dziecka. Dlatego są przekonani, że ich poglądy są prawdziwe. Naszym zadaniem jest rozpowszechnianie wiary apostolskiej. Możemy zacząć chociażby od pokazania im pełnej Biblii, nie zaś tej skróconej wersji, z której korzysta większość protestantów. Powinniśmy działać, by pisma ojców Kościoła stały się szeroko znane, publikując niedrogie, dostępne dla każdego książki z dziełami świętych ojców w języku angielskim, francuskim, włoskim oraz niemieckim. Otworzy to mieszkańców Europy na pełnię wiary, której uczył Chrystus. Potrzebują oni faktów z historii Kościoła w czasach apostolskich.
Takie nauczanie nadaje się dla ludzi, uważających się za chrześcijan. Niestety prawda jest taka, że wielu Europejczyków żyje już w świecie postchrześcijańskim, dlatego nie wiedzą nic o nauce chrześcijańskiej. Nie wiadomo, jak donieść do nich światło wiary. Ci ludzie obecnie stanowią zdecydowaną większość. Powinniśmy znaleźć odpowiednie środki dla oświecenia takich ludzi.Moim zdaniem, Patriarcha Cyryl ma świetną możliwość zaniesienia sztandaru prawosławia do Europy Zachodniej. Tylko on może ponownie przynieść prawdziwe chrześcijaństwo do Europy. W oczach mieszkańców Europy Kościoły zachodnie splamiły się problemem pedofilii wśród duchowieństwa. Kościół prawosławny nie ma takiego problemu, z czego wynika to, że jest w stanie przynieść chrześcijaństwo z powrotem. Kościół rosyjski w krajach Europy Północnej ma prawdziwą szansę na powtórne przekształcenie Europy.
Patriarcha Cyryl powinien mieć pełnomocnego przedstawiciela w Europie Zachodniej. Powinien posiadać dodatkową rezydencję (możliwe, że w Londynie), powinien widzieć i słyszeć, co się dzieje, powinien być odbierany przez Europejczyków jak stale obecny. Ale do krajów Europy powinien przynieść chrześcijaństwo europejskie, nie zaś bizantynizm. Ma realne możliwości do zmiany sytuacji i zostania Patriarchą Zachodu, jeśli tylko on i jego doradcy nie będą słuchać tych, którzy głoszą jedynie „rosyjskość”. Powinien zobaczyć i zrozumieć, że Zachód może być zachodni i jednocześnie prawosławny. My, przebywający tu, na Zachodzie, potrzebujemy Jego Świątobliwości. Wydaje mi się, że już przyszedł czas, żeby Kościół rosyjski stworzył grupę zachodnich konsultantów dla przygotowania rechrystianizacji Europy.
Ojcze Michale, jest ojciec dziekanem parafii prawosławnych rytu zachodniego w Wielkiej Brytanii. Proszę opowiedzieć o historii tego rytu w waszym kraju i jakie jest jego znaczenie dla Cerkwi.
Po pierwsze, musimy w sposób jasny przedstawiać sobie, co to jest „ryt zachodni” w prawosławiu.
Kościół w Brytanii oraz Połnocno-Zachodniej Europie ma bardzo dawną historię. Święty Doroteusz z Tyru skierował apostoła z 70-ciu uczniów Jezusa Arystobula jako biskupa do Brytanii w 37 roku naszej ery. Wiemy, że Arystobul założył pierwsze wspólnoty dookoła kanału bristolskiego na zachodzie Anglii. Świadczy to, że Kościół w Brytanii jest starszy, niż Kościół w Grecji czy w Rzymie.
W 397 roku naszej ery święty Ninian załozył pierwszy wspomniany w kronikach monaster w Whithorn w prowincji Galloway na południu dzisiejszej Szkocji. Chrześcijanie z powodzeniem nawracali wyznawców miejscowej religii druidyzmu. Odbywało się to głównie dlatego, że ich wierzenia miały wiele wspólnego z chrześcijaństwem. Druidowie wierzyli w Trójcę Świętą, jednym z uosobień której był Jezu, który według ich tradycji miał zejść na ziemię. Druidowie nie mieli „Kościoła”, był natomiast szereg wspólnot w całym kraju, które stopniowo zostały przekształcone w monastery chrześcijańskie.Kościół na wyspach Brytyjskich zapożyczył swoją pierwszą liturgię z Efezu w czasach, gdy tam przebywał święty Jan, i rozwijał ją w ciągu całego pierwszego tysiąclecia. Dziś mamy pełną Liturgię świętego Jana Teologa. Ta Liturgia nigdy nie była wykorzystywana przez katolików ani protestantów po Wielkiej Schizmie, dlatego też nie zawiera ich błędów. Jest to stricte prawosławna Liturgia. Sprawujemy Liturgię prawosławną tak samo starą, jak Liturgia świętego Jana Złotoustego.
W Brytanii od początku było wiele monasterów, а zaczynając od 450 roku pojawiły się takie, w których przebywało ponad tysiąc mnichów.
Kościół brytyjski orientował się nie na Rzym czy Konstantynopol, lecz na Jerozolimę. Wielki święty Dawid, arcybiskup Brytanii, został wyświęcony właśnie w Jerozolimie, podobnie jak jego następcy.
W 600 roku naszej ery w wielkim klasztorze w Jarrow na terenie północnej Anglii mieszkał uczony mnich o imieniu Beda. W swoich pisemnych świadectwach wspomniał o tym, jak święty biskup Benedykt budował w klasztorze kaplicę. Według opisu Bedy, święty Benedykt umieścił ikony na ścianach oraz ikonostasie przed ołtarzem. W języku angielskim taki ikonostas nazywa się Rood Screen. Podobne ikonostasy do tej pory istnieją w wielu angielskich świątyniach. Świadczy to, że kościoły Brytanii w drugiej połowie pierwszego tysiąclecia nie różniły się znacznie od pierwszych cerkwi w Rosji.
Nabożeństwa były sprawowane z Rood Screen’em, znajdującym się między ołtarzem a parafianami. Ołtarzowa przegroda miała tylko jedne drzwi w środku oraz ikony świetych po obydwu stronach drzwi. Nad drzwiami znajdował się krucyfiks. Kapłan nosił szaty, które były używane zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie, mógł sprawować nabożeństwo wraz z jednym lub kilkoma diakonami czy subdiakonami. Sama Liturgia, w odróżnieniu od wschodnich i zachodnich obrządków okresu porozłamowego, w tych czasach jeszcze nie miała charakteru triumfującego, ponieważ naokoło nadal byli poganie, nie wszyscy byli nawróceni na chrześcijaństwo. Dziś wokół nas znajdują się niewierzący, jesteśmy więc w takiej samej sytuacji, jak i w tamtych czasach, dlatego Liturgia dla nas jest tak samo aktualna, jak wtedy.
Coż się działo dalej? Należy pamiętać, że zachodni obrządek nie zniknął w prawosławiu po Wielkiej Schizmie. Nadal był praktywowany w Konstantynopolu, Jerozolimie oraz Górze Atos jeszcze przez około trzy stulecia po rozłamie. W czasach mniej od nas oddalonych Święty Synod w Rosji dwukrotnie, w roku 1870-tym i w 1907-mym, udzielał błogosławieństwa na używanie rytu zachodniego przez prawosławnych mieszkańców w krajach Zachodu. Rosyjski Kościół Zarubieżny zachowuje go po dzień dzisiejszy. Patriarchat Antiocheński ma błogosławieństwo na sprawowanie Liturgii obrządku zachodniego od 1958 roku do dziś. Cerkiew Serbska praktykuje ryt zachodni we Francji. Powinniśmy pamiętać, że od czasu Wielkiej schizmy piętnastu prawosławnych patriarchów, siedmiu metropolitów, ośmiu arcybiskupów oraz siedemnastu biskupów udzielało błogosławieństwa na używanie rytu zachodniego w Jerozolimie, Konstantynopolu, Polsce, Czechosłowacji, Francji, Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii. Wielki święty Jan Maksymowicz osobiście celebrował Liturgię według rytu zachodniego w Paryżu, zarządzał diecezją rytu zachodniego oraz wyświęcił biskupa rytu zachodniego. Inny rosyjski arcypasterz, metropolita Antoni (Chrapowicki), uczestniczył w chirotonii biskupa rytu zachodniego świętego męczennika Gorazda (Pawlika) oraz biskupa Dosyteusza (Iwanczenko), przyjętego w 1965 roku do prawosławnego monasteru rytu zachodniego w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego.
Niestety, wśród prawosławnych chrześcijan są ludzie, którym nie podoba się już sama myśl o obrządku zachodnim. Wielu rusofilów czy grekofilów, którzy przyjęli prawosławie, nie potrafi zrezygnować ze swojej anglikańskiej albo katolickiej przeszłości. Sądzą niebezpodstawnie, że ich byłe Kościoły ich zdradziły, dlatego kategorycznie sprzeciwiają się wszystkiemu, co choć trochę przypomina im przeszłość.
Niektórzy twierdzą, że obrządek zachodni „wprowadza rozłam” do prawosławia. Z niewiadomych przyczyn nie wspominają, że prawosławie praktykowało zarówno wschodni, jak i zachodni ryt w ciągu 1300 lat, jak również to, że wcale nie liturgia podzieliła Kościół chrześcijański. Odrębności liturgiczne nie odgrywały żadnej roli w Wielkiej Schizmie.
Pragnę szczególnie podkreślić, że nasz zachodni ryt nie ma nic wspólnego ze współczesnym obrządkiem rzymskokatolickim.
Czy istnieje zasadnicza różnica w nabożeństwach w obrządku zachodnim i wschodnim?
Liturgia obrządku zachodniego niczym się nie różni od Liturgii obrządku wschodniego. Również używamy epiklezy (przywoływanie Ducha Świętego) itd. W istocie, jest to jedno i to samo nabożeństwo. Zwykle ryt zachodni jest nieco krótszy, ale niewiele.
Obecnie w Wielkiej Brytanii liczba prawosławnych chrześcijań wszystkich jurysdykcji wynosi 331 tys. Szacuje się, że w najbliższym czasie ich liczba wzrośnie do 7 procent od ogólnej liczby mieszkańców. Większość należy do greckiego prawosławia (trzeba pamiętać, że Cypr przez prawie sto lat był częścią Imperium Brytyjskiego). Jedynie 30-40 tysięcy wiernych nie należy do Cerkwi Greckiej. Biskup Kallistos (Ware) z Patriarchatu Ekumenicznego jest jedynym prawosławnym biskupem-Brytyjczykiem. Większość kapłanów należy do Cerkwi Antiocheńskiej oraz, oczywiście, Zarubieżnej.
Ze względu na skrajny liberalizm, który całkowicie opanował Kościół anglikański w ciągu ostatnich czterech dziesięcioleci, obecnie nie ma prawie żadnych relacji między Kościołem anglikańskim a prawosławnym, za wyjątkiem stosunków na bardzo niskim szczeblu. Jednak prawosławni utrzymują ciepły dialog z anglikanami, co pozwoliło im otrzymać większość budynków w niskiej cenie. Wielu prawosławnych używa byłych anglikańskich świątyń dla sprawowania nabożeństw, jak również wynajmuje je, zarówno od anglikanów, jak i metodystów.
Jak ojciec uważa, jakie są mocne i słabe strony prawosławia w Wielkiej Brytanii?
To brzmi bardzo dziwnie, ale uważam, że mocną stroną prawosławia jest fakt, że zostaje stosunkowo nieznane; nie splamiło się tymi skandalami, z którymi się kojarzą Kościoły rzymskokatolicki oraz anglikański. Oznacza to, że gdy ludzie mają kontakt z Kościołem prawosławnym, nie muszą pokonywać ujemnych skojarzeń. W dodatku, jak już powiedziałem, prawosławie było przez tysiąc lat obecne w Wielkiej Brytanii. Ten okres obejmuje dwie najlepsze epoki: celtycką oraz anglosaską. Gdy ludzie się dowiadują, że święty Kolumban był prawosławnym chrześcijaninem, a wybitne religijne pomniki architektury, takie jak katedra w mieście Ely czy monaster na wyspie Lindisfarne, zostały założone przez prawosławnych misjonarzy i ewangelizatorów, to czują, że prawosławie jest ich podstawą. Brytyjskie chrześcijaństwo wyszło z prawosławnej kolebki: jego matkami były opatki Hilda i Brygida, jego nauczycielami byli Kutbert i Aidan, w czasie inwazji Duńczyków i Normanów przelało ono swą krew.
Słabą stroną prawosławia jest brak zainteresowania misją. W niektórych jurysdykcjach nie przerywały tu posługi właściwie tylko grupy etniczne. Inni zaś byli przeciążeni ogromną liczbą nowych imigrantów, przybyłych do kraju w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Jak zawsze, brakuje nam księży: wielu z nich poświęca cały swój czas pomocy Rosjanom, Rumunom, Grekom itd. Z tego powodu nie są w stanie dostukać się do ludności miejscowej, po prostu nie mają czasu.
Według mnie, jest jeszcze jeden problem. Liturgia bizantyjska dla wielu Anglików nie jest „swoja” z powodu jej okazałości, kwiecistości. Wewnętnie jesteśmy nastawieni na bardziej przygaszone formy składania czci. Mimo że w wielu przypadkach to może być stonowane poprzez użycie w czasie nabożeństw języka angielskiego, wydaje mi się, że w Anglii są duże podstawy do używania starych Liturgii zachodnich, jeśli chcemy przyciągnąć szerokie warswy społeczeństwa, nie zaś tylko ludzi z wykształceniem uniwersyteckim albo ludzi klasy średniej, skłonnych do przyswajania harmonii słowiańskiej.
Czy prawosławie ma przysłość w Europie? W jaki sposób może pomóc obrządek zachodni we wzmocnieniu pozycji prawosławia w Wielkiej Brytanii i Europie?
Owszem, według mnie prawosławie ma wielką przyszłość w Europie Zachodniej oraz Północnej. Świat nie może żyć bez Chrystusa. Jednak musimy poważnie przeanalizować to, co prawosławie już wcześniej zrobiło, i rozwijać to. Potrzebujemy więcej nabożeństw w języku angielskim (żal, że mamy tylko jedną Liturgię w języku angielskim w centrum Londynu, ksiądz zaś jest Kanadyjczykiem), ale nie tylko. Musimy sprawować więcej nabożeństw rytu zachodniego, gdyż w wielu przypadkach i w wielu miejscach nie wystarcza samego języka angielskiego. Powinniśmy się zwracać do ludzi na miejscach. Jest to właśnie to, co czynili apostołowie. Rzadko cytuję Tillicha (Paul Tillich, protestancki teolog i filozof – przyp.red.), ale powinniśmy brać „większy udział w sytuacji”. A sytuacja jest taka, że nawet obecnie, po upływie prawie tysiąca lat, w Anglii, dzięki jej historii i miłości do niej ludzi, zachowują się resztki nie-bizantyjskiego prawosławia. Musimy ożywić to i działać, jeśli chcemy prosperować.
Z opatem Michaelem (Woodem) rozmawiał Wiktor Szczedryn
Przetłumaczył z rosyjskiego Andrzej Nieścierowicz
Źródło:pravoslavie.ru
— Andrzej Nieścierowicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.