ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 24(11) wrzesień 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Ga 2,6-10

6A co do tych, którzy uważają się za kogoś – to jacy byli przedtem, mnie nie obchodzi, [bo] Bóg nie ma względu na osobę – mi zaś oni niczego nie narzucili.

6Бра́тїе, ѿ мнѧ́щихсѧ бы́ти что̀, ꙗ҆́кови нѣ́когда бѣ́ша, ничто́же мѝ ра́знствꙋетъ: лица̀ бг҃ъ человѣ́ча не прїе́млетъ. Мнѣ́ бо мни́мїи ничто́же привозложи́ша:

7Wręcz przeciwnie, ujrzawszy, że to mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii nieobrzezanym, jak Piotrowi – obrzezanym,

7но сопроти́вное, ᲂу҆разꙋмѣ́вше, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆вѣ́рено мѝ бы́сть бл҃говѣ́стїе неѡбрѣ́занїѧ, ꙗ҆́коже петрꙋ̀ ѡ҆брѣ́занїѧ:

8Ten bowiem, który działał w Piotrze w posłannictwie wśród obrzezanych, zadziałał i we mnie w posłannictwie wśród pogan

8и҆́бо споспѣ́шествовавый петрꙋ̀ въ посла́нїе ѡ҆брѣ́занїѧ, споспѣ́шествова и҆ мнѣ̀ во ꙗ҆зы́ки:

9i rozpoznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawice na znak wspólnoty, abyśmy szli do pogan, a oni – do obrzezanych.

9и҆ позна́вше блгⷣть да́ннꙋю мѝ, і҆а́кѡвъ и҆ ки́фа и҆ і҆ѡа́ннъ, мни́мїи столпѝ бы́ти, десни́цы да́ша мнѣ̀ и҆ варна́вѣ ѻ҆бще́нїѧ, да мы̀ во ꙗ҆зы́ки, ѻ҆ни́ же во ѡ҆брѣ́занїе,

10Bylebyśmy tylko pamiętali o biednych, co też starałem się gorliwie czynić.

10то́чїю ни́щихъ да по́мнима: є҆́же и҆ потща́хсѧ сїѐ и҆́стое сотвори́ти.

świętemu Ga 3,23-29

23Przed nadejściem wiary byliśmy uwięzieni i trzymani pod strażą Prawa, aż do czasu objawienia się wiary.

23Бра́тїе, пре́жде прише́ствїѧ вѣ́ры, под̾ зако́номъ стрего́ми бѣ́хомъ, затворе́ни въ хотѧ́щꙋю вѣ́рꙋ ѿкры́тисѧ.

24Tak zatem Prawo stało się naszym pedagogiem, prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali usprawiedliwieni.

24Тѣ́мже зако́нъ пѣ́стꙋнъ на́мъ бы́сть во хрⷭ҇та̀, да ѿ вѣ́ры ѡ҆правди́мсѧ:

25A kiedy wiara nadeszła, nie jesteśmy już poddani pedagogowi.

25прише́дшей же вѣ́рѣ, ᲂу҆жѐ не под̾ пѣ́стꙋномъ є҆смы̀.

26Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusie Jezusie.

26Вси́ бо вы̀ сн҃ове бж҃їи є҆стѐ вѣ́рою ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ:

27Bo wy, którzy w Chrystusa zostaliście ochrzczeni, w Chrystusa oblekliście się.

27є҆ли́цы бо во хрⷭ҇та̀ крести́стесѧ, во хрⷭ҇та̀ ѡ҆блеко́стесѧ.

28Nie ma już Żyda ani Hellena, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma płci męskiej ani żeńskiej; bo wszyscy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie.

28Нѣ́сть і҆ꙋде́й, ни є҆́ллинъ: нѣ́сть ра́бъ, ни свобо́дь: нѣ́сть мꙋ́жескїй по́лъ, ни же́нскїй: вси́ бо вы̀ є҆ди́но є҆стѐ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ.

29A jeśli Chrystusowi jesteście, to potomstwem Abrahamowym jesteście i wedle obietnicy – dziedzicami.

29А҆́ще ли вы̀ хрⷭ҇тѡ́вы, ᲂу҆̀бо а҆враа́мле сѣ́мѧ є҆стѐ, и҆ по ѡ҆бѣтова́нїю наслѣ̑дницы.

Mk 5,22-24.35 - 6,1

22W owym czasie, przychodzi do Jezusa jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair, i na Jego widok pada Mu do nóg,

22Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де ко і҆и҃сꙋ є҆ди́нъ ѿ а҆рхїсѷнагѡ́гъ, и҆́менемъ і҆аі́ръ: и҆ ви́дѣвъ є҆го̀, падѐ при ногꙋ̀ є҆гѡ̀.

23i prosi gorąco, mówiąc: – Córeczka moja kona, przyjdź, połóż na nią ręce, aby była wybawiona i została przy życiu.

23и҆ молѧ́ше є҆го̀ мно́гѡ, глаго́лѧ, ꙗ҆́кѡ дщѝ моѧ̀ на кончи́нѣ є҆́сть: да прише́дъ возложи́ши на ню̀ рꙋ́цѣ, ꙗ҆́кѡ да спасе́тсѧ и҆ жива̀ бꙋ́детъ.

24Poszedł więc z nim. Towarzyszył Mu wielki tłum, który na Niego zewsząd napierał.

24И҆ и҆́де съ ни́мъ: и҆ по не́мъ и҆дѧ́хꙋ наро́ди мно́зи и҆ ᲂу҆гнета́хꙋ є҆го̀.

35Kiedy jeszcze z nią rozmawiał, przychodzą od przełożonego synagogi [jego domownicy] z wiadomością: – Córka twoja umarła. Na cóż jeszcze trudzisz Nauczyciela?

35Є҆щѐ є҆мꙋ̀ гл҃ющꙋ, (и҆) прїидо́ша ѿ а҆рхїсѷнагѡ́га, глаго́люще, ꙗ҆́кѡ дщѝ твоѧ̀ ᲂу҆́мре: что̀ є҆щѐ дви́жеши ᲂу҆чт҃лѧ;

36Jezus zaś, posłyszawszy te słowa, zwraca się do przełożonego synagogi: – Nie bój się, tylko wierz.

36І҆и҃съ же а҆́бїе слы́шавъ сло́во глаго́лемое, гл҃а а҆рхїсѷнагѡ́гови: не бо́йсѧ, то́кмѡ вѣ́рꙋй.

37I nikomu nie pozwolił pójść ze sobą: tylko Piotrowi, Jakubowi i Janowi, bratu Jakuba.

37И҆ не ѡ҆ста́ви по себѣ̀ ни є҆ди́наго и҆тѝ, то́кмѡ петра̀ и҆ і҆а́кѡва и҆ і҆ѡа́нна бра́та і҆а́кѡвлѧ.

38Przychodzą do domu przełożonego synagogi. Jezus spostrzega zamieszanie, słyszy płacze i głośne zawodzenia. Wszedłszy, mówi:

38И҆ прїи́де въ до́мъ а҆рхїсѷнагѡ́говъ и҆ ви́дѣ молвꙋ̀, пла́чꙋщыѧсѧ и҆ крича́щыѧ мно́гѡ.

39– Czemu robicie zamieszanie i płaczecie? Dziecko nie umarło, lecz śpi.

39И҆ вше́дъ гл҃а и҆̀мъ: что̀ мо́лвите и҆ пла́четесѧ; ѻ҆трокови́ца нѣ́сть ᲂу҆мерла̀, но спи́тъ.

40Wyśmiewali się z Niego. On zaś, wyrzuciwszy wszystkich, zabiera ze sobą ojca dziecka, matkę oraz tych, którzy z Nim byli, i wchodzi tam, gdzie leżało dziecko.

40И҆ рꙋга́хꙋсѧ є҆мꙋ̀. Ѻ҆́нъ же и҆згна́въ всѧ̑, поѧ́тъ ѻ҆тца̀ ѻ҆трокови́цы и҆ ма́терь, и҆ и҆̀же (бѣ́хꙋ) съ ни́мъ, и҆ вни́де, и҆дѣ́же бѣ̀ ѻ҆трокови́ца лежа́щи.

41I ująwszy dziecko za rękę, mówi: – „Talitha kumi”, co znaczy: Dziewczynko, mówię ci, powstań.

41И҆ є҆́мь за рꙋ́кꙋ ѻ҆трокови́цꙋ, гл҃а є҆́й: талїѳа̀ кꙋ́мї: є҆́же є҆́сть сказа́емо: дѣви́це, тебѣ̀ гл҃ю, воста́ни.

42I natychmiast dziewczynka wstała i chodziła, miała już bowiem dwanaście lat. Ogarnęło ich wielkie zdumienie.

42И҆ а҆́бїе воста̀ дѣви́ца и҆ хожда́ше: бѣ́ бо лѣ́тъ двоюна́десѧте. И҆ ᲂу҆жасо́шасѧ ᲂу҆́жасомъ ве́лїимъ.

43Stanowczo im nakazał, żeby nikt się o tym nie dowiedział. Polecił też, by jej dano jeść.

43И҆ запретѝ и҆̀мъ мно́гѡ, да никто́же ᲂу҆вѣ́сть сегѡ̀, и҆ речѐ: дади́те є҆́й ꙗ҆́сти.

1Wyszedłszy stamtąd, udał się do swej ojczyzny. Uczniowie szli za Nim.

1И҆ и҆зы́де ѿтꙋ́дꙋ и҆ прїи́де во ѻ҆те́чествїе своѐ: и҆ по не́мъ и҆до́ша ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀.

świętemu J 6,30-45

30Powiedzieli Mu: – Jak i więc znak Ty czynisz, abyśmy widzieli i wierzyli Ci? Co robisz?

30Рѣ́ша же є҆мꙋ̀: ко́е ᲂу҆̀бо ты̀ твори́ши зна́менїе, да ви́димъ и҆ вѣ́рꙋ и҆́мемъ тебѣ̀; что̀ дѣ́лаеши;

31Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak jest napisane: – Chleba z nieba dał im jeść.

31ѻ҆тцы̀ на́ши ꙗ҆до́ша ма́ннꙋ въ пꙋсты́ни, ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано: хлѣ́бъ съ небесѐ дадѐ и҆̀мъ ꙗ҆́сти.

32Powiedział im Jezus: – Amen, amen, mówię wam, nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, lecz Ojciec Mój daje wam chleb prawdziwy z nieba.

32Речѐ ᲂу҆̀бо и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не мѡѷсе́й дадѐ ва́мъ хлѣ́бъ съ небесѐ, но ѻ҆ц҃ъ мо́й дае́тъ ва́мъ хлѣ́бъ и҆́стинный съ нб҃сѐ:

33Chlebem Bożym jest Ten, który z nieba schodzi i życie daje światu.

33хлѣ́бъ бо бж҃їй є҆́сть сходѧ́й съ нб҃сѐ и҆ даѧ́й живо́тъ мі́рꙋ.

34Rzekli więc do Niego: – Panie, zawsze dawaj nam tego chleba.

34Рѣ́ша ᲂу҆̀бо къ немꙋ̀: гдⷭ҇и, всегда̀ да́ждь на́мъ хлѣ́бъ се́й.

35Rzekł im Jezus: Ja jestem chlebem życia! Kto przychodzi do Mnie, zaiste nie będzie głodny. A kto we Mnie wierzy, zaiste nie będzie spragniony, nigdy!

35Рече́ же и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆́зъ є҆́смь хлѣ́бъ живо́тный: грѧды́й ко мнѣ̀ не и҆́мать взалка́тисѧ, и҆ вѣ́рꙋѧй въ мѧ̀ не и҆́мать вжажда́тисѧ никогда́же.

36Ale powiedziałem wam i ujrzeliście Mnie, i nie wierzycie.

36Но рѣ́хъ ва́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆ ви́дѣсте мѧ̀, и҆ не вѣ́рꙋете.

37Wszystko, co daje Mi Ojciec, do Mnie przyjdzie. A przychodzącego do Mnie zaiste nie wyrzucę na zewnątrz.

37Всѐ, є҆́же дае́тъ мнѣ̀ ѻ҆ц҃ъ, ко мнѣ̀ прїи́детъ, и҆ грѧдꙋ́щаго ко мнѣ̀ не и҆зженꙋ̀ во́нъ:

38Albowiem, zstąpiłem z niebios nie po to, bym czynił wolę Moją, lecz wolę Ojca, Który Mnie posłał.

38ꙗ҆́кѡ снидо́хъ съ нб҃сѐ, не да творю̀ во́лю мою̀, но во́лю посла́вшагѡ мѧ̀ ѻ҆ц҃а̀.

39To zaś jest wolą Ojca, Który Mnie posłał, abym z wszystkiego, co Mi dał, nic nie zgubił, ale wskrzesił w dniu ostatecznym.

39Се́ же є҆́сть во́лѧ посла́вшагѡ мѧ̀ ѻ҆ц҃а̀, да всѐ, є҆́же дадѐ мѝ, не погꙋблю̀ ѿ негѡ̀, но воскр҃шꙋ̀ є҆̀ въ послѣ́днїй де́нь.

40To bowiem jest wolą Tego, Który Mnie posłał, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

40Се́ же є҆́сть во́лѧ посла́вшагѡ мѧ̀, да всѧ́къ ви́дѧй сн҃а и҆ вѣ́рꙋѧй въ него̀ и҆́мать живо́тъ вѣ́чный, и҆ воскр҃шꙋ̀ є҆го̀ а҆́зъ въ послѣ́днїй де́нь.

41Burzyli się więc Żydzi przeciwko Niemu, gdyż powiedział: – Ja jestem chlebem, który z niebios zstąpił.

41Ропта́хꙋ ᲂу҆̀бо і҆ꙋде́є ѡ҆ не́мъ, ꙗ҆́кѡ речѐ: а҆́зъ є҆́смь хлѣ́бъ сше́дый съ нб҃сѐ.

42I mówili: – Czyż Ten tu nie jest Jezusem, synem Józefa, którego ojca i matkę znamy? Czemuż On teraz mówi: – Z niebios zstąpiłem?

42И҆ глаго́лахꙋ: не се́й ли є҆́сть і҆и҃съ сы́нъ і҆ѡ́сифовъ, є҆гѡ́же мы̀ зна́емъ ѻ҆тца̀ и҆ мт҃рь; ка́кѡ ᲂу҆̀бо гл҃етъ се́й, ꙗ҆́кѡ съ нб҃сѐ снидо́хъ;

43Odpowiedział Jezus i rzekł im: – Nie szemrajcie między sobą.

43Ѿвѣща̀ ᲂу҆̀бо і҆и҃съ и҆ речѐ и҆̀мъ: не ропщи́те междꙋ̀ собо́ю:

44Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli Ojciec, który Mnie posłał, nie przyciągnie go – a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

44никто́же мо́жетъ прїитѝ ко мнѣ̀, а҆́ще не ѻ҆ц҃ъ посла́вый мѧ̀ привлече́тъ є҆го̀, и҆ а҆́зъ воскр҃шꙋ̀ є҆го̀ въ послѣ́днїй де́нь.

45Jest napisane u proroków: – Będą wszyscy nauczeni przez Boga. Każdy, kto usłyszał od Ojca i nauczył się, przychodzi do Mnie.

45Є҆́сть пи́сано во прⷪ҇ро́цѣхъ: и҆ бꙋ́дꙋтъ всѝ наꙋче́ни бг҃омъ. Всѧ́къ слы́шавый ѿ ѻ҆ц҃а̀ и҆ навы́къ, прїи́детъ ко мнѣ̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →