na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
9Przypomnijcie więc sobie, bracia, trud nasz i wysiłek. Nocą i dniem pracując, by nie obciążać nikogo z was, głosiliśmy wam Ewangelię Bożą.
9Бра́тїе, по́мните трꙋ́дъ на́шъ, и҆ по́двигъ: но́щь бо и҆ де́нь дѣ́лающе, ꙗ҆́кѡ не ѡ҆тѧготи́ти ни є҆ди́нагѡ ѿ ва́съ, проповѣ́дахомъ ва́мъ бл҃говѣствова́нїе бж҃їе.
10Wy jesteście świadkami i Bóg, jak święcie, sprawiedliwie i nienagannie postępowaliśmy wobec was, wierzących.
10Вы̀ свидѣ́телє и҆ бг҃ъ, ꙗ҆́кѡ прпⷣбнѡ и҆ првⷣнѡ и҆ непоро́чнѡ ва́мъ вѣ́рꙋющымъ бы́хомъ,
11Wiecie bowiem, że każdego z was, jak ojciec swoje dzieci,
11ꙗ҆́коже вѣ́сте, занѐ є҆ди́наго кого́ждо ва́съ, ꙗ҆́коже ѻ҆те́цъ ча̑да своѧ̑,
12pocieszaliśmy i dodawaliśmy wam otuchy, i świadczyliśmy wam, byście postępowali godnie przed Bogiem, powołującym was do swojego Królestwa i chwały.
12молѧ́ще и҆ ᲂу҆тѣша́юще ва́съ, и҆ свидѣ́тельствꙋюще ва́мъ ходи́ти досто́йнѡ бг҃ꙋ, призва́вшемꙋ вы̀ во своѐ црⷭ҇тво и҆ сла́вꙋ.
13I dlatego i my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjmując Słowo usłyszane od nas o Bogu, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale takim, jakim jest prawdziwie Słowo Boże, które i działa w was, wierzących.
13Сегѡ̀ ра́ди и҆ мы̀ благодари́мъ бг҃а непреста́ннѡ, ꙗ҆́кѡ прїе́мше сло́во слы́шанїѧ бж҃їѧ ѿ на́съ, прїѧ́сте не а҆́ки сло́во человѣ́ческо, но, ꙗ҆́коже є҆́сть вои́стиннꙋ, сло́во бж҃їе, є҆́же и҆ дѣ́йствꙋетсѧ въ ва́съ вѣ́рꙋющихъ.
14Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami Cerkwi Bożych, które są w Judei, w Chrystusie Jezusie, bo wycierpieliście to samo i wy od własnych współplemieńców, jak i oni od Żydów.
14Вы́ бо подѡ́бницы бы́сте, бра́тїе, цр҃квамъ бж҃їимъ сꙋ́щымъ во і҆ꙋде́и ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ, занѐ та̑ѧжде и҆ вы̀ пострада́сте ѿ свои́хъ сплемє́нникъ, ꙗ҆́коже и҆ ті́и ѿ і҆ꙋдє́й,
14Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami Cerkwi Bożych, które są w Judei, w Chrystusie Jezusie, bo wycierpieliście to samo i wy od własnych współplemieńców, jak i oni od Żydów.
14Бра́тїе, вы̀ подо́бницы бы́сте цр҃квамъ бж҃їимъ сꙋ́щымъ во і҆ꙋде́и, ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ. занѐ та̑ѧжде и҆ вы̀ пострада́сте ѿ свои́хъ сплемє́нникъ, ꙗ҆́коже и҆ ті́и ѿ і҆ꙋдє́й:
15Oni to i Pana Jezusa zabili, i proroków, i nas prześladowali, i Bogu się nie podobają, i wszystkim ludziom są przeciwni.
15ᲂу҆би́вшихъ и҆ гдⷭа і҆и҃са и҆ є҆гѡ̀ прⷪ҇ро́ки, и҆ на́съ и҆згна́вшихъ, и҆ бг҃ꙋ не ᲂу҆годи́вшихъ, и҆ всѣ̑мъ человѣ́кѡмъ проти́вѧщихсѧ,
16I nam przeszkadzają w przemawianiu do pogan, aby zostali zbawieni, dopełniając stale miary swoich grzechów. Lecz przyszedł na nich gniew ku końcowi.
16(и҆) возбранѧ́ющихъ на́мъ глаго́лати ꙗ҆зы́кѡмъ, да спасꙋ́тсѧ, во є҆́же и҆спо́лнити и҆̀мъ грѣхѝ своѧ̑ всегда̀: пости́же же на ни́хъ гнѣ́въ до конца̀.
17A my, bracia, oddaleni od was na pewien czas ciałem, a nie sercem, tym bardziej śpieszyliśmy ujrzeć wasze oblicze z wielkim pragnieniem.
17Мы́ же, бра́тїе, ѡ҆сиротѣ́вше ѿ ва́съ ко вре́мени часа̀ лице́мъ, а҆ не се́рдцемъ, ли́шше тща́хомсѧ лицѐ ва́ше ви́дѣти мно́гимъ жела́нїемъ.
18Dlatego pragnęliśmy przyjść do was, ja – Paweł, i raz, i dwa, ale przeszkodził nam szatan.
18Тѣ́мже хотѣ́хомъ прїитѝ къ ва́мъ, а҆́зъ ᲂу҆́бѡ па́ѵелъ, є҆ди́ною и҆ два́жды: и҆ возбранѝ на́мъ сатана̀.
19Bo któż jest naszą nadzieją czy radością, czy wieńcem chwały, jak nie wy przed Panem naszym Jezusem Chrystusem podczas Jego przyjścia?
19Кто́ бо на́мъ ᲂу҆пова́нїе и҆лѝ ра́дость и҆лѝ вѣне́цъ похвале́нїѧ; Не и҆ вы́ ли пред̾ гдⷭ҇емъ на́шимъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ во прише́ствїи є҆гѡ̀;
1W owym czasie, przyszli jacyś [ludzie] do Jezusa, opowiadając Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z ich ofiarami.
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїидо́ша нѣ́цыи ко і҆и҃сови повѣ́дающе є҆мꙋ̀ ѡ҆ галїле́ехъ, и҆́хже кро́вь пїла́тъ смѣсѝ съ же́ртвами и҆́хъ.
2Odpowiadając Jezus rzekł im: – Sądzicie, że Galilejczycy ci byli bardziej grzeszni od wszystkich [innych] Galilejczyków, iż tak ucierpieli?
2И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: мните́ ли, ꙗ҆́кѡ галїле́ане сі́и грѣ́шнѣйши па́че всѣ́хъ галїле́анъ бѧ́хꙋ, ꙗ҆́кѡ та́кѡ пострада́ша;
3Nie, mówię wam; lecz jeśli się nie opamiętacie, wszyscy podobnie zginiecie.
3Нѝ, гл҃ю ва́мъ: но а҆́ще не пока́етесѧ, всѝ та́кожде поги́бнете.
4Albo tych osiemnastu, na których runęła wieża w Siloam i zabiła ich; sądzicie, że ci byli winni bardziej niż wszyscy ludzie mieszkający w Jeruzalem?
4И҆лѝ ѻ҆́ни ѻ҆смьна́десѧте, на ни́хже падѐ сто́лпъ сїлѡа́мскїй и҆ побѝ и҆̀хъ, мните́ ли, ꙗ҆́кѡ ті́и до́лжнѣйши бѧ́хꙋ па́че всѣ́хъ живꙋ́щихъ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ;
5Nie, mówię wam; lecz jeśli się nie opamiętacie, wszyscy tak samo zginiecie.
5Нѝ, гл҃ю ва́мъ: но а҆́ще не пока́етесѧ, всѝ та́кожде поги́бнете.
6Opowiedział zaś tę przypowieść: – Miał ktoś zasadzonego w swojej winnicy figowca i przyszedł szukać na nim owocu, lecz nie znalazł.
6Гл҃аше же сїю̀ при́тчꙋ: смоко́вницꙋ и҆мѧ́ше нѣ́кїй въ вїногра́дѣ свое́мъ всажденꙋ̀: и҆ прїи́де и҆щѧ̀ плода̀ на не́й, и҆ не ѡ҆брѣ́те:
7Rzekł więc do winogrodnika: – Oto od trzech lat przychodzę szukać owocu na tym figowcu i nie znajduję. Zetnij [więc] go, po co bowiem na próżno ziemię zajmuje.
7рече́ же къ вїнаре́ви: сѐ, тре́тїе лѣ́то, ѿне́лиже прихождꙋ̀ и҆щѧ̀ плода̀ на смоко́вницѣ се́й, и҆ не ѡ҆брѣта́ю: посѣцы̀ ю҆̀ (ᲂу҆̀бо), вскꙋ́ю и҆ зе́млю ᲂу҆пражнѧ́етъ;
8On zaś odpowiadając mu, mówi mu: – Panie, zostaw go jeszcze na ten rok, póki nie okopię go i nie obrzucę nawozem.
8Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ є҆мꙋ̀: го́споди, ѡ҆ста́ви ю҆̀ и҆ сѐ лѣ́то, до́ндеже ѡ҆копа́ю ѡ҆́крестъ є҆ѧ̀ и҆ ѡ҆сы́плю гно́емъ:
9Może by wydał owoc w przyszłości, jeśli zaś nie, zetniesz go.
9и҆ а҆́ще ᲂу҆́бѡ сотвори́тъ пло́дъ: а҆́ще ли же нѝ, во грѧдꙋ́щее посѣче́ши ю҆̀.
31W owym czasie, podeszli do Jezusa jacyś faryzeusze, mówiąc Mu: – Wyjdź stąd i uchodź, bo Herod chce cię zabić.
31Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋпи́ша ко і҆и҃сꙋ нѣ́цыи ѿ фарїсє́й, глаго́люще є҆мꙋ̀: и҆зы́ди, и҆ и҆дѝ ѿсю́дꙋ, ꙗ҆́кѡ и҆́рѡдъ хо́щетъ тѧ̀ ᲂу҆би́ти.
32I odpowiedział im: – Idźcie, powiedzcie temu lisowi: – Oto wypędzam demony i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia dokończę.
32И҆ речѐ и҆̀мъ: ше́дше рцы́те ли́сꙋ томꙋ̀: сѐ, и҆згоню̀ бѣ́сы и҆ и҆сцѣлє́нїѧ творю̀ дне́сь и҆ ᲂу҆́трѣ, и҆ въ тре́тїй сконча́юсѧ:
33Jednak trzeba mi dziś i jutro, i pojutrze wędrować, bo niemożliwe, by prorok zginął poza Jeruzalem.
33ѻ҆ба́че подоба́етъ мѝ дне́сь и҆ ᲂу҆́трѣ и҆ въ бли́жнїй и҆тѝ: ꙗ҆́кѡ невозмо́жно є҆́сть прⷪ҇ро́кꙋ поги́бнꙋти кромѣ̀ і҆ерⷭ҇ли́ма.
34Jeruzalem, Jeruzalem, zabijające proroków i kamienujące do niego posłanych. Ileż to razy chciałem zebrać twe dzieci jak kwoka kurczęta pod skrzydła i nie chcieliście?
34І҆ерⷭли́ме, і҆ерⷭли́ме, и҆зби́вый прⷪ҇ро́ки и҆ ка́менїемъ побива́ѧ пѡ́сланныѧ къ тебѣ̀, колькра́ты восхотѣ́хъ собра́ти ча̑да твоѧ̑, ꙗ҆́коже ко́кошъ гнѣздо̀ своѐ под̾ крилѣ̑, и҆ не восхотѣ́сте;
35Oto pusty pozostawiony jest wam dom wasz. Mówię zaś wam, że nie ujrzycie Mnie aż nadejdzie [czas], gdy powiecie: Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pana.
35Сѐ, ѡ҆ставлѧ́етсѧ ва́мъ до́мъ ва́шъ пꙋ́стъ. Гл҃ю же ва́мъ, ꙗ҆́кѡ не и҆́мате менѐ ви́дѣти, до́ндеже прїи́детъ, є҆гда̀ рече́те: блгⷭ҇ве́нъ грѧды́й во и҆́мѧ гдⷭ҇не.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.