ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 29(16) listopad 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,15-25

15W owym czasie, powstawszy z martwych, ukazał się Jezus uczniom swoim i mówi Szymonowi Piotrowi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś jagnięta Moje.

15Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ глаго́ла сі́мѡнꙋ петрꙋ̀: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀ па́че си́хъ; глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. глаго́ла є҆мꙋ̀: пасѝ а҆́гнцы моѧ̀.

16Mówi mu znowu po raz drugi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś owieczki Moje.

16Гл҃а є҆мꙋ̀ па́ки второ́е: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й, гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑.

17Mówi mu po raz trzeci: – Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: – Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: – Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: – Paś owieczki Moje.

17Гл҃а є҆мꙋ̀ тре́тїе: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Ѡ҆скорбѣ́ (же) пе́тръ, ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ тре́тїе: лю́биши ли мѧ̀; и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: гдⷭ҇и, ты̀ всѧ̑ вѣ́си: ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑:

18Amen, amen, mówię ci: – Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się sam i chodziłeś, dokąd chciałeś. Kiedy zaś się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje i ktoś inny cię przepasze, i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

18а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю тебѣ̀: є҆гда̀ бы́лъ є҆сѝ ю҆́нъ, поѧ́салсѧ є҆сѝ са́мъ и҆ ходи́лъ є҆сѝ, а҆́може хотѣ́лъ є҆сѝ: є҆гда́ же состарѣ́ешисѧ, воздѣ́жеши рꙋ́цѣ твоѝ, и҆ и҆́нъ тѧ̀ поѧ́шетъ и҆ веде́тъ, а҆́може не хо́щеши.

19To zaś rzekł, dając znak, jaką śmiercią uwielbi Boga. A to powiedziawszy, mówi mu: – Chodź za Mną!

19Сїе́ же речѐ, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю просла́витъ бг҃а. И҆ сїѧ̑ ре́къ, гл҃а є҆мꙋ̀: и҆дѝ по мнѣ̀.

20Piotr, obróciwszy się, widzi idącego za nimi ucznia, którego miłował Jezus i który podczas wieczerzy opierał się o pierś Jego, i który powiedział: – Panie, któż to jest, kto Cię wyda?

20Ѡ҆бра́щьсѧ же пе́тръ ви́дѣ ᲂу҆чн҃ка̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, в̾слѣ́дъ и҆дꙋ́ща, и҆́же и҆ возлежѐ на ве́чери на пе́рси є҆гѡ̀ и҆ речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ є҆́сть предаѧ́й тѧ̀;

21Tego więc widząc, Piotr mówi do Jezusa: – Panie, a co z nim?

21Сего̀ ви́дѣвъ пе́тръ, глаго́ла і҆и҃сови: гдⷭ҇и, се́й же что̀;

22Mówi mu Jezus: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]? Ty za Mną chodź!

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́ще хощꙋ̀, да то́й пребыва́етъ, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀; ты̀ по мнѣ̀ грѧдѝ.

23Doszło więc to słowo do braci, że ten uczeń nie umrze. Jezus zaś nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]?

23И҆зы́де же сло́во сѐ въ бра́тїю, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чн҃къ то́й не ᲂу҆́мретъ. И҆ не речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ не ᲂу҆́мретъ, но: а҆́ще хощꙋ̀ томꙋ̀ пребыва́ти, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀;

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

1 Tes 2,20 - 3,8

20Wy bowiem jesteście chwałą naszą i radością.

20Бра́тїе, вы̀ є҆стѐ сла́ва на́ша и҆ ра́дость.

1Dlatego nie mogąc już dłużej zwlekać, uznaliśmy za słuszne, by pozostać sami w Atenach,

1Тѣ́мже ᲂу҆жѐ не терпѧ́ще, благоволи́хомъ ѡ҆ста́тисѧ во а҆ѳи́нѣхъ є҆ди́ни,

2i posłaliśmy Tymoteusza, brata naszego i sługę Bożego, i współpracownika naszego w Ewangelii Chrystusowej, aby was utwierdził i pocieszył w waszej wierze,

2и҆ посла́хомъ тїмоѳе́а, бра́та на́шего и҆ слꙋжи́телѧ бж҃їѧ и҆ споспѣ́шника на́шего во бл҃говѣ́стїи хрⷭ҇то́вѣ, ᲂу҆тверди́ти ва́съ и҆ ᲂу҆тѣ́шити ѡ҆ вѣ́рѣ ва́шей,

3i żeby nikt nie chwiał się pośród tych ucisków, sami bowiem wiecie, że po to zostaliśmy ustanowieni.

3ꙗ҆́кѡ ни є҆ди́номꙋ смꙋща́тисѧ въ ско́рбехъ си́хъ: са́ми бо вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ на сїѐ и҆́стое лежи́мъ {ᲂу҆чине́ни є҆смы̀}.

4Bo gdy byliśmy u was, zapowiadaliśmy wam, że będziemy uciskani, jak to się stało i jak to wiecie.

4И҆́бо є҆гда̀ ᲂу҆ ва́съ бѣ́хомъ, предреко́хомъ ва́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́мамы скорбѣ́ти, є҆́же и҆ бы́сть, и҆ вѣ́сте.

5Właśnie dlatego i ja, dłużej nie zwlekając, posłałem [go], aby się dowiedzieć o wierze waszej, czy nie zwiódł was kusiciel i czy trud nasz nie stał się daremny.

5Сегѡ̀ ра́ди и҆ а҆́зъ ктомꙋ̀ не терпѧ̀, посла́хъ разꙋмѣ́ти вѣ́рꙋ ва́шꙋ, да не ка́кѡ и҆скꙋси́лъ вы̀ и҆скꙋша́ѧй, и҆ вотщѐ бꙋ́детъ трꙋ́дъ на́шъ.

6Gdy więc teraz od was przyszedł Tymoteusz do nas i przyniósł nam dobrą nowinę o wierze i miłości waszej oraz że zachowujecie dobrą pamięć o nas, pragnąc zobaczyć nas, jak i my was,

6Нн҃ѣ же прише́дшꙋ тїмоѳе́ю къ на́мъ ѿ ва́съ и҆ благовѣсти́вшꙋ на́мъ вѣ́рꙋ ва́шꙋ и҆ любо́вь, и҆ ꙗ҆́кѡ и҆́мате па́мѧть ѡ҆ на́съ бла́гꙋ, всегда̀ жела́юще на́съ ви́дѣти, ꙗ҆́коже и҆ мы̀ ва́съ:

7to z tego powodu ucieszyliśmy się z was, bracia, we wszelkim utrapieniu i potrzebie naszej, dzięki waszej wierze.

7сегѡ̀ ра́ди ᲂу҆тѣ́шихомсѧ, бра́тїе, ѡ҆ ва́съ, во всѧ́кой ско́рби и҆ нꙋ́ждѣ на́шей, ва́шею вѣ́рою:

8Albowiem teraz dopiero żyjemy, gdy wy trwacie w Panu.

8ꙗ҆́кѡ мы̀ нн҃ѣ жи́ви є҆смы̀, а҆́ще вы̀ стои́те ѡ҆ гдⷭ҇ѣ.

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 14,12-15

12W owym czasie, wszedł Jezus do domu któregoś z przełożonych faryzeuszy w szabat, aby jeść chleb i powiedział temu, który Go zaprosił: – Gdy urządzasz obiad lub wieczerzę, nie spraszaj swoich przyjaciół, braci, krewnych ani bogatych sąsiadów, aby i oni cię zaprosili, i byłoby ci odpłacone.

12Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ до́мъ нѣ́коегѡ кнѧ́зѧ фарїсе́йска въ де́нь сꙋббѡ́тный снѣ́сти хлѣ́бъ, и҆ глаго́лаше ко зва́вшемꙋ є҆го̀: є҆гда̀ сотвори́ши ѻ҆бѣ́дъ, и҆лѝ ве́черю, не зовѝ дрꙋгѡ́въ твои́хъ, ни бра́тїи твоеѧ̀, ни срѡ́дникъ твои́хъ, ни сосѣ̑дъ бога́тыхъ: є҆да̀ когда̀ и҆ ті́и тѧ̀ та́кожде воззовꙋ́тъ, и҆ бꙋ́детъ тѝ воздаѧ́нїе.

13Ale gdy urządzasz przyjęcie, zaproś biedaków, kaleki, kulawych, ślepych.

13Но є҆гда̀ твори́ши пи́ръ, зовѝ ни́щыѧ, маломѡ́щныѧ, хрѡмы́ѧ, слѣпы̑ѧ:

14A błogosławiony będziesz, bo nie mają ci czym odpłacić, odpłacone bowiem ci będzie w [Dniu] zmartwychwstania sprawiedliwych.

14и҆ бл҃же́нъ бꙋ́деши, ꙗ҆́кѡ не и҆́мꙋтъ тѝ что̀ возда́ти: возда́стъ же тѝ сѧ̀ въ воскр҃ше́нїе првⷣныхъ.

15Usłyszawszy to, jeden ze współbiesiadników powiedział Mu: – Błogosławiony, kto będzie ucztował w Królestwie Bożym.

15Слы́шавъ же нѣ́кїй ѿ возлежа́щихъ съ ни́мъ сїѧ̑, речѐ є҆мꙋ̀: блаже́нъ, и҆́же снѣ́сть ѡ҆бѣ́дъ въ црⷭ҇твїи бж҃їи.

apostołowi Mt 9,9-13

9W owym czasie, odchodząc, ujrzał Jezus człowieka siedzącego przy cle, zwanego Mateuszem, i mówi do niego: – Pójdź za Mną. I powstawszy, poszedł za Nim.

9Во вре́мѧ ѻ҆́но, преходѧ̀ і҆и҃съ ви́дѣ человѣ́ка сѣдѧ́ща на мы́тницѣ, матѳе́а глаго́лема, и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: по мнѣ̀ грѧдѝ. и҆ воста́въ по не́мъ и҆́де.

10I stało się, gdy spoczął przy stole w domu, oto liczni celnicy i grzesznicy przyszedłszy, dosiedli się do Jezusa i Jego uczniów.

10И҆ бы́сть є҆мꙋ̀ возлежа́щꙋ въ домꙋ̀, и҆ сѐ, мно́зи мытари̑ и҆ грѣ̑шницы прише́дше возлежа́хꙋ со і҆и҃сомъ и҆ со ᲂу҆чн҃ки̑ є҆гѡ̀.

11Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: – Czemuż to Nauczyciel wasz jada z celnikami i grzesznikami?

11И҆ ви́дѣвше фарїсе́є, глаго́лахꙋ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ є҆гѡ̀: почто̀ съ мытари̑ и҆ грѣ̑шники ᲂу҆чт҃ль ва́шъ ꙗ҆́стъ и҆ пїе́тъ;

12Jezus zaś usłyszawszy, rzekł im: – Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz chorzy.

12І҆и҃съ же слы́шавъ речѐ и҆̀мъ: не тре́бꙋютъ здра́вїи врача̀, но болѧ́щїи:

13Idźcie więc, nauczcie się, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Albowiem nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników do pokajania.

13ше́дше же наꙋчи́тесѧ, что̀ є҆́сть: ми́лости хощꙋ̀, а҆ не же́ртвы; не прїидо́хъ бо призва́ти првⷣники, но грѣ́шники на покаѧ́нїе.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →