Czytania liturgiczne na 3 grudnia 2023

Jutrznia

Łk 24,1-12
Łk 24, 1

W owym czasie, w dzień po szabacie, wczesnym rankiem przyszły niewiasty do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.

Во вре́мѧ ѻ҆́но, во є҆ди́нꙋ ѿ сꙋббѡ́тъ, ѕѣлѡ̀ ра́нѡ прїидо́ша жєны̀ на гро́бъ, носѧ́ще ꙗ҆̀же ᲂу҆гото́ваша а҆рѡма́ты, и҆ дрꙋгі́ѧ съ ни́ми.

2

I znalazły kamień odsunięty od grobowca,

ѡ҆брѣто́ша же ка́мень ѿвале́нъ ѿ гро́ба,

3

wszedłszy zaś, nie znalazły ciała Pana, Jezusa.

и҆ вше́дшѧ не ѡ҆брѣто́ша тѣлесѐ гдⷭ҇а і҆и҃са.

4

I stało się, że gdy zaskoczone zastanawiały się nad tym, oto dwaj mężowie w lśniących szatach stanęli przed nimi.

И҆ бы́сть не домышлѧ́ющымсѧ и҆̀мъ ѡ҆ се́мъ, и҆ сѐ, мꙋ̑жа два̀ ста́ста пред̾ ни́ми въ ри́захъ блеща́щихсѧ.

5

A gdy lęk je ogarnął i pochyliły twarze ku ziemi, powiedzieli do nich: – Dlaczego żywego szukacie wśród martwych?

Пристра̑шнымъ же бы́вшымъ и҆̀мъ и҆ покло́ньшымъ ли́ца на зе́млю, реко́ста къ ни̑мъ: что̀ и҆́щете жива́го съ ме́ртвыми;

6

Nie ma Go tutaj, lecz powstał z martwych. Przypomnijcie sobie, jak powiedział wam, jeszcze będąc w Galilei,

нѣ́сть здѣ̀, но воста̀: помѧни́те, ꙗ҆́коже гл҃а ва́мъ, є҆щѐ сы́й въ галїле́и,

7

mówiąc o Synu Człowieczym, że ma być wydany w ręce ludzi grzesznych i ukrzyżowany, i trzeciego dnia zmartwychwstać.

гл҃ѧ, ꙗ҆́кѡ подоба́етъ сн҃ꙋ чл҃вѣ́ческомꙋ пре́данꙋ бы́ти въ рꙋ́цѣ человѣ̑къ грѣ̑шникъ, и҆ пропѧ́тꙋ бы́ти, и҆ въ тре́тїй де́нь воскрⷭ҇нꙋти.

8

I przypomniały sobie słowa Jego,

И҆ помѧнꙋ́ша гл҃го́лы є҆гѡ̀,

9

i wróciwszy od grobowca, oznajmiły to wszystko jedenastu i wszystkim pozostałym.

и҆ возвра́щшѧсѧ ѿ гро́ба, возвѣсти́ша всѧ̑ сїѧ̑ є҆диномꙋна́десѧте и҆ всѣ̑мъ про́чымъ.

10

Były to: Magdalena Maria, Joanna, Maria Jakubowa i inne z nimi, które opowiadały o tym apostołom.

Бѧ́ше же магдали́на марі́а и҆ і҆ѡа́нна и҆ марі́а і҆а́кѡвлѧ, и҆ про́чыѧ съ ни́ми, ꙗ҆̀же глаго́лахꙋ ко а҆пⷭ҇лѡмъ сїѧ̑.

11

I wydały im się słowa te jakimś pustosłowiem, i nie wierzyli im.

И҆ ꙗ҆ви́шасѧ пред̾ ни́ми ꙗ҆́кѡ лжа̀ глаго́лы и҆́хъ, и҆ не вѣ́ровахꙋ и҆̀мъ.

12

Piotr zaś powstawszy, pobiegł do grobowca i pochyliwszy się, widzi same płótna; i odszedł, dziwiąc się temu, co się stało.

Пе́тръ же воста́въ течѐ ко гро́бꙋ и҆ прини́къ ви́дѣ ри̑зы є҆ди̑ны лежа́щѧ: и҆ ѿи́де, въ себѣ̀ дивѧ́сѧ бы́вшемꙋ.

Na Liturgii

Dnia:
Ap. Ef 5,9-19
Ef 5, 9

owoc bowiem to duchowy jest we wszelkiej dobroci i sprawiedliwości, i prawdzie

Бра́тїе, ꙗ҆́кѡ ча̑да свѣ́та ходи́те: пло́дъ бо дх҃о́вный є҆́сть во всѧ́цѣй бл҃госты́ни и҆ пра́вдѣ и҆ и҆́стинѣ:

10

badając, co się Panu podoba.

и҆скꙋша́юще, что̀ є҆́сть бл҃гоꙋго́дно бг҃ови:

11

I nie uczestniczcie w bezowocnych dziełach ciemności, ale raczej je obnażajcie.

и҆ не приѡбща́йтесѧ къ дѣлѡ́мъ неплѡ́днымъ тьмы̀, па́че же и҆ ѡ҆блича́йте.

12

O tym bowiem, co potajemnie dzieje się przez nie, wstyd nawet mówić.

Быва́ємаѧ бо ѡ҆́тай ѿ ни́хъ, сра́мно є҆́сть и҆ глаго́лати.

13

Wszystko zaś, co obnażone, dzięki światłu staje się jawne.

Всѧ̑ же ѡ҆блича́ємаѧ ѿ свѣ́та ꙗ҆влѧ́ютсѧ, все́ бо ꙗ҆влѧ́емое свѣ́тъ є҆́сть:

14

Bo wszystko, co jawne, światłością jest. Dlatego mówi: Wstań, który śpisz, i powstań z martwych, a oświeci cię Chrystus.

сегѡ̀ ра́ди глаго́летъ: воста́ни, спѧ́й, и҆ воскреснѝ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ ѡ҆свѣти́тъ тѧ̀ хрⷭ҇то́съ.

15

Baczcie więc, jak uważnie postępujecie: nie jak niemądrzy, ale jak mądrzy,

Блюди́те ᲂу҆̀бо, ка́кѡ ѡ҆па́снѡ хо́дите, не ꙗ҆́коже немꙋ́дри, но ꙗ҆́коже премꙋ́дри,

16

dobrze wykorzystując czas, bo dni są złe.

и҆скꙋпꙋ́юще вре́мѧ, ꙗ҆́кѡ дні́е лꙋка́ви сꙋ́ть.

17

Dlatego nie bądźcie bezmyślni, ale starajcie się zrozumieć, co jest wolą Bożą.

Сегѡ̀ ра́ди не быва́йте несмы́сленни, но разꙋмѣва́йте, что̀ є҆́сть во́лѧ бж҃їѧ.

18

I nie u pijajcie się winem, w którym jest rozwiązłość, lecz napełniajcie się Duchem,

И҆ не ᲂу҆пива́йтесѧ вїно́мъ, въ не́мже є҆́сть блꙋ́дъ: но па́че и҆сполнѧ́йтесѧ дх҃омъ,

19

przemawiając do siebie samych w psalmach, hymnach, pieśniach duchowych, wyśpiewując i śpiewając w sercach waszych Panu,

глаго́люще себѣ̀ во ѱалмѣ́хъ и҆ пѣ́нїихъ и҆ пѣ́снехъ дꙋхо́вныхъ, воспѣва́юще и҆ пою́ще въ сердца́хъ ва́шихъ гдⷭ҇еви,

Ew. Łk 12,16-21
Łk 12, 16

Rzecze Pan taką przypowieść: – Pewnemu bogatemu człowiekowi obrodziło pole.

Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: человѣ́кꙋ нѣ́коемꙋ бога́тꙋ ᲂу҆гобзи́сѧ ни́ва.

17

I rozmyślał sobie, mówiąc: – Co mam zrobić? Albowiem nie mam gdzie zebrać moich plonów.

и҆ мы́слѧше въ себѣ̀, глаго́лѧ: что̀ сотворю̀, ꙗ҆́кѡ не и҆́мамъ гдѣ̀ собра́ти плодѡ́въ мои́хъ;

18

I rzekł: – Zrobię tak: rozbiorę moje spichlerze i zbuduję większe. I zbiorę tam całe zboże i dobra moje.

И҆ речѐ: сѐ сотворю̀: разорю̀ жи̑тницы моѧ̑, и҆ бо́льшыѧ сози́ждꙋ, и҆ соберꙋ̀ тꙋ̀ всѧ̑ жи̑та моѧ̑ и҆ блага̑ѧ моѧ̑:

19

I powiem duszy mej: – Duszo, masz wiele dóbr odłożonych na wiele lat. Wypoczywaj, jedz, pij, raduj się.

и҆ рекꙋ̀ дꙋшѝ мое́й: дꙋшѐ, и҆́маши мнѡ́га бла̑га, лежа̑ща на лѣ̑та мнѡ́га: почива́й, ꙗ҆́ждь, пі́й, весели́сѧ.

20

Ale rzekł do niego Bóg: – Głupcze, tej nocy zażądają od ciebie duszy twej, a to, co przygotowałeś, czyje będzie?

Рече́ же є҆мꙋ̀ бг҃ъ: безꙋ́мне, въ сїю̀ но́щь дꙋ́шꙋ твою̀ и҆стѧ́жꙋтъ ѿ тебє̀: а҆ ꙗ҆̀же ᲂу҆гото́валъ є҆сѝ, комꙋ̀ бꙋ́дꙋтъ;

21

Tak jest z tym, który skarby sobie gromadzi, a nie dla Boga się bogaci.

Та́кѡ собира́ѧй себѣ̀, а҆ не въ бг҃а богатѣ́ѧ.