na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
11O czym wiele mamy mówić, ale trudno to wyłożyć, bo staliście się niezdolni do słuchania.
11Бра́тїе, ѡ҆ мелхїседе́цѣ мно́гое на́мъ сло́во, и҆ неꙋдо́бь сказа́емое глаго́лати, поне́же не́мощни бы́сте слꙋ́хи.
12I wy, którzy z czasem powinniście już stać się nauczycielami, ponownie potrzebujecie nauczania, czym są pierwsze litery początku Słów Bożych, i staliście się potrzebującymi mleka, a nie stałego pokarmu.
12И҆́бо, до́лжни сꙋ́ще бы́ти ᲂу҆чи́телїе лѣ́тъ ра́ди, па́ки тре́бꙋете ᲂу҆чи́тисѧ, ка̑ѧ пи́смена нача́ла слове́съ бж҃їихъ: и҆ бы́сте тре́бꙋюще млека̀, а҆ не крѣ́пкїѧ пи́щи.
13Każdy bowiem pijący mleko nie dojrzał do słowa sprawiedliwości, jest bowiem niemowlęciem.
13Всѧ́къ бо причаща́ѧйсѧ млека̀ неискꙋ́сенъ сло́ва пра́вды, младе́нецъ бо є҆́сть:
14A stały pokarm jest dla doskonałych, którzy przez trwały nawyk mają zmysły wyćwiczone do rozróżniania dobra zaś i zła.
14соверше́нныхъ же є҆́сть тве́рдаѧ пи́ща, и҆мꙋ́щихъ чꙋ̑вствїѧ ѡ҆бꙋчє́на до́лгимъ ᲂу҆че́нїемъ въ разсꙋжде́нїе добра́ же и҆ ѕла̀.
1Dlatego odrzuciwszy to, co początkowe w słowie Chrystusowym, śpieszmy ku doskonałości, nie ucząc się ponownie tego, co podstawowe: o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga,
1Тѣ́мже ѡ҆ста́вльше нача́ла хрⷭ҇то́ва сло́во, на соверше́нїе да веде́мсѧ, не па́ки ѡ҆снова́нїе покаѧ́нїѧ полага́юще ѿ ме́ртвыхъ дѣ́лъ, и҆ вѣ́ры въ бг҃а,
2o nauce o chrztach, i o nakładaniu rąk, i o powstaniu z martwych, i sądzie wiecznym.
2кр҃ще́нїй ᲂу҆че́нїѧ, возложе́нїѧ же рꙋ́къ, воскрⷭ҇нїѧ же ме́ртвыхъ и҆ сꙋда̀ вѣ́чнагѡ.
3I to też uczynimy, jeśli właśnie pozwoli Bóg.
3И҆ сїѐ сотвори́мъ, а҆́ще бг҃ъ повели́тъ.
4Niemożliwe bowiem jest, aby ci, którzy zostali raz oświeceni, którzy zakosztowali daru niebiańskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego,
4Невозмо́жно бо просвѣще́нныхъ є҆ди́ною и҆ вкꙋси́вшихъ да́ра нбⷭ҇нагѡ, и҆ прича́стникѡвъ бы́вшихъ дх҃а ст҃а́гѡ,
5i zakosztowali dobrego słowa Bożego, i mocy mającego nastąpić wieku,
5и҆ до́брагѡ вкꙋси́вшихъ бж҃їѧ гл҃го́ла и҆ си́лы грѧдꙋ́щагѡ вѣ́ка,
6ale odpadli, i mogli znowu odnowić się ku nawróceniu, ci, którzy powtórnie krzyżują dla siebie samych Syna Bożego i wystawiają [Go] na pośmiewisko.
6и҆ ѿпа́дшихъ, па́ки ѡ҆бновлѧ́ти въ покаѧ́нїе, второ́е распина́ющихъ сн҃а бж҃їѧ себѣ̀ и҆ ѡ҆блича́ющихъ.
7Ziemia bowiem, która wypiła wielokrotnie padający na nią deszcz i rodząca rośliny pożyteczne dla tych, przez których i jest uprawiana, otrzymuje błogosławieństwo od Boga.
7Землѧ́ бо пи́вшаѧ сходѧ́щїй на ню̀ мно́жицею до́ждь и҆ ражда́ющаѧ бы̑лїѧ дѡ́браѧ ѡ҆́нымъ, и҆́миже и҆ дѣ́лаема быва́етъ, прїе́млетъ блгⷭ҇ве́нїе ѿ бг҃а:
8Ta zaś, która przynosi ciernie i osty, nieużyteczna jest i przekleństwa bliska, a jej koniec w spaleniu.
8а҆ и҆зносѧ́щаѧ тє́рнїѧ и҆ волче́цъ непотре́бна є҆́сть и҆ клѧ́твы бли́з̾, є҆ѧ́же кончи́на въ пожже́нїе.
1Zacznijmy się więc bać, aby skoro trwa jeszcze obietnica wejścia do odpoczynku Jego, ktoś z was nie okazał się jej pozbawiony.
1Бра́тїе, ᲂу҆бои́мсѧ, да не когда̀ ѡ҆ста́вленꙋ ѡ҆бѣтова́нїю бж҃їю вни́ти въ поко́й є҆гѡ̀, ꙗ҆ви́тсѧ кто̀ ѿ ва́съ лиши́всѧ.
2I chociaż bowiem dotarła do nas Dobra Nowina, tak jak i do tamtych, lecz im nie przyniosło korzyści usłyszane słowo, bo nie złączyli się wiarą z tymi, którzy usłyszeli.
2И҆́бо на́мъ благовѣствова́но є҆́сть, ꙗ҆́коже и҆ ѡ҆́нѣмъ: но не по́льзова ѻ҆́нѣхъ сло́во слꙋ́ха, не растворе́нное вѣ́рою слы́шавшихъ.
3Wchodzimy bowiem do odpoczynku, my, którzy uwierzyliśmy, jak powiedział: Toteż przysiągłem w gniewie moim, jeśli wejdą do odpoczynku mego, choć dzieła od założenia świata się dokonały.
3Вхо́димъ бо въ поко́й вѣ́ровавшїи, ꙗ҆́коже речѐ: ꙗ҆́кѡ клѧ́хсѧ во гнѣ́вѣ мое́мъ, а҆́ще вни́дꙋтъ въ поко́й мо́й: а҆́ще и҆ дѣлѡ́мъ ѿ сложе́нїѧ мі́ра бы́вшымъ.
4Tak bowiem gdzieś powiedział o siódmym dniu: I odpoczął Bóg w dniu siódmym od wszystkich dzieł swoich.
4Рече́ бо нѣ́гдѣ ѡ҆ седмѣ́мъ си́це: и҆ почѝ бг҃ъ въ де́нь седмы́й ѿ всѣ́хъ дѣ́лъ свои́хъ.
5I w tym samym miejscu znowu: Jeśli wejdą do odpoczynku mego.
5И҆ въ се́мъ па́ки: а҆́ще вни́дꙋтъ въ поко́й мо́й.
6Skoro więc niektórzy pozostawieni zostali, aby wejść do niego, i ci, którzy wcześniej usłyszeli Dobrą Nowinę, nie weszli z powodu nieposłuszeństwa,
6Поне́же ᲂу҆̀бо лише́ни нѣ́цыи {ѡ҆стае́тсѧ нѣ̑кїимъ} вни́ти въ него̀, и҆ и҆̀мже пре́жде благовѣствова́но бѣ̀, не внидо́ша за непослꙋша́нїе:
7znowu naznacza jakiś dzień, „dzisiaj”, mówiąc przez Dawida po tak długim czasie, jak przedtem zostało powiedziane: Dzisiaj, gdy głos jego usłyszycie, nie czyńcie twardymi serc waszych.
7па́ки нѣ́кїй ᲂу҆ставлѧ́етъ де́нь, дне́сь, въ дв҃дѣ гл҃ѧ, по толи́цѣхъ лѣ́тѣхъ, ꙗ҆́коже пре́жде глаго́ласѧ: дне́сь, а҆́ще гла́съ є҆гѡ̀ ᲂу҆слы́шите, не ѡ҆жесточи́те серде́цъ ва́шихъ.
8Bo gdyby Jozue zapewnił im odpoczynek, nie byłoby potem mowy o innym dniu.
8А҆́ще бо бы ѻ҆́нѣхъ і҆и҃съ ᲂу҆поко́илъ, не бы̀ ѡ҆ и҆нѣ́мъ днѝ глаго́лалъ по си́хъ.
9Pozostaje zatem [jeszcze] odpoczynek soboty dla ludu Bożego.
9Оу҆̀бо ѡ҆ста́влено є҆́сть (и҆ є҆щѐ) сꙋббѡ́тство лю́демъ бж҃їимъ:
10Ten bowiem, kto wszedł do odpoczynku Jego, i sam odpoczął od dzieł swoich, jak od swoich Bóg.
10вше́дый бо въ поко́й є҆гѡ̀, и҆ то́й почѝ ѿ дѣ́лъ свои́хъ, ꙗ҆́коже ѿ свои́хъ бг҃ъ.
11Postarajmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nie w ten sam przykład wpadł ktoś w nieposłuszeństwo.
11Потщи́мсѧ ᲂу҆̀бо вни́ти во ѻ҆́ный поко́й, да не кто̀ въ тꙋ́ же при́тчꙋ противле́нїѧ впаде́тъ.
12Żywe bowiem jest Słowo Boga i skuteczne, i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenikające aż do podziału duszy i ducha, stawów i szpików, i osądzające zamierzenia i myśli serca.
12Жи́во бо сло́во бж҃їе и҆ дѣ́йственно, и҆ ѻ҆стрѣ́йше па́че всѧ́кагѡ меча̀ ѻ҆бою́дꙋ ѻ҆стра̀, и҆ проходѧ́щее да́же до раздѣле́нїѧ дꙋши́ же и҆ дꙋ́ха, членѡ́въ же и҆ мозгѡ́въ, и҆ сꙋди́тельно помышле́нїємъ и҆ мы́слемъ сердє́чнымъ.
13I nie ma stworzenia skrytego przed Nim, a wszystko nagie i odkryte dla oczu Jego, przed którym mamy zdać sprawę.
13И҆ нѣ́сть тва́рь неѧвле́на пред̾ ни́мъ, всѧ̑ же нага̑ и҆ ѡ҆б̾ѧвлє́на пред̾ ѻ҆чи́ма є҆гѡ̀, къ немꙋ́же на́мъ сло́во.
5W owym czasie, niektórym [ludziom] mówiącym Jezusowi o świątyni, że jest ozdobiona pięknymi kamieniami i ofiarowanymi klejnotami, rzekł:
5Во вре́мѧ ѻ҆́но, нѣ́кѡимъ глаго́лющымъ ко і҆и҃сови ѡ҆ цр҃кви, ꙗ҆́кѡ ка́менїемъ до́брымъ и҆ сосꙋ́ды ᲂу҆кра́шена, речѐ:
6– Nadejdą dni, w których z tego, co oglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu, który by nie był zrzucony.
6сїѧ̑ ꙗ҆̀же ви́дите, прїи́дꙋтъ дні́е, въ нѧ́же не ѡ҆ста́нетъ ка́мень на ка́мени, и҆́же не разори́тсѧ.
7Pytali Go, mówiąc: – Nauczycielu, kiedy więc to będzie i jaki znak, że to ma się stać?
7Вопроси́ша же є҆го̀, глаго́люще: ᲂу҆чт҃лю, когда̀ ᲂу҆̀бо сїѧ̑ бꙋ́дꙋтъ; и҆ что̀ є҆́сть зна́менїе, є҆гда̀ хотѧ́тъ сїѧ̑ бы́ти;
10Wówczas mówił do nich: – Podniesie się naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu,
10Тогда̀ гл҃аше и҆̀мъ: воста́нетъ (бо) ꙗ҆зы́къ на ꙗ҆зы́къ, и҆ ца́рство на ца́рство:
11będą wielkie trzęsienia ziemi i w różnych miejscach głód i zaraza, zjawiska budzące strach, i będą wielkie znaki z nieba.
11трꙋ́си же вели́цы по мѣ́стѡмъ и҆ гла́ди и҆ па̑гꙋбы бꙋ́дꙋтъ, страхова̑нїѧ же и҆ зна́мєнїѧ вє́лїѧ съ небесѐ бꙋ́дꙋтъ.
20Kiedy zaś zobaczycie Jeruzalem otoczone przez wojska, to wiedzcie, że przybliżyło się jego spustoszenie.
20Є҆гда́ же ᲂу҆́зрите ѡ҆бстои́мь і҆ерⷭ҇ли́мъ вѡ́и, тогда̀ разꙋмѣ́йте, ꙗ҆́кѡ прибли́жисѧ запꙋстѣ́нїе є҆мꙋ̀:
21Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, i ci, którzy są wewnątrz miasta, niech z niego wyjdą, a którzy są w okolicy, niech nie wchodzą do niego.
21тогда̀ сꙋ́щїи во і҆ꙋде́и да бѣ́гаютъ въ го́ры: и҆ и҆̀же посредѣ̀ є҆гѡ̀, да и҆схо́дѧтъ: и҆ и҆̀же во страна́хъ, да не вхо́дѧтъ во́нь:
22Albowiem są to dni odpłaty, aby wypełniło się wszystko, co napisano.
22ꙗ҆́кѡ дні́е ѿмще́нїю сі́и сꙋ́ть, ꙗ҆́кѡ и҆спо́лнитисѧ всемꙋ̀ пи́санномꙋ.
23Biada brzemiennym i karmiącym piersią w owe dni! Będzie bowiem ucisk wielki na ziemi i gniew przeciw ludowi temu,
23Го́ре же и҆мꙋ́щымъ во ᲂу҆тро́бѣ и҆ доѧ́щымъ въ ты̑ѧ дни̑: бꙋ́детъ бо бѣда̀ ве́лїѧ на землѝ и҆ гнѣ́въ на лю́дехъ си́хъ,
24i padną od ostrza miecza, i poprowadzeni zostaną do niewoli między wszystkie narody. A Jeruzalem będzie deptane przez narody, aż wypełnią się czasy narodów.
24и҆ падꙋ́тъ во ѻ҆́стрїи меча̀, и҆ плѣне́ни бꙋ́дꙋтъ во всѧ̑ ꙗ҆зы́ки: и҆ і҆ерⷭ҇ли́мъ бꙋ́детъ попира́емь ꙗ҆зы̑ки, до́ндеже сконча́ютсѧ времена̀ ꙗ҆зы̑къ.
12Rzecze Pan swoim uczniom: Wystrzegajcie się ludzi, podniosą na was ręce swoje i będą was prześladować, wydając do synagog i więzień, wodząc przed królów i namiestników ze względu na imię Moje.
12Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: внемли́те ѿ человѣ̑къ возложа́тъ на вы̀ рꙋ́ки своѧ̀, и҆ и҆жденꙋ́тъ, предаю́ще на сѡ́нмища и҆ темни́цы, ведо́мы къ царє́мъ и҆ влады́камъ, и҆́мене моегѡ̀ ра́ди.
13Posłuży to wam do składania świadectwa.
13прилꙋчи́тсѧ же ва́мъ во свидѣ́тельство.
14Weźcie więc to sobie do serc, by nie troszczyć się zawczasu o to, jak się bronić,
14Положи́те ᲂу҆̀бо на сердца́хъ ва́шихъ, не пре́жде поꙋча́тисѧ ѿвѣщава́ти:
15Ja bowiem dam wam moc słowa i mądrość, której nie będą mogli się przeciwstawić ani zaprzeczyć wszyscy wasi przeciwnicy.
15а҆́зъ бо да́мъ ва́мъ ᲂу҆ста̀ и҆ премⷣрость, є҆́йже не возмо́гꙋтъ проти́витисѧ и҆лѝ ѿвѣща́ти всѝ противлѧ́ющїисѧ ва́мъ.
16Będziecie wydawani nawet przez rodziców i braci, i krewnych, i przyjaciół, i uśmiercą niektórych z was.
16Пре́дани же бꙋ́дете и҆ роди́тєли и҆ бра́тїею и҆ ро́домъ и҆ дрꙋ̑ги, и҆ ᲂу҆мертвѧ́тъ ѿ ва́съ:
17I będziecie znienawidzeni przez wszystkich dla imienia Mego.
17и҆ бꙋ́дете ненави́дими ѿ всѣ́хъ и҆́мене моегѡ̀ ра́ди:
18A włos z głowy waszej nie zginie.
18и҆ вла́съ главы̀ ва́шеѧ не поги́бнетъ:
19Wytrwałością waszą zyskacie dusze wasze.
19въ терпѣ́нїи ва́шемъ стѧжи́те дꙋ́шы ва́шѧ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.