na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
33Przeto i wy wszyscy, każdy z was, niech tak miłuje swoją żonę, jak siebie samego, a żona niech okazuje bojaźń wobec swego męża.
33Бра́тїе, по є҆ди́номꙋ кі́йждо ва́съ свою̀ женꙋ̀ си́це да лю́битъ, ꙗ҆́коже и҆ себѐ: а҆ жена̀ да бои́тсѧ своегѡ̀ мꙋ́жа.
1Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to jest sprawiedliwe.
1Ча̑да, послꙋ́шайте свои́хъ роди́телей ѡ҆ гдⷭ҇ѣ: сїе́ бо є҆́сть пра́ведно.
2Czcij ojca swego i matkę – to jest pierwsze przykazanie [zawarte] w obietnicy:
2Чтѝ ѻ҆тца̀ твоего̀ и҆ ма́терь: ꙗ҆́же є҆́сть за́повѣдь пе́рваѧ во ѡ҆бѣтова́нїи:
3aby ci się dobrze działo i byś był długie lata na ziemi.
3да бла́го тѝ бꙋ́детъ, и҆ бꙋ́деши долголѣ́тенъ на землѝ.
4A wy, ojcowie, nie doprowadzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz wychowujcie je w karności i nauce Pana.
4И҆ ѻ҆тцы̀, не раздража́йте ча̑дъ свои́хъ, но воспитова́йте и҆̀хъ въ наказа́нїи и҆ ᲂу҆че́нїи гдⷭ҇ни.
5Niewolnicy, bądźcie posłuszni panom według ciała, z bojaźnią i drżeniem, w prostocie serca waszego jak Chrystusowi.
5Рабѝ, послꙋ́шайте госпо́дїй (свои́хъ) по пло́ти со стра́хомъ и҆ тре́петомъ, въ простотѣ̀ се́рдца ва́шегѡ, ꙗ҆́коже (и҆) хрⷭ҇та̀,
6Nie na pokaz, żeby się ludziom przypodobać, lecz jako słudzy Chrystusa, czyniący wolę Bożą z duszy,
6не пред̾ ѻ҆чи́ма то́чїю рабо́тающе ꙗ҆́кѡ человѣкоꙋго́дницы, но ꙗ҆́коже рабѝ хрⷭ҇тѡ́вы, творѧ́ще во́лю бж҃їю ѿ дꙋшѝ,
7z życzliwością służąc jak Panu, a nie jak ludziom.
7со благоразꙋ́мїемъ слꙋжа́ще ꙗ҆́коже гдⷭ҇ꙋ, а҆ не (ꙗ҆́кѡ) человѣ́кѡмъ,
8Wiedząc, że każdy, jeśli coś dobrego uczyni, to i otrzyma od Pana, czy to niewolnik, czy wolny.
8вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ кі́йждо, є҆́же а҆́ще сотвори́тъ бл҃го́е, сїѐ прїи́метъ ѿ гдⷭ҇а, а҆́ще ра́бъ, а҆́ще свобо́дь.
9I wy, panowie, tak samo postępujcie wobec nich, miarkując surowość, wiedząc, że i wasz, i ich Pan jest w niebiosach, i u którego to nie ma względu na osobę.
9И҆ госпо́дїе, та̑ѧжде твори́те къ ни̑мъ, послаблѧ́юще (и҆̀мъ) прещє́нїѧ, вѣ́дꙋще, ꙗ҆́кѡ и҆ ва́мъ самѣ̑мъ и҆ тѣ̑мъ гдⷭ҇ь є҆́сть на нб҃сѣ́хъ, и҆ ѡ҆бинове́нїѧ лица̀ нѣ́сть ᲂу҆ негѡ̀.
7W owym czasie, usłyszał Herod tetrarcha o Jezusie, o wszystkim, co się przez Niego działo, i był trapiony niepewnością, albowiem niektórzy mówili, że to Jan powstał z martwych,
7Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ и҆́рѡдъ четвертовла́стникъ ѡ҆ і҆и҃сѣ, быва̑ющаѧ ѿ негѡ̀ всѧ̑ и҆ недоꙋмѣва́шесѧ: занѐ глаго́лемо бѣ̀ ѿ нѣ́кихъ, ꙗ҆́кѡ і҆ѡа́ннъ воста̀ ѿ ме́ртвыхъ:
8inni natomiast, że to Eliasz się pojawił, jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków powstał.
8ѿ и҆нѣ́хъ же, ꙗ҆́кѡ и҆лїа̀ ꙗ҆ви́сѧ: ѿ дрꙋги́хъ же, ꙗ҆́кѡ прⷪ҇ро́къ є҆ди́нъ ѿ дре́внихъ воскре́се.
9Herod zaś rzekł: – Janowi ja kazałem ściąć głowę, Kim zaś jest Ten, o Którym to słyszę? I starał się Go zobaczyć.
9И҆ речѐ и҆́рѡдъ: і҆ѡа́нна а҆́зъ ᲂу҆сѣ́кнꙋхъ: кто́ же є҆́сть се́й, ѡ҆ не́мже а҆́зъ слы́шꙋ такѡва́ѧ; И҆ и҆ска́ше ви́дѣти є҆го̀.
10A kiedy apostołowie wrócili, opowiedzieli Mu, czego dokonali. I wziąwszy ich, oddalił się tylko z nimi na puste miejsce koło miasta zwanego Betsaidą.
10И҆ возвра́щшесѧ а҆пⷭ҇ли повѣ́даша є҆мꙋ̀, є҆ли̑ка сотвори́ша: и҆ пои́мь и҆̀хъ, ѿи́де є҆ди́нъ {ѡ҆со́бь} на мѣ́сто пꙋ́сто гра́да, нарица́емагѡ виѳсаі́да.
11Tłumy zaś spostrzegłszy to, poszły za Nim. I przyjąwszy je, mówił im o Królestwie Bożym, a potrzebujących uzdrowienia leczył.
11Наро́ди же разꙋмѣ́вше, по не́мъ и҆до́ша: и҆ прїе́мь и҆̀хъ, гл҃аше и҆̀мъ ѡ҆ црⷭ҇твїи бж҃їи и҆ тре́бꙋющыѧ и҆сцѣле́нїѧ цѣлѧ́ше.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.