pt, 14(1) sie piątek, 14(1) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 3 listopada (21 października) 2024 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 20,11-18

11W owym czasie, Maria stała przy grobowcu na zewnątrz, płacząc. Gdy tak płakała, schyliła się do grobowca.

11Во вре́мѧ ѻ҆́но, марі́а стоѧ́ше ᲂу҆ гро́ба внѣ̀ пла́чꙋщи. ꙗ҆́коже пла́кашесѧ, прини́че во гро́бъ:

12I widzi dwóch aniołów w białych szatach, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego przy głowie i jednego przy stopach.

12и҆ ви́дѣ два̀ а҆́гг҃ла въ бѣ́лыхъ (ри́захъ) сѣдѧ̑ща, є҆ди́наго ᲂу҆ главы̀ и҆ є҆ди́наго ᲂу҆ ногꙋ̀, и҆дѣ́же бѣ̀ лежа́ло тѣ́ло і҆и҃сово.

13I mówią oni do niej: – Niewiasto, czemu płaczesz? Mówi im: – Zabrali Pana mego i nie wiem, gdzie Go położyli.

13И҆ глаго́ласта є҆́й ѡ҆́на: же́но, что̀ пла́чешисѧ; Глаго́ла и҆́ма: ꙗ҆́кѡ взѧ́ша гдⷭ҇а моего̀, и҆ не вѣ́мъ, гдѣ̀ положи́ша є҆го̀.

14To powiedziawszy, obróciła się i widzi Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus jest.

14И҆ сїѧ̑ ре́кши ѡ҆брати́сѧ вспѧ́ть и҆ ви́дѣ і҆и҃са стоѧ́ща, и҆ не вѣ́дѧше, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть.

15Mówi jej Jezus: – Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona sądząc, że to ogrodnik, mówi Mu: – Panie, jeśli ty Go zabrałeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę.

15Гл҃а є҆́й і҆и҃съ: же́но, что̀ пла́чеши; кого̀ и҆́щеши; Ѻ҆на́ (же) мнѧ́щи, ꙗ҆́кѡ вертогра́дарь є҆́сть, глаго́ла є҆мꙋ̀: го́споди, а҆́ще ты̀ є҆сѝ взѧ́лъ є҆го̀, повѣ́ждь мѝ, гдѣ̀ є҆сѝ положи́лъ є҆го̀, и҆ а҆́зъ возмꙋ̀ є҆го̀.

16Mówi jej Jezus: – Mario! Ona zaś, obrócona, mówi do Niego: – Rabbuni, co się tłumaczy: Nauczycielu.

16Гл҃а є҆́й і҆и҃съ: марі́е. Ѻ҆на́ (же) ѡ҆бра́щшисѧ глаго́ла є҆мꙋ̀: раввꙋні̀, є҆́же глаго́летсѧ, ᲂу҆чт҃лю.

17Mówi jej Jezus: – Nie dotykaj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca Mego. Pójdź do braci Moich i powiedz im: – Wstępuję do Ojca Mego i Ojca waszego, Boga Mego i Boga waszego.

17Гл҃а є҆́й і҆и҃съ: не прикаса́йсѧ мнѣ̀, не ᲂу҆̀ бо взыдо́хъ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀ моемꙋ̀: и҆ди́ же ко бра́тїи мое́й и҆ рцы̀ и҆̀мъ: восхождꙋ̀ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀ моемꙋ̀ и҆ ѻ҆ц҃ꙋ̀ ва́шемꙋ, и҆ бг҃ꙋ моемꙋ̀ и҆ бг҃ꙋ ва́шемꙋ.

18Przychodzi Maria Magdalena, zwiastując uczniom: – Widziałam Pana, oraz [to], co jej powiedział.

18Прїи́де (же) марі́а магдали́на повѣ́дающи ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, ꙗ҆́кѡ ви́дѣ гдⷭ҇а, и҆ сїѧ̑ речѐ є҆́й.

2 Kor 11,31 - 12,9

31Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, wie, On, błogosławiony na wieki, że nie kłamię.

31Бра́тїе, бг҃ъ и҆ ѻ҆ц҃ъ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ вѣ́сть, сы́й благослове́нъ во вѣ́ки, ꙗ҆́кѡ не лгꙋ̀.

32W Damaszku pogański namiestnik króla Aretasa polecił strzec miasta damasceńczyków, aby mnie pojmać.

32Въ дама́сцѣ ꙗ҆зы́ческїй кнѧ́зь а҆ре́ѳы царѧ̀ стрежа́ше дама́скъ гра́дъ, ꙗ҆́ти мѧ̀ хотѧ̀: и҆ ѻ҆ко́нцемъ въ ко́шницѣ свѣ́шенъ бы́хъ по стѣнѣ̀, и҆ и҆збѣго́хъ и҆з̾ рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀.

1Jeśli już trzeba się chlubić, co nie jest pożyteczne, to przejdę do widzeń i objawień Pańskich.

1Похвали́тисѧ же не по́льзꙋетъ мѝ: прїидꙋ́ бо въ видѣ̑нїѧ и҆ ѿкровє́нїѧ гдⷭ҇нѧ.

2Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele, nie wiem, czy to poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został porwany aż do trzeciego nieba.

2Вѣ́мъ человѣ́ка ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, пре́жде лѣ́тъ четырена́десѧти: а҆́ще въ тѣ́лѣ, не вѣ́мъ, а҆́ще ли кромѣ̀ тѣ́ла, не вѣ́мъ, бг҃ъ вѣ́сть: восхище́на бы́вша такова́го до тре́тїѧгѡ нб҃сѐ.

3I znam takiego człowieka – czy to w ciele, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie,

3И҆ вѣ́мъ такова̀ человѣ́ка: а҆́ще въ тѣ́лѣ, и҆лѝ кромѣ̀ тѣ́ла, не вѣ́мъ: бг҃ъ вѣ́сть:

4który porwany został do raju i usłyszał słowa niewymawialne, których człowiek niegodzien jest wymawiać.

4ꙗ҆́кѡ восхище́нъ бы́сть въ ра́й, и҆ слы́ша неизречє́нны гл҃го́лы, и҆́хже не лѣ́ть є҆́сть человѣ́кꙋ глаго́лати.

5Takim będę się chlubił, ale sobą nie będę się chlubił, chyba że moimi słabościami.

5Ѡ҆ таковѣ́мъ похвалю́сѧ: ѡ҆ себѣ́ же не похвалю́сѧ, то́кмѡ ѡ҆ не́мощехъ мои́хъ.

6Jeśli bowiem chciałbym się chlubić, to nie będę bez rozumu, lecz prawdę powiem; powstrzymuję się, aby ktoś nie pomyślał o mnie więcej niż jak mnie widzi lub cokolwiek ode mnie słyszy.

6А҆́ще бо восхощꙋ̀ похвали́тисѧ, не бꙋ́дꙋ безꙋ́менъ, и҆́стинꙋ бо рекꙋ̀: щаждꙋ́ же, да не (ка́кѡ) кто̀ вознепщꙋ́етъ ѡ҆ мнѣ̀ па́че, є҆́же ви́дитъ мѧ̀, и҆лѝ слы́шитъ что̀ ѿ менє̀.

7Abym więc nie wynosił się z powodu nadzwyczajności objawień, został mi dany kolec w ciele, posłaniec szatana, aby się nade mną pastwił, tak żebym się nie wynosił.

7И҆ за премнѡ́гаѧ ѿкровє́нїѧ да не превозношꙋ́сѧ, даде́сѧ мѝ па́костникъ пло́ти, а҆́ггелъ сатани́нъ, да мѝ па́кѡсти дѣ́етъ, да не превозношꙋ́сѧ.

8Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odstąpił ode mnie.

8Ѡ҆ се́мъ трикра́ты гдⷭ҇а моли́хъ, да ѿстꙋ́питъ ѿ менє̀,

9I odpowiedział mi: – Starczy ci łaska moja. Moc bowiem moja w słabości się doskonali. Wolałbym raczej chlubić się słabościami moimi, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa.

9и҆ рече́ ми: довлѣ́етъ тѝ блгⷣть моѧ̀: си́ла бо моѧ̀ въ не́мощи соверша́етсѧ. Сла́дцѣ ᲂу҆̀бо похвалю́сѧ па́че въ не́мощехъ мои́хъ, да всели́тсѧ въ мѧ̀ си́ла хрⷭ҇то́ва.

Łk 16,19-31

19Rzecze Pan taką przypowieść: Był pewien człowiek bogaty i przyodziewał się w purpurę i bisior, co dzień wspaniale się zabawiając.

19Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: человѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ бога́тъ, и҆ ѡ҆блача́шесѧ въ порфѵ́рꙋ и҆ вѵ́ссонъ, веселѧ́сѧ на всѧ̀ днѝ свѣ́тлѡ.

20Nędzarz zaś pewien, imieniem Łazarz, leżał porzucony u jego wrót, cały we wrzodach.

20Ни́щь же бѣ̀ нѣ́кто, и҆́менемъ ла́зарь, и҆́же лежа́ше пред̾ враты̀ є҆гѡ̀ гно́енъ

21I jakże pragnął zaspokoić głód tym, co spadało ze stołu bogacza, ale tylko psy przychodziły lizać jego gnijące rany.

21и҆ жела́ше насы́титисѧ ѿ крꙋпи́цъ па́дающихъ ѿ трапе́зы бога́тагѡ: но и҆ псѝ приходѧ́ще ѡ҆близа́хꙋ гно́й є҆гѡ̀.

22Stało się zaś, że umarł nędzarz i został zaniesiony przez aniołów na łono Abrahama; umarł też i bogacz, i został pogrzebany.

22Бы́сть же ᲂу҆мре́ти ни́щемꙋ и҆ несе́нꙋ бы́ти а҆́гг҃лы на ло́но а҆враа́мле: ᲂу҆́мре же и҆ бога́тый, и҆ погребо́ша є҆го̀:

23I w hadesie, wśród męczarni, podniósłszy oczy swoje, widzi w oddali Abrahama i Łazarza na łonie jego.

23и҆ во а҆́дѣ возвѣ́дъ ѻ҆́чи своѝ, сы́й въ мꙋ́кахъ, ᲂу҆зрѣ̀ а҆враа́ма и҆здале́ча, и҆ ла́зарѧ на ло́нѣ є҆гѡ̀:

24I zawołał głośno: – Ojcze, Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył czubek palca swego w wodzie i zwilżył mój język, gdyż męki cierpię w tym płomieniu.

24и҆ то́й возгла́шь речѐ: ѻ҆́тче а҆враа́ме, поми́лꙋй мѧ̀ и҆ послѝ ла́зарѧ, да ѡ҆мо́читъ коне́цъ пе́рста своегѡ̀ въ водѣ̀ и҆ ᲂу҆стꙋди́тъ ѧ҆зы́къ мо́й, ꙗ҆́кѡ страждꙋ̀ во пла́мени се́мъ.

25Abraham zaś odrzekł: – Dziecko, przypomnij sobie, że w życiu twym wiodło ci się dobrze, tak jak Łazarzowi – źle; a teraz on doznaje pociechy, ty zaś cierpisz męki.

25Рече́ же а҆враа́мъ: ча́до, помѧнѝ, ꙗ҆́кѡ воспрїѧ́лъ є҆сѝ блага̑ѧ твоѧ̑ въ животѣ̀ твое́мъ, и҆ ла́зарь та́кожде ѕла̑ѧ: нн҃ѣ же здѣ̀ ᲂу҆тѣша́етсѧ, ты́ же стра́ждеши:

26A ponadto, pomiędzy nami i wami jest utwierdzona wielka przepaść, aby ci, którzy by nawet chcieli stąd przejść do was albo stamtąd do nas, nie mogą się przedostać.

26и҆ над̾ всѣ́ми си́ми междꙋ̀ на́ми и҆ ва́ми про́пасть вели́ка ᲂу҆тверди́сѧ, ꙗ҆́кѡ да хотѧ́щїи прейтѝ ѿсю́дꙋ къ ва́мъ не возмо́гꙋтъ, ни и҆̀же ѿтꙋ́дꙋ, къ на́мъ прехо́дѧтъ.

27Odrzekł więc: – Proszę cię zatem, ojcze, abyś posłał go do domu mego ojca;

27Рече́ же: молю́ тѧ ᲂу҆̀бо, ѻ҆́тче, да по́слеши є҆го̀ въ до́мъ ѻ҆тца̀ моегѡ̀:

28mam bowiem pięciu braci, niech da świadectwo, aby i oni nie znaleźli się w tym miejscu męczarni.

28и҆́мамъ бо пѧ́ть бра́тїй: ꙗ҆́кѡ да засвидѣ́тельствꙋетъ и҆̀мъ, да не и҆ ті́и прїи́дꙋтъ на мѣ́сто сїѐ мꙋче́нїѧ.

29Na co Abraham: – Mają Mojżesza i proroków, niech ich słuchają!

29Глаго́ла є҆мꙋ̀ а҆враа́мъ: и҆́мꙋтъ мѡѷсе́а и҆ прⷪ҇ро́ки: да послꙋ́шаютъ и҆̀хъ.

30On zaś odrzekł: – O, nie, ojcze, Abrahamie! Ale gdyby ktoś z umarłych przyszedł do nich, nawrócą się.

30Ѻ҆́нъ же речѐ: нѝ, ѻ҆́тче а҆враа́ме: но а҆́ще кто̀ ѿ ме́ртвыхъ и҆́детъ къ ни̑мъ, пока́ютсѧ.

31Odparł mu: – Jeśli Mojżesza i proroków nie posłuchają, to nie przekona ich nawet ktoś, kto zmartwychwstał.

31Рече́ же є҆мꙋ̀: а҆́ще мѡѷсе́а и҆ прⷪ҇ро́кѡвъ не послꙋ́шаютъ, и҆ а҆́ще кто̀ ѿ ме́ртвыхъ воскре́снетъ, не и҆́мꙋтъ вѣ́ры.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →