na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
12Umiłowani moi, jak zawsze byliście [mi] posłuszni, nie tylko, gdy jestem obecny, ale tym bardziej teraz, gdy jestem nieobecny, z bojaźnią i drżeniem pracujcie nad zbawieniem swoim.
12Бра́тїе, ꙗ҆́коже всегда̀ послꙋ́шасте менє̀, не ꙗ҆́коже въ прише́ствїи мое́мъ то́чїю, но нн҃ѣ мно́гѡ па́че во ѿше́ствїи мое́мъ, со стра́хомъ и҆ тре́петомъ своѐ спⷭ҇нїе содѣва́йте:
13Bóg bowiem jest Tym, który sprawia w was i pragnienie, i działanie na rzecz upodobania.
13бг҃ъ бо є҆́сть дѣ́йствꙋѧй въ ва́съ и҆ є҆́же хотѣ́ти и҆ є҆́же дѣ́ѧти ѡ҆ бл҃говоле́нїи.
14Wszystko czyńcie bez narzekania i rozmyślania,
14Всѧ̑ твори́те без̾ ропта́нїѧ и҆ размышле́нїѧ,
15abyście stali się nienaganni i bez skazy, niewinnymi dziećmi Bożymi pośród pokolenia zepsutego i rozpustnego, w którym jaśniejecie jak gwiazdy w świecie,
15да бꙋ́дете непови́нни и҆ цѣ́ли, ча̑да бж҃їѧ непорѡ́чна посредѣ̀ ро́да стропти́ва и҆ развраще́на, въ ни́хже ꙗ҆влѧ́етесѧ ꙗ҆́коже свѣти̑ла въ мі́рѣ,
16trzymając się Słowa życia na moją chlubę w Dniu Chrystusowym, albowiem nie na próżno biegłem i nie na próżno się trudziłem.
16сло́во живо́тно придержа́ще, въ похвалꙋ̀ мнѣ̀ въ де́нь хрⷭ҇то́въ, ꙗ҆́кѡ не вотщѐ теко́хъ, ни вотщѐ трꙋди́хсѧ.
5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:
5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,
6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,
6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:
7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,
7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:
8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.
8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.
9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,
9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,
10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,
10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,
11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.
11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.
22Rzecze Pan swoim uczniom: Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca Mego i nikt nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec, i kim jest Ojciec, tylko Syn, i ten, któremu Syn chciałby objawić.
22И҆ ѡ҆бра́щьсѧ ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, речѐ: всѧ̑ мнѣ̀ прє́дана бы́ша ѿ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀: и҆ никто́же вѣ́сть, кто̀ є҆́сть сн҃ъ, то́кмѡ ѻ҆ц҃ъ: и҆ кто̀ є҆́сть ѻ҆ц҃ъ, то́кмѡ сн҃ъ, и҆ є҆мꙋ́же а҆́ще хо́щетъ сн҃ъ ѿкры́ти.
23Potem zwracając się osobno do uczniów, powiedział: – Błogosławione oczy, które widzą, co widzicie.
23И҆ ѡ҆бра́щьсѧ ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, є҆ди́нъ {ѡ҆со́бь} речѐ: бл҃же́ни ѻ҆́чи ви́дѧщїи, ꙗ҆̀же ви́дите:
24Mówię wam bowiem:–Wielu proroków i królów chciało widzieć, co wy widzicie, a nie widzieli, i słyszeć, co wy słyszycie, a nie słyszeli.
24гл҃ю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ мно́зи прⷪ҇ро́цы и҆ ца́рїе восхотѣ́ша ви́дѣти, ꙗ҆̀же вы̀ ви́дите, и҆ не ви́дѣша: и҆ слы́шати, ꙗ҆̀же слы́шите, и҆ не слы́шаша.
38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.
38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.
39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.
39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.
40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.
40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.
41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,
41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,
42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.
42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.
27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.
27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.
28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.
28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.