na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
1Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, współświadczy mi sumienie moje w Duchu Świętym,
1Бра́тїе, и҆́стинꙋ глаго́лю ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, не лгꙋ̀, послꙋшествꙋ́ющи мѝ со́вѣсти мое́й дх҃омъ ст҃ы́мъ,
2że smutek mój jest wielki i nieustanna jest boleść serca mego.
2ꙗ҆́кѡ ско́рбь мѝ є҆́сть ве́лїѧ и҆ непрестаю́щаѧ болѣ́знь се́рдцꙋ моемꙋ̀:
3Albowiem modliłbym się o to, bym ja sam był odłączony od Chrystusa za braci moich, krewnych według ciała,
3моли́лъ бы́хъ сѧ бо са́мъ а҆́зъ ѿлꙋче́нъ бы́ти ѿ хрⷭ҇та̀ по бра́тїи мое́й, сро́дницѣхъ мои́хъ по пло́ти,
4którymi są Izraelici. Do nich należy i usynowienie, i chwała, i przymierza, i prawodawstwo, i służba [Boża], i obietnice.
4и҆̀же сꙋ́ть і҆и҃лїте, и҆́хже всн҃овле́нїе и҆ сла́ва, и҆ завѣ́ти и҆ законоположе́нїе, и҆ слꙋже́нїе и҆ ѡ҆бѣтова̑нїѧ:
5Ich są ojcowie i z nich jest wedle ciała Chrystus, Ten, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.
5и҆́хже ѻ҆тцы̀, и҆ ѿ ни́хже хрⷭ҇то́съ по пло́ти, сы́й над̾ всѣ́ми бг҃ъ блгⷭ҇ве́нъ во вѣ́ки, а҆ми́нь.
18W owym czasie, pewien dostojnik przyszedłszy do Jezusa, pokłonił się Mu, mówiąc: – Córka moja właśnie umarła. Ale przyjdź i połóż Twą rękę na nią i będzie żyła.
18Во вре́мѧ ѻ҆́но, кнѧ́зь нѣ́кїй прише́дъ ко і҆и҃сꙋ, кла́нѧшесѧ є҆мꙋ̀, глаго́лѧ, ꙗ҆́кѡ дщѝ моѧ̀ ны́нѣ ᲂу҆́мре: но прише́дъ возложѝ на ню̀ рꙋ́кꙋ твою̀, и҆ ѡ҆живе́тъ.
19A Jezus powstawszy, poszedł za nim i uczniowie Jego.
19И҆ воста́въ і҆и҃съ по не́мъ и҆́де, и҆ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀.
20I oto kobieta od dwunastu lat cierpiąca na krwotok, podszedłszy z tyłu, dotknęła kraju Jego płaszcza.
20И҆ сѐ, жена̀ кровоточи́ва двана́десѧте лѣ́тъ, пристꙋ́пльши созадѝ, прикоснꙋ́сѧ воскри́лїю ри́зы є҆гѡ̀,
21Mówiła bowiem sobie: – Jeśli tylko dotknę Jego płaszcza, będę wybawiona.
21глаго́лаше бо въ себѣ̀: а҆́ще то́кмѡ прикоснꙋ́сѧ ри́зѣ є҆гѡ̀, сп҃се́на бꙋ́дꙋ.
22Jezus zaś, obróciwszy się i ujrzawszy ją, powiedział: – Odwagi, córko! Wiara twoja wybawiła cię. I kobieta wybawiona była od tej godziny.
22І҆и҃съ же ѡ҆бра́щьсѧ и҆ ви́дѣвъ ю҆̀, речѐ: дерза́й, дщѝ, вѣ́ра твоѧ̀ сп҃се́ тѧ. И҆ сп҃се́на бы́сть жена̀ ѿ часа̀ тогѡ̀.
23A Jezus przyszedłszy do domu dostojnika i ujrzawszy flecistów i tłum zawodzący,
23И҆ прише́дъ і҆и҃съ въ до́мъ кнѧ́жь, и҆ ви́дѣвъ сопцы̀ и҆ наро́дъ мо́лвѧщь,
24mówił: – Oddalcie się, nie umarła bowiem dziewczynka, lecz śpi. I wyśmiewali Go.
24гл҃а и҆̀мъ: ѿиди́те, не ᲂу҆́мре бо дѣви́ца, но спи́тъ. И҆ рꙋга́хꙋсѧ є҆мꙋ̀.
25Gdy zaś wygnano tłum, wszedłszy, wziął ją za rękę i powstała dziewczynka.
25Є҆гда́ же и҆згна́нъ бы́сть наро́дъ, вше́дъ ꙗ҆́тъ ю҆̀ за рꙋ́кꙋ: и҆ воста̀ дѣви́ца.
26I wieść ta poszła po całej tej ziemi.
26И҆ и҆зы́де вѣ́сть сїѧ̀ по все́й землѝ то́й.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.