Czytania liturgiczne na 4 sierpnia 2025

Na Liturgii

Dnia:
Ap. 1 Kor 11,31 - 12,6
1 Kor 11, 31

Bo jeśli samych siebie osądzamy, to nie bylibyśmy osądzeni.

Бра́тїе, а҆́ще бы́хомъ са́ми себѐ разсꙋжда́ли, не бы́хомъ ѡ҆сꙋжде́ни бы́ли.

32

A gdy jesteśmy sądzeni, to przez Pana jesteśmy pouczani, abyśmy nie zostali osądzeni razem ze światem.

Сꙋди́ми же, ѿ гдⷭ҇а наказꙋ́емсѧ, да не съ мі́ромъ ѡ҆сꙋ́димсѧ.

33

Bracia moi, gdy więc zbieracie się, aby jeść, czekajcie jedni na drugich.

Тѣ́мже, бра́тїе моѧ̑, сходѧ́щесѧ ꙗ҆́сти, дрꙋ́гъ дрꙋ́га жди́те.

34

Gdy ktoś jest głodny, niech je w domu, abyście nie schodzili się ku potępieniu. O reszcie zaś zarządzę, jak tylko przyjdę.

А҆́ще ли кто̀ а҆́лчетъ, въ домꙋ̀ да ꙗ҆́стъ, да не въ грѣ́хъ схо́дитесѧ. Ѡ҆ про́чихъ же, є҆гда̀ прїидꙋ̀, ᲂу҆стро́ю.

1 Kor 12, 1

A nie chcę, bracia, abyście byli nieświadomi spraw duchowych.

Ѡ҆ дꙋхо́вныхъ же, бра́тїе, не хощꙋ̀ ва́съ не вѣ́дѣти.

2

Wiecie, że gdy byliście poganami, to zniewoleni, do niemych bożków prowadzeni byliście.

Вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ є҆гда̀ невѣ́рни бѣ́сте, ко і҆́дѡлѡмъ безгла̑снымъ ꙗ҆́кѡ ведо́ми ведо́стесѧ.

3

Dlatego oznajmiam wam, że nikt w Duchu Bożym mówiąc, nie powie: – Odrzucam Jezusa! I nikt nie może powiedzieć: – Panem Jezus, jak tylko w Duchu Świętym.

Тѣ́мже сказꙋ́ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ никто́же, дх҃омъ бж҃їимъ глаго́лѧй, рече́тъ а҆на́ѳема і҆и҃са, и҆ никто́же мо́жетъ рещѝ гдⷭ҇а і҆и҃са, то́чїю дх҃омъ ст҃ы́мъ.

4

A jest rozmaitość darów łaski, lecz jeden jest Duch.

Раздѣлє́нїѧ же дарова́нїй сꙋ́ть, а҆ то́йжде дх҃ъ:

5

I jest rozmaitość służb, ale jeden Pan.

и҆ раздѣлє́нїѧ слꙋже́нїй сꙋ́ть, а҆ то́йжде гдⷭ҇ь:

6

I jest rozmaitość działań, ale jeden jest Bóg, czyniący wszystko we wszystkim.

и҆ раздѣлє́нїѧ дѣ́йствъ сꙋ́ть, а҆ то́йжде є҆́сть бг҃ъ, дѣ́йствꙋѧй всѧ̑ во всѣ́хъ.

Ew. Mt 18,1-11
Mt 18, 1

W owym czasie, przystąpili do Jezusa uczniowie, mówiąc: – Kto zaś jest większy w Królestwie Niebios?

Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋпи́ша ᲂу҆ченицы̀ ко і҆и҃сꙋ, глаго́люще: кто̀ ᲂу҆́бѡ бо́лїй є҆́сть въ црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ; в҃ И҆ призва́въ і҆и҃съ ѻ҆троча̀, поста́ви є҆̀ посредѣ̀ и҆́хъ,

2

I Jezus, przywoławszy dziecko, postawił je pośród nich,

И҆ призва́въ і҆и҃съ ѻ҆троча̀, поста́ви є҆̀ посредѣ̀ и҆́хъ

3

i rzekł: Amen, mówię wam, jeśli nie nawrócicie się i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

и҆ речѐ: а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, а҆́ще не ѡ҆братите́сѧ и҆ бꙋ́дете ꙗ҆́кѡ дѣ́ти, не вни́дете въ црⷭ҇тво нбⷭ҇ное:

4

Kto więc uczyni siebie małym jak to dziecko, ten jest największy w Królestwie Niebios.

и҆́же ᲂу҆̀бо смири́тсѧ ꙗ҆́кѡ ѻ҆троча̀ сїѐ, то́й є҆́сть бо́лїй во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ:

5

I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię Moje, Mnie przyjmuje.

и҆ и҆́же а҆́ще прїи́метъ ѻ҆троча̀ таково̀ во и҆́мѧ моѐ, менѐ прїе́млетъ:

6

Kto by zaś zgorszył jednego z tych maluczkich wierzących we Mnie, lepiej by mu było, aby zawieszono mu na szyi kamień młyński obracany przez osła i utopiono w głębinie morskiej.

а҆ и҆́же а҆́ще соблазни́тъ є҆ди́наго ма́лыхъ си́хъ вѣ́рꙋющихъ въ мѧ̀, ᲂу҆́не є҆́сть є҆мꙋ̀, да ѡ҆бѣ́ситсѧ же́рновъ ѻ҆се́льскїй на вы́и є҆гѡ̀, и҆ пото́нетъ въ пꙋчи́нѣ морстѣ́й.

7

Nieszczęściem świata są zgorszenia. Muszą bowiem przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi.

Го́ре мі́рꙋ ѿ собла̑знъ: нꙋ́жда бо є҆́сть прїитѝ собла́знѡмъ: ѻ҆ба́че го́ре человѣ́кꙋ томꙋ̀, и҆́мже собла́знъ прихо́дитъ.

8

Jeśli zaś ręka twoja albo noga gorszy cię, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej ci wejść do życia chromym lub kalekim, niż dwie ręce i dwie nogi mając, być wrzuconym do ognia wiecznego.

А҆́ще ли рꙋка̀ твоѧ̀ и҆лѝ нога̀ твоѧ̀ соблажнѧ́етъ тѧ̀, ѿсѣцы̀ ю҆̀ и҆ ве́рзи ѿ себє̀: добрѣ́йше тѝ є҆́сть вни́ти въ живо́тъ хро́мꙋ и҆лѝ бѣ́днꙋ {без̾ рꙋкѝ}, не́же двѣ̀ рꙋ́цѣ и҆ двѣ̀ но́зѣ и҆мꙋ́щꙋ вве́рженꙋ бы́ти во ѻ҆́гнь вѣ́чный:

9

I jeśli oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej ci z jednym okiem wejść do życia, niż dwoje oczu mając, być wrzuconym do ognistej gehenny.

и҆ а҆́ще ѻ҆́ко твоѐ соблажнѧ́етъ тѧ̀, и҆змѝ є҆̀ и҆ ве́рзи ѿ себє̀: добрѣ́йше тѝ є҆́сть со є҆ди́нѣмъ ѻ҆́комъ въ живо́тъ вни́ти, не́же двѣ̀ ѡ҆́цѣ и҆мꙋ́щꙋ вве́рженꙋ бы́ти въ гее́ннꙋ ѻ҆́гненнꙋю.

10

Baczcie, byście nie wzgardzili jednym z tych maluczkich, mówię bowiem wam, że aniołowie ich w niebiosach nieustannie oglądają oblicze Ojca Mego niebiańskiego.

Блюди́те, да не пре́зрите є҆ди́нагѡ (ѿ) ма́лыхъ си́хъ: гл҃ю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́гг҃ли и҆́хъ на нб҃сѣ́хъ вы́нꙋ ви́дѧтъ лицѐ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀ нбⷭ҇нагѡ.

11

Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, by znaleźć i zbawić, co zginęło.

Прїи́де бо сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй (взыска́ти и҆) спⷭ҇тѝ поги́бшаго.

świętej równej aposotołom:
Ap. 1 Kor 9,2-12
1 Kor 9, 2

Jeśli dla innych nie jestem apostołem, to dla was jednak jestem. Wy bowiem jesteście pieczęcią mojego apostolstwa w Panu.

Бра́тїе, печа́ть моегѡ̀ а҆пⷭ҇льства, вы̀ є҆стѐ ѡ҆ гдⷭ҇ѣ.

3

Moja obrona przed osądzającymi mnie jest taka:

Мо́й ѿвѣ́тъ востѧзꙋ́ющымъ менѐ се́й є҆́сть.

4

Czy nie wolno nam jeść i pić?

Є҆да̀ не и҆́мамы вла́сти ꙗ҆́сти и҆ пи́ти;

5

Czy nie wolno nam podróżować z kobietą siostrą, jak inni apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas?

Є҆да̀ не и҆́мамы вла́сти сестрꙋ̀ женꙋ̀ води́ти, ꙗ҆́кѡ и҆ про́чїи а҆пⷭ҇ли, и҆ бра́тїѧ гдⷭ҇нѧ, и҆ ки́фа;

6

Czy tylko mnie i Barnabie nie wolno nie pracować?

И҆лѝ є҆ди́нъ а҆́зъ и҆ варна́ва не и҆́мамы вла́сти є҆́же не дѣ́лати;

7

Kto kiedy służy w wojsku na własny koszt? Albo kto zakłada winnicę, a owocu jej nie spożywa? Albo kto pasie stado, a mleka ze stada nie spożywa?

Кто̀ во́инствꙋетъ свои́ми ѡ҆брѡ́ки когда̀; И҆лѝ кто̀ насажда́етъ вїногра́дъ, и҆ ѿ плода̀ є҆гѡ̀ не ꙗ҆́стъ; И҆лѝ кто̀ пасе́тъ ста́до, и҆ ѿ млека̀ ста́да не ꙗ҆́стъ;

8

Nie tylko po ludzku to mówię. Czy i Prawo tego nie mówi?

Є҆да̀ по человѣ́кꙋ сїѧ̑ глаго́лю; Не и҆ зако́нъ ли сїѧ̑ глаго́летъ;

9

Albowiem w Prawie Mojżeszowym napisano: Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu. Czy o woły troszczy się Bóg?

Въ мѡѷсе́овѣ бо зако́нѣ пи́сано: да не загради́ши ᲂу҆стнꙋ̀ вола̀ молотѧ́ща. Є҆да̀ ѡ҆ волѣ́хъ ради́тъ бг҃ъ;

10

Czy nie ze względu na nas właśnie mówi? Albowiem ze względu na nas napisano: Kto orze, orze z nadzieją, kto młóci, młóci z nadzieją na plony.

И҆лѝ на́съ ра́ди всѧ́кѡ глаго́летъ; На́съ бо ра́ди написа́сѧ, ꙗ҆́кѡ ѡ҆ наде́жди до́лженъ є҆́сть ѡ҆рѧ́й ѡ҆ра́ти, и҆ молотѧ́й съ наде́ждею своегѡ̀ ᲂу҆пова́нїѧ причаща́тисѧ.

11

Jeśli zasialiśmy w was to, co duchowe, to czyż wielką rzeczą jest, że zbierzemy to, co cielesne?

А҆́ще мы̀ дꙋхѡ́внаѧ сѣ́ѧхомъ ва́мъ, вели́ко ли, а҆́ще мы̀ ва̑ша тѣлє́снаѧ по́жнемъ;

12

Jeśli inni korzystają z majętności waszych, to czy nie tym bardziej my? Lecz my nie użyliśmy tej władzy, ale wszystko znosimy, abyśmy żadnej przeszkody nie stawiali Ewangelii Chrystusowej.

А҆́ще и҆ні́и вла́сти ва́шеѧ причаща́ютсѧ, не па́че ли мы̀; Но не сотвори́хомъ по ѡ҆́бласти се́й: но всѧ̑ терпи́мъ, да не прекраще́нїе ко́е да́мы бл҃говѣствова́нїю хрⷭ҇то́вꙋ.

Ew. Łk 8,1-3
Łk 8, 1

W owym czasie, Jezus obchodził kolejno miasta i wsie, ogłaszając i zwiastując Dobrą Nowinę Królestwa Bożego, On i dwunastu z Nim,

Во вре́мѧ ѻ҆́но, прохожда́ше і҆и҃съ сквозѣ̀ гра́ды и҆ вє́си, проповѣ́дꙋѧ и҆ благовѣствꙋ́ѧ ца́рствїе бж҃їе: и҆ ѻ҆бана́десѧте съ ни́мъ.

2

oraz pewne kobiety, które były przez Niego uwolnione od złych duchów i niemocy: Maria, zwana Magdaleną, z której wyszło siedem demonów,

и҆ жєны̀ нѣ̑кїѧ, ꙗ҆̀же бѧ́хꙋ и҆сцѣлє́ны ѿ дꙋхѡ́въ ѕлы́хъ и҆ недꙋ̑гъ: марі́а нарица́емаѧ магдали́на, и҆з̾ неѧ́же бѣсѡ́въ се́дмь и҆зы́де,

3

i Joanna, żona Chuzy, zarządcy Herodowego, i Zuzanna, i wiele innych, które służyły Jemu swymi majętnościami.

и҆ і҆ѡа́нна жена̀ хꙋза́нѧ, приста́вника и҆́рѡдова, и҆ сꙋса́нна, и҆ и҆́ны мнѡ́ги, ꙗ҆̀же слꙋжа́хꙋ є҆мꙋ̀ ѿ и҆мѣ́нїй свои́хъ.