czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 19(6) październik 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 20,11-18

11W owym czasie, Maria stała przy grobowcu na zewnątrz, płacząc. Gdy tak płakała, schyliła się do grobowca.

11Во вре́мѧ ѻ҆́но, марі́а стоѧ́ше ᲂу҆ гро́ба внѣ̀ пла́чꙋщи. ꙗ҆́коже пла́кашесѧ, прини́че во гро́бъ:

12I widzi dwóch aniołów w białych szatach, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego przy głowie i jednego przy stopach.

12и҆ ви́дѣ два̀ а҆́гг҃ла въ бѣ́лыхъ (ри́захъ) сѣдѧ̑ща, є҆ди́наго ᲂу҆ главы̀ и҆ є҆ди́наго ᲂу҆ ногꙋ̀, и҆дѣ́же бѣ̀ лежа́ло тѣ́ло і҆и҃сово.

13I mówią oni do niej: – Niewiasto, czemu płaczesz? Mówi im: – Zabrali Pana mego i nie wiem, gdzie Go położyli.

13И҆ глаго́ласта є҆́й ѡ҆́на: же́но, что̀ пла́чешисѧ; Глаго́ла и҆́ма: ꙗ҆́кѡ взѧ́ша гдⷭ҇а моего̀, и҆ не вѣ́мъ, гдѣ̀ положи́ша є҆го̀.

14To powiedziawszy, obróciła się i widzi Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus jest.

14И҆ сїѧ̑ ре́кши ѡ҆брати́сѧ вспѧ́ть и҆ ви́дѣ і҆и҃са стоѧ́ща, и҆ не вѣ́дѧше, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть.

15Mówi jej Jezus: – Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona sądząc, że to ogrodnik, mówi Mu: – Panie, jeśli ty Go zabrałeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę.

15Гл҃а є҆́й і҆и҃съ: же́но, что̀ пла́чеши; кого̀ и҆́щеши; Ѻ҆на́ (же) мнѧ́щи, ꙗ҆́кѡ вертогра́дарь є҆́сть, глаго́ла є҆мꙋ̀: го́споди, а҆́ще ты̀ є҆сѝ взѧ́лъ є҆го̀, повѣ́ждь мѝ, гдѣ̀ є҆сѝ положи́лъ є҆го̀, и҆ а҆́зъ возмꙋ̀ є҆го̀.

16Mówi jej Jezus: – Mario! Ona zaś, obrócona, mówi do Niego: – Rabbuni, co się tłumaczy: Nauczycielu.

16Гл҃а є҆́й і҆и҃съ: марі́е. Ѻ҆на́ (же) ѡ҆бра́щшисѧ глаго́ла є҆мꙋ̀: раввꙋні̀, є҆́же глаго́летсѧ, ᲂу҆чт҃лю.

17Mówi jej Jezus: – Nie dotykaj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca Mego. Pójdź do braci Moich i powiedz im: – Wstępuję do Ojca Mego i Ojca waszego, Boga Mego i Boga waszego.

17Гл҃а є҆́й і҆и҃съ: не прикаса́йсѧ мнѣ̀, не ᲂу҆̀ бо взыдо́хъ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀ моемꙋ̀: и҆ди́ же ко бра́тїи мое́й и҆ рцы̀ и҆̀мъ: восхождꙋ̀ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀ моемꙋ̀ и҆ ѻ҆ц҃ꙋ̀ ва́шемꙋ, и҆ бг҃ꙋ моемꙋ̀ и҆ бг҃ꙋ ва́шемꙋ.

18Przychodzi Maria Magdalena, zwiastując uczniom: – Widziałam Pana, oraz [to], co jej powiedział.

18Прїи́де (же) марі́а магдали́на повѣ́дающи ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, ꙗ҆́кѡ ви́дѣ гдⷭ҇а, и҆ сїѧ̑ речѐ є҆́й.

2 Kor 11,31 - 12,9

31Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, wie, On, błogosławiony na wieki, że nie kłamię.

31Бра́тїе, бг҃ъ и҆ ѻ҆ц҃ъ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ вѣ́сть, сы́й благослове́нъ во вѣ́ки, ꙗ҆́кѡ не лгꙋ̀.

32W Damaszku pogański namiestnik króla Aretasa polecił strzec miasta damasceńczyków, aby mnie pojmać.

32Въ дама́сцѣ ꙗ҆зы́ческїй кнѧ́зь а҆ре́ѳы царѧ̀ стрежа́ше дама́скъ гра́дъ, ꙗ҆́ти мѧ̀ хотѧ̀: и҆ ѻ҆ко́нцемъ въ ко́шницѣ свѣ́шенъ бы́хъ по стѣнѣ̀, и҆ и҆збѣго́хъ и҆з̾ рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀.

1Jeśli już trzeba się chlubić, co nie jest pożyteczne, to przejdę do widzeń i objawień Pańskich.

1Похвали́тисѧ же не по́льзꙋетъ мѝ: прїидꙋ́ бо въ видѣ̑нїѧ и҆ ѿкровє́нїѧ гдⷭ҇нѧ.

2Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele, nie wiem, czy to poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został porwany aż do trzeciego nieba.

2Вѣ́мъ человѣ́ка ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, пре́жде лѣ́тъ четырена́десѧти: а҆́ще въ тѣ́лѣ, не вѣ́мъ, а҆́ще ли кромѣ̀ тѣ́ла, не вѣ́мъ, бг҃ъ вѣ́сть: восхище́на бы́вша такова́го до тре́тїѧгѡ нб҃сѐ.

3I znam takiego człowieka – czy to w ciele, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie,

3И҆ вѣ́мъ такова̀ человѣ́ка: а҆́ще въ тѣ́лѣ, и҆лѝ кромѣ̀ тѣ́ла, не вѣ́мъ: бг҃ъ вѣ́сть:

4który porwany został do raju i usłyszał słowa niewymawialne, których człowiek niegodzien jest wymawiać.

4ꙗ҆́кѡ восхище́нъ бы́сть въ ра́й, и҆ слы́ша неизречє́нны гл҃го́лы, и҆́хже не лѣ́ть є҆́сть человѣ́кꙋ глаго́лати.

5Takim będę się chlubił, ale sobą nie będę się chlubił, chyba że moimi słabościami.

5Ѡ҆ таковѣ́мъ похвалю́сѧ: ѡ҆ себѣ́ же не похвалю́сѧ, то́кмѡ ѡ҆ не́мощехъ мои́хъ.

6Jeśli bowiem chciałbym się chlubić, to nie będę bez rozumu, lecz prawdę powiem; powstrzymuję się, aby ktoś nie pomyślał o mnie więcej niż jak mnie widzi lub cokolwiek ode mnie słyszy.

6А҆́ще бо восхощꙋ̀ похвали́тисѧ, не бꙋ́дꙋ безꙋ́менъ, и҆́стинꙋ бо рекꙋ̀: щаждꙋ́ же, да не (ка́кѡ) кто̀ вознепщꙋ́етъ ѡ҆ мнѣ̀ па́че, є҆́же ви́дитъ мѧ̀, и҆лѝ слы́шитъ что̀ ѿ менє̀.

7Abym więc nie wynosił się z powodu nadzwyczajności objawień, został mi dany kolec w ciele, posłaniec szatana, aby się nade mną pastwił, tak żebym się nie wynosił.

7И҆ за премнѡ́гаѧ ѿкровє́нїѧ да не превозношꙋ́сѧ, даде́сѧ мѝ па́костникъ пло́ти, а҆́ггелъ сатани́нъ, да мѝ па́кѡсти дѣ́етъ, да не превозношꙋ́сѧ.

8Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odstąpił ode mnie.

8Ѡ҆ се́мъ трикра́ты гдⷭ҇а моли́хъ, да ѿстꙋ́питъ ѿ менє̀,

9I odpowiedział mi: – Starczy ci łaska moja. Moc bowiem moja w słabości się doskonali. Wolałbym raczej chlubić się słabościami moimi, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa.

9и҆ рече́ ми: довлѣ́етъ тѝ блгⷣть моѧ̀: си́ла бо моѧ̀ въ не́мощи соверша́етсѧ. Сла́дцѣ ᲂу҆̀бо похвалю́сѧ па́че въ не́мощехъ мои́хъ, да всели́тсѧ въ мѧ̀ си́ла хрⷭ҇то́ва.

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 7,11-16

11W owym czasie, Jezus udał się do miasta zwanego Nain, a szło z Nim wielu Jego uczniów i tłum wielki.

11Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆дѧ́ше і҆и҃съ во гра́дъ нарица́емый наі́нъ: и҆ съ ни́мъ и҆дѧ́хꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ мно́зи, и҆ наро́дъ мно́гъ.

12Gdy zaś zbliżał się do bramy miasta, oto wynoszono zmarłego jedynego syna matki, a była ona wdową. Był też z nią znaczny tłum z miasta.

12Ꙗ҆́коже прибли́жисѧ ко вратѡ́мъ гра́да, и҆ сѐ и҆зноша́хꙋ ᲂу҆ме́рша, сы́на є҆диноро́дна ма́тери свое́й, и҆ та̀ бѣ̀ вдова̀: и҆ наро́дъ ѿ гра́да мно́гъ съ не́ю.

13I ujrzawszy ją, Pan, wzruszony, ulitował się nad nią i powiedział jej:–Nie płacz!

13И҆ ви́дѣвъ ю҆̀ гдⷭ҇ь, млⷭ҇рдова ѡ҆ не́й, и҆ речѐ є҆́й: не пла́чи.

14I przystąpiwszy, dotknął łoża, niosący je stanęli, a [On] powiedział: – Młodzieńcze, mówię ci, powstań!

14И҆ пристꙋ́пль коснꙋ́сѧ во ѻ҆́дръ: носѧ́щїи же ста́ша: и҆ речѐ: ю҆́ноше, тебѣ̀ гл҃ю, воста́ни.

15A umarły usiadł i zaczął mówić. I oddał go matce jego.

15И҆ сѣ́де ме́ртвый, и҆ нача́тъ глаго́лати: и҆ дадѐ є҆го̀ ма́тери є҆гѡ̀.

16Strach zaś ogarnął wszystkich i wychwalali Boga, mówiąc: – Prorok wielki powstał wśród nas; oraz: – Bóg nawiedził lud swój.

16Прїѧ́тъ же стра́хъ всѣ́хъ, и҆ сла́влѧхꙋ бг҃а, глаго́люще: ꙗ҆́кѡ прⷪ҇ро́къ ве́лїй воста̀ въ на́съ, и҆ ꙗ҆́кѡ посѣтѝ бг҃ъ люді́й свои́хъ.

apostołowi J 20,19-31

19Gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po szabacie i ze strachu przed Żydami drzwi były zamknięte tam, gdzie się zebrali uczniowie, przyszedł Jezus i stanął pośrodku, i mówi im: – Pokój wam.

19Сꙋ́щꙋ по́здѣ въ де́нь то́й во є҆ди́нꙋ ѿ сꙋббѡ́тъ, и҆ две́ремъ затворє́ннымъ, и҆дѣ́же бѧ́хꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ со́брани стра́ха ра́ди і҆ꙋде́йска, прїи́де і҆и҃съ, и҆ ста̀ посредѣ̀, и҆ глаго́ла и҆̀мъ: ми́ръ ва́мъ.

20To powiedziawszy, pokazał im ręce i nogi, i bok swój. Rozradowali się więc uczniowie, widząc Pana.

20И҆ сїѐ ре́къ, показа̀ и҆̀мъ рꙋ́цѣ (и҆ но́зѣ) и҆ ре́бра своѧ̑. Возра́довашасѧ ᲂу҆̀бо ᲂу҆чн҃цы̀, ви́дѣвше гдⷭ҇а.

21Znów więc powiedział im Jezus: – Pokój wam. Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam.

21Рече́ же и҆̀мъ і҆и҃съ па́ки: ми́ръ ва́мъ: ꙗ҆́коже посла́ мѧ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ посыла́ю вы̀.

22To powiedziawszy, tchnął i mówi im: – Przyjmijcie Ducha Świętego.

22И҆ сїѐ ре́къ, дꙋ́нꙋ и҆ гл҃а и҆̀мъ: прїими́те дх҃ъ ст҃ъ:

23Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane.

23и҆̀мже ѿпꙋститѐ грѣхѝ, ѿпꙋ́стѧтсѧ и҆̀мъ: и҆ и҆̀мже держитѐ, держа́тсѧ.

24Tomasza zaś, jednego z dwunastu, nazywanego Bliźniakiem, nie było z nimi, kiedy przyszedł Jezus.

24Ѳѡма́ же, є҆ди́нъ ѿ ѻ҆боюна́десѧте, глаго́лемый близне́цъ, не бѣ̀ (тꙋ̀) съ ни́ми, є҆гда̀ прїи́де і҆и҃съ.

25Mówili mu więc inni uczniowie: – Widzieliśmy Pana. On zaś im powiedział: – Jeśli nie zobaczę na Jego rękach ran po gwoździach i nie włożę palca mojego w rany po gwoździach, i nie włożę mojej ręki w bok Jego, nie uwierzę.

25Глаго́лахꙋ же є҆мꙋ̀ дрꙋзі́и ᲂу҆чн҃цы̀: ви́дѣхомъ гдⷭ҇а. Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: а҆́ще не ви́жꙋ на рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀ ꙗ҆́звы гвозди̑нныѧ, и҆ вложꙋ̀ пе́рста моегѡ̀ въ ꙗ҆́звы гвозди̑нныѧ, и҆ вложꙋ̀ рꙋ́кꙋ мою̀ въ ре́бра є҆гѡ̀, не и҆мꙋ̀ вѣ́ры.

26A po ośmiu dniach byli znowu wewnątrz uczniowie Jego i Tomasz z nimi. Przychodzi Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośrodku, i powiedział: – Pokój wam.

26И҆ по дне́хъ ѻ҆сми́хъ па́ки бѧ́хꙋ внꙋ́трь ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, и҆ ѳѡма̀ съ ни́ми. Прїи́де і҆и҃съ две́ремъ затворє́ннымъ, и҆ ста̀ посредѣ̀ (и҆́хъ) и҆ речѐ: ми́ръ ва́мъ.

27Potem mówi do Tomasza: – Przyłóż palec swój tu i patrz na ręce Moje, i przyłóż rękę swoją, i włóż do boku Mojego, i nie bądź tym, który nie wierzy, lecz – wierzącym.

27Пото́мъ гл҃а ѳѡмѣ̀: принесѝ пе́рстъ тво́й сѣ́мѡ и҆ ви́ждь рꙋ́цѣ моѝ: и҆ принесѝ рꙋ́кꙋ твою̀ и҆ вложѝ въ ре́бра моѧ̑: и҆ не бꙋ́ди невѣ́ренъ, но вѣ́ренъ.

28Odpowiedział Tomasz i rzekł Mu: – Pan mój i Bóg mój!

28И҆ ѿвѣща̀ ѳѡма̀ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: гдⷭ҇ь мо́й и҆ бг҃ъ мо́й.

29Mówi mu Jezus: – Uwierzyłeś, bo ujrzałeś Mnie. Szczęśliwi ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

29Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: ꙗ҆́кѡ ви́дѣвъ мѧ̀, вѣ́ровалъ є҆сѝ: бл҃же́ни не ви́дѣвшїи и҆ вѣ́ровавше.

30Również wiele innych znaków uczynił Jezus na oczach uczniów swoich, które nie są zapisane w tych księgach;

30Мнѡ́га же и҆ и҆́на зна́мєнїѧ сотворѝ і҆и҃съ пред̾ ᲂу҆чн҃ки̑ свои́ми, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть пи̑сана въ кни́гахъ си́хъ:

31te zaś zostały zapisane, abyście uwierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście wierząc, życie mieli w imię Jego.

31сїѧ̑ же пи̑сана бы́ша, да вѣ́рꙋете, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть хрⷭ҇то́съ сн҃ъ бж҃їй, и҆ да вѣ́рꙋюще живо́тъ и҆́мате во и҆́мѧ є҆гѡ̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →