czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 28(15) grudzień 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 20,1-10

1W owym czasie, pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, kiedy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena przychodzi do grobowca i widzi kamień odsunięty od grobowca.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, во є҆ди́нꙋ же ѿ сꙋббѡ́тъ, марі́а магдали́на прїи́де заꙋ́тра, є҆щѐ сꙋ́щи тмѣ̀, на гро́бъ и҆ ви́дѣ ка́мень взѧ́тъ ѿ гро́ба.

2Biegnie więc i przychodzi do Szymona Piotra i do innego ucznia, tego, którego Jezus kochał, i mówi im: – Zabrali Pana z grobowca i nie wiem, gdzie Go położyli.

2течѐ ᲂу҆̀бо и҆ прїи́де къ сі́мѡнꙋ петрꙋ̀ и҆ къ дрꙋго́мꙋ ᲂу҆чн҃кꙋ̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, и҆ глаго́ла и҆́ма: взѧ́ша гдⷭ҇а ѿ гро́ба, и҆ не вѣ́мъ, гдѣ̀ положи́ша є҆го̀.

3Wyszedł więc Piotr i ten inny uczeń, i szli razem do grobowca.

3И҆зы́де же пе́тръ и҆ дрꙋгі́й ᲂу҆чн҃къ и҆ и҆дѧ́ста ко гро́бꙋ:

4Obaj zaś biegli razem i ten inny uczeń pobiegł przodem szybciej od Piotra, i pierwszy przybył do grobowca.

4теча́ста же ѻ҆́ба вкꙋ́пѣ: и҆ дрꙋгі́й ᲂу҆чн҃къ течѐ скорѣ́е петра̀ и҆ прїи́де пре́жде ко гро́бꙋ,

5I schyliwszy się, widzi płótna położone, jednak nie wszedł.

5и҆ прини́къ ви́дѣ ри̑зы лежа́щѧ: ѻ҆ба́че не вни́де.

6Przybywa więc i Szymon Piotr, idący za nim, i wszedł do grobowca, i ujrzał leżące płótna

6Прїи́де же сі́мѡнъ пе́тръ в̾слѣ́дъ є҆гѡ̀, и҆ вни́де во гро́бъ, и҆ ви́дѣ ри̑зы (є҆ди̑ны) лежа́щѧ

7i chustę, która była na Jego głowie, położoną nie z płótnami, ale osobno zwiniętą na innym miejscu.

7и҆ сꙋда́рь, и҆́же бѣ̀ на главѣ̀ є҆гѡ̀, не съ ри́зами лежа́щь, но ѡ҆со́бь сви́тъ на є҆ди́нѣмъ мѣ́стѣ.

8Wtedy więc wszedł i ten inny uczeń, ten, który pierwszy przybył do grobowca, i zobaczył, i uwierzył.

8Тогда̀ ᲂу҆̀бо вни́де и҆ дрꙋгі́й ᲂу҆чн҃къ, прише́дый пре́жде ко гро́бꙋ, и҆ ви́дѣ и҆ вѣ́рова:

9Jeszcze bowiem nie znali Pisma, [nie wiedzieli,] że trzeba, aby On z martwych powstał.

9не ᲂу҆̀ бо вѣ́дѧхꙋ писа́нїѧ, ꙗ҆́кѡ подоба́етъ є҆мꙋ̀ и҆з̾ ме́ртвыхъ воскрⷭ҇нꙋти.

10Odeszli więc znowu do siebie uczniowie.

10И҆до́ста же па́ки къ себѣ̀ ᲂу҆чн҃ка̑.

Kol 3,4-11

4Kiedy ukaże się Chrystus – życie wasze – wtedy i wy ukażecie się razem z Nim w chwale.

4Бра́тїе, є҆гда̀ хрⷭ҇то́съ ꙗ҆ви́тсѧ живо́тъ ва́шъ, тогда̀ и҆ вы̀ съ ни́мъ ꙗ҆вите́сѧ въ сла́вѣ.

5Uśmierćcie więc w sobie to, co na ziemi: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złe pożądanie i zachłanność, która jest bałwochwalstwem.

5Оу҆мертви́те ᲂу҆̀бо ᲂу҆́ды ва́шѧ, ꙗ҆̀же на землѝ: блꙋ́дъ, нечистотꙋ̀, стра́сть, по́хоть ѕлꙋ́ю и҆ лихоима́нїе, є҆́же є҆́сть і҆дѡлослꙋже́нїе,

6Bo przez to przychodzi gniew Boży na synów buntu.

6и҆́хже ра́ди грѧде́тъ гнѣ́въ бж҃їй на сы́ны противле́нїѧ,

7Niegdyś i wy postępowaliście podobnie, kiedy im się oddawaliście.

7въ ни́хже и҆ вы̀ и҆ногда̀ ходи́сте, є҆гда̀ живѧ́сте въ ни́хъ.

8A teraz odłóżcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo, słowa bezwstydne z ust waszych.

8Нн҃ѣ же ѿложи́те и҆ вы̀ та̑ всѧ̑: гнѣ́въ, ꙗ҆́рость, ѕло́бꙋ, хꙋле́нїе, срамосло́вїе ѿ ᲂу҆́стъ ва́шихъ:

9Nie okłamujcie się nawzajem, zrzuciwszy z siebie starego człowieka z uczynkami jego

9не лжи́те дрꙋ́гъ на дрꙋ́га, совле́кшесѧ ве́тхагѡ человѣ́ка съ дѣѧ́ньми є҆гѡ̀

10i przywdziawszy się w nowego, tego, który się odnawia, ku poznaniu Tego, który go stworzył na swój obraz.

10и҆ ѡ҆бле́кшесѧ въ но́ваго, ѡ҆бновлѧ́емаго въ ра́зꙋмъ по ѡ҆́бразꙋ созда́вшагѡ є҆го̀,

11Tu bowiem nie ma Greka ani Żyda, obrzezania i nieobrzezania, barbarzyńcy i Scyty, niewolnika i wolnego, ale wszystkim i we wszystkich – Chrystus.

11и҆дѣ́же нѣ́сть є҆́ллинъ, ни і҆ꙋде́й, ѡ҆брѣ́занїе и҆ неѡбрѣ́занїе, ва́рваръ и҆ скѵ́ѳъ, ра́бъ и҆ свобо́дь, но всѧ́чєскаѧ и҆ во всѣ́хъ хрⷭ҇то́съ.

Łk 14,16-24

16Rzecze Pan taką przypowieść: – Pewien człowiek urządził wielką ucztę i zaprosił wielu.

16Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: человѣ́къ нѣ́кїй сотворѝ ве́черю ве́лїю, и҆ зва̀ мнѡ́ги.

17I wysłał swego sługę w godzinie uczty, by powiedział zaproszonym: – Przybywajcie, bo wszystko już jest gotowe.

17и҆ посла̀ раба̀ своего̀ въ го́дъ ве́чери рещѝ зва̑ннымъ: грѧди́те, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆жѐ готѡ́ва сꙋ́ть всѧ̑.

18I zaczęli wszyscy razem wymawiać się. Pierwszy rzekł mu: – Kupiłem pole i muszę pójść je obejrzeć. Proszę cię, uznaj mnie za usprawiedliwionego.

18И҆ нача́ша вкꙋ́пѣ ѿрица́тисѧ всѝ. Пе́рвый речѐ є҆мꙋ̀: село̀ кꙋпи́хъ и҆ и҆́мамъ нꙋ́ждꙋ и҆зы́ти и҆ ви́дѣти є҆̀: молю́тисѧ, и҆мѣ́й мѧ̀ ѿрече́на.

19A drugi powiedział: – Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować. Proszę cię, uznaj mnie za usprawiedliwionego.

19И҆ дрꙋгі́й речѐ: сꙋпрꙋ̑гъ волѡ́въ кꙋпи́хъ пѧ́ть и҆ грѧдꙋ̀ и҆скꙋси́ти и҆̀хъ: молю́ тѧ, и҆мѣ́й мѧ̀ ѿрече́на.

20Jeszcze inny rzekł: – Ożeniłem się, dlatego przyjść nie mogę.

20И҆ дрꙋгі́й речѐ: женꙋ̀ поѧ́хъ и҆ сегѡ̀ ра́ди не могꙋ̀ прїитѝ.

21Powróciwszy, sługa przekazał to swemu panu. Wtedy pan domu rozgniewał się i powiedział swemu słudze: – Wyjdź szybko na ulice i zaułki miejskie i wprowadź tu biedaków, kaleki, ślepych i kulawych.

21И҆ прише́дъ ра́бъ то́й повѣ́да господи́нꙋ своемꙋ̀ сїѧ̑. Тогда̀ разгнѣ́вавсѧ до́мꙋ влады́ка, речѐ рабꙋ̀ своемꙋ̀: и҆зы́ди ско́рѡ на распꙋ̑тїѧ и҆ стѡ́гны гра́да, и҆ ни́щыѧ и҆ бѣ̑дныѧ и҆ слѣпы̑ѧ и҆ хрѡмы́ѧ введѝ сѣ́мѡ.

22I rzekł sługa: – Panie, stało się, jak nakazałeś, i jeszcze jest miejsce.

22И҆ речѐ ра́бъ: го́споди, бы́сть ꙗ҆́коже повелѣ́лъ є҆сѝ, и҆ є҆щѐ мѣ́сто є҆́сть.

23Powiedział pan do sługi: – Wyjdź na drogi i między opłotki i nakłaniaj do wejścia, aby był zapełniony dom mój.

23И҆ речѐ господи́нъ къ рабꙋ̀: и҆зы́ди на пꙋти̑ и҆ халꙋ̑ги, и҆ ᲂу҆бѣдѝ вни́ти, да напо́лнитсѧ до́мъ мо́й:

24Powiadam wam bowiem: – Nikt z tych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie posmakuje mojej uczty. Wielu jest bowiem powołanych, mało zaś wybranych.

24глаго́лю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ ни є҆ди́нъ мꙋже́й тѣ́хъ зва́нныхъ вкꙋ́ситъ моеѧ̀ ве́чери: мно́зи бо сꙋ́ть зва́ни, ма́лѡ же и҆збра́нныхъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →