czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 6 stycznia 2026 (24 grudnia 2025) roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Hbr 1,1-12; Mt 1,18-25

1Wielokrotnie i na wiele sposobów od dawna Bóg przemawiał do ojców przez proroków,

1Многоча́стнѣ и҆ многоѡбра́знѣ дре́вле бг҃ъ гл҃авый ѻ҆тцє́мъ во прⷪ҇ро́цѣхъ,

2na ostatek tych dni przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego, przez Niego też wieki stworzył.

2въ послѣ́докъ дні́й си́хъ гл҃а на́мъ въ сн҃ѣ, є҆го́же положѝ наслѣ́дника всѣ̑мъ, и҆́мже и҆ вѣ́ки сотворѝ.

3On będąc blaskiem chwały [Bożej] i odbiciem istoty Jego, dzierżąc wszystko Słowem mocy swojej, przez siebie dokonawszy oczyszczenia z grzechów naszych, zasiadł po prawicy [tronu] majestatu na wysokościach.

3И҆́же сы́й сїѧ́нїе сла́вы и҆ ѡ҆́бразъ ѵ҆поста́си є҆гѡ̀, носѧ́ же всѧ́чєскаѧ гл҃го́ломъ си́лы своеѧ̀, собо́ю ѡ҆чище́нїе сотвори́въ грѣхѡ́въ на́шихъ, сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на высо́кихъ,

4O tyle będąc potężniejszy od aniołów, o ile znakomitsze od nich odziedziczył imię.

4толи́кѡ лꙋ́чшїй бы́въ а҆́гг҃лѡвъ, є҆ли́кѡ пресла́внѣе па́че и҆́хъ наслѣ́дствова и҆́мѧ.

5Któremu bowiem z aniołów rzekł kiedykolwiek: Synem moim jesteś ty, Ja dzisiaj zrodziłem cię? I znowu: Ja będę mu za Ojca, a on będzie mi za Syna.

5Комꙋ́ бо речѐ когда̀ ѿ а҆́гг҃лъ: сн҃ъ мо́й є҆сѝ ты̀, а҆́зъ дне́сь роди́хъ тѧ̀; И҆ па́ки: а҆́зъ бꙋ́дꙋ є҆мꙋ̀ во ѻ҆ц҃а̀, и҆ то́й бꙋ́детъ мнѣ̀ въ сн҃а;

6I znowu, gdy wprowadza Pierworodnego na [cały] zamieszkany [świat], mówi: Niech mu oddadzą pokłon wszyscy aniołowie Boży.

6Є҆гда́ же па́ки вво́дитъ перворо́днаго во вселе́ннꙋю, гл҃етъ: и҆ да покло́нѧтсѧ є҆мꙋ̀ всѝ а҆́гг҃ли бж҃їи.

7I do aniołów bowiem mówi: Czyniący aniołami Jego duchy, i sługami swoimi ogień płomienny.

7И҆ ко а҆́гг҃лѡмъ ᲂу҆́бѡ гл҃етъ: творѧ́й а҆́гг҃лы своѧ̑ дꙋ́хи и҆ слꙋги̑ своѧ̑ ѻ҆́гнь палѧ́щь.

8A do Syna zaś: Tron twój, Boże, na wieki wieków i berło prawości berłem Królestwa twego.

8Къ сн҃ꙋ же: прⷭ҇то́лъ тво́й, бж҃е, въ вѣ́къ вѣ́ка: же́злъ пра́вости же́злъ црⷭ҇твїѧ твоегѡ̀:

9Umiłowałeś sprawiedliwość i znienawidziłeś bezprawie, dlatego namaścił cię, Boże, Bóg twój olejem radości bardziej niż współuczestników twoich.

9возлюби́лъ є҆сѝ пра́вдꙋ и҆ возненави́дѣлъ є҆сѝ беззако́нїе: сегѡ̀ ра́ди пома́за тѧ̀, бж҃е, бг҃ъ тво́й є҆ле́емъ ра́дости па́че прича̑стникъ твои́хъ.

10Oraz: Ty, u początku, Panie, ziemię oparłeś na fundamencie i dzieła rąk twoich są niebiosa.

10И҆ (па́ки): въ нача́лѣ ты̀, гдⷭ҇и, зе́млю ѡ҆снова́лъ є҆сѝ, и҆ дѣла̀ рꙋкꙋ̀ твоє́ю сꙋ́ть небеса̀:

11One zginą, ty zaś trwasz, a wszystko jak szata zestarzeje się,

11та̑ поги́бнꙋтъ, ты́ же пребыва́еши: и҆ всѧ̑, ꙗ҆́коже ри́за, ѡ҆бетша́ютъ,

12jak okrycie zwiniesz je i przemienione zostaną; a ty ten sam jesteś i nie ustaną lata twoje.

12и҆ ꙗ҆́кѡ ѻ҆де́ждꙋ свїе́ши и҆̀хъ, и҆ и҆змѣнѧ́тсѧ: ты́ же то́йжде є҆сѝ, и҆ лѣ̑та твоѧ̑ не ѡ҆скꙋдѣ́ютъ.

18Z narodzeniem zaś Jezusa Chrystusa było tak: Gdy Matka Jego, Maria, została powierzona opiece Józefa, to zanim razem zamieszkali, okazało się, że jest brzemienna z Ducha Świętego.

18І҆и҃съ хрⷭ҇то́во ржⷭ҇тво̀ си́це бѣ̀: ѡ҆брꙋче́ннѣй бо бы́вши мт҃ри є҆гѡ̀ мр҃і́и і҆ѡ́сифови, пре́жде да́же не сни́тисѧ и҆́ма, ѡ҆брѣ́тесѧ и҆мꙋ́щи во чре́вѣ ѿ дх҃а ст҃а.

19Józef zaś, mąż jej, sprawiedliwym będąc i nie chcąc jej zniesławić, postanowił potajemnie odesłać ją.

19І҆ѡ́сифъ же мꙋ́жъ є҆ѧ̀, првⷣнъ сы́й и҆ не хотѧ̀ є҆ѧ̀ ѡ҆бличи́ти, восхотѣ̀ та́й пꙋсти́ти ю҆̀.

20Gdy tak pomyślał, oto anioł Pana ukazał mu się we śnie, mówiąc: – Józefie, synu Dawida, nie lękaj się przyjąć Mariam, żony twojej, bo poczęte w niej jest z Ducha Świętego.

20Сїѧ̑ же є҆мꙋ̀ помы́слившꙋ, сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень во снѣ̀ ꙗ҆ви́сѧ є҆мꙋ̀, глаго́лѧ: і҆ѡ́сифе, сы́не дв҃довъ, не ᲂу҆бо́йсѧ прїѧ́ти мр҃їа́мъ жены̀ твоеѧ̀: ро́ждшеебосѧ въ не́й, ѿ дх҃а є҆́сть ст҃а:

21Urodzi zaś syna, a ty nadasz Mu imię Jezus, On bowiem zbawi lud swój od grzechów jego.

21роди́тъ же сн҃а, и҆ нарече́ши и҆́мѧ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: то́й бо сп҃се́тъ лю́ди своѧ̑ ѿ грѣ̑хъ и҆́хъ.

22To wszystko zaś stało się, aby wypełniło się to, co zostało powiedziane od Pana, mówiącego przez proroka:

22Сїе́ же всѐ бы́сть, да сбꙋ́детсѧ рече́нное ѿ гдⷭа прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ:

23Oto Dziewica pocznie i urodzi Syna, i nadadzą Mu imię Emmanuel, co się tłumaczy: – Z nami Bóg.

23сѐ, дв҃а во чре́вѣ прїи́метъ и҆ роди́тъ сн҃а, и҆ нарекꙋ́тъ и҆́мѧ є҆мꙋ̀ є҆мманꙋ́илъ, є҆́же є҆́сть сказа́емо: съ на́ми бг҃ъ.

24Powstawszy ze snu Józef uczynił tak, jak mu nakazał anioł Pana, i przyjął żonę swoją.

24Воста́въ же і҆ѡ́сифъ ѿ сна̀, сотворѝ ꙗ҆́коже повелѣ̀ є҆мꙋ̀ а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень, и҆ прїѧ́тъ женꙋ̀ свою̀,

25I nigdy jej nie znał, a kiedy urodziła Syna swego pierworodnego, nadał Mu imię Jezus.

25и҆ не зна́ѧше є҆ѧ̀, до́ндеже родѝ сн҃а своего̀ пе́рвенца, и҆ наречѐ и҆́мѧ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ.

Ga 3,23-29; Łk 2,1-20

23Przed nadejściem wiary byliśmy uwięzieni i trzymani pod strażą Prawa, aż do czasu objawienia się wiary.

23Бра́тїе, пре́жде прише́ствїѧ вѣ́ры, под̾ зако́номъ стрего́ми бѣ́хомъ, затворе́ни въ хотѧ́щꙋю вѣ́рꙋ ѿкры́тисѧ.

24Tak zatem Prawo stało się naszym pedagogiem, prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali usprawiedliwieni.

24Тѣ́мже зако́нъ пѣ́стꙋнъ на́мъ бы́сть во хрⷭ҇та̀, да ѿ вѣ́ры ѡ҆правди́мсѧ:

25A kiedy wiara nadeszła, nie jesteśmy już poddani pedagogowi.

25прише́дшей же вѣ́рѣ, ᲂу҆жѐ не под̾ пѣ́стꙋномъ є҆смы̀.

26Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusie Jezusie.

26Вси́ бо вы̀ сн҃ове бж҃їи є҆стѐ вѣ́рою ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ:

27Bo wy, którzy w Chrystusa zostaliście ochrzczeni, w Chrystusa oblekliście się.

27є҆ли́цы бо во хрⷭ҇та̀ крести́стесѧ, во хрⷭ҇та̀ ѡ҆блеко́стесѧ.

28Nie ma już Żyda ani Hellena, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma płci męskiej ani żeńskiej; bo wszyscy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie.

28Нѣ́сть і҆ꙋде́й, ни є҆́ллинъ: нѣ́сть ра́бъ, ни свобо́дь: нѣ́сть мꙋ́жескїй по́лъ, ни же́нскїй: вси́ бо вы̀ є҆ди́но є҆стѐ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ.

29A jeśli Chrystusowi jesteście, to potomstwem Abrahamowym jesteście i wedle obietnicy – dziedzicami.

29А҆́ще ли вы̀ хрⷭ҇тѡ́вы, ᲂу҆̀бо а҆враа́мле сѣ́мѧ є҆стѐ, и҆ по ѡ҆бѣтова́нїю наслѣ̑дницы.

1I stało się w owe dni, że wyszedł edykt cesarza Augusta, aby spisać wszystkich mieszkańców świata.

1Бы́сть же во дни̑ ты̑ѧ, и҆зы́де повелѣ́нїе ѿ ке́сарѧ а҆́ѵгꙋста написа́ти всю̀ вселе́ннꙋю.

2Pierwszy taki spis miał miejsce, kiedy Syrią zarządzał Kwiryniusz.

2Сїѐ написа́нїе пе́рвое бы́сть владѧ́щꙋ сѷрі́ею кѷрині́ю.

3I szli wszyscy, aby dać się zapisać; każdy do swego miasta.

3И҆ и҆дѧ́хꙋ всѝ написа́тисѧ, ко́ждо во сво́й гра́дъ.

4Także Józef wyszedł z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawida, które zwano Betlejem – był bowiem z domu i rodu Dawida –

4Взы́де же и҆ і҆ѡ́сифъ ѿ галїле́и, и҆з̾ гра́да назаре́та, во і҆ꙋде́ю, во гра́дъ дв҃довъ, и҆́же нарица́етсѧ виѳлее́мъ, занѐ бы́ти є҆мꙋ̀ ѿ до́мꙋ и҆ ѻ҆те́чества дв҃дова,

5by się zapisać wraz z Marią, powierzoną mu niewiastą, która była brzemienna.

5написа́тисѧ съ мр҃і́ею ѡ҆брꙋче́ною є҆мꙋ̀ жено́ю, сꙋ́щею непра́здною.

6Stało się zaś, gdy byli tam, że dopełniły się dla niej dni rodzenia

6Бы́сть же, є҆гда̀ бы́ста та́мѡ, и҆спо́лнишасѧ дні́е роди́ти є҆́й:

7i urodziła Syna swego pierworodnego, i owinęła Go w pieluszki, i położyła Go w żłobie, bo nie było dla nich miejsca w gospodzie.

7и҆ родѝ сн҃а своего̀ пе́рвенца, и҆ пови́тъ є҆го̀, и҆ положѝ є҆го̀ въ ꙗ҆́слехъ: занѐ не бѣ̀ и҆̀мъ мѣ́ста во ѡ҆би́тели.

8Byli też w tej okolicy pasterze, którzy pełnili straż nocą i czuwali nad swoim stadem.

8И҆ па́стырїе бѣ́хꙋ въ то́йже странѣ̀, бдѧ́ще и҆ стрегꙋ́ще стра́жꙋ нощнꙋ́ю ѡ҆ ста́дѣ свое́мъ.

9I anioł Pana przystąpił do nich, a chwała Pana rozbłysła wokół nich i ogarnął ich strach wielki.

9И҆ сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень ста̀ въ ни́хъ, и҆ сла́ва гдⷭ҇нѧ ѡ҆сїѧ̀ и҆̀хъ: и҆ ᲂу҆боѧ́шасѧ стра́хомъ ве́лїимъ.

10I rzekł im anioł: – Nie bójcie się, oto bowiem zwiastuję wam radość wielką, która będzie dana całemu ludowi,

10И҆ речѐ и҆̀мъ а҆́гг҃лъ: не бо́йтесѧ: се́ бо, бл҃говѣствꙋ́ю ва́мъ ра́дость ве́лїю, ꙗ҆́же бꙋ́детъ всѣ̑мъ лю́демъ:

11że oto dzisiaj, w mieście Dawida, narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus, Pan.

11ꙗ҆́кѡ роди́сѧ ва́мъ дне́сь сп҃съ, и҆́же є҆́сть хрⷭ҇то́съ гдⷭ҇ь, во гра́дѣ дв҃довѣ:

12A oto znak dla was: znajdziecie dziecko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.

12и҆ сѐ ва́мъ зна́менїе: ѡ҆брѧ́щете млⷣнца пови́та, лежа́ща въ ꙗ҆́слехъ.

13I nagle z aniołem stanęło mnóstwo zastępów niebiańskich, które sławiły Boga, mówiąc:

13И҆ внеза́пꙋ бы́сть со а҆́гг҃ломъ мно́жество вѡ́й нбⷭ҇ныхъ, хва́лѧщихъ бг҃а и҆ глаго́лющихъ:

14Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój w ludziach dobre upodobanie.

14сла́ва въ вы́шнихъ бг҃ꙋ, и҆ на землѝ ми́ръ, во человѣ́цѣхъ бл҃говоле́нїе.

15I stało się, kiedy aniołowie odeszli od nich do niebios, że mówili pasterze jeden do drugiego: – Chodźmy zatem do Betlejem i zobaczmy to słowo, które się stało, a które Pan nam obwieścił.

15И҆ бы́сть, ꙗ҆́кѡ ѿидо́ша ѿ ни́хъ на не́бо а҆́гг҃ли, и҆ человѣ́цы па́стырїе рѣ́ша дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ: пре́йдемъ до виѳлее́ма и҆ ви́димъ гл҃го́лъ се́й бы́вшїй, є҆го́же гдⷭ҇ь сказа̀ на́мъ.

16I przyszli spiesznie, i znaleźli Mariam i Józefa, i niemowlę złożone w żłobie.

16И҆ прїидо́ша поспѣ́шшесѧ, и҆ ѡ҆брѣто́ша мр҃їа́мь же и҆ і҆ѡ́сифа, и҆ млⷣнца лежа́ща во ꙗ҆́слехъ.

17Ujrzawszy Je, obwieszczali słowo, które im powiedziano o tym dziecku.

17Ви́дѣвше же сказа́ша ѡ҆ гл҃го́лѣ гл҃го́ланнѣмъ и҆̀мъ ѡ҆ ѻ҆троча́ти се́мъ.

18I wszyscy słuchający zdumiewali się tym, co im powiedzieli pasterze.

18И҆ всѝ слы́шавшїи диви́шасѧ ѡ҆ глаго́ланныхъ ѿ па́стырей къ ни̑мъ.

19Mariam zaś strzegła wszystkich tych słów, składając je w sercu swoim.

19Мр҃їа́мь же соблюда́ше всѧ̑ глаго́лы сїѧ̑, слага́ющи въ се́рдцы свое́мъ.

20A pasterze powrócili, wielbiąc i sławiąc Boga za wszystko, co usłyszeli i ujrzeli tak, jak to im zostało powiedziane.

20И҆ возврати́шасѧ па́стырїе, сла́вѧще и҆ хва́лѧще бг҃а ѡ҆ всѣ́хъ, ꙗ҆̀же слы́шаша и҆ ви́дѣша, ꙗ҆́коже глаго́лано бы́сть къ ни̑мъ.

Hbr 1,10 - 2,3; Mt 2,1-12

10Oraz: Ty, u początku, Panie, ziemię oparłeś na fundamencie i dzieła rąk twoich są niebiosa.

10Въ нача́лѣ ты̀ гдⷭ҇и зе́млю ѡ҆снова́лъ є҆сѝ, и҆ дѣла̀ рꙋкꙋ̀ твое́ю сꙋ́ть нб҃са̀:

11One zginą, ty zaś trwasz, a wszystko jak szata zestarzeje się,

11та̑ поги́бнꙋтъ, ты́ же пребыва́еши: и҆ всѧ̑, ꙗ҆́коже ри́за, ѡ҆бетша́ютъ,

12jak okrycie zwiniesz je i przemienione zostaną; a ty ten sam jesteś i nie ustaną lata twoje.

12и҆ ꙗ҆́кѡ ѻ҆де́ждꙋ свїе́ши и҆̀хъ, и҆ и҆змѣнѧ́тсѧ: ты́ же то́йжде є҆сѝ, и҆ лѣ̑та твоѧ̑ не ѡ҆скꙋдѣ́ютъ.

13A do którego z aniołów kiedykolwiek powiedział: Zasiądź po prawicy mojej, aż położę wrogów twoich jako podnóżek nóg twoich?

13Комꙋ́ же ѿ а҆́гг҃лъ речѐ когда̀: сѣдѝ ѡ҆деснꙋ́ю менє̀, до́ндеже положꙋ̀ врагѝ твоѧ̑ подно́жїе но́гъ твои́хъ;

14Czyż nie wszyscy są służebnymi duchami, posyłanymi na służbę tym, którzy mają odziedziczyć zbawienie?

14Не вси́ ли сꙋ́ть слꙋже́бнїи дꙋ́си, въ слꙋже́нїе посыла́еми за хотѧ́щихъ наслѣ́довати спⷭ҇нїе;

1Dlatego trzeba nam zwracać baczniejszą uwagę na to, cośmy usłyszeli, abyśmy nie zboczyli [z drogi].

1Сегѡ̀ ра́ди подоба́етъ на́мъ ли́шше внима́ти слы̑шаннымъ, да не когда̀ ѿпаде́мъ.

2Jeśli bowiem powiedziane przez aniołów słowo stało się niewzruszone, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo otrzymało sprawiedliwą odpłatę,

2А҆́ще бо глаго́ланное а҆́гг҃лы сло́во бы́сть и҆звѣ́стно, и҆ всѧ́ко престꙋпле́нїе и҆ ѡ҆слꙋша́нїе првⷣное прїѧ́тъ мздовоздаѧ́нїе:

3to jak my jej unikniemy, wzgardziwszy tak wielkim zbawieniem? Które to na początku było zwiastowane przez Pana, a potwierdzone zostało nam przez tych, którzy usłyszeli.

3ка́кѡ мы̀ ᲂу҆бѣжи́мъ, ѡ҆ толи́цѣмъ неради́вше спⷭ҇нїи, є҆́же зача́ло прїе́мь глаго́латисѧ ѿ гдⷭ҇а, слы́шавшими въ на́съ и҆звѣсти́сѧ,

1Kiedy zaś Jezus został zrodzony w Betlejem Judzkim, za dni Heroda, króla, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy,

1І҆и҃сꙋ же ро́ждшꙋсѧ въ виѳлее́мѣ і҆ꙋде́йстѣмъ во дни̑ и҆́рѡда царѧ̀, сѐ, волсвѝ ѿ востѡ́къ прїидо́ша во і҆ерⷭ҇ли́мъ, глаго́люще:

2mówiąc: – Gdzie jest narodzony Król Żydów? Widzieliśmy bowiem gwiazdę Jego na Wschodzie i przybyliśmy złożyć Mu pokłon.

2гдѣ̀ є҆́сть рожде́йсѧ цр҃ь і҆ꙋде́йскїй; ви́дѣхомъ бо ѕвѣздꙋ̀ є҆гѡ̀ на восто́цѣ и҆ прїидо́хомъ поклони́тисѧ є҆мꙋ̀.

3Usłyszawszy to król Herod zatrwożył się i cała Jerozolima razem z nim.

3Слы́шавъ же и҆́рѡдъ ца́рь смꙋти́сѧ, и҆ ве́сь і҆ерⷭ҇ли́мъ съ ни́мъ.

4I zgromadziwszy wszystkich arcykapłanów i znawców Ksiąg [spośród nauczycieli] ludu, wypytywał ich, gdzie się Chrystus ma narodzić?

4И҆ собра́въ всѧ̑ первосвѧще́нники и҆ кни́жники людскі̑ѧ, вопроша́ше ѿ ни́хъ: гдѣ̀ хрⷭ҇то́съ ражда́етсѧ;

5Oni zaś rzekli mu: – W Betlejem Judzkim, tak bowiem jest napisane przez proroka:

5Ѻ҆ни́ же реко́ша є҆мꙋ̀: въ виѳлее́мѣ і҆ꙋде́йстѣмъ, та́кѡ бо пи́сано є҆́сть прⷪ҇ро́комъ:

6I ty, Betlejem, ziemio Judy, w niczym nie jesteś najmniejsze wśród [włości] władców Judy, gdyż z ciebie wyjdzie książę, który będzie pasł lud Mój, Izraela.

6и҆ ты̀, виѳлее́ме, землѐ і҆ꙋ́дова, ничи́мже ме́ньши є҆сѝ во влады́кахъ і҆ꙋ́довыхъ: и҆з̾ тебє́ бо и҆зы́детъ во́ждь, и҆́же ᲂу҆пасе́тъ лю́ди моѧ̑ і҆и҃лѧ.

7Wówczas Herod, potajemnie wezwawszy mędrców, dowiadywał się od nich o czasie pojawienia się gwiazdy.

7Тогда̀ и҆́рѡдъ та́й призва̀ волхвы̀, и҆ и҆спы́товаше ѿ ни́хъ вре́мѧ ꙗ҆́вльшїѧсѧ ѕвѣзды̀,

8I posławszy ich do Betlejem, rzekł: – Pójdźcie, dowiedzcie się dokładnie o Dziecięciu, a gdy [Je] znajdziecie, powiadomcie mnie, abym i ja przyszedł i złożył Mu pokłon.

8и҆ посла́въ и҆̀хъ въ виѳлее́мъ, речѐ: ше́дше и҆спыта́йте и҆звѣ́стнѡ ѡ҆ ѻ҆троча́ти: є҆гда́ же ѡ҆брѧ́щете, возвѣсти́те мѝ, ꙗ҆́кѡ да и҆ а҆́зъ ше́дъ поклоню́сѧ є҆мꙋ̀.

9Oni zaś wysłuchawszy króla, wyruszyli. I oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszedłszy, stanęła nad miejscem, gdzie było Dziecię.

9Ѻ҆ни́ же послꙋ́шавше царѧ̀, и҆до́ша. И҆ сѐ, ѕвѣзда̀, ю҆́же ви́дѣша на восто́цѣ, и҆дѧ́ше пред̾ ни́ми, до́ндеже прише́дши ста̀ верхꙋ̀, и҆дѣ́же бѣ̀ ѻ҆троча̀.

10Zobaczywszy gwiazdę, uradowali się radością bardzo wielką.

10Ви́дѣвше же ѕвѣздꙋ̀, возра́довашасѧ ра́достїю ве́лїею ѕѣлѡ̀,

11I przyszedłszy do domu, zobaczyli Dziecię z Marią, Matką Jego. I upadłszy, pokłonili Mu się, i otworzywszy skarby swoje, złożyli Mu dary: złoto i kadzidło, i mirrę.

11и҆ прише́дше въ хра́минꙋ, ви́дѣша ѻ҆троча̀ съ мр҃і́ею мт҃рїю є҆гѡ̀, и҆ па́дше поклони́шасѧ є҆мꙋ̀: и҆ ѿве́рзше сокрѡ́вища своѧ̑, принесо́ша є҆мꙋ̀ да́ры, зла́то и҆ лїва́нъ и҆ смѵ́рнꙋ.

12I ostrzeżeni we śnie, by nie wracali do Heroda, inną drogą wyruszyli do krainy swojej.

12И҆ вѣ́сть прїе́мше во снѣ̀ не возврати́тисѧ ко и҆́рѡдꙋ, и҆ны́мъ пꙋте́мъ ѿидо́ша во странꙋ̀ свою̀.

Hbr 2,11-18; Mt 2,13-23

11A Ten, który zarówno uświęca, jak i ci, którzy są uświęcani, z Jednego wszyscy; z tej przyczyny nie wstydzi się braćmi ich nazywać, mówiąc:

11Бра́тїе, ст҃ѧ́й и҆ ѡ҆сщ҃а́емїи, ѿ є҆ди́нагѡ всѝ: є҆ѧ́же ра́ди вины̀ не стыди́тсѧ бра́тїю нарица́ти и҆̀хъ, глаго́лѧ:

12Oznajmię imię twoje braciom moim, pośród zgromadzenia będę cię opiewał.

12возвѣщꙋ̀ и҆́мѧ твоѐ бра́тїи мое́й, посредѣ̀ це́ркве воспою́ тѧ.

13I znowu: Ja będę pokładał w nim nadzieję. I znowu: Oto ja i dzieci, które to dał mi Bóg.

13И҆ па́ки: а҆́зъ бꙋ́дꙋ надѣ́ѧсѧ на́нь. И҆ па́ки: сѐ, а҆́зъ и҆ дѣ́ти, ꙗ҆̀же мѝ да́лъ є҆́сть бг҃ъ.

14Ponieważ więc dzieci stały się uczestnikami w krwi i ciele, i On tym bardziej ma w nich udział, aby przez śmierć zniszczył tego, który ma władzę śmierci, to jest diabła,

14Поне́же ᲂу҆̀бо дѣ́ти приѡбщи́шасѧ пло́ти и҆ кро́ви, и҆ то́й прїи́скреннѣ приѡбщи́сѧ тѣ́хже, да см҃ртїю ᲂу҆праздни́тъ и҆мꙋ́щаго держа́вꙋ сме́рти, си́рѣчь дїа́вола,

15i uwolnił tych, którzy ze strachu przed śmiercią przez całe życie podlegli byli niewoli.

15и҆ и҆зба́витъ си́хъ, є҆ли́цы стра́хомъ сме́рти чрез̾ всѐ житїѐ пови́нни бѣ́ша рабо́тѣ.

16Albowiem z całą pewnością nie przychodzi z pomocą aniołom, ale potomstwu Abrahama.

16Не ѿ а҆́гг҃лъ бо когда̀ {вои́стиннꙋ} прїе́млетъ, но ѿ сѣ́мене а҆враа́мова прїе́млетъ:

17Dlatego powinien być we wszystkim podobny do braci, aby stać się miłosiernym i wiernym Arcykapłanem w tym, co odnosi się Bogu, żeby oczyścić grzechy ludzkie.

17ѿню́дꙋже до́лженъ бѣ̀ по всемꙋ̀ подо́битисѧ бра́тїи, да млⷭ҇тивъ бꙋ́детъ и҆ вѣ́ренъ первосщ҃е́нникъ въ тѣ́хъ, ꙗ҆̀же къ бг҃ꙋ, во є҆́же ѡ҆чⷭ҇тити грѣхѝ людскі̑ѧ.

18Albowiem w tym, co wycierpiał, sam będąc poddany próbie, może pomóc tym, którzy próbę przechodzą.

18Въ не́мже бо пострада̀, са́мъ и҆скꙋше́нъ бы́въ, мо́жетъ и҆ и҆скꙋша́ємымъ помощѝ.

13Kiedy zaś oni odeszli, oto anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi, mówiąc: – Powstawszy, weź Dziecię i Matkę Jego i uciekaj do Egiptu, i bądź tam, aż ci powiem; Herod bowiem chce szukać Dziecięcia, aby Je zgładzić.

13Ѿше́дшымъ же и҆̀мъ, сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень во снѣ̀ ꙗ҆ви́сѧ і҆ѡ́сифꙋ, глаго́лѧ: воста́въ поимѝ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀, и҆ бѣжѝ во є҆гѵ́петъ, и҆ бꙋ́ди та́мѡ, до́ндеже рекꙋ́ ти: хо́щетъ бо и҆́рѡдъ и҆ска́ти ѻ҆троча́те, да погꙋби́тъ є҆̀.

14On zaś, podniósłszy się, wziął w nocy Dziecię i Matkę Jego i odszedł do Egiptu.

14Ѻ҆́нъ же воста́въ, поѧ́тъ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀ но́щїю, и҆ ѿи́де во є҆гѵ́петъ,

15I był tam aż do śmierci Heroda, aby wypełniło się to, co zostało powiedziane od Pana, mówiącego przez proroka: Z Egiptu powołałem Syna Mego.

15и҆ бѣ̀ та́мѡ до ᲂу҆ме́ртвїѧ и҆́рѡдова: да сбꙋ́детсѧ рече́нное ѿ гдⷭа прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ: ѿ є҆гѵ́пта воззва́хъ сн҃а моего̀.

16Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zwiedli, wielce się rozgniewał i posławszy [żołnierzy] zgładził wszystkie dzieci dwuletnie i młodsze w Betlejem i w całej jego okolicy, według czasu, o którym dokładnie dowiedział się od mędrców.

16Тогда̀ и҆́рѡдъ ви́дѣвъ, ꙗ҆́кѡ порꙋ́ганъ бы́сть ѿ волхвѡ́въ, разгнѣ́васѧ ѕѣлѡ̀ и҆ посла́въ и҆збѝ всѧ̑ дѣ́ти сꙋ́щыѧ въ виѳлее́мѣ и҆ во всѣ́хъ предѣ́лѣхъ є҆гѡ̀, ѿ двою̀ лѣ̑тꙋ и҆ нижа́йше, по вре́мени, є҆́же и҆звѣ́стнѡ и҆спыта̀ ѿ волхвѡ́въ.

17Wówczas wypełniło się to, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza mówiącego:

17Тогда̀ сбы́стсѧ рече́нное і҆еремі́емъ прⷪ҇ро́комъ, глаго́лющимъ:

18Głos usłyszano w Ramie: Płacz, lament i biadanie wielkie. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce być pocieszona, albowiem już ich nie ma.

18гла́съ въ ра́мѣ слы́шанъ бы́сть, пла́чь и҆ рыда́нїе и҆ во́пль мно́гъ: рахи́ль пла́чꙋщисѧ ча̑дъ свои́хъ, и҆ не хотѧ́ше ᲂу҆тѣ́шитисѧ, ꙗ҆́кѡ не сꙋ́ть.

19Kiedy zaś Herod umarł, oto anioł Pana ukazuje się we śnie Józefowi w Egipcie,

19Оу҆ме́ршꙋ же и҆́рѡдꙋ, сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень во снѣ̀ ꙗ҆ви́сѧ і҆ѡ́сифꙋ во є҆гѵ́птѣ,

20mówiąc: – Powstawszy, weź Dziecię i Matkę Jego i idź do ziemi Izraela. Pomarli bowiem ci, którzy nastawali na życie Dziecięcia.

20глаго́лѧ: воста́въ поимѝ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀ и҆ и҆дѝ въ зе́млю і҆и҃левꙋ, и҆зомро́ша бо и҆́щꙋщїи дш҃ѝ ѻ҆троча́те.

21On zaś podniósłszy się, wziął Dziecię i Matkę Jego i przyszedł do ziemi Izraela.

21Ѻ҆́нъ же воста́въ, поѧ́тъ ѻ҆троча̀ и҆ мт҃рь є҆гѡ̀ и҆ прїи́де въ зе́млю і҆и҃левꙋ.

22Usłyszawszy zaś, że Archelaos króluje w Judei po ojcu swoim, Herodzie, bał się tam iść. Pouczony zaś we śnie, udał się w granice Galilei.

22Слы́шавъ же, ꙗ҆́кѡ а҆рхела́й ца́рствꙋетъ во і҆ꙋде́и вмѣ́стѡ и҆́рѡда ѻ҆тца̀ своегѡ̀, ᲂу҆боѧ́сѧ та́мѡ и҆тѝ: вѣ́сть же прїе́мь во снѣ̀, ѿи́де въ предѣ́лы галїлє́йскїѧ

23I przyszedłszy, zamieszkał w mieście zwanym Nazaret, aby się wypełniło, co zostało powiedziane przez proroków: Nazarejczykiem nazywany będzie.

23и҆ прише́дъ всели́сѧ во гра́дѣ нарица́емѣмъ назаре́тъ: ꙗ҆́кѡ да сбꙋ́детсѧ рече́нное прⷪ҇рѡ́ки, ꙗ҆́кѡ назѡре́й нарече́тсѧ.

Hbr 1,1-12

1Wielokrotnie i na wiele sposobów od dawna Bóg przemawiał do ojców przez proroków,

1Многоча́стнѣ и҆ многоѡбра́знѣ дре́вле бг҃ъ гл҃авый ѻ҆тцє́мъ во прⷪ҇ро́цѣхъ,

2na ostatek tych dni przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego, przez Niego też wieki stworzył.

2въ послѣ́докъ дні́й си́хъ гл҃а на́мъ въ сн҃ѣ, є҆го́же положѝ наслѣ́дника всѣ̑мъ, и҆́мже и҆ вѣ́ки сотворѝ.

3On będąc blaskiem chwały [Bożej] i odbiciem istoty Jego, dzierżąc wszystko Słowem mocy swojej, przez siebie dokonawszy oczyszczenia z grzechów naszych, zasiadł po prawicy [tronu] majestatu na wysokościach.

3И҆́же сы́й сїѧ́нїе сла́вы и҆ ѡ҆́бразъ ѵ҆поста́си є҆гѡ̀, носѧ́ же всѧ́чєскаѧ гл҃го́ломъ си́лы своеѧ̀, собо́ю ѡ҆чище́нїе сотвори́въ грѣхѡ́въ на́шихъ, сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на высо́кихъ,

4O tyle będąc potężniejszy od aniołów, o ile znakomitsze od nich odziedziczył imię.

4толи́кѡ лꙋ́чшїй бы́въ а҆́гг҃лѡвъ, є҆ли́кѡ пресла́внѣе па́че и҆́хъ наслѣ́дствова и҆́мѧ.

5Któremu bowiem z aniołów rzekł kiedykolwiek: Synem moim jesteś ty, Ja dzisiaj zrodziłem cię? I znowu: Ja będę mu za Ojca, a on będzie mi za Syna.

5Комꙋ́ бо речѐ когда̀ ѿ а҆́гг҃лъ: сн҃ъ мо́й є҆сѝ ты̀, а҆́зъ дне́сь роди́хъ тѧ̀; И҆ па́ки: а҆́зъ бꙋ́дꙋ є҆мꙋ̀ во ѻ҆ц҃а̀, и҆ то́й бꙋ́детъ мнѣ̀ въ сн҃а;

6I znowu, gdy wprowadza Pierworodnego na [cały] zamieszkany [świat], mówi: Niech mu oddadzą pokłon wszyscy aniołowie Boży.

6Є҆гда́ же па́ки вво́дитъ перворо́днаго во вселе́ннꙋю, гл҃етъ: и҆ да покло́нѧтсѧ є҆мꙋ̀ всѝ а҆́гг҃ли бж҃їи.

7I do aniołów bowiem mówi: Czyniący aniołami Jego duchy, i sługami swoimi ogień płomienny.

7И҆ ко а҆́гг҃лѡмъ ᲂу҆́бѡ гл҃етъ: творѧ́й а҆́гг҃лы своѧ̑ дꙋ́хи и҆ слꙋги̑ своѧ̑ ѻ҆́гнь палѧ́щь.

8A do Syna zaś: Tron twój, Boże, na wieki wieków i berło prawości berłem Królestwa twego.

8Къ сн҃ꙋ же: прⷭ҇то́лъ тво́й, бж҃е, въ вѣ́къ вѣ́ка: же́злъ пра́вости же́злъ црⷭ҇твїѧ твоегѡ̀:

9Umiłowałeś sprawiedliwość i znienawidziłeś bezprawie, dlatego namaścił cię, Boże, Bóg twój olejem radości bardziej niż współuczestników twoich.

9возлюби́лъ є҆сѝ пра́вдꙋ и҆ возненави́дѣлъ є҆сѝ беззако́нїе: сегѡ̀ ра́ди пома́за тѧ̀, бж҃е, бг҃ъ тво́й є҆ле́емъ ра́дости па́че прича̑стникъ твои́хъ.

10Oraz: Ty, u początku, Panie, ziemię oparłeś na fundamencie i dzieła rąk twoich są niebiosa.

10И҆ (па́ки): въ нача́лѣ ты̀, гдⷭ҇и, зе́млю ѡ҆снова́лъ є҆сѝ, и҆ дѣла̀ рꙋкꙋ̀ твоє́ю сꙋ́ть небеса̀:

11One zginą, ty zaś trwasz, a wszystko jak szata zestarzeje się,

11та̑ поги́бнꙋтъ, ты́ же пребыва́еши: и҆ всѧ̑, ꙗ҆́коже ри́за, ѡ҆бетша́ютъ,

12jak okrycie zwiniesz je i przemienione zostaną; a ty ten sam jesteś i nie ustaną lata twoje.

12и҆ ꙗ҆́кѡ ѻ҆де́ждꙋ свїе́ши и҆̀хъ, и҆ и҆змѣнѧ́тсѧ: ты́ же то́йжде є҆сѝ, и҆ лѣ̑та твоѧ̑ не ѡ҆скꙋдѣ́ютъ.

Łk 2,1-20

1W owych dniach, wyszedł edykt cesarza Augusta, aby spisać wszystkich mieszkańców świata.

1Во дне́хъ ѻ҆́нѣхъ и҆зы́де повелѣ́нїе ѿ ке́сарѧ а҆́ѵгꙋста, написа́ти всю̀ вселе́ннꙋю.

2Pierwszy taki spis miał miejsce, kiedy Syrią zarządzał Kwiryniusz.

2Сїѐ написа́нїе пе́рвое бы́сть владѧ́щꙋ сѷрі́ею кѷрині́ю.

3I szli wszyscy, aby dać się zapisać; każdy do swego miasta.

3И҆ и҆дѧ́хꙋ всѝ написа́тисѧ, ко́ждо во сво́й гра́дъ.

4Także Józef wyszedł z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawida, które zwano Betlejem – był bowiem z domu i rodu Dawida –

4Взы́де же и҆ і҆ѡ́сифъ ѿ галїле́и, и҆з̾ гра́да назаре́та, во і҆ꙋде́ю, во гра́дъ дв҃довъ, и҆́же нарица́етсѧ виѳлее́мъ, занѐ бы́ти є҆мꙋ̀ ѿ до́мꙋ и҆ ѻ҆те́чества дв҃дова,

5by się zapisać wraz z Marią, powierzoną mu niewiastą, która była brzemienna.

5написа́тисѧ съ мр҃і́ею ѡ҆брꙋче́ною є҆мꙋ̀ жено́ю, сꙋ́щею непра́здною.

6Stało się zaś, gdy byli tam, że dopełniły się dla niej dni rodzenia

6Бы́сть же, є҆гда̀ бы́ста та́мѡ, и҆спо́лнишасѧ дні́е роди́ти є҆́й:

7i urodziła Syna swego pierworodnego, i owinęła Go w pieluszki, i położyła Go w żłobie, bo nie było dla nich miejsca w gospodzie.

7и҆ родѝ сн҃а своего̀ пе́рвенца, и҆ пови́тъ є҆го̀, и҆ положѝ є҆го̀ въ ꙗ҆́слехъ: занѐ не бѣ̀ и҆̀мъ мѣ́ста во ѡ҆би́тели.

8Byli też w tej okolicy pasterze, którzy pełnili straż nocą i czuwali nad swoim stadem.

8И҆ па́стырїе бѣ́хꙋ въ то́йже странѣ̀, бдѧ́ще и҆ стрегꙋ́ще стра́жꙋ нощнꙋ́ю ѡ҆ ста́дѣ свое́мъ.

9I anioł Pana przystąpił do nich, a chwała Pana rozbłysła wokół nich i ogarnął ich strach wielki.

9И҆ сѐ, а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень ста̀ въ ни́хъ, и҆ сла́ва гдⷭ҇нѧ ѡ҆сїѧ̀ и҆̀хъ: и҆ ᲂу҆боѧ́шасѧ стра́хомъ ве́лїимъ.

10I rzekł im anioł: – Nie bójcie się, oto bowiem zwiastuję wam radość wielką, która będzie dana całemu ludowi,

10И҆ речѐ и҆̀мъ а҆́гг҃лъ: не бо́йтесѧ: се́ бо, бл҃говѣствꙋ́ю ва́мъ ра́дость ве́лїю, ꙗ҆́же бꙋ́детъ всѣ̑мъ лю́демъ:

11że oto dzisiaj, w mieście Dawida, narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus, Pan.

11ꙗ҆́кѡ роди́сѧ ва́мъ дне́сь сп҃съ, и҆́же є҆́сть хрⷭ҇то́съ гдⷭ҇ь, во гра́дѣ дв҃довѣ:

12A oto znak dla was: znajdziecie dziecko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.

12и҆ сѐ ва́мъ зна́менїе: ѡ҆брѧ́щете млⷣнца пови́та, лежа́ща въ ꙗ҆́слехъ.

13I nagle z aniołem stanęło mnóstwo zastępów niebiańskich, które sławiły Boga, mówiąc:

13И҆ внеза́пꙋ бы́сть со а҆́гг҃ломъ мно́жество вѡ́й нбⷭ҇ныхъ, хва́лѧщихъ бг҃а и҆ глаго́лющихъ:

14Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój w ludziach dobre upodobanie.

14сла́ва въ вы́шнихъ бг҃ꙋ, и҆ на землѝ ми́ръ, во человѣ́цѣхъ бл҃говоле́нїе.

15I stało się, kiedy aniołowie odeszli od nich do niebios, że mówili pasterze jeden do drugiego: – Chodźmy zatem do Betlejem i zobaczmy to słowo, które się stało, a które Pan nam obwieścił.

15И҆ бы́сть, ꙗ҆́кѡ ѿидо́ша ѿ ни́хъ на не́бо а҆́гг҃ли, и҆ человѣ́цы па́стырїе рѣ́ша дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ: пре́йдемъ до виѳлее́ма и҆ ви́димъ гл҃го́лъ се́й бы́вшїй, є҆го́же гдⷭ҇ь сказа̀ на́мъ.

16I przyszli spiesznie, i znaleźli Mariam i Józefa, i niemowlę złożone w żłobie.

16И҆ прїидо́ша поспѣ́шшесѧ, и҆ ѡ҆брѣто́ша мр҃їа́мь же и҆ і҆ѡ́сифа, и҆ млⷣнца лежа́ща во ꙗ҆́слехъ.

17Ujrzawszy Je, obwieszczali słowo, które im powiedziano o tym dziecku.

17Ви́дѣвше же сказа́ша ѡ҆ гл҃го́лѣ гл҃го́ланнѣмъ и҆̀мъ ѡ҆ ѻ҆троча́ти се́мъ.

18I wszyscy słuchający zdumiewali się tym, co im powiedzieli pasterze.

18И҆ всѝ слы́шавшїи диви́шасѧ ѡ҆ глаго́ланныхъ ѿ па́стырей къ ни̑мъ.

19Mariam zaś strzegła wszystkich tych słów, składając je w sercu swoim.

19Мр҃їа́мь же соблюда́ше всѧ̑ глаго́лы сїѧ̑, слага́ющи въ се́рдцы свое́мъ.

20A pasterze powrócili, wielbiąc i sławiąc Boga za wszystko, co usłyszeli i ujrzeli tak, jak to im zostało powiedziane.

20И҆ возврати́шасѧ па́стырїе, сла́вѧще и҆ хва́лѧще бг҃а ѡ҆ всѣ́хъ, ꙗ҆̀же слы́шаша и҆ ви́дѣша, ꙗ҆́коже глаго́лано бы́сть къ ни̑мъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →