czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 9 marca (24 lutego) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Iz 8,13 - 9,7

13PANA zastępów – jego uświęcajcie; niech on będzie waszą bojaźnią i on waszą trwogą.

13Гдⷭ҇а си́лъ, того̀ ѡ҆свѧти́те, и҆ то́й бꙋ́детъ тебѣ̀ въ стра́хъ.

14On będzie dla was świątynią, ale kamieniem potknięcia i skałą zgorszenia dla obu domów Izraela, pułapką i sidłem dla mieszkańców Jerozolimy.

14И҆ а҆́ще бꙋ́деши ᲂу҆пова́ѧ на него̀, бꙋ́детъ тебѣ̀ во ѡ҆сщ҃е́нїе, а҆ не ꙗ҆́коже ѡ҆ ка́мень претыка́нїѧ преткне́шисѧ, нижѐ ꙗ҆́кѡ ѡ҆ ка́мень паде́нїѧ: до́мове же і҆а̑кѡвли въ прꙋ́глѣ, и҆ въ раздо́лїи сѣдѧ́щїи во і҆ерⷭ҇ли́мѣ.

15I wielu z nich się potknie, upadnie i rozbije, będą usidleni i pojmani.

15Сегѡ̀ ра́ди и҆знемо́гꙋтъ въ ни́хъ мно́зи, и҆ падꙋ́тъ, и҆ сокрꙋша́тсѧ, и҆ прибли́жатсѧ, и҆ ꙗ҆́ти бꙋ́дꙋтъ человѣ́цы въ тверды́ни сꙋ́ще.

16Zawiąż to świadectwo, zapieczętuj prawo wśród moich uczniów.

16Тогда̀ ꙗ҆вле́ни бꙋ́дꙋтъ печатлѣ́ющїи зако́нъ, є҆́же не ᲂу҆чи́тисѧ.

17I będę czekał na PANA, który ukrył swoje oblicze przed domem Jakuba, i będę go oczekiwać.

17И҆ рече́тъ: пождꙋ̀ бг҃а ѿвра́щшагѡ лицѐ своѐ ѿ до́мꙋ і҆а́кѡвлѧ и҆ ᲂу҆пова́ѧ бꙋ́дꙋ на́нь.

18Oto ja i dzieci, które PAN mi dał, jesteśmy znakami i cudami w Izraelu od PANA zastępów, który mieszka na górze Syjon.

18Сѐ, а҆́зъ и҆ дѣ́ти, ꙗ҆̀же мѝ дадѐ бг҃ъ: и҆ бꙋ́дꙋтъ зна́мєнїѧ и҆ чꙋдеса̀ въ домꙋ̀ і҆и҃левѣ ѿ гдⷭ҇а саваѡ́ѳа, и҆́же ѡ҆бита́етъ на горѣ̀ сїѡ́нъ.

19A gdy będą wam mówić: Radźcie się czarowników i wróżbitów, którzy szepcą i mruczą, powiedzcie: Czyż lud nie powinien radzić się swego Boga? Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych?

19И҆ а҆́ще рекꙋ́тъ къ ва́мъ: и҆зыщи́те чревоволше́бникѡвъ и҆ ѿ землѝ возглаша́ющихъ, тщесло́вꙋющихъ, и҆̀же ѿ чре́ва глаша́ютъ, не ꙗ҆зы́къ ли къ бг҃ꙋ своемꙋ̀ взы́щетъ; что̀ и҆спытꙋ́ютъ мє́ртвыѧ ѡ҆ живы́хъ;

20Do prawa i do świadectwa! Jeśli nie będą mówić według tego słowa, to w nim nie ma żadnej światłości.

20Зако́нъ бо въ по́мощь дадѐ, да рекꙋ́тъ не ꙗ҆́коже сло́во сїѐ, за́ньже не лѣ́ть да́ры даѧ́ти.

21A będą się tułali po ziemi, uciskani i wygłodzeni; a cierpiąc głód, będą się złościć i złorzeczyć swemu królowi oraz swemu Bogu, spoglądając ku górze.

21И҆ прїи́детъ на вы̀ же́стокъ гла́дъ, и҆ бꙋ́детъ, є҆гда̀ вза́лчете, ско́рбни бꙋ́дете и҆ ѕло̀ рече́те кнѧ́зю и҆ ѻ҆те́чествꙋ:

22I spojrzą na ziemię, a oto ucisk i ciemność, mrok i cierpienie, i będą zapędzeni w ciemności.

22и҆ воззрѧ́тъ на не́бо горѣ̀, и҆ на зе́млю ни́зꙋ при́зрѧтъ, и҆ сѐ, скꙋ́дость тѣ́сна и҆ тьма̀, ско́рбь и҆ тѣснота̀ и҆ тьма̀, ꙗ҆́коже не ви́дѣти: и҆ не ѡ҆скꙋдѣ́етъ въ тѣснотѣ̀ сы́й да́же до вре́мене.

1Mrok jednak nie będzie taki, jak był w czasie jej ucisku, gdy Bóg dotknął ziemię Zebulona i ziemię Neftalego, ani jak potem, gdy trapił ją przy drodze morskiej za Jordanem, w Galilei pogan.

1Сїѐ пре́жде и҆спі́й, ско́рѡ творѝ, страно̀ завꙋлѡ́нѧ и҆ землѐ нефѳалі́млѧ, и҆ про́чїи при мо́ри живꙋ́щїи, и҆ ѡ҆б̾ ѻ҆нꙋ̀ странꙋ̀ і҆ѻрда́на, галїле́а ꙗ҆зы́кѡвъ.

2Lud, który chodził w ciemności, ujrzał wielką światłość, a mieszkającym w ziemi cienia śmierci zajaśniała światłość.

2Лю́дїе ходѧ́щїи во тьмѣ̀ ви́дѣша свѣ́тъ ве́лїй: живꙋ́щїи во странѣ̀ и҆ сѣ́ни сме́ртнѣй, свѣ́тъ возсїѧ́етъ на вы̀.

3Rozmnożyłeś ten naród, ale nie zwiększyłeś radości. Będą się jednak radować przed tobą, jak się radują w czasie żniwa, jak się radują przy podziale łupów;

3Мно́жайшїи лю́дїе, ꙗ҆̀же и҆зве́лъ є҆сѝ, въ весе́лїи твое́мъ: и҆ возвеселѧ́тсѧ пред̾ тобо́ю, ꙗ҆́коже веселѧ́щїисѧ въ жа́твꙋ, и҆ ꙗ҆́коже веселѧ́тсѧ дѣлѧ́щїи коры̑сти.

4Gdyż złamałeś jarzmo jego ciężaru i laskę jego ramienia, pręt jego ciemięzcy, jak za dni Midianitów.

4Занѐ ѿѧ́тсѧ ꙗ҆ре́мъ лежа́й на ни́хъ, и҆ же́злъ, и҆́же на вы́и и҆́хъ: же́злъ бо и҆стѧзꙋ́ющихъ разсы́па гдⷭ҇ь, ꙗ҆́коже въ де́нь, и҆́же на мадїа́ма.

5Każdej bitwie wojowników towarzyszą trzask i szaty zbroczone krwią, lecz tej – spalenie i ogień.

5Ꙗ҆́кѡ всѧ́кꙋю ѻ҆де́ждꙋ со́браннꙋ ле́стїю и҆ ри́зꙋ съ примире́нїемъ ѿдадꙋ́тъ, и҆ восхотѧ́тъ, да бы́ша ѻ҆гне́мъ сожже́ны бы́ли.

6Dziecko bowiem narodziło się nam, syn został nam dany. Na jego ramieniu spocznie władza, a nazwą go imieniem: Cudowny, Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Wieczności, Książę Pokoju;

6Ꙗ҆́кѡ ѻ҆троча̀ роди́сѧ на́мъ, сн҃ъ, и҆ даде́сѧ на́мъ, є҆гѡ́же нача́льство бы́сть на ра́мѣ є҆гѡ̀: и҆ нарица́етсѧ и҆́мѧ є҆гѡ̀: вели́ка совѣ́та а҆́гг҃лъ, чꙋ́денъ, совѣ́тникъ, бг҃ъ крѣ́пкїй, властели́нъ, кн҃зь ми́ра, ѻ҆ц҃ъ бꙋ́дꙋщагѡ вѣ́ка: приведꙋ́ бо ми́ръ на кнѧ̑зи, ми́ръ и҆ здра́вїе є҆мꙋ̀.

7A rozszerzeniu jego władzy i pokoju nie będzie końca, zasiądzie na tronie Dawida i nad jego królestwem, aż je ustanowi i utwierdzi sądem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Dokona tego gorliwość PANA zastępów.

7И҆ ве́лїе нача́льство є҆гѡ̀, и҆ ми́ра є҆гѡ̀ нѣ́сть предѣ́ла на прⷭ҇то́лѣ дв҃довѣ и҆ на црⷭ҇твѣ є҆гѡ̀, и҆спра́вити є҆̀ и҆ застꙋпи́ти є҆го̀ въ сꙋдѣ̀ и҆ пра́вдѣ, ѿнн҃ѣ и҆ до вѣ́ка: ре́вность гдⷭ҇а саваѡ́ѳа сотвори́тъ сїѧ̑.

Łk 7,17-30

17W owym czasie, rozeszło się słowo o Jezusie po całej Judei i całej okolicy.

17И҆ и҆зы́де сло́во сїѐ по все́й і҆ꙋде́и ѡ҆ не́мъ, и҆ по все́й странѣ̀.

18O tym wszystkim opowiedzieli Janowi jego uczniowie.

18И҆ возвѣсти́ша і҆ѡа́ннꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ ѡ҆ всѣ́хъ си́хъ.

19A Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów, posłał do Jezusa, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

19И҆ призва́въ два̀ нѣ̑каѧ ѿ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ і҆ѡа́ннъ, посла̀ ко і҆и҃сꙋ, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

20Stanąwszy zaś przed Nim, mężowie owi rzekli: – Jan Chrzciciel posłał nas do Ciebie, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

20Пришє́дша же къ немꙋ̀ мꙋ̑жа, рѣ́ста: і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель посла̀ на́съ къ тебѣ̀, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

21Tej właśnie godziny uleczył wielu z chorób, urazów i złych duchów. A wielu niewidomych obdarował wzrokiem.

21Въ то́й же ча́съ и҆сцѣлѝ мнѡ́ги ѿ недꙋ̑гъ и҆ ра̑нъ и҆ дꙋ̑хъ ѕлы́хъ и҆ мнѡ́гимъ слѣпы̑мъ дарова̀ прозрѣ́нїе.

22I odpowiadając Jezus, rzekł im: – Wróciwszy, opowiedzcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: Ślepi znów widzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczeni i głusi słyszą, umarli powstają, ubodzy głoszą Dobrą Nowinę,

22И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннꙋ, ꙗ҆̀же ви́дѣста и҆ слы́шаста: ꙗ҆́кѡ слѣпі́и прозира́ютъ, хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ, глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ, ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

23a błogosławiony jest ten, kto się Mną nie zgorszy.

23и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

24Kiedy zaś odeszli posłańcy Janowi, zaczął mówić do tłumów o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?

24Ѿше́дшема же ᲂу҆ченико́ма і҆ѡа́нновома, нача́тъ гл҃ати къ наро́дѡмъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти, тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

25Ale co wyszliście oglądać? Człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci w okazałych szatach i zbytku żyjący są w pałacach królewskich.

25Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆дѣ́ѧна; Сѐ, и҆̀же во ѻ҆де́жди сла́внѣй и҆ пи́щи сꙋ́щїи, во ца́рствїи {во дво́рѣхъ ца́рскихъ} сꙋ́ть.

26Ale co wyszliście oglądać? Proroka? Tak, mówię wam, i więcej niż proroka.

26Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

27To jest ten, o którym napisano: Oto posyłam zwiastuna Mego przed obliczem Twoim, który przygotuje przed Tobą drogę Twoją.

27Се́й (бо) є҆́сть, ѡ҆ не́мже пи́сано є҆́сть: сѐ, а҆́зъ послю̀ а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆стро́итъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

28Powiadam wam, pośród narodzonych z kobiet nie ma większego nad Jana Chrzciciela, jednak ten, kto najmniejszy jest w Królestwie Bożym, większy jest od niego.

28Гл҃ю бо ва́мъ: бо́лїй въ рожде́нныхъ жена́ми прⷪ҇ро́ка і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ никто́же є҆́сть: мні́й же во црⷭ҇твїи бж҃їи бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

29Słysząc to, cały lud i celnicy uznali sprawiedliwość Boga, przyjmując chrzest Jana.

29И҆ всѝ лю́дїе слы́шавше и҆ мытарі́е ѡ҆правди́ша бг҃а, кре́щшесѧ креще́нїемъ і҆ѡа́нновымъ:

30Faryzeusze zaś i znawcy Prawa odrzucili wolę Bożą względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

30фарїсе́є же и҆ закѡ́нницы совѣ́тъ бж҃їй ѿверго́ша ѡ҆ себѣ̀, не кре́щшесѧ ѿ негѡ̀.

Poprzednikowi 2 Kor 4,6-15

6Albowiem Bóg, który rzekł: – Niech z ciemności światłość zajaśnieje, zapalił światłość w sercach naszych, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej na obliczu [Jezusa] Chrystusa.

6Бра́тїе, бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ срⷣца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ, ѡ҆ лицѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.

7A mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby przeobfitość mocy była z Boga, a nie z nas.

7И҆́мамы же сокро́вище сїѐ въ скꙋде́льныхъ сосꙋ́дѣхъ, да премно́жество си́лы бꙋ́детъ бж҃їѧ, а҆ не ѿ на́съ:

8Z każdej strony uciskani, lecz niezdławieni, wpędzani w rozpacz, lecz nietracący nadziei,

8во все́мъ скорбѧ́ще, но не стꙋжа́юще сѝ: неча́еми, но не ѿчаѧва́еми:

9prześladowani, lecz nieporzucani, powaleni, lecz niezniszczeni,

9гони́ми, но не ѡ҆ставлѧ́еми: низлага́еми, но не погиба́юще:

10zawsze śmierć Pana Jezusa w ciele dźwigając, aby i życie Jezusa w ciele naszym się objawiło.

10всегда̀ ме́ртвость гдⷭ҇а і҆и҃са въ тѣ́лѣ носѧ́ще, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ въ тѣ́лѣ на́шемъ ꙗ҆ви́тсѧ.

11My bowiem, żyjący, nieustannie na śmierć jesteśmy wydawani z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w śmiertelnym ciele naszym.

11Прⷭ҇нѡ бо мы̀ живі́и въ сме́рть предае́мсѧ і҆и҃са ра́ди, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ ꙗ҆ви́тсѧ въ ме́ртвеннѣй пло́ти на́шей:

12W nas więc działa śmierć, a w was życie.

12тѣ́мже сме́рть ᲂу҆́бѡ въ на́съ дѣ́йствꙋетъ, а҆ живо́тъ въ ва́съ.

13A mając tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy, dlatego też mówimy,

13И҆мꙋ́ще же то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ: и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ,

14wiedząc, że Ten, który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas też wespół z Jezusem wskrzesi i postawi przed sobą razem z wami.

14вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.

15To wszystko bowiem dla was, aby łaska pomnażana przez dziękczynienie wielu obfitowała na chwałę Bożą.

15Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.

Poprzednikowi Mt 11,2-15

2W owym czasie. Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał do Niego dwóch ze swoich uczniów,

2Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ і҆ѡа́ннъ во ᲂу҆зи́лищи дѣла̀ хрⷭ҇то́ва, посла̀ два̀ ѿ ᲂу҆ч҃ни̑къ свои́хъ,

3by zapytać: – Ty jesteś przychodzącym czy też innego oczekujemy?

3речѐ є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

4I odpowiadając, Jezus rzekł im: – Idźcie, obwieśćcie Janowi to, co słyszycie i widzicie:

4И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннови, ꙗ҆̀же слы́шита и҆ ви́дита:

5Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą i umarli zmartwychwstają, a ubodzy zwiastują Dobrą Nowinę.

5слѣпі́и прозира́ютъ и҆ хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ и҆ глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ и҆ ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

6I błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy.

6и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

7Gdy zaś oni odeszli, począł Jezus mówić tłumom o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Trzcinę przez wiatr kołysaną?

7Тѣ́ма же и҆сходѧ́щема, нача́тъ і҆и҃съ наро́дѡмъ гл҃ати ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти; тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

8Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka w delikatne szaty odzianego? Oto ci, którzy delikatne szaty noszą, w pałacach królewskich są.

8Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆блече́нна; Сѐ, и҆̀же мѧ̑гкаѧ носѧ́щїи, въ домѣ́хъ ца́рскихъ сꙋ́ть.

9Lecz co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak – mówię wam – i więcej niż proroka.

9Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

10On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam anioła mojego przed obliczem twoim, który utoruje drogę twoją przed tobą.

10Се́й бо є҆́сть, ѡ҆ не́мже є҆́сть пи́сано: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

11Amen, mówię wam: – Nie powstał z tych, którzy się z kobiet rodzą, większy od Jana Chrzciciela. Jednak najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest od niego.

11А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не воста̀ въ рожде́нныхъ жена́ми бо́лїй і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ: мні́й же во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

12Od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios zdobywa się w trudzie i ci, którzy się trudzą, zdobywają je.

12Ѿ дні́й же і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ досе́лѣ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею воспрїе́млетсѧ}, и҆ нꙋ́ждницы восхища́ютъ є҆̀:

13Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo aż do Jana prorokowali.

13вси́ бо прⷪ҇ро́цы и҆ зако́нъ до і҆ѡа́нна прореко́ша.

14I jeśli chcecie to przyjąć, to on jest Eliaszem, który miał przyjść.

14И҆ а҆́ще хо́щете прїѧ́ти, то́й є҆́сть и҆лїа̀ хотѧ́й прїитѝ:

15Kto ma uszy, niech słucha.

15и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.

Rdz 6,9-22; Prz 8,1-21

9To są dzieje rodu Noego: Noe był człowiekiem sprawiedliwym i doskonałym w swoich czasach. I Noe chodził z Bogiem.

9Сїѧ̑ же бытїѧ̑ нѡ́єва: нѡ́е человѣ́къ првⷣнъ, соверше́нъ сы́й въ ро́дѣ свое́мъ, бг҃ꙋ ᲂу҆годѝ нѡ́е.

10A Noe spłodził trzech synów: Sema, Chama i Jafeta.

10Роди́ же нѡ́е трѝ сы́ны, си́ма, ха́ма, і҆а́феѳа.

11Ale ziemia zepsuła się w oczach Boga i napełniła się nieprawością.

11Растлѣ́сѧ же землѧ̀ пред̾ бг҃омъ, и҆ напо́лнисѧ землѧ̀ непра́вды.

12Wtedy Bóg wejrzał na ziemię, a oto była zepsuta, bo wszelkie ciało wypaczyło swoją drogę na ziemi.

12И҆ ви́дѣ гдⷭ҇ь бг҃ъ зе́млю, и҆ бѣ̀ растлѣ́нна: ꙗ҆́кѡ растлѝ всѧ́ка пло́ть пꙋ́ть сво́й на землѝ.

13I Bóg powiedział do Noego: Nadszedł koniec wszelkiego ciała przed moim obliczem, bo ziemia przez nie jest pełna nieprawości; wytracę je więc wraz z ziemią.

13И҆ речѐ гдⷭ҇ь бг҃ъ нѡ́ю: вре́мѧ всѧ́кагѡ человѣ́ка прїи́де пред̾ мѧ̀, ꙗ҆́кѡ и҆спо́лнисѧ землѧ̀ непра́вды ѿ ни́хъ: и҆ сѐ, а҆́зъ погꙋблю̀ и҆̀хъ и҆ зе́млю.

14Zbuduj sobie arkę z drewna gofer, zrobisz w arce przegrody i oblejesz ją wewnątrz i na zewnątrz smołą.

14Сотворѝ ᲂу҆̀бо себѣ̀ ковче́гъ ѿ дре́въ (негнїю́щихъ) четвероꙋго́льныхъ: гнѣ́зда сотвори́ши въ ковче́зѣ, и҆ посмоли́ши є҆го̀ внꙋтрьꙋ́дꙋ и҆ внѣꙋ́дꙋ смоло́ю.

15A zbudujesz ją w ten sposób: Długość arki będzie na trzysta łokci, pięćdziesiąt łokci – jej szerokość, a trzydzieści łokci – jej wysokość.

15И҆ та́кѡ сотвори́ши ковче́гъ: тре́хъ сѡ́тъ лакте́й долгота̀ ковче́га, и҆ пѧти́десѧти лакте́й широта̀, и҆ три́десѧти лакте́й высота̀ є҆гѡ̀.

16Zrobisz okno w arce, a zakończysz je na łokieć od góry. Drzwi umieścisz z boku arki, zrobisz w niej dolne, drugie i trzecie piętro.

16Собира́ѧ сво́домъ сотвори́ши ковче́гъ, и҆ въ ла́коть сверши́ши є҆го̀ свы́ше: две́рь же ковче́га сотвори́ши ѿ страны̀: ѡ҆бита̑лища двокрѡ́вна и҆ трекрѡ́вна сотвори́ши въ не́мъ.

17A ja, oto ja sprowadzę potop wód na ziemię, aby wytracić wszelkie ciało, w którym jest tchnienie życia pod niebem. Wszystko, co jest na ziemi, zginie.

17А҆́зъ же, сѐ, наведꙋ̀ пото́пъ, во́дꙋ на зе́млю, погꙋби́ти всѧ́кꙋ пло́ть, въ не́йже є҆́сть дꙋ́хъ жи́зни под̾ небесе́мъ: и҆ є҆ли̑ка сꙋ́ть на землѝ, сконча́ютсѧ.

18Ale z tobą zawrę moje przymierze; i wejdziesz do arki, ty i twoi synowie, i twoja żona, i żony twoich synów z tobą.

18И҆ поста́влю завѣ́тъ мо́й съ тобо́ю: вни́деши же въ ковче́гъ ты̀ и҆ сы́нове твоѝ, и҆ жена̀ твоѧ̀ и҆ жєны̀ сынѡ́въ твои́хъ съ тобо́ю.

19I ze wszystkich zwierząt wszelkiego ciała po jednej parze wprowadzisz do arki, aby uchowały się z tobą żywe, będą to samiec i samica.

19И҆ ѿ всѣ́хъ скотѡ́въ и҆ ѿ всѣ́хъ га̑дъ, и҆ ѿ всѣ́хъ ѕвѣре́й, и҆ ѿ всѧ́кїѧ пло́ти, два̀ два̀ ѿ всѣ́хъ введе́ши въ ковче́гъ, да пита́еши съ собо́ю: мꙋ́жескїй по́лъ и҆ же́нскїй бꙋ́дꙋтъ.

20Z ptactwa według jego rodzaju i z bydła według jego rodzaju, i z wszelkich ziemskich zwierząt pełzających według ich rodzaju, po parze z każdego rodzaju wejdą z tobą, aby żywe zostały.

20Ѿ всѣ́хъ пти́цъ перна́тыхъ по ро́дꙋ, и҆ ѿ всѣ́хъ скотѡ́въ по ро́дꙋ, и҆ ѿ всѣ́хъ гадѡ́въ по́лзающихъ по землѝ по ро́дꙋ и҆́хъ, два̀ два̀ ѿ всѣ́хъ вни́дꙋтъ къ тебѣ̀, пита́тисѧ съ тобо́ю, мꙋ́жескїй по́лъ и҆ же́нскїй.

21A ty weźmiesz ze sobą wszelki pokarm, który się nadaje do jedzenia, i zabierzesz do siebie, i będzie tobie i im na pokarm.

21Ты́ же возмѝ себѣ̀ ѿ всѣ́хъ бра́шенъ, ꙗ҆̀же и҆́мате ꙗ҆́сти, и҆ собере́ши къ себѣ̀, и҆ бꙋ́дꙋтъ тебѣ̀ и҆ ѡ҆́нымъ бра́шно.

22I Noe tak uczynił. Zrobił wszystko tak, jak mu Bóg rozkazał.

22И҆ сотворѝ нѡ́е всѧ̑ є҆ли̑ка заповѣ́да є҆мꙋ̀ гдⷭ҇ь бг҃ъ, та́кѡ сотворѝ.

1Czy mądrość nie woła i rozum nie wydaje swego głosu?

1Тѣ́мже ты̀ премꙋ́дрость проповѣ́ждь, да ра́зꙋмъ послꙋ́шаетъ тебѐ.

2Stoi na szczycie wysokich miejsc, przy drodze, na rozstajach dróg.

2На высо́кихъ бо крае́хъ є҆́сть, посредѣ́ же сте́зь стои́тъ:

3Przy bramach, przy wjeździe do miasta, przy wejściu, u drzwi woła:

3при вратѣ́хъ бо си́льныхъ присѣди́тъ, во вхо́дѣхъ же пое́тсѧ.

4Do was wołam, o mężowie, mój głos kieruję do synów ludzkich.

4Ва́съ, ѽ, человѣ́цы, молю̀, и҆ вдаю̀ мо́й гла́съ сынѡ́мъ человѣ́чєскимъ.

5Prości, uczcie się rozwagi, a wy, głupi, bądźcie rozumnego serca.

5Оу҆разꙋмѣ́йте, неѕло́бивїи, кова́рство, ненака́заннїи же, приложи́те се́рдце.

6Słuchajcie, bo będę mówił o rzeczach wzniosłych, a wargi moje otworzą się, aby głosić prawość.

6Послꙋ́шайте менѐ: честна̑ѧ бо рекꙋ̀ и҆ и҆знесꙋ̀ ѿ ᲂу҆сте́нъ пра̑ваѧ.

7Moje usta bowiem mówią prawdę, a niegodziwością brzydzą się moje wargi.

7Ꙗ҆́кѡ и҆́стинѣ поꙋчи́тсѧ горта́нь мо́й, мє́рзки же предо мно́ю ᲂу҆стны̀ лжи̑выѧ.

8Sprawiedliwe są wszystkie słowa moich ust; nie ma w nich nic fałszywego ani przewrotnego.

8Съ пра́вдою всѝ глаго́лы ᲂу҆́стъ мои́хъ, ничто́же въ ни́хъ стро́потно, нижѐ развраще́нно.

9Wszystkie są jasne dla rozumnego i prawe dla tych, którzy znajdują wiedzę.

9Всѧ̑ пра̑ва разꙋмѣва́ющымъ, и҆ пра̑ва ѡ҆брѣта́ющымъ ра́зꙋмъ.

10Przyjmijcie moje pouczenie zamiast srebra i wiedzę raczej niż wyborne złoto.

10Прїими́те наказа́нїе, а҆ не сребро̀, и҆ ра́зꙋмъ па́че зла́та и҆скꙋше́на: и҆збира́йте же вѣ́дѣнїе па́че зла́та чи́ста.

11Lepsza bowiem jest mądrość niż perły i żadna rzecz, której pragniesz, nie dorówna jej.

11Лꙋ́чши бо премꙋ́дрость ка́менїй многоцѣ́нныхъ, всѧ́кое же честно́е недосто́йно є҆ѧ̀ є҆́сть.

12Ja, mądrość, mieszkam z rozwagą i odkrywam wiedzę roztropności.

12А҆́зъ премꙋ́дрость всели́хъ совѣ́тъ, и҆ ра́зꙋмъ и҆ смы́слъ а҆́зъ призва́хъ.

13Bojaźń PANA to nienawidzić zła. Ja nienawidzę pychy, wyniosłości, złej drogi i ust przewrotnych.

13Стра́хъ гдⷭ҇ень ненави́дитъ непра́вды, досажде́нїѧ же и҆ горды́ни, и҆ пꙋти̑ лꙋка́выхъ: возненави́дѣхъ же а҆́зъ развращє́нныѧ пꙋти̑ ѕлы́хъ.

14Moja jest rada i prawdziwa mądrość, ja jestem roztropnością i moja jest moc.

14Мо́й совѣ́тъ и҆ ᲂу҆твержде́нїе, мо́й ра́зꙋмъ, моѧ́ же крѣ́пость.

15Dzięki mnie królowie rządzą i władcy stanowią sprawiedliwość.

15Мно́ю ца́рїе ца́рствꙋютъ, и҆ си́льнїи пи́шꙋтъ пра́вдꙋ:

16Dzięki mnie panują władcy i dostojnicy, wszyscy sędziowie ziemi.

16мно́ю вельмѡ́жи велича́ютсѧ, и҆ власти́телїе мно́ю держа́тъ зе́млю.

17Miłuję tych, którzy mnie miłują, a ci, którzy szukają mnie pilnie, znajdą mnie.

17А҆́зъ лю́бѧщыѧ мѧ̀ люблю̀, и҆́щꙋщїи же менѐ ѡ҆брѧ́щꙋтъ блгⷣть.

18Przy mnie jest bogactwo i chwała, trwałe bogactwo i sprawiedliwość.

18Бога́тство и҆ сла́ва моѧ̀ є҆́сть, и҆ стѧжа́нїе мно́гихъ и҆ пра́вда.

19Mój owoc jest lepszy niż złoto, nawet najczystsze złoto, a moje plony lepsze niż wyborne srebro.

19Лꙋ́чше є҆́сть плоди́ти менѐ, па́че зла́та и҆ ка́менїѧ дра́га: мои́ же плоды̀ лꙋ́чше сребра̀ и҆збра́нна.

20Prowadzę ścieżką sprawiedliwości, pośród ścieżek sądu;

20Въ пꙋте́хъ пра́вды хождꙋ̀ и҆ посредѣ̀ сте́зь ѡ҆правда́нїѧ живꙋ̀,

21Aby tym, którzy mnie miłują, dać w dziedzictwo majątek wieczny i napełnić ich skarbce.

21да раздѣлю̀ лю́бѧщымъ мѧ̀ и҆мѣ́нїе, и҆ сокрѡ́вища и҆́хъ и҆спо́лню благи́хъ. А҆́ще возвѣщꙋ̀ ва́мъ быва̑ющаѧ на всѧ́къ де́нь, помѧнꙋ̀, ꙗ҆̀же ѿ вѣ́ка, и҆счестѝ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →