na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
1PANIE, ty jesteś moim Bogiem; będę cię wywyższać i wysławiać twoje imię, bo uczyniłeś cudowne rzeczy; twoje postanowienia, z dawna powzięte, są wiernością i prawdą.
1Гдⷭ҇и бж҃е мо́й, просла́влю тѧ̀, воспою̀ и҆́мѧ твоѐ, ꙗ҆́кѡ сотвори́лъ є҆сѝ чꙋ̑днаѧ дѣла̀, совѣ́тъ дре́внїй и҆́стинный: да бꙋ́детъ, гдⷭ҇и.
2Bo obróciłeś miasto w rumowisko, miasto obronne w ruiny. Pałac cudzoziemców przestał być miastem, nigdy nie będzie odbudowany.
2Ꙗ҆́кѡ положи́лъ є҆сѝ гра́ды въ пе́рсть, гра́ды твє́рдыѧ, є҆́же па́сти ѡ҆снова́нїємъ и҆́хъ, нечести́выхъ гра́дъ да не сози́ждетсѧ во вѣ́къ.
3Dlatego będzie cię wielbić lud mocny; miasto okrutnych narodów będzie się ciebie bać.
3Сегѡ̀ ра́ди благословѧ́тъ тѧ̀ лю́дїе ни́щїи, и҆ гра́ди человѣ́кѡвъ ѡ҆би́димыхъ возблагословѧ́тъ тѧ̀.
4Ty bowiem jesteś twierdzą dla ubogiego, twierdzą dla nędzarza w jego ucisku, ucieczką przed powodzią, zasłoną przed upałem, gdy wściekłość okrutników jest jak powódź bijąca w ścianę.
4Бы́лъ бо є҆сѝ всѧ́комꙋ гра́дꙋ смире́нномꙋ помо́щникъ, и҆ и҆знемога́ющымъ за ѡ҆скꙋдѣ́нїе покро́въ, ѿ человѣ̑къ ѕлы́хъ и҆зба́виши и҆̀хъ: покро́въ жа́ждꙋщихъ, и҆ дꙋ́хъ человѣ́кѡвъ ѡ҆би́димыхъ.
5Wrzawę cudzoziemców stłumisz jak upał na wysuszonej ziemi, jak upał – cieniem obłoku. Okrucieństwo okrutników będzie poniżone.
5А҆́ки человѣ́цы малодꙋ́шнїи жа́ждꙋщїи въ сїѡ́нѣ, ꙗ҆́кѡ и҆зба́виши и҆̀хъ ѿ человѣ̑къ нечести́выхъ, и҆̀мже на́съ пре́далъ є҆сѝ.
6Na tej górze PAN zastępów wyprawi wszystkim ludom ucztę z tłustych potraw, ucztę z wystałego wina, z tłustych potraw ze szpikiem, z wina wystałego i czystego.
6И҆ сотвори́тъ гдⷭ҇ь саваѡ́ѳъ всѣ̑мъ ꙗ҆зы́кѡмъ: на горѣ̀ се́й и҆спїю́тъ ра́дость, и҆спїю́тъ вїно̀,
7I zniszczy na tej górze zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludźmi i przykrycie rozciągnięte nad wszystkimi narodami.
7пома́жꙋтсѧ мѵ́ромъ на горѣ̀ се́й: преда́ждь сїѧ̑ всѧ̑ ꙗ҆зы́кѡмъ: то́й бо совѣ́тъ на всѧ̑ ꙗ҆зы́ки.
8Połknie śmierć w zwycięstwie, a Pan BÓG otrze łzy z każdego oblicza i zdejmie z całej ziemi hańbę swego ludu, bo tak PAN powiedział.
8Пожрѐ сме́рть {Є҆вр.: поже́рта бꙋ́детъ сме́рть} возмо́гши, и҆ па́ки ѿѧ́тъ гдⷭ҇ь бг҃ъ всѧ́кꙋю сле́зꙋ ѿ всѧ́кагѡ лица̀: поноше́нїе люді́й ѿѧ́тъ ѿ всеѧ̀ землѝ, ᲂу҆ста́ бо гдⷭ҇нѧ гл҃аша (сїѧ̑).
9I w tym dniu będzie się mówić: Oto nasz Bóg, jego oczekiwaliśmy i on nas wybawi. To jest PAN, jego oczekiwaliśmy; będziemy się weselić i radować z jego zbawienia.
9И҆ рекꙋ́тъ въ де́нь ѻ҆́ный: сѐ, бг҃ъ на́шъ, на́ньже ᲂу҆пова́хомъ, и҆ сп҃се́тъ на́съ: се́й гдⷭ҇ь, потерпѣ́хомъ є҆го̀, и҆ возра́довахомсѧ и҆ возвесели́хомсѧ ѡ҆ спⷭ҇нїи на́шемъ.
8Potem Bóg powiedział do Noego i do jego synów z nim:
8И҆ речѐ бг҃ъ нѡ́еви и҆ сынѡ́мъ є҆гѡ̀ съ ни́мъ, гл҃ѧ:
9A ja, oto ja ustanawiam moje przymierze z wami i z waszym potomstwem po was;
9сѐ, а҆́зъ поставлѧ́ю завѣ́тъ мо́й ва́мъ и҆ сѣ́мени ва́шемꙋ по ва́съ,
10I z wszelką żywą istotą, która jest z wami, z ptactwem, bydłem oraz z wszelkim zwierzęciem ziemi, które jest z wami, od wszystkich, które wyszły z arki, aż do każdego zwierzęcia ziemi.
10и҆ всѧ́кой дꙋшѝ живꙋ́щей съ ва́ми ѿ пти́цъ и҆ ѿ скѡ́тъ и҆ всѣ̑мъ ѕвѣрє́мъ зємны́мъ, є҆ли̑ка съ ва́ми (сꙋ́ть) ѿ всѣ́хъ и҆зше́дшихъ и҆з̾ ковче́га:
11Ustanowię moje przymierze z wami. Nie będzie już więcej zgładzone wszelkie ciało wodami potopu ani nie będzie już więcej potopu, który miałby zniszczyć ziemię.
11и҆ поста́влю завѣ́тъ мо́й съ ва́ми: и҆ не ᲂу҆́мретъ всѧ́ка пло́ть ктомꙋ̀ ѿ воды̀ пото́пныѧ, и҆ ктомꙋ̀ не бꙋ́детъ пото́пъ водны́й, є҆́же и҆стли́ти всю̀ зе́млю.
12I Bóg powiedział: To jest znak przymierza, które ja ustanawiam między mną a wami i między wszelką żywą istotą, która jest z wami, na wieczne pokolenia.
12И҆ речѐ гдⷭ҇ь бг҃ъ нѡ́еви: сїѐ зна́менїе завѣ́та, є҆́же а҆́зъ даю̀ междꙋ̀ мно́ю и҆ ва́ми, и҆ междꙋ̀ всѧ́кою дꙋше́ю живо́ю, ꙗ҆́же є҆́сть съ ва́ми, въ ро́ды вѣ̑чныѧ:
13Kładę na obłoku mój łuk, który będzie na znak przymierza między mną a ziemią.
13дꙋгꙋ̀ мою̀ полага́ю во ѡ҆́блацѣ, и҆ бꙋ́детъ въ зна́менїе завѣ́та (вѣ́чнагѡ) междꙋ̀ мно́ю и҆ земле́ю.
14I stanie się, gdy wzbudzę obłok nad ziemią, że ukaże się łuk na obłoku;
14И҆ бꙋ́детъ є҆гда̀ наведꙋ̀ ѡ҆́блаки на зе́млю, ꙗ҆ви́тсѧ дꙋга̀ моѧ̀ во ѡ҆́блацѣ:
15I wspomnę na moje przymierze, które jest między mną a wami oraz wszelką żywą istotą cielesną. Nie będzie już więcej wód potopu, który miałby zniszczyć wszelkie ciało.
15и҆ помѧнꙋ̀ завѣ́тъ мо́й, и҆́же є҆́сть междꙋ̀ мно́ю и҆ ва́ми, и҆ междꙋ̀ всѧ́кою дꙋше́ю живꙋ́щею во всѧ́кой пло́ти, и҆ не бꙋ́детъ ктомꙋ̀ вода̀ въ пото́пъ, ꙗ҆́кѡ потреби́ти всѧ́кꙋ пло́ть.
16Będzie więc ten łuk na obłoku i spojrzę na niego, aby przypomnieć sobie wieczne przymierze między Bogiem a wszelką żywą istotą cielesną, która jest na ziemi.
16И҆ бꙋ́детъ дꙋга̀ моѧ̀ во ѡ҆́блацѣ: и҆ ᲂу҆зрю̀ ю҆̀, є҆́же помѧнꙋ́ти завѣ́тъ вѣ́чный междꙋ̀ мно́ю и҆ земле́ю, и҆ междꙋ̀ всѧ́кою дꙋше́ю живꙋ́щею во всѧ́кой пло́ти, ꙗ҆́же є҆́сть на землѝ.
17I Bóg powiedział do Noego: To jest znak przymierza, które ustanowiłem między mną a wszelkim ciałem, które jest na ziemi.
17И҆ речѐ бг҃ъ нѡ́еви: сїѐ зна́менїе завѣ́та, є҆го́же положи́хъ междꙋ̀ мно́ю и҆ междꙋ̀ всѧ́кою пло́тїю, ꙗ҆́же є҆́сть на землѝ.
8Człowiek będzie chwalony za jego mądrość, a kto jest przewrotnego serca, zostanie wzgardzony.
8Оу҆ста̀ разꙋ́мнагѡ хвали̑ма быва́ютъ ѿ мꙋ́жа: слабосе́рдъ же порꙋга́емь быва́етъ.
9Lepszy jest człowiek wzgardzony, który ma sługę, niż ten, kto się chwali, a któremu brak chleba.
9Лꙋ́чше мꙋ́жъ въ безче́стїи рабо́таѧй себѣ̀, не́жели че́сть себѣ̀ ѡ҆бложи́въ и҆ лиша́ѧйсѧ хлѣ́ба.
10Sprawiedliwy dba o życie swego bydła, a serce niegodziwych jest okrutne.
10Првⷣникъ ми́лꙋетъ дꙋ́шы скотѡ́въ свои́хъ: ᲂу҆трѡ́бы же нечести́выхъ неми́лѡстивны.
11Kto uprawia swoją ziemię, nasyci się chlebem, a kto naśladuje próżnujących, jest nierozumny.
11Дѣ́лаѧй свою̀ зе́млю и҆спо́лнитсѧ хлѣ́бѡвъ: гонѧ́щїи же сꙋ́єтнаѧ лише́ни ра́зꙋма. И҆́же є҆́сть сла́достенъ въ ві́ннѣмъ пребыва́нїи, во свои́хъ тверды́нехъ ѡ҆ста́витъ безче́стїе.
12Niegodziwy pragnie sieci złych, a korzeń sprawiedliwych wydaje owoc.
12Жела̑нїѧ нечести́выхъ ѕла̑: коре́нїе же бл҃гочести́выхъ въ тве́рдостехъ.
13Zły zostaje usidlony przez grzech swoich warg, a sprawiedliwy wyjdzie z ucisku.
13За грѣ́хъ ᲂу҆сте́нъ впа́даетъ въ сѣ̑ти грѣ́шникъ: и҆збѣга́етъ же ѿ ни́хъ првⷣникъ. Сматрѧ́ѧй кро́ткѡ поми́лованъ бꙋ́детъ, а҆ срѣта́ѧй во вратѣ́хъ ѡ҆скорби́тъ дꙋ́шы.
14Człowiek nasyci się dobrem z owocu swoich ust, a za dzieła swoich rąk otrzyma zapłatę.
14Ѿ плодѡ́въ ᲂу҆́стъ дꙋша̀ мꙋ́жа напо́лнитсѧ бл҃ги́хъ, воздаѧ́нїе же ᲂу҆сте́нъ є҆гѡ̀ возда́стсѧ є҆мꙋ̀.
15Droga głupiego wydaje się słuszna w jego oczach, ale kto słucha rady, jest mądry.
15Пꙋтїѐ безꙋ́мныхъ пра́ви пред̾ ни́ми: послꙋ́шаетъ совѣ́тѡвъ мꙋ́дрый.
16Gniew głupiego objawia się od razu, a roztropny skrywa hańbę.
16Безꙋ́мный а҆́бїе и҆сповѣ́сть гнѣ́въ сво́й: кры́етъ же своѐ безче́стїе хи́трый.
17Kto mówi prawdę, wyraża sprawiedliwość, ale fałszywy świadek – oszustwo.
17Ꙗ҆вле́ннꙋю вѣ́рꙋ возвѣща́етъ првⷣный: свидѣ́тель же непра́ведныхъ льсти́въ.
18Znajdzie się taki, którego słowa są jak miecz przeszywający, lecz język mądrych jest lekarstwem.
18Сꙋ́ть, и҆̀же глаго́люще ᲂу҆ѧзвлѧ́ютъ а҆́ки мечи̑: ѧ҆зы́цы же премꙋ́дрыхъ и҆сцѣлѧ́ютъ.
19Prawdomówne wargi będą trwać na wieki, ale język kłamliwy trwa króciutko.
19Оу҆стнѣ̀ и҆́стинны и҆справлѧ́ютъ свидѣ́тельство: свидѣ́тель же ско́ръ ѧ҆зы́къ и҆́мать непра́веденъ.
20Podstęp jest w sercu tych, którzy knują zło, lecz u doradzających pokój jest radość.
20Ле́сть въ се́рдцы кꙋю́щагѡ ѕла̑ѧ: хотѧ́щїи же ми́ра возвеселѧ́тсѧ.
21Sprawiedliwego nie spotka żadne zło, ale niegodziwi będą pełni nieszczęścia.
21Ничто́же непра́ведное ᲂу҆го́дно є҆́сть првⷣномꙋ: нечести́вїи же и҆спо́лнѧтсѧ ѕлы́хъ.
22Wargi kłamliwe budzą odrazę w PANU, a ci, którzy postępują w prawdzie, podobają mu się.
22Ме́рзость гдⷭ҇еви ᲂу҆стнѣ̀ лжи̑вы: творѧ́й же вѣ́рнѡ прїѧ́тенъ є҆мꙋ̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.