czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 29(16) marzec 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 10,19-31

19Znowu stał się podział wśród Żydów z powodu tych słów.

19Ра́спрѧ же па́ки бы́сть во і҆ꙋде́ехъ за словеса̀ сїѧ̑.

20Wielu z nich mówiło: – Demona ma i bredzi. Po cóż go słuchacie?

20Глаго́лахꙋ же мно́зи ѿ ни́хъ: бѣ́са и҆́мать и҆ неи́стовъ є҆́сть: что̀ є҆гѡ̀ послꙋ́шаете;

21Inni mówili: – To nie są słowa opętanego przez demona. Czyż demon może ślepym oczy otwierać?

21И҆ні́и глаго́лахꙋ: сі́и гл҃гѡ́ли не сꙋ́ть бѣснꙋ́ющагѡсѧ: є҆да̀ мо́жетъ бѣ́съ слѣпы̑мъ ѻ҆́чи ѿве́рсти;

22Było wtedy święto Odnowienia [świątyni] w Jerozolimie. Była zima.

22Бы́ша же (тогда̀) ѡ҆бновлє́нїѧ во і҆ерⷭ҇ли́мѣхъ, и҆ зима̀ бѣ̀.

23Jezus przechadzał się w świątyni w przedsionku Salomona.

23И҆ хожда́ше і҆и҃съ въ це́ркви, въ притво́рѣ соломѡ́ни.

24Obstąpili Go więc Żydzi i mówili Mu:–Jak długo będziesz dusze nasze szarpał? Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam otwarcie.

24Ѡ҆быдо́ша же є҆го̀ і҆ꙋде́є и҆ глаго́лахꙋ є҆мꙋ̀: доко́лѣ дꙋ́шы на́шѧ взе́млеши; а҆́ще ты̀ є҆сѝ хрⷭ҇то́съ, рцы̀ на́мъ не ѡ҆бинꙋ́ѧсѧ.

25Odrzekł im Jezus: – Powiedziałem wam i nie wierzycie. Dzieła, które Ja czynię w imię Ojca Mego, świadczą o Mnie.

25Ѿвѣща̀ и҆̀мъ і҆и҃съ: рѣ́хъ ва́мъ, и҆ не вѣ́рꙋете: дѣла̀, ꙗ҆̀же а҆́зъ творю̀ ѡ҆ и҆́мени ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀, та̑ свидѣ́тельствꙋютъ ѡ҆ мнѣ̀:

26Wy jednak nie wierzycie, bo nie jesteście z Moich owiec, jak wam powiedziałem.

26но вы̀ не вѣ́рꙋете, нѣ́сте бо ѿ ѻ҆ве́цъ мои́хъ, ꙗ҆́коже рѣ́хъ ва́мъ:

27Moje owce słuchają Mego głosu i Ja znam je, i idą w ślad za Mną.

27ѻ҆́вцы моѧ̑ гла́са моегѡ̀ слꙋ́шаютъ, и҆ а҆́зъ зна́ю и҆̀хъ, и҆ по мнѣ̀ грѧдꙋ́тъ:

28I Ja daję im życie wieczne, i nie pójdą na wieczne zatracenie, i nikt nie wyrwie ich z ręki Mojej.

28и҆ а҆́зъ живо́тъ вѣ́чный да́мъ и҆̀мъ, и҆ не поги́бнꙋтъ во вѣ́ки, и҆ не восхи́титъ и҆́хъ никто́же ѿ рꙋкѝ моеѧ̀:

29Ojciec Mój, który Mi je dał, ponad wszystko jest, a nikt nie może wyrwać z ręki Ojca Mego.

29ѻ҆ц҃ъ мо́й, и҆́же дадѐ мнѣ̀, бо́лїй всѣ́хъ є҆́сть, и҆ никто́же мо́жетъ восхи́тити и҆̀хъ ѿ рꙋкѝ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀:

30Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

30а҆́зъ и҆ ѻ҆ц҃ъ є҆ди́но є҆сма̀.

31Znowu podnieśli Żydzi kamienie, aby Go ukamienować.

31Взѧ́ша же ка́менїе па́ки і҆ꙋде́є, да побїю́тъ є҆го̀.

Hbr 9,11-14

11Ale Chrystus, który przybył jako Arcykapłan mających nastać dóbr, przez większą i doskonalszą Świątynię nie ręką uczynioną, to znaczy nienależącą do tego stworzenia,

11Бра́тїе, хрⷭ҇то́съ прише́дъ а҆рхїере́й грѧдꙋ́щихъ бла̑гъ, бо́льшею и҆ соверше́ннѣйшею ски́нїею нерꙋкотворе́нною, си́рѣчь, не сеѧ̀ тва́ри:

12nie z krwią kozłów i cielców, lecz z własną krwią wszedł raz na zawsze do Świątyni, odnalazłszy wieczne odkupienie.

12ни кро́вїю ко́злею нижѐ те́лчею, но свое́ю кро́вїю, вни́де є҆ди́ною во ст҃а̑ѧ, вѣ́чное и҆скꙋпле́нїе ѡ҆брѣты́й.

13Jeśli bowiem krew kozłów i byków, i popiół jałówki przez pokropienie uświęca nieczystych dla czystości ciała,

13А҆́ще бо кро́вь ко́злѧѧ и҆ те́лчаѧ и҆ пе́пелъ ю҆́нчїй кропѧ́щїй ѡ҆сквернє́ныѧ ѡ҆свѧща́етъ къ пло́тстѣй чистотѣ̀:

14to i ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha Świętego ofiarował siebie samego, nieskalanego, Bogu, oczyści sumienie nasze z martwych uczynków, abyśmy służyli Bogu żywemu i prawdziwemu?

14кольмѝ па́че кро́вь хрⷭ҇то́ва, и҆́же дх҃омъ ст҃ы́мъ себѐ принесѐ непоро́чна бг҃ꙋ, ѡ҆чⷭ҇титъ со́вѣсть на́шꙋ ѿ ме́ртвыхъ дѣ́лъ, во є҆́же слꙋжи́ти на́мъ бг҃ꙋ жи́вꙋ и҆ и҆́стиннꙋ;

świętej Ga 3,23-29

23Przed nadejściem wiary byliśmy uwięzieni i trzymani pod strażą Prawa, aż do czasu objawienia się wiary.

23Бра́тїе, пре́жде прише́ствїѧ вѣ́ры, под̾ зако́номъ стрего́ми бѣ́хомъ, затворе́ни въ хотѧ́щꙋю вѣ́рꙋ ѿкры́тисѧ.

24Tak zatem Prawo stało się naszym pedagogiem, prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali usprawiedliwieni.

24Тѣ́мже зако́нъ пѣ́стꙋнъ на́мъ бы́сть во хрⷭ҇та̀, да ѿ вѣ́ры ѡ҆правди́мсѧ:

25A kiedy wiara nadeszła, nie jesteśmy już poddani pedagogowi.

25прише́дшей же вѣ́рѣ, ᲂу҆жѐ не под̾ пѣ́стꙋномъ є҆смы̀.

26Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusie Jezusie.

26Вси́ бо вы̀ сн҃ове бж҃їи є҆стѐ вѣ́рою ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ:

27Bo wy, którzy w Chrystusa zostaliście ochrzczeni, w Chrystusa oblekliście się.

27є҆ли́цы бо во хрⷭ҇та̀ крести́стесѧ, во хрⷭ҇та̀ ѡ҆блеко́стесѧ.

28Nie ma już Żyda ani Hellena, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma płci męskiej ani żeńskiej; bo wszyscy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie.

28Нѣ́сть і҆ꙋде́й, ни є҆́ллинъ: нѣ́сть ра́бъ, ни свобо́дь: нѣ́сть мꙋ́жескїй по́лъ, ни же́нскїй: вси́ бо вы̀ є҆ди́но є҆стѐ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ.

29A jeśli Chrystusowi jesteście, to potomstwem Abrahamowym jesteście i wedle obietnicy – dziedzicami.

29А҆́ще ли вы̀ хрⷭ҇тѡ́вы, ᲂу҆̀бо а҆враа́мле сѣ́мѧ є҆стѐ, и҆ по ѡ҆бѣтова́нїю наслѣ̑дницы.

Mk 10,32-45

32W owym czasie, Jezus, wziąwszy dwunastu, zaczął im mówić o tym, co Go czeka:

32Во вре́мѧ ѻ҆́но, поѧ́тъ і҆и҃съ ѻ҆бана́десѧть, нача́тъ и҆̀мъ глаго́лати ꙗ҆̀же хотѧ́хꙋ є҆мꙋ̀ бы́ти:

33– Wstępujemy ku Jerozolimie, gdzie Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i znawcom Ksiąg, którzy skażą Go na śmierć i wydadzą poganom.

33ꙗ҆́кѡ, сѐ, восхо́димъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ, и҆ сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй пре́данъ бꙋ́детъ а҆рхїере́ѡмъ и҆ кни́жникѡмъ, и҆ ѡ҆сꙋ́дѧтъ є҆го̀ на сме́рть, и҆ предадѧ́тъ є҆го̀ ꙗ҆зы́кѡмъ:

34Wyszydzą Go i ubiczują, i oplują, i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.

34и҆ порꙋга́ютсѧ є҆мꙋ̀, и҆ ᲂу҆ѧ́звѧтъ є҆го̀, и҆ ѡ҆плю́ютъ є҆го̀, и҆ ᲂу҆бїю́тъ є҆го̀: и҆ въ тре́тїй де́нь воскрⷭ҇нетъ.

35I przystąpili do Niego Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, mówiąc: – Nauczycielu, chcemy, byś uczynił nam to, o co prosimy.

35И҆ пред̾ него̀ прїидо́ста і҆а́кѡвъ и҆ і҆ѡа́ннъ, сы̑на зеведе́єва, глагѡ́люща: ᲂу҆чт҃лю, хо́щева, да, є҆́же а҆́ще про́сива, сотвори́ши на́ма.

36On zaś rzekł do nich: – Co chcecie, abym wam uczynił?

36Ѻ҆́нъ же речѐ и҆́ма: что̀ хо́щета, да сотворю̀ ва́ма;

37Odpowiedzieli Mu: – Daj, abyśmy zasiedli w Twojej chwale, jeden po prawicy, drugi po lewicy.

37Ѡ҆́на же рѣ́ста є҆мꙋ̀: да́ждь на́мъ, да є҆ди́нъ ѡ҆деснꙋ́ю тебє̀ и҆ є҆ди́нъ ѡ҆шꙋ́юю тебє̀ сѧ́дева во сла́вѣ твое́й.

38Jezus powiedział: – Sami nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić z kielicha, z którego Ja piję? Albo przejść chrzest, przez który Ja przechodzę?

38І҆и҃съ же речѐ и҆́ма: не вѣ́ста, чесѡ̀ про́сита: мо́жета ли пи́ти ча́шꙋ, ю҆́же а҆́зъ пїю̀, и҆ кр҃ще́нїемъ, и҆́мже а҆́зъ кр҃ща́юсѧ, крⷭ҇ти́тисѧ;

39A oni powiedzieli: – Możemy. A Jezus im rzekł: – Z kielicha, który Ja piję, będziecie pili, i przejdziecie chrzest, przez który Ja przechodzę.

39Ѡ҆́на же рѣ́ста є҆мꙋ̀: мо́жева. І҆и҃съ же речѐ и҆́ма: ча́шꙋ ᲂу҆́бѡ, ю҆́же а҆́зъ пїю̀, и҆спїе́та, и҆ кр҃ще́нїемъ, и҆́мже а҆́зъ кр҃ща́юсѧ, крⷭ҇ти́тасѧ:

40Jednak, czy zasiądziecie po Mojej prawicy albo lewicy, nie do Mnie należy, lecz do Tego, który te miejsca zgotował.

40а҆ є҆́же сѣ́сти ѡ҆деснꙋ́ю менє̀ и҆ ѡ҆шꙋ́юю, нѣ́сть мнѣ̀ да́ти, но и҆̀мже ᲂу҆гото́вано є҆́сть.

41Usłyszawszy to, dziesięciu rozgniewało się na Jakuba i Jana.

41И҆ слы́шавше де́сѧть, нача́ша негодова́ти ѡ҆ і҆а́кѡвѣ и҆ і҆ѡа́ннѣ.

42A Jezus przywołał ich i rzecze: – Wiecie, że ci, co się mają za władców narodów, gnębią je, a ich przywódcy stosują przemoc.

42І҆и҃съ же призва́въ и҆̀хъ, гл҃а и҆̀мъ: вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ мнѧ́щїисѧ владѣ́ти ꙗ҆зы̑ки, соѡдолѣва́ютъ и҆̀мъ, и҆ вели́цыи и҆́хъ ѡ҆блада́ютъ и҆́ми:

43Wśród was niech będzie inaczej! Kto z was chciałby być największy, niech będzie waszym sługą!

43не та́кѡ же бꙋ́детъ въ ва́съ: но и҆́же а҆́ще хо́щетъ въ ва́съ вѧ́щшїй бы́ти, да бꙋ́детъ ва́мъ слꙋга̀:

44A kto z was chciałby być pierwszym, niech będzie niewolnikiem wszystkich.

44и҆ и҆́же а҆́ще хо́щетъ въ ва́съ бы́ти ста́рѣй, да бꙋ́детъ всѣ̑мъ ра́бъ:

45Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu usługiwano, ale aby służył i życie swoje oddał jako okup za wielu.

45и҆́бо сн҃ъ чл҃вѣ́чь не прїи́де, да послꙋ́жатъ є҆мꙋ̀, но да послꙋ́житъ и҆ да́стъ дꙋ́шꙋ свою̀ и҆збавле́нїе за мнѡ́ги.

świętej Łk 7,36-50

36W owym czasie, prosił Jezusa jeden z faryzeuszy, aby spożył z nim posiłek. Wszedłszy do domu faryzeusza, spoczął przy stole.

36Во вре́мѧ ѻ҆́но, молѧ́ше і҆и҃са нѣ́кїй ѿ фарїсє́й, да бы̀ ꙗ҆́лъ съ ни́мъ: и҆ вше́дъ въ до́мъ фарїсе́овъ, возлежѐ.

37A oto kobieta, która była znana w mieście jako grzesznica, dowiedziawszy się, że spoczywa w domu faryzeusza, kupiwszy dzban wonności

37И҆ сѐ, жена̀ во гра́дѣ, ꙗ҆́же бѣ̀ грѣ́шница, и҆ ᲂу҆вѣ́дѣвши, ꙗ҆́кѡ возлежи́тъ во хра́минѣ фарїсе́овѣ, прине́сши а҆лава́стръ мѵ́ра,

38i stanąwszy za Nim u stóp Jego z płaczem, łzami zaczęła zraszać stopy Jego i włosami swej głowy wycierać, i okrywała pocałunkami stopy Jego, i namaszczała wonnościami.

38и҆ ста́вши при ногꙋ̀ є҆гѡ̀ созадѝ, пла́чꙋщисѧ, нача́тъ ᲂу҆мыва́ти но́зѣ є҆гѡ̀ слеза́ми, и҆ власы̑ главы̀ своеѧ̀ ѡ҆тира́ше, и҆ ѡ҆блобыза́ше но́зѣ є҆гѡ̀, и҆ ма́заше мѵ́ромъ.

39Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, rzekł sobie: – Gdyby ten był prorokiem, rozpoznałby, co to za jedna, ta kobieta, która go dotyka; że jest grzesznicą.

39Ви́дѣвъ же фарїсе́й воззва́вый є҆го̀, речѐ въ себѣ̀, глаго́лѧ: се́й а҆́ще бы бы́лъ прⷪ҇ро́къ, вѣ́дѣлъ бы, кто̀ и҆ какова̀ жена̀ прикаса́етсѧ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ грѣ́шница є҆́сть.

40Jezus odpowiadając, rzekł do niego: – Szymonie, mam ci coś do powiedzenia. Ten zaś rzecze: – Nauczycielu, mów!

40И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ къ немꙋ̀: сі́мѡне, и҆́мамъ тѝ нѣ́что рещѝ. Ѻ҆́нъ же речѐ: ᲂу҆чт҃лю, рцы̀.

41Jezus zaś rzekł: – Dwóch zadłużyło się u pewnego wierzyciela. Jeden był winien pięćset denarów, drugi zaś pięćdziesiąt.

41І҆и҃съ же речѐ: два̀ должника̑ бѣ́ста заимода́вцꙋ нѣ́коемꙋ: є҆ди́нъ бѣ̀ до́лженъ пѧтїю́сѡтъ дина̑рїй, дрꙋгі́й же пѧтїю́десѧтъ:

42Gdy nie mieli z czego oddać, obu darował. Powiedz więc, który z nich będzie go bardziej miłował?

42не и҆мꙋ́щема же и҆́ма возда́ти, ѻ҆бѣ́ма ѿда̀ {ѡ҆ста́ви}. Кото́рый ᲂу҆̀бо є҆ю̀, рцы̀, па́че возлю́битъ є҆го̀;

43Odpowiadając, Szymon rzekł: – Przyjmuję, że ten, któremu więcej darował. On zaś rzekł do niego: – Prawidłowo osądziłeś.

43Ѿвѣща́въ же сі́мѡнъ речѐ: мню̀, ꙗ҆́кѡ є҆мꙋ́же вѧ́щше ѿда̀ {ѡ҆ста́ви}. Ѻ҆́нъ же речѐ є҆мꙋ̀: пра́вѡ сꙋди́лъ є҆сѝ.

44I odwróciwszy się do kobiety, powiedział Szymonowi: – Czy widzisz tę kobietę? Gdy wszedłem do twojego domu, nie podałeś Mi wody do [obmycia] stóp, ona zaś łzami obmyła Moje stopy i wytarła je swoimi włosami.

44И҆ ѡ҆бра́щьсѧ къ женѣ̀, сі́мѡнови речѐ: ви́диши ли сїю̀ женꙋ̀; Внидо́хъ въ до́мъ тво́й, воды̀ на но́зѣ моѝ не да́лъ є҆сѝ: сїѧ́ же слеза́ми ѡ҆блїѧ́ ми но́зѣ и҆ власы̑ главы̀ своеѧ̀ ѡ҆трѐ.

45Pocałunku Mi nie dałeś, ona zaś, odkąd wszedłem, nie przestaje całować Moich stóp.

45Лобза́нїѧ мѝ не да́лъ є҆сѝ: сїѧ́ же, ѿне́лиже внидо́хъ, не преста̀ ѡ҆блобыза́ющи мѝ но́зѣ.

46Głowy Mojej olejkiem nie namaściłeś, ona zaś wonnościami namaściła stopy Moje.

46Ма́сломъ главы̀ моеѧ̀ не пома́залъ є҆сѝ: сїѧ́ же мѵ́ромъ пома́за мѝ но́зѣ.

47Ze względu na to powiadam ci: – Jej liczne grzechy są odpuszczone, skoro tak bardzo miłuje; komu zaś mało jest odpuszczone, mało miłuje.

47Є҆гѡ́же ра́ди, гл҃ю тѝ, ѿпꙋща́ютсѧ грѣсѝ є҆ѧ̀ мно́зи, ꙗ҆́кѡ возлюбѝ мно́гѡ: а҆ є҆мꙋ́же ма́лѡ ѡ҆ставлѧ́етсѧ, ме́ньше лю́битъ.

48Do niej zaś rzekł: – Odpuszczone są grzechy twoje.

48Рече́ же є҆́й: ѿпꙋща́ютсѧ тебѣ̀ грѣсѝ.

49A ci, którzy z Nim razem spoczywali, zaczęli mówić sobie: – Kim jest ten, który nawet grzechy odpuszcza?

49И҆ нача́ша возлежа́щїи съ ни́мъ глаго́лати въ себѣ̀: кто̀ се́й є҆́сть, и҆́же и҆ грѣхѝ ѿпꙋща́етъ;

50On zaś powiedział do kobiety: – Wiara twoja zbawiła cię, idź w pokoju.

50Рече́ же къ женѣ̀: вѣ́ра твоѧ̀ сп҃се́ тѧ: и҆дѝ въ ми́рѣ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →