na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
35A Paweł i Barnaba przebywali w Antiochii, nauczając i wraz z wieloma innymi zwiastując Słowo Pana.
35Во днѝ ѻ҆́ны, па́ѵелъ и҆ варна́ва живѧ́ста во а҆нтїохі́и, ᲂу҆ча́ще и҆ благовѣствꙋ́юще сло́во гдⷭ҇не, и҆ со и҆нѣ́ми мно́гими.
36Po kilku dniach rzekł Paweł do Barnaby: – Powróćmy znowu, aby zobaczyć, jak się mają bracia we wszystkich miastach, w których zwiastowaliśmy Słowo Pańskie.
36По нѣ́кихъ же дне́хъ речѐ па́ѵелъ къ варна́вѣ: возвра́щшесѧ подоба́етъ посѣти́ти бра́тїю на́шꙋ во всѣ́хъ градѣ́хъ, въ ни́хже проповѣ́дахомъ сло́во гдⷭ҇не, ка́кѡ пребыва́ютъ.
37A Barnaba chciał wziąć ze sobą także Jana, zwanego Markiem.
37Варна́ва же восхотѣ̀ поѧ́ти съ собо́ю і҆ѡа́нна нарица́емаго ма́рка:
38Paweł jednak nie uznał za godne, by wziąć ze sobą tego, który odstąpił od nich w Pamfilii i nie poszedł z nimi do dzieła, do którego zostali posłani.
38па́ѵелъ же глаго́лаше ѿстꙋ́пльшагѡ ѿ на́ю ѿ памфѷлі́и и҆ не ше́дшагѡ съ на́ма на дѣ́ло, на не́же по́слани бы́хомъ, не поѧ́ти сего̀ съ собо́ю.
39Doszło więc do kłótni, tak że się rozeszli: Barnaba, wziąwszy Marka, odpłynął na Cypr,
39Бы́сть ᲂу҆̀бо ра́спрѧ, ꙗ҆́кѡ ѿлꙋчи́тисѧ и҆́ма ѿ себє̀: варна́ва ᲂу҆́бѡ пое́мь ма́рка ѿплы̀ въ кѵ́пръ:
40a Paweł, zabrawszy Sylasa, wyruszył w drogę, polecony przez braci łasce Pańskiej.
40па́ѵелъ же и҆збра́въ сі́лꙋ и҆зы́де пре́данъ блгⷣти бж҃їей ѿ бра́тїй,
41I przechodził przez Syrię i Cylicję, umacniając Cerkwie.
41прохожда́ше же сѷрі́ю и҆ кїлїкі́ю, ᲂу҆твержда́ѧ цр҃кви.
27Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Moje owce słuchają Mego głosu i Ja znam je, i idą w ślad za Mną.
27Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: Ѻ҆́вцы моѧ̀ гла́са моегѡ̀ слꙋ́шаютъ: и҆ а҆́зъ зна́ю и҆̀хъ, и҆ по мнѣ̀ грѧдꙋ́тъ.
28I Ja daję im życie wieczne, i nie pójdą na wieczne zatracenie, i nikt nie wyrwie ich z ręki Mojej.
28и҆ а҆́зъ живо́тъ вѣ́чный да́мъ и҆̀мъ, и҆ не поги́бнꙋтъ во вѣ́ки, и҆ не восхи́титъ и҆́хъ никто́же ѿ рꙋкѝ моеѧ̀:
29Ojciec Mój, który Mi je dał, ponad wszystko jest, a nikt nie może wyrwać z ręki Ojca Mego.
29ѻ҆ц҃ъ мо́й, и҆́же дадѐ мнѣ̀, бо́лїй всѣ́хъ є҆́сть, и҆ никто́же мо́жетъ восхи́тити и҆̀хъ ѿ рꙋкѝ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀:
30Ja i Ojciec jedno jesteśmy.
30а҆́зъ и҆ ѻ҆ц҃ъ є҆ди́но є҆сма̀.
31Znowu podnieśli Żydzi kamienie, aby Go ukamienować.
31Взѧ́ша же ка́менїе па́ки і҆ꙋде́є, да побїю́тъ є҆го̀.
32Odpowiedział im Jezus: – Ukazałem wam wiele dobrych dzieł [pochodzących] od Ojca Mego. Za które z nich kamienujecie Mnie?
32Ѿвѣща̀ и҆̀мъ і҆и҃съ: мнѡ́га дѡбра̀ дѣла̀ ꙗ҆ви́хъ ва́мъ ѿ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀: за ко́е и҆́хъ дѣ́ло ка́менїе ме́щете на мѧ̀;
33Odpowiedzieli Mu Żydzi: – Nie za dobre dzieło Cię kamienujemy, ale za bluźnierstwo i dlatego że Ty, będąc człowiekiem, czynisz z siebie Boga.
33Ѿвѣща́ша є҆мꙋ̀ і҆ꙋде́є, глаго́люще: ѡ҆ добрѣ̀ дѣ́лѣ ка́менїе не ме́щемъ на тѧ̀, но ѡ҆ хꙋлѣ̀, ꙗ҆́кѡ ты̀, чл҃вѣ́къ сы́й, твори́ши себѐ бг҃а.
34Odpowiedział im Jezus: – Czyż nie napisano w Prawie waszym: Ja rzekłem: bogami jesteście?
34Ѿвѣща̀ и҆̀мъ і҆и҃съ: нѣ́сть ли пи́сано въ зако́нѣ ва́шемъ: а҆́зъ рѣ́хъ: бо́зи є҆стѐ;
35Jeśli nazwał bogami tych, dla których słowo Boże stało się – a Pismo nie może być zniesione –
35А҆́ще ѻ҆́ныхъ речѐ богѡ́въ, къ ни̑мже сло́во бж҃їе бы́сть, и҆ не мо́жетъ разори́тисѧ писа́нїе:
36to czemu do Tego, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, ponieważ powiedziałem: „Synem Bożym jestem”.
36є҆го́же ѻ҆ц҃ъ ст҃ѝ и҆ посла̀ въ мі́ръ, вы̀ глаго́лете, ꙗ҆́кѡ хꙋлꙋ̀ гл҃еши, занѐ рѣ́хъ: сн҃ъ бж҃їй є҆́смь.
37Jeśli dzieł Ojca Mego nie czynię, nie wierzcie Mi.
37А҆́ще не творю̀ дѣла̀ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀, не и҆ми́те мѝ вѣ́ры:
38Jeśli zaś czynię, a wy Mi nie wierzycie, to dziełom Moim uwierzcie, abyście poznali i uwierzyli, że Ojciec jest we Mnie, a ja w Nim.
38а҆́ще ли творю̀, а҆́ще и҆ мнѣ̀ не вѣ́рꙋете, дѣлѡ́мъ (мои̑мъ) вѣ́рꙋйте: да разꙋмѣ́ете и҆ вѣ́рꙋете, ꙗ҆́кѡ во мнѣ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ въ не́мъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.