czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 11 grudnia (28 listopada) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Tt 1,15 - 2,10

15Wszystko więc czyste dla czystych, a dla zbrukanych i niewiernych nic nie jest czyste, lecz zbrukane są zarówno umysł, jak i sumienie.

15Ча́до ті́те, всѧ̑ чи́ста и̑стымъ: ѡ҆сквернє́нымъ же и҆ невѣ̑рнымъ ничто́же чи́сто: но ѡ҆скверни́сѧ и҆́хъ и҆ ᲂу҆́мъ и҆ со́вѣсть.

16Wyznają, że znają Boga, ale czynami [Go] odrzucają; są wstrętni i nieposłuszni, i niezdatni do żadnego dobrego dzieła.

16Бг҃а и҆сповѣ́дꙋютъ вѣ́дѣти, а҆ дѣ́лы ѿме́щꙋтсѧ є҆гѡ̀, ме́рзцы сꙋ́ще и҆ непокори́ви и҆ на всѧ́кое дѣ́ло бл҃го́е неискꙋ́сни.

1A ty mów to, co odpowiada zdrowej nauce.

1Ты́ же глаго́ли, ꙗ҆̀же подоба́етъ здра́вомꙋ ᲂу҆че́нїю:

2Starcy niech będą rozsądni, szacowni, roztropni, zdrowi w wierze, w miłości, w cierpliwości.

2ста́рцємъ тре́звєннымъ бы́ти, чє́стнымъ, цѣломⷣрєннымъ, здра́вствꙋющымъ вѣ́рою, любо́вїю, терпѣ́нїемъ:

3Podobnie staruszki: w postępowaniu świątobliwe, nieoczerniające, niezniewolone nadmiarem wina, nauczające dobra.

3ста́рицамъ та́кожде во ᲂу҆краше́нїи ст҃олѣ̑пнымъ, не клевети̑вымъ, не вїнꙋ̀ мно́гꙋ порабощє́ннымъ, доброꙋчи́тєльнымъ,

4Niech uczą rozsądku młode kobiety, aby kochały mężów, kochały dzieci;

4да ᲂу҆цѣломꙋ́дрѧтъ ю҆́ныѧ, мꙋжелю́бицамъ бы́ти, чадолю́бицамъ,

5aby były roztropne, czyste, dobrze prowadzące domy, dobrotliwe, uległe swoim mężom, aby Słowu Bożemu nie bluźniono.

5цѣломⷣрєннымъ, чи̑стымъ, до́мы до́брѣ пра́вѧщымъ, бл҃ги̑мъ, покарѧ́ющымсѧ свои̑мъ мꙋжє́мъ, да не сло́во бж҃їе хꙋ́литсѧ:

6Młodszych tak samo zachęcaj, aby zachowywali się rozsądnie.

6ю҆́ношы та́кожде молѝ цѣломꙋ́дрствовати.

7Nade wszystko siebie samego dawaj za wzór dobrych czynów: w nauczaniu nieskażoność, uczciwość, niezniszczalność,

7Ѡ҆ все́мъ (же) са́мъ себѐ подава́ѧ ѡ҆́бразъ до́брыхъ дѣ́лъ, во ᲂу҆че́нїи незави́стное {цѣ́лость}, че́стность, нетлѣ́нїе,

8słowo zdrowe, niepodważalne, aby przeciwnik zawstydził się, nie mogąc nic złego o nas powiedzieć.

8сло́во здра́вое, незазо́рное, да проти́вный посрами́тсѧ, ничто́же и҆мѣ́ѧ глаго́лати ѡ҆ на́съ ᲂу҆ко́рно.

9Niewolnicy niech będą we wszystkim ulegli swoim panom, starając się im przypodobać, nie sprzeciwiając się,

9Рабы̑, свои̑мъ господє́мъ повинова́тисѧ, во все́мъ благоꙋгѡ́днымъ бы́ти, не прекослѡ́внымъ,

10niczego sobie nie przywłaszczając, ale okazując doskonałą wszelką wierność, aby we wszystkim przynosić chlubę nauczaniu Zbawiciela naszego, Boga.

10не кра́дꙋщымъ, но вѣ́рꙋ всѧ́кꙋ ꙗ҆влѧ́ющымъ бл҃гꙋ, да ᲂу҆ч҃нїе сп҃си́телѧ на́шегѡ бг҃а ᲂу҆краша́ютъ во все́мъ.

Łk 19,12-28

12Rzecze Pan taką przypowieść: – Pewien człowiek wysokiego rodu udał się do dalekiej krainy, aby uzyskać dla siebie władzę królewską i powrócić.

12Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: Человѣ́къ нѣ́кїй добра̀ ро́да и҆́де на странꙋ̀ дале́че, прїѧ́ти себѣ̀ црⷭ҇тво, и҆ возврати́тисѧ.

13I wezwawszy swoich dziesięciu sług, dał im dziesięć min [srebra] i rzekł do nich: – Obracajcie nimi, aż powrócę.

13призва́въ же де́сѧть ра̑бъ свои́хъ, дадѐ и҆̀мъ де́сѧть мна̑съ и҆ речѐ къ ни̑мъ: кꙋ́плю дѣ́йте, до́ндеже прїидꙋ̀.

14Ale jego obywatele nienawidzili go i wysłali w ślad za nim poselstwo, mówiąc: – Nie chcemy, aby ten królował nad nami.

14И҆ гра́ждане є҆гѡ̀ ненави́дѧхꙋ є҆го̀ и҆ посла́ша послы̀ в̾слѣ́дъ є҆гѡ̀, глаго́люще: не хо́щемъ семꙋ̀, да ца́рствꙋетъ над̾ на́ми.

15I stało się, gdy powrócił, otrzymawszy władzę królewską, że rozkazał wezwać do siebie tych sług, którym powierzył srebro, aby dowiedzieć się, jakie zyski osiągnęli.

15И҆ бы́сть є҆гда̀ возврати́сѧ прїи́мъ ца́рство, речѐ пригласи́ти рабы̑ ты̑ѧ, и҆̀мже дадѐ сребро̀, да ᲂу҆вѣ́сть, каковꙋ̀ кꙋ́плю сꙋ́ть сотвори́ли.

16Przyszedł pierwszy, mówiąc: – Panie, mina twoja przyniosła dziesięć min.

16Прїи́де же пе́рвый, глаго́лѧ: го́споди, мна́съ твоѧ̀ придѣ́ла де́сѧть мна̑съ.

17Powiedział mu: – Dobrze, sługo dobry, ponieważ byłeś wierny w małym, będziesz miał władzę nad dziesięcioma miastami.

17И҆ речѐ є҆мꙋ̀: бла́гѡ, ра́бе до́брый: ꙗ҆́кѡ ѡ҆ ма́лѣ вѣ́ренъ бы́лъ є҆сѝ, бꙋ́ди ѡ҆́бласть и҆мѣ́ѧ над̾ десѧтїю̀ градѡ́въ.

18I przyszedł drugi, mówiąc: – Mina twoja, panie, uczyniła pięć min.

18И҆ прїи́де вторы́й, глаго́лѧ: го́споди, мна́съ твоѧ̀ сотворѝ пѧ́ть мна̑съ.

19Rzekł więc i temu: – I ty bądź nad pięcioma miastami.

19Рече́ же и҆ томꙋ̀: и҆ ты̀ бꙋ́ди над̾ пѧтїю̀ градѡ́въ.

20Przyszedł też jeszcze inny, mówiąc: – Panie, oto mina twoja, którą mi dałeś, odłożona w chuście.

20И҆ дрꙋгі́й прїи́де, глаго́лѧ: го́споди, сѐ, мна́съ твоѧ̀, ю҆́же и҆мѣ́хъ положе́нꙋ во ᲂу҆брꙋ́сѣ:

21Bałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem srogim: bierzesz, czegoś nie położył, i żniesz, czegoś nie zasiał.

21боѧ́хсѧ бо тебє̀, ꙗ҆́кѡ человѣ́къ ꙗ҆́ръ є҆сѝ, взе́млеши, є҆гѡ́же не положи́лъ є҆сѝ, и҆ жне́ши, є҆гѡ́же не сѣ́ѧлъ є҆сѝ.

22Mówi mu: – Z ust twoich sądzę cię, zły sługo. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem srogim, biorę, czego nie położyłem, i żnę, czego nie siałem.

22Глаго́ла же є҆мꙋ̀: ѿ ᲂу҆́стъ твои́хъ сꙋждꙋ́ ти, лꙋка́вый ра́бе: вѣ́дѣлъ є҆сѝ, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ человѣ́къ ꙗ҆́ръ є҆́смь, взе́млю, є҆гѡ́же не положи́хъ, и҆ жнꙋ̀, є҆гѡ́же не сѣ́ѧхъ:

23Dlaczego nie powierzyłeś mojego srebra kupcom? A ja po powrocie zażądałbym jego zwrotu z procentem.

23и҆ почто̀ не вда́лъ є҆сѝ моегѡ̀ сребра̀ кꙋпцє́мъ, и҆ а҆́зъ прише́дъ съ ли́хвою и҆стѧза́лъ бы́хъ є҆̀;

24A do stojących przed nim rzekł: – Zabierzcie mu tę minę i dajcie temu, który ma dziesięć min.

24И҆ предстоѧ́щымъ речѐ: возми́те ѿ негѡ̀ мна́съ и҆ дади́те и҆мꙋ́щемꙋ де́сѧть мна̑съ.

25I rzekli mu: – Panie, ma dziesięć min.

25И҆ рѣ́ша є҆мꙋ̀: го́споди, и҆́мать де́сѧть мна̑съ.

26Powiadam wam: – Każdemu, kto ma, będzie dane, temu zaś, który nie ma, będzie zabrane i to, co ma.

26Глаго́лю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ всѧ́комꙋ и҆мꙋ́щемꙋ да́стсѧ: а҆ ѿ неимꙋ́щагѡ, и҆ є҆́же и҆́мать, ѿи́метсѧ ѿ негѡ̀:

27Natomiast wrogów moich, tych, którzy nie chcieli, abym nad nimi królował, przyprowadźcie tutaj i wybijcie przede mną.

27ѻ҆ба́че врагѝ моѧ̑ ѡ҆́ны, и҆̀же не восхотѣ́ша менѐ, да ца́рь бы́хъ бы́лъ над̾ ни́ми, приведи́те сѣ́мѡ и҆ и҆зсѣцы́те предо мно́ю.

28A powiedziawszy to, poszedł prosto przed siebie, idąc w górę do Jerozolimy.

28И҆ сїѧ̑ ре́къ, и҆дѧ́ше предѝ, восходѧ̀ во і҆ерⷭ҇ли́мъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →