W czasach kiedy Chrystus nauczał lud, krzyż był narzędziem kaźni, pokutą dla tych, którzy przekroczyli zasady prawne.
W czasach kiedy Chrystus nauczał lud, krzyż był narzędziem kaźni, pokutą dla tych, którzy przekroczyli zasady prawne. Dopiero po ukrzyżowaniu i śmierci Jezusa zmienił on swoje znaczenie. Obecnie krzyż uwieńcza kopuły chrześcijańskich świątyń, ikonostasy, oznacza przynależność do Cerkwi, otrzymuje go również każdy z nas podczas sakramentu chrztu i od tej pory przez całe swoje życie nie rozstajemy się z nim. Nosimy go na piersiach, uważając za najświętszy i drogi nam przedmiot. Znak krzyża, który czynimy na sobie ręką, towarzyszy nam nie tylko podczas modlitwy, ale również przed i po każdej pracy, posiłku, w chwilach radości i smutku, trudu i odpoczynku. Z bojaźnią i szacunkiem kłaniamy się przed nim i całujemy go.
Dlaczego tak drogi jest nam krzyż? Dlaczego tak wyjątkowo szanowany jest on w naszej Cerkwi? Dla nas, prawosławnych, zawsze był i pozostanie drogocennym i świętym przedmiotem, a jego wizerunek będzie obrazem męczeństwa, cierpienia i pokory. Krzyż jest narzędziem naszego zbawienia. Na nim złożona została największa ofiara za grzechy całego świata i miało miejsce i zbliżenie człowieka z Bogiem. Poprzez krzyż zbawieni jesteśmy od siły szatana i od śmierci. Sam Pan Bóg ukazał człowiekowi jego siłę zbawienia i zwycięstwa.
Pierwsze tego typu wydarzenie miało miejsce w 312 roku w państwie, którego władza należała do Konstantyna Wielkiego. Jak głosi tradycja, 28 października, kilka dni przed wojenną wyprawą około południa zobaczył on na niebie utworzony z promieni słonecznych wizerunek krzyża z napisem: Tym zwyciężaj. Kolejnej nocy podczas snu objawił mu się sam Jezus Chrystus trzymający w ręku ten sam krzyż. Konstantyn uwierzył w treść słów i rozkazał wykonać podobny do widzianego we śnie krzyż, z którym wyruszył na wojnę, odnosząc zwycięstwo. Na pamiątkę owego wydarzenia postawiono w Rzymie pomnik Konstantyna z wizerunkiem krzyża i napisem: „Siłą tego znaku wybawiłem owe miasto od tyrana”.
Drugie wydarzenie miało miejsce w 326 roku, kiedy to do Jerozolimy przybyła cesarzowa Helena — matka Konstantyna. Na miejscu kaźni, Golgocie wznosiła się wówczas pogańska świątynia ku czci bogini Wenery. Krzyż, na którym ukrzyżowano Chrystusa przeszło 300 lat przebywał w ziemi. Przez długi czas trwały poszukiwania, uwieńczane w końcu sukcesem. Odleziono krzyż, ale nie jeden, a trzy. Trudno było odgadnąć, który z nich należał niegdyś do Chrystusa. Żaden bowiem nie posiadał tabliczki z napisem „Jezus Nazareński, Król Żydowski”. W związku z tym wszyscy zebrani zaczęli żarliwie modlić się do Boga prosząc o wskazanie Krzyża Chrystusowego. W tym samym czasie kroczył tuż obok kondukt pogrzebowy. Zebrany lud, wierzący w siłę krzyża, postanowił kolejno zbliżyć każdy z nich do zmarłego. Dwa pierwsze nie wskrzesiły zmarłego, trzeci zaś spowodował, iż człowiek ów zmartwychwstał. Na pamiątkę odnalezienia cennej relikwii i wzniesienia jej nad zebranym ludem, by ten mógł się pokłonić życiodajnemu Drzewu Krzyża, ustalono święto Podwyższenia Krzyża Pańskiego.
Ciąg dalszy w dziale dla dzieci
— Anna Czerewacka
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.