czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 20 października 2012

Drugi dzień Dni Kultury Prawosławnej

Czy hezychazm można porównać do jogi, co mają ze sobą wspólnego hezychaści z derwiszami i kim są wpatrzeni w pępek, można się było wczoraj  dowiedzieć z opowieści Grzegorza Makala, od spotkania z którym rozpoczął się drugi dzień VII Poznańskich Dni Kultury Prawosławnej.

Czy hezychazm można porównać do jogi, co mają ze sobą wspólnego hezychaści z derwiszami i kim są wpatrzeni w pępek, można się było wczoraj dowiedzieć z opowieści Grzegorza Makala, od spotkania z którym rozpoczął się drugi dzień VII Poznańskich Dni Kultury Prawosławnej. Prelegent, absolwent studiów teologicznych w Atenach, wielokrotnie odwiedzał Górę Atos i stąd doskonale wie jak wygląda życie w monasterach i modlitwa hezychastyczna. Wystąpienie Grzegorza Makala przybrało formę rozmowy i przebiegało w rytmie wyznaczanym przez pytania zadawane przez Bartłomieja Brzezińskiego, a później także zgromadzoną w poznańskiej cerkwi publiczność.

Prelegent udzielał bardzo rozbudowanych, wyczerpujących odpowiedzi, odwołując się zarówno do wiedzy pochodzącej z naukowych źródeł, a także do swoich własnych doświadczeń ze spotkań z mnichami i pobytów w atoskich monasterach. Hezychia, rozpoczął teolog, to słowo, które w języku greckim oznacza tyle co spokój, wyciszenie, cisza, ta ostatnia z kolei, w teologii prawosławnej, dotyczy zmysłów, bo to za ich pośrednictwem dochodzą do ludzkiego umysłu i serca rozmaite doznania, częstokroć wywołujące niepokój i stres. Hezychia, która byłaby zatem wyciszeniem zmysłów i hałasu myślowego, nie jest przy tym fenomenem współczesnym, lecz tradycją wywodzącą się już z czasów apostolskich. Poprzez przybliżenie znaczenia pustyni w chrześcijaństwie, nakreśleniu historii życia monastycznego w Grecji (dwie wojny światowe i ich negatywny wpływ na liczbę mnichów na Górze Atos) i Rosji (katastrofalne konsekwencje rządów Piotra Wielkiego i Katarzyny Wielkiej), prelegent zatrzymał się przy współczesnych losach monasterów w Polsce.

Warto odnotować ważną uwagę Grzegorza Makala, że oto hezychazm nie jest zwykłą techniką czy mechaniczną metodą, pochodzi on bowiem od Boga i jako modlitwa Jezusowa nie zależy wyłącznie od człowieka. Joga z kolei jest taką właśnie techniką gdyż – jako element systemów religijnych dalekiego wschodu - jest antropocentryczna, nie nastawiona na kontakt z osobowym Bogiem. Poza tym teolog opowiadał także o konsekwencjach źle praktykowanego hezychazmu, rozkładzie zwykłego dnia z życia mnicha hezychasty, czy o sporach hezychastycznych, owocujących na przykład tym, że mnichów takich nazywano wpatrzonymi w pępek, z powodu pozycji jaką przyjmowali do modlitwy. Niezwykle ciekawym było też dokonane przez Makala zestawienie hezychazmu z sufizmem, w tym z praktykami derwiszy oraz – w szerszej skali – prawosławia z islamem, który to problem zajmuje obecnie teologa najbardziej.

Drugim punktem dzisiejszego programu była projekcja filmu „Gdzie jest Sonia?” w reżyserii Radki Franczak i następujące po niej spotkanie z reżyserką. Film opowiada historię dziewczyny, która, kierowana chęcią znalezienia piękna, wstępuje do żeńskiego klasztoru w Rosji. Nie jest przy tym zwykłą zakonnicą. To kobieta pełna humoru, pasji, artystka. Pisze ikony, odrestaurowuje freski w zniszczonych przez komunistów cerkwiach, ryzykując własne zdrowie i życie wspinając się po trzeszczących i niezabezpieczonych rusztowaniach. Mieszka z psem, kotami i egzotycznymi ptakami, cieszy się życiem, bo znalazła swoje szczęście. Autorzy filmu zabierają widzów w niezwykłą podróż w ściany klasztoru oraz w pełną barw i ciepłą osobowość tytułowej bohaterki Soni, obecnie Christiny. Obraz, mający pierwotnie być ilustracją duchowego życia prawosławnych zakonnic, stał się wspaniałym, wciągającym zbiorem niezwykłych ujęć, kadrów nasuwających na myśl ikony, a przede wszystkim nietypowym, a przez to właśnie tak wartościowym, obrazem kobiety z krwi i kości, cieszącej się każdym dniem, uśmiechniętej i bardzo wierzącej Christiny. Po projekcji, w rozmowie z Filipem Karpowem, Radka Franczak wyjawiała kulisy powstawania filmu, opowiadała o swoim spotkaniu z Sonią owocującym znajomością, która trwa do dziś oraz odpowiadała na pytania publiczności, która tego wieczoru szczelnie wypełniła mury cerkwi.

fot. Piotr Bedliński

— Katarzyna Machtyl

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →