W niedzielę, 9 maja, minął rok od śmierci ks.
W niedzielę, 9 maja, minął rok od śmierci ks. Tomasza Lewczuka. Tego dnia odbyły się w Hajnówce uroczyste nabożeństwa, którym przewodniczył metropolita warszawski i całej Polski Sawa. Zmarły tragicznie duchowny przez kilkanaście lat służył jako diakon, a później prezbiter w parafii Świętej Trójcy w Hajnówce. Zmarł 9 maja 2009 r. w wyniku obrażeń doznanych podczas wypadku, do którego doszło tydzień wcześniej – w sobotnią noc 2 maja.
Boska Liturgia za duszę ojca Tomasza, sprawowana 9 maja rano, zebrała w hajnowskim soborze Świętej Trójcy rodzinę, przyjaciół i wiernych zmarłego kapłana. Niedzielne nabożeństwo celebrował metropolita Sawa wraz z kilkunastoma duchownymi. Swoje kazanie hierarcha poświęcił niedzielnej Ewangelii o ślepcu, wskazując na jej znaczenie w kontekście tragicznych wydarzeń, które doświadczyły Hajnówkę w ciągu ostatniego roku: śmierci ks. Tomasza i arcybiskupa Mirona. Po zakończeniu Liturgii na środku cerkwi metropolita Sawa odsłużył panichidę za duszę ks. Tomasza.
Po nabożeństwach w soborze uroczystości żałobne przeniosły się na cmentarz prawosławny w Hajnówce. Jeszcze raz pomodlono się za duszę ks. Tomasza przy jego grobie. Metropolita poświęcił również krzyż i pomnik postawiony w miejscu ostatniego spoczynku kapłana. Wszyscy zebrani powrócili myślami do smutnych wydarzeń sprzed roku i wspomnień związanych z ks. Tomaszem.
Fot. ks. Andrzej Busłowski, Grzegorz Kuprianowicz
— Olga Kuprianowicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.