W poniedziałek 12 października 2015 roku minęła 35-ta rocznica święceń kapłańskich ks.
W poniedziałek 12 października 2015 roku minęła 35-ta rocznica święceń kapłańskich ks. mitrata Aleksandra Konachowicza, wieloletniego duszpasterza wrocławskiej Katedry prawosławnej Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy, proboszcza parafii wojskowej Podwyższenia Krzyża Pańskiego oraz parafii św. Dymitra z Tesalonik w Starym Wołowie. Rocznica ta była obchodzona cicho, tak jak przebiega całe życie duszpasterskie ks. Aleksandra. Takie zachowanie cechuje wybitnych duszpasterzy, którzy realizują autentyczną wizję swojej działalności duszpasterskiej na rzecz swoich parafian, czy w szerszym rozumieniu, bliźnich.
Rocznica ta jednak stwarza okazję do podzielenia się refleksją o życiu duszpasterza, który na Ziemiach Zachodnich przygarnął spore grono prawosławnych, szukających kontaktu z ojcem duchowym, takim, który pomógłby im żyć, w otoczeniu nie zawsze życzliwej społeczności, w której niewielu nawet wiedziało o ich prawosławiu.
Dla współautorki niniejszego tekstu, obecny rok to też 35 lat od poznania o. Aleksandra i Jego matuszki Marii na Świętej Górze Grabarce podczas I-go roboczego obozu młodzieży prawosławnej. Obóz został zorganizowany z inicjatywy Koła Teologów Prawosławnych przy Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, z jego pomysłodawcą i opiekunem duchowym dr Janem Anchimiukiem – obecnym władyką Jeremiaszem. Obóz prowadzili studenci Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie – Aleksander Konachowicz i Anatol Hajduczenia. Te wspomnienia są nadal żywe, choć minęło wiele lat.
Ks. Aleksander Konachowicz przyjechał do Wrocławia w 1983 roku z Hajnówki, gdzie pełnił służbę diakońską od 12 października 1980 roku. Podwrocławskie parafie prawosławne są szczególne. Ich wierni mieszkają zazwyczaj bardzo daleko od cerkwi przez co ich aktywność w życiu parafialnym bywa bardzo sporadyczna i utrudniona. Parafia katedralna, w tym czasie, niemal nie miała kleru. Lekcje religii dla dzieci i młodzieży były okazjonalne, a wielu parafian nie przyznawało się do swojego prawosławia w obawie o stygmatyzację ze strony otoczenia. Wtedy właśnie zaczęła się trudna misja młodego księdza diakona, a od roku 1987 kapłana parafii katedralnej, której ordynariuszem był i jest nadal władyka Jeremiasz, arcybiskup wrocławski i szczeciński.
W styczniu 1993 roku ks. Aleksander obejmuje obowiązki proboszcza katedry prawosławnej we Wrocławiu. Zaczyna aktywniej włączać się w działania na rzecz integracji społeczności prawosławnej. Na prowadzone przez niego lekcje religii przychodzi coraz więcej dzieci i młodzieży, a towarzyszący im rodzice mogą także więcej dowiedzieć się o prawosławiu. Aktywność duszpasterska ks. Aleksandra nie byłaby możliwa bez jego otwartości na innych. Wrocławianie, ale także mieszkańcy okolicznych miejscowości takich jak Oława, Brzeg a nawet Opole zaczynają częściej bywać w cerkwi. Wielu z nich szanuje ks. Aleksandra, w tym, jako spowiednika. Ludzie cenią jego doświadczenie, zrozumienie, otwarcie na ich problemy i pomoc w trudnych życiowych sprawach. Jego wizyty duszpasterskie w domach parafin przy okazji kolędy, choroby czy spotkań bez okazji, są dla nich sposobem do realnego utwierdzania się w wierze.
Dla wielu skazanych we wrocławskich aresztach i zakładach karnych duszpasterska pomoc ks. mitrata często była nieoceniona. Jako wieloletni kapelan więzienny zyskał uznanie w społeczności Służby Więziennej, która wielokrotnie okazywała swoją wdzięczność za rozwiązanie trudnych problemów wychowawczych, w tym wśród przybyszy ze Wschodu, którzy weszli w konflikt z polskim prawem.
Dzięki staraniom ks. Aleksandra, cerkiew katedralna zaczęła powoli zmieniać swój wygląd, a społeczność prawosławna integrować się ze sobą. Gdy wydawało się, że nadszedł czas zbierać plony swojej misji w katedralnej parafii, ojciec Aleksander zaczyna swoje nowe posłanie wśród żołnierzy i kadry zawodowej Wojska Polskiego. Jako jeden z grona pierwszych prawosławnych kapelanów wojskowych wyszukuje prawosławnych w szeregach wojska, rozmawia z nimi służąc pomocą w wielu sprawach. Udowadnia tym samym, że prawosławni żołnierze są realni w Wojsku Polskim, zajmując również odpowiedzialne stanowiska służbowe i nierzadko będąc przykładem wzorowej służby ojczyźnie. Ksiądz pułkownik jest powszechnie szanowanym kapelanem wojskowym. Jego wizyty w jednostkach wojskowych czy choćby we wrocławskiej Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki są niezwykle potrzebne prawosławnym żołnierzom. Mogą oni zawsze liczyć na pomoc i zrozumienie w trudnej służbie ze strony ks. pułkownika.
Wielowymiarowość duszpasterstwa jubilata to także działalność społeczna na rzecz społeczności wielokulturowego Wrocławia, który jest powszechnie nazywany miastem spotkań. Skupia on bowiem mieszkańców pochodzących z różnych stron dzisiejszej, ale także przedwojennej Polski, z jej Kresów. W tym tyglu kultur prawosławie ma swoje realne miejsce, choć nie może się pochwalić tak długą wrocławską tradycją, jak w przypadku katolików, luteran czy Żydów. Z inicjatywy m.in. ks. Aleksandra, ks. Jerzego Żytowieckiego z parafii katolickiej, panów Jerzego Kichlera z gminy żydowskiej, Janusza Wita z parafii luterańskiej i Ryszarda Rybarczyka oraz innych powstaje w 1995 r. w kwartale ulic: św. Mikołaja, św. Antoniego, Włodkowica i Kazimierza Wielkiego Dzielnica Czterech Świątyń, z czasem przekształcona w Dzielnicę Wzajemnego Szacunku. Choć od tego czasu minęło już 20 lat, nadal nie ma w Europie drugiego takiego miejsca. Wrocław jest autentycznie dumny ze swojej Dzielnicy. Wystarczy choćby wejść na oficjalny portal miasta - www.wroclaw.pl, żeby się tym przekonać.
W 2005 roku czterej wrocławscy hierarchowie: kard. abp Henryk Gulbinowicz, abp Jeremiasz, bp Ryszard Bogusz, przewodniczący Gminy Żydowskiej oraz przewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów powołują Fundację Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań. Ks. Konachowicz, jako duszpasterz działający od początku w Dzielnicy zostaje wybrany przewodniczącym Rady Fundatorów. Fundacja intensyfikuje działania w obszarze kultury, edukacji i dialogu międzyreligijnego. Ilość koncertów, warsztatów dialogu, warsztatów Dzieciaki, paneli dyskusyjnych - Droga ku Tolerancji, czy spotkań w ramach Salonu Dzielnicy jest imponująca. Liczne nagrody, jakie otrzymała Fundacja Dzielnicy są najlepszym tego dowodem.
Ks. Aleksander jest szczególnie ceniony za rolę, jaką spełnia w dziele edukacji o prawosławiu. W Dzielnicy nikt nikogo nie nawraca. Każdy jest dumny ze swojego dziedzictwa i konfesji. Dzięki temu ludzie zaczynają się lepiej poznawać i rozumieć. Tysiące dzieci i młodzieży odwiedziły wrocławską cerkiew katedralną, gdzie głównie od ks. Aleksandra dowiedziały się o prawosławiu, o naszej wschodniej i greckiej tradycji. Dla przykładu zapalenie świeczek przez uczniów piątej, szóstej klasy szkoły podstawowej przed ikonami na zakończenie lekcji z ks. Aleksandrem jest zawsze ogromnym przeżyciem. Pamięta się o tym długo i dzięki takim lekcjom nabiera się szacunku do ludzi innej wiary.
Sukcesy ks. mitrata płk. Aleksandra Konachowicza są wielowymiarowe i niekwestionowane. Jest postacią niezwykłą, a zarazem skromną, pozostając zawsze z tylu na drugim planie. Tym ujmuje wielu. Nieśmiałość, a zarazem świadomość słuszności swojej drogi życiowej jest tym, co dla wielu jest synonimem prawosławnego batiuszki. Liczne nagrody, jakie otrzymał za swoją różnorodną działalność, jak awans do stopnia pułkownika WP i sprawowanie funkcji Zastępcy Prawosławnego Dziekana Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, liczne odznaczenia wojskowe i resortowe, czy podniesienie ks. Aleksandra do godności mitrata przez Synod Biskupów PAKP w roku 2014 są dowodem Jego pracy i zaangażowania w wielu sferach życia.
Autorzy dziękują m. Marii Konachowicz za udostępnienie zdjęć z rodzinnych archiwów.
— Andrzej Michaluk, Antonina Kieleczawa
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.