Pięć prokuratur w Polsce dostało zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Komisję Majątkową.
Pięć prokuratur w Polsce dostało zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Komisję Majątkową. Wśród nich jest Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie, która ma zbadać przekazanie Kurii Greckokatolickiej w Przemyślu cerkwi w Posadzie Rybotyckiej. Potwierdza to Mateusz Martyniuk z Prokuratury Generalnej.
Jak donosi Katolicka Agencja Informacyjna (KAI) Centralne Biuro Antykorupcyjne podejrzewa, że przekazanie Kurii Greckokatolickiej w Przemyślu w ubiegłym roku przez Komisję Majątkową w Warszawie zabytkowej cerkwi w Posadzie Rybotyckiej odbyło się ze złamaniem prawa.
Dawna cerkiew prawosławna pw. św. Onufrego Wielkiego w Posadzie Rybotyckiej to jedna z najstarszych budowli tego typu w Polsce. Należy do cerkwi obronnych. Gotycka trzyczęściowa cerkiew powstała na przełomie XIV i XV stulecia. Kwadratowa nawa, wybudowana w formie wieży obronnej, zbudowana została w XV w. Najmłodsza, zachodnia część, również zachowująca formę obronną, powstała przed 1506 r. Mieściła się w niej kruchta (na parterze) i kaplica zakonna (na piętrze). Była to cerkiew klasztorna. Zabudowania otoczone były podwójnym murem - jeden otaczał cerkiew, drugi - klasztor. Do dzisiaj zachowały się jedynie fragmenty obu pierścieni. Wewnątrz świątyni zachował się murowany ikonostas z dwoma wrotami. Ściany zdobione są bizantyjską polichromią z XVI stulecia.
Murowana cerkiew znajduje się na zachodnim skraju wsi. Według tradycji w podziemiach świątyni pochowano ostatniego prawosławnego władykę przemyskiego, Michała Kopystyńskiego, który zmarł w 1642 r. w Kopyśnie. Remontowano ją w latach 60. i 80. ubiegłego wieku. W 1966 r. pod wieloma warstwami farby odkryto XVI-wieczną polichromię w typie bizantyjskim. Po 1692 r. świątynie przejęli unici. Po 1947 r. przeszła z kolei na własność państwa. Do 25 maja zeszłego roku właścicielem cerkwi była gmina Fredropol. Świątynię wydzierżawiało muzeum z Przemyśla. W jej utrzymanie państwo ładowało dziesiątki milionów złotych. - Nie mogliśmy się starać o unijne dofinansowania na remont, bo świątynia nie była naszą własnością - wyjaśnia Marta Trojanowska, wicedyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.
- Cieszę się bardzo, że prokuratura bada tę sprawę. Bo nie tylko przekazanie kurii cerkwi budzi wątpliwości, ale także naszej byłej siedziby, tzw. Pałacu Biskupów przy ul. Śnigurskiego w Przemyślu, który także został przekazany w nie do końca jasnych okolicznościach - twierdzi Władysław Władyczyn, p.o. dyrektora Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, które do maja dzierżawiło cerkiew w Posadzie Rybotyckiej w gminie Fredropol w powiecie przemyskim. - Jesteśmy zszokowani, przecież to była nasza własność - mówi ks. Eugeniusz Popowicz, wikariusz Kurii Greckokatolickiej w Przemyślu.
O cerkiew cztery lata temu upomniała się Kuria Greckokatolicka w Przemyślu. - Zwrócono nam wcześniej plebanię. Naturalne było, że także świątynia powinna wrócić, skoro należała do nas - przekonuje ks. Popowicz, Przypomina sobie, że muzeum niechętnie chciało oddać cerkiew.
O zwrocie cerkwi zdecydowała Komisja Majątkowa. Zarządzanie świątynią dostała parafia greckokatolicka pw. św. Jana Chrzciciela w Przemyślu, która swoim zasięgiem obejmuje także gminę Fredropol. Kuria dziwi się, skąd podejrzenia, że cerkiew przekazano jej niezgodnie z prawem. W prokuraturze nieoficjalnie słyszymy: - Parafia nie była spadkobiercą tego majątku, a więc nie było podstaw prawnych do przekazywania jej obiektu. Możemy mieć do czynienia z działaniem na szkodę Skarbu Państwa. Wójt Mariusz Śnieżek o negocjacjach z kurią na temat zwrotu obiektu niewiele wie. - Bo w tym czasie zajmował się tym mój poprzednik. Ja byłem wtedy sekretarzem, tylko podpisałem protokół odbioru cerkwi. Ani wcześniej, ani później nie było żadnych dyskusji, czy kurii słusznie przekazano świątynie - mówi Śnieżek.
Prawosławni kilkakrotnie zwracali się do władz o przekazanie Kościołowi świątyni, zawsze spotykając się z negatywnymi odpowiedziami, bądź wręcz z ich brakiem.
więcej zdjęć cerkwi tutaj
— ks. Roman Dubec
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.