Niemal dokładnie w 70.
Niemal dokładnie w 70. rocznicę śmierci o. Sergiusza Bułgakowa krakowskie wydawnictwo „Homo Dei” oddało do rąk polskiego czytelnika jego „Dziennik duchowy”. O tym jak niezwykła to lektura świadczy choćby niezwykłość postaci jej autora, jednego z najwybitniejszych rosyjskich filozofów i teologów prawosławnych XX wieku.
Urodzony w 1871 r. w rodzinie prawosławnego duchownego Sergiusz Bułgakow już będąc alumnem seminarium duchownego przeżył poważny kryzys religijny. Stał się ateistą i zadeklarowanym marksistą. Jednak w 1905 r., po obronie doktoratu z zakresu ekonomii politycznej, niczym syn marnotrawny powrócił do domu Ojca i stał się Jego gorliwym wyznawcą, pragnącym ze wszystkich sił odpokutować za grzechy młodości. W 1917 r. przyjął święcenia diakońskie, a w kolejnym roku kapłańskie, za co pozbawiono go tytułu profesora i usunięto z uniwersytetu. Porewolucyjna tułaczka przez Konstantynopol doprowadziła go najpierw do czeskiej Pragi, a następnie do Paryża, gdzie całkowicie poświęcił się organizacji Prawosławnego Instytutu Teologicznego św. Sergiusza, a następnie kierowania uczelnią. W tym też okresie swoje przemyślenia religijno-duchowe przelewał na karty dziennika – grubego brulionu podarowanego mu przez jego uczniów. Czynił to równolegle z pracą nad kolejnymi dziełami, w których prezentował wciąż nowe tajniki prawosławnej teologii.
Prezentowane zapiski o. Sergiusza obejmują okres niemal półtora roku, od marca 1924 r. do jesieni 1925 r., a zatem to głównie czas, gdy zamieszkiwał w Pradze (do Paryża przejechał na początku kolejnego roku). Z jednej strony dostrzec w nich można reakcje autora na różne wydarzenia z jego codziennego życia, z drugiej jednak strony zapiski te posiadają charakter ponadczasowy, a te czy inne wydarzenia stanowią jedynie pretekst do głębokich, często odkrywczych i cennych również dla współczesnego człowieka, przemyśleń. Rozmyślania o. Sergiusza dotyczą rozmaitych sfer życia duchowego i religijnego, z których dominujące wydają się być dwie. To sfera modlitwy i sfera oddawania chwały Bogu połączona z dziękczynieniem.
Niektóre zapiski przybierają postać krótkich modlitw tego duchownego i teologa, którego myśl pozostaje w bezpośrednim związku ze staniem przed ołtarzem Pańskim. Modlitwy te odzwierciedlają stan ducha autora, niekiedy zmagającego się z czysto ludzkimi zwątpieniami, lecz mimo to niezmiennie wierzącego w bezmiar miłości Bożej. Za tę właśnie miłość do siebie i całej ludzkości o. Sergiusz dziękuje Bogu, z pokorą przyznając się do własnych słabości i znikomości w obliczu bezmiaru wszechświata. Świadom jest bowiem tego, że oddawanie chwały Bogu i dziękowanie Mu za bezmiar łaski wobec człowieka, nigdy nie może być wystarczające.
Słowa wdzięczności związane z pojawieniem się polskiego przekładu „Dziennika duchowego” o. Sergiusza należą się nie tylko wspomnianemu wydawnictwu, ale nade wszystko mniszce Eudokii (Halinie Lachockiej) – inicjatorce wydania i autorce przekładu. W swojej pracy musiała ona pokonać niemało trudności wynikających ze specyficznej oryginalności języka o. Sergiusza i niekiedy zdawkowości naprędce dokonywanych zapisków.
Polski czytelnik po raz pierwszy będzie mógł nabyć „Dziennik duchowy” o. Sergiusza Bułgakowa podczas tegorocznych uroczystości święta Przemienienia Pańskiego na Św. Górze Grabarce, do czego serdecznie zachęcam.
Sergiusz Bułgakow, "Dziennik duchowy", Wydawnictwo „Homo Dei”, Kraków 2014, s. 234.
— Jarosław Charkiewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.