W związku z upublicznioną pod koniec ubiegłego tygodnia wypowiedzią specjalnego wysłannika ONZ ds.
W związku z upublicznioną pod koniec ubiegłego tygodnia wypowiedzią specjalnego wysłannika ONZ ds. Kosowa, Martiego Ahtisariego, który w czasie jednej z technicznych rund negocjacji na temat Kosowa i Metochii w Wiedniu miał powiedzieć, że "Serbowie w Kosowie są winni jako naród", Święty Synod Serbskiej Cerkwi Prawosławnej opublikował specjalne oświadczenie "z powodu wypowiedzi Ahtisariego o narodzie sersbkim". Podajemy pełne tłumaczenie listu.
"Ewangelia uczy nas świętej i niosącej zbawienie prawdy, że na jedynym sprawiedliwym sądzie, Sądzie Bożym, każdy człowiek osobiście zda sprawę ze wszystkich swoich czynów i zaniechań. Nie ma więc odpowiedzialności kolektywnej, a zwłaszcza nie ma i nie może być, w jakimkolwiek sensie kolektywnych winowajców. Jeżeli ktoś cały jeden naród ogłosi winnym za zło, wówczas, w jednakowej mierze odrzuca chrześcijańskie pojmowanie człowieka i zasadnicze podstawy demokratycznego kształtu ludzkiej wspólnoty. Nie jest w końcu rzeczą nieznaną, że w niedawnej przeszłości naród żydowski zapłacił za pogląd o jego rzekomej kolektywnej winie ponad 6 milionami niewinnych ofiar. Gdy do tej strasznej cyfry dodamy także ofiary rosyjskiego, polskiego i innych narodów słowiańskich (między którymi byliśmy i my, Serbowie), oraz ofiary wielu pozostałych narodów w Europie i na świecie w tamtym czasie, wówczas człowiek zaiste poczuje mistyczne przerażenie nad następstwami ideologicznych błędów i obłędu politycznego.
Serbska Cerkiew Prawosławna byłaby głęboko zasmucona i zatroskana, gdyby ktokolwiek nazwał jakiś naród narodem-winowajcą, a co dopiero, gdy dowiedziała się, że bezpośrednio nazwano tak naród serbski, którego członkowie stanowią ogromną większość jej wiernych. Jeszcze większą troskę i gorycz wywołała w SCP fakt, że tak zakwalifikował serbski naród nie kto inny jak pan Marti Ahtisari, wysoki przedstawiciel wspólnoty międzynarodowej i osoba, która w imię Narodów Zjednoczonych powinna bezstronnie i konstruktywnie pośredniczyć w serbsko-albańskich negocjacjach, ażeby poprzez rozumny kompromis osiągnąć porozumienie o przyszłym statusie Kosowa i Metochii, który moralnie, prawnie i życiowo byłby obustronnie możliwy do przyjęcia, a tym samym do utrzymania.
Oczywiście, nie dbając o neutralną obiektywność i zapominając o fakcie, że w nowoczesnej Europie nie ma kolonii i zarządców kolonialnych, pan Ahtisari oświadczył to co oświadczył, uzasadniając swoje stanowisko, że Serbii trzeba zwyczajnie skonfiskować jej duchową i historyczną istotę, Kosowo i Metochię. To prawda, nie jest on pierwszym, który reprezentuje taką teorię o serbskim narodzie: tylko dopisał się do długiej listy swoich przedstawicieli. Czyż trzeba podkreślać, jak wielu niewinnymi ofiarami i niezliczonymi stratami zapłacił za taką teorię serbski naród w swojej bliższej i dalszej historii?
Wierzyliśmy, że takie rzeczy nigdy więcej nie będą w Europie słyszane - ani w czasie wojny, a co dopiero w czasie pokoju, i to od dostojnika Narodów Zjednoczonych, wysłanego z misją pokoju i pojednania. Ci, którzy w XXI wieku podążają za takimi teoriami udowadniają tylko, że siła i prawo są przeciwieństwami nie do pogodzenia. Jak mówią zawsze aktualne strofy największego serbskiego poety, Władyki i Pustelnika cetyńskiego:
>>Wilk ma swoje prawo na owcę / jak tyran na słabego człowieka / ale tyranii przydeptać szyję / jest najświętszym ludzkim obowiązkiem<<.
W ten sam sposób, rosyjskie powiedzenie uczy nas, że Bóg nie dysponuje siłą, ale sprawiedliwością i prawdą.
Nie zapominajmy: Chrystus Krzyżem zwyciężył kłamstwo i śmierć, a zwycięstwo dobra, światłości i miłości przypieczętował Zmartwychwstaniem - swoim i naszym".
+ Arcybiskup peczki, Metropolita belgradzko-karlowaczki i Patriarcha serbski Paweł, Przewodniczący Świętego Arcybiskupiego Synodu Serbskiej Cerkwi Prawosławnej.
za www.kosovo.cerkiew.pl
— Anna Markowska
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.