Bractwo św.św. Cyryla i Metodego w Bielsku Podlaskim zorganizowało pielgrzymkę autokarową do sanktuarium w Supraślu.
Bractwo św.św. Cyryla i Metodego w Bielsku Podlaskim zorganizowało pielgrzymkę autokarową do sanktuarium w Supraślu. Odbyła się ona 9 sierpnia, w przeddzień święta Supraskiej Ikony Matki Bożej. Przed wyjazdem został odsłużony molebien przed Bielską Ikoną Matki Bożej w cerkwi Narodzenia Bogurodzicy przez ks. Mirosława Świderskiego, uczestnika pielgrzymki. W modlitewnym nastroju pielgrzymi przybyli na uroczystości w Supraślu.
Uroczystości rozpoczęły się całonocnym czuwaniem, któremu przewodniczył metropolita Sawa w asyście arcybiskupów - wrocławskiego i szczecińskiego Jeremiasza, lubelskiego i chełmskiego Abla, białostockiego i gdańskiego Jakuba i biskupów - supraskiego Grzegorza i siemiatyckiego Jerzego, wielu duchownych i licznie zebranych parafian oraz pielgrzymów. Odczuwało się obecność śp. abpa Mirona. Jeśli u Boga wszyscy żywi, to władyka również asystował w nabożeństwie.
Bogurodzica w swojej ikonie Hodegetrii, (ukazującej drogę, czy na drogę), zebrała nas również i w roku 2010, w tym świętym miejscu – powiedział metropolita. 500 lat minęło od momentu, gdy była sprawowana tutaj pierwsza Boska Liturgia. Przybyliśmy tutaj w różny sposób, z wiarą i miłością, żeby wzajemnie się zjednoczyć i dać świadectwo miłości do Boga i do otaczającego nas świata. Przykładem tego świadectwa są pielgrzymi przybyli w różny sposób i z różnych miejsc, którzy przy ikonie wzniosą swoje modlitwy. Wiara - dar Boży, mający ogromną siłę - mówił hierarcha. Wiara czyni cuda. Dzięki naszej wierze otrzymujemy łaskę Bożą. To miejsce świadczy, że żyje Bóg, żyje Cerkiew Chrystusowa i żyje święte prawosławie. Nasi bracia cierpią, przeżywają różnego rodzaju tragedie i kataklizmy. Powinniśmy im współczuć i współcierpieć. Jeśli któraś część organizmu jest chora, cały organizm cierpi i jest chory. Silna i żarliwa modlitwa, płynąca z głębi serca czyni cuda. Szatan w naszych czasach działa wszędzie. My wszyscy - duchowni, mnisi i świeccy powinniśmy zjednoczyć w modlitwie, być kopią Chrystusa i postępować tak jak On - powiedział zwierzchnik naszej Cerkwi. Po nabożeństwie całonocnego czuwania, pielgrzymi zwracali się do hierarchów o błogosławieństwo. Każdy starał się podejść do władyki Grzegorza, który przez okres, prawie dziesięcioletni, był biskupem bielskim. Powrót do Bielska przebiegał w modlitewnym nastroju.
— Irena Łozowik
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.