11 i 12 lipca Bractwo Młodzieży Prawosławnej parafii Świętego Ducha w Białymstoku wzięło udział w pielgrzymce autokarowej na Litwę.
11 i 12 lipca Bractwo Młodzieży Prawosławnej parafii Świętego Ducha w Białymstoku wzięło udział w pielgrzymce autokarowej na Litwę. Z członkami bractwa pojechał również ks. Mirosław Filimoniuk. Głównym punktem wycieczki było zwiedzanie Trok i wileńskiej starówki.
W środowy poranek uczestnicy wyprawy rozpoczęli sześciogodzinną podróż do Trok. Ta miejscowość słynie z jedynego na Litwie zamku wodnego. Pielgrzymi mieli okazję przyjrzeć się mu z bliska i, dzięki opowieściom przewodniczki, poznać jego bogatą historię. Budowę zamku rozpoczął stryj Władysława Jagiełły - książę Kiejstut, a zakończył książę Witold. W średniowieczu pełnił głównie funkcje militarne; stanowił schronienie miejscowej ludności przed Krzyżakami. Przez wieki rezydowali w nim wielcy książęta litewscy i królowie Polski (m.in. Aleksander Jagiellończyk i Zygmunt August). W 1655 roku budowla została niemal doszczętnie zniszczona przez Moskali, a w XX wieku rekonstruowana. Młodzież słów oprowadzającej słuchała przechadzając się po zamkowych komnatach, w których mieściły się ciekawe ekspozycje. Zaprezentowana średniowieczna zbroja, tradycyjne stroje czy znalezione na terenie wykopalisk przedmioty ułatwiały podróż do tamtych czasów. Szczególną uwagę zwiedzających przyciągnęło przedzamcze i znajdujące się tam dyby. Kilku odważnych, na czele z przewodniczącym bractwa, zgodziło się w nich nawet zamknąć. Do obrony zamku sprowadzono na okoliczne tereny Karaimów - naród turecki, którego religia opiera się na Pięcioksięgu. Dzisiaj w Trokach mieszka jedynie 65 osób tej narodowości, ale ich obecność jest widoczna na każdym kroku. W trakcie spaceru po mieście pielgrzymi podziwiali karaimską świątynię - kienesę oraz charakterystyczne, budowane szczytem do ulicy domy z trzema oknami (dla Karaima, Pana Boga i księcia Witolda). Po zwiedzaniu przyszedł czas na posiłek. Podróżni skosztowali tradycyjnej potrawy Karaimów - kybynów, czyli pierogów z ciasta drożdżowego.
Po południu uczestnicy pielgrzymki dotarli do stolicy Litwy, Wilna. Tam pielgrzymi zwiedzili stare miasto. Zobaczyli najbardziej znany symbol Wilna - Ostrą Bramę oraz liczne cerkwie (w tym: św. Michała, św. Konstantyna, sobór Przeczystej Bogurodzicy) i kościoły. Z daleka mogli podziwiać budynek cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy, dawniej siedzibę prawosławnego żeńskiego monasteru, a dzisiaj część kompleksu więziennego. Wytrwali wspięli się na wzniesienie, na którym znajduje się wieża Giedymina. Na trasie zwiedzania nie zabrakło oczywiście katedry Wileńskiej i miejsc związanych z autorem polskiej epopei narodowej, Adamem Mickiewiczem. Młodzież została zakwaterowana w domu pielgrzyma przy monasterze św. Ducha, znajdującym w się w centrum starego miasta. Tam też uczestniczyła w wieczernii i świątecznej liturgii. Członkowie bractwa mieli również niepowtarzalną szansę podejścia do relikwi świętych męczenników wileńskich - Jana, Antoniego i Eustachego. Nie zabrakło czasu wolnego. Podczas niego młodzi ludzie najczęściej wybierali się na cmenatrz na Rossie, do Zamku Dolnego czy restauracji, w których można było skosztować litewskich specjałów. Ciekawość zwiedzających wzbudziła rzeźba psianki. Okazało się, że pomnik został postawiony jako symbol odrodzenia jednej z dzielnic stolicy.
Ostatnim przystankiem na trasie były Druskieniki. Tam bractwowa młodzież zwiedziła dziewiętnastowieczną cerkiew ikony Bogurodzicy „Wszystkich Strapionych Radość”. Następnie udała się do znanego aquaparku. Największą popularnością cieszyły się zjeżdżalnie wodne, ale rozrywki dostarczały też rzeka, jacuzzi, sauny oraz baseny do gry w koszykówkę i siatkówkę. Po zakończonej zabawie w wodzie uczestnicy wycieczki wzięli udział w sesji zdjęciowej przy fontannach i przespacerowali się po deptaku.
Do Białegostoku zmęczeni nadmiarem wrażeń pielgrzymi wrócili nad ranem 13 lipca. Ta wyprawa z pewnością długo pozostanie niezapomniana, niektórzy już planują powrót do wschodniego sąsiada Polski.
Wyjazd został dofinansowany przez firmę "Samasz" oraz salon samochodowy "Auto Breczko".
— Karolina Samocik
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.