Skit świętych Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich, choć założony zaledwie pięć lat temu, jest ważnym miejscem dla prawosławnej społeczności Podlasia.
Skit świętych Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich, choć założony zaledwie pięć lat temu, jest ważnym miejscem dla prawosławnej społeczności Podlasia. Mimo swej dużej popularności samotnia w Odrynkach nigdy dotąd nie była celem pielgrzymki.
Z inicjatywą organizacji pierwszej modlitewnej wyprawy do pustelni wystąpił Dariusz Sulima, przewodniczący Bractwa Młodzieży Prawosławnej przy białostockiej parafii Świętego Ducha. Członkowie BMP z Antoniuka z entuzjazmem podeszli do tego pomysłu i zgodnie zdecydowali, że będą pielgrzymować niestandardowo – na rowerach. Podobne modlitewne wyjazdy rowerowe nie są obce młodym prawosławnym - w czerwcu po raz czwarty odbył się rowerowy wyjazd do monasteru w Supraślu.
W minioną niedzielę, 14 września dwudziestu dwóch pielgrzymów-rowerzystów wyruszyło z białostockiego osiedla Antoniuk z zamiarem dotarcia do Odrynek przed rozpoczęciem nabożeństwa całonocnego czuwania. Pielgrzymkę poprzedziły Boska Liturgia i molebien odprawiony w intencji jej uczestników. W większości na rowerach jechała młodzież zrzeszona w bractwie z Antoniuka, ale dołączyło też kilka osób starszych i uczęszczających do innych białostockich parafii. Niektórzy z nich odwiedzili już skit parokrotnie, inni znaleźli się tam po raz pierwszy, jednak dla każdego było to duże duchowe przeżycie.
W przezwyciężeniu zmęczenia i zmniejszeniu trudów pielgrzymowania pomagało podziwianie pięknych terenów białostocczyzny, przez które wiodła trasa. Rowerzyści jechali głównie przez pola i lasy, ale minęli też takie miejscowości jak Sobolewo, Rafałówka, Folwarki Tylwickie, Michałowo czy Nowa Wola. Dodatkową motywacją w chwilach znużenia były przyjazne słowa otuchy z padające z ust lokalnych mieszkańców. Trasa nie została wybrana przypadkowo; postój zorganizowano w innym miejscu istotnym dla prawosławnych mieszkańców regionu, szczególnie dzieci i młodzieży. Postój odbył się niedaleko Zwierek, pod krzyżem, który zaznacza miejsce znalezienia ciała św. męczennika Gabriela. Dzięki uprzejmości sióstr z pobliskiego klasztoru pielgrzymi nie tylko zmówili modlitwy, ale również zostali uraczeni jagodziankami i kompotem.
Po ponad pięciu godzinach podróży rowerzyści dotarli do położonego nad rzeką skitu świętych Antoniego i Teodozjusza, gdzie czekał archimandryta Gabriel. Ciepłe przyjęcie przez ojca i jego osobiste przywitanie się z każdym z pielgrzymów wynagrodziły wszelkie niedogodności związane z uczestnictwem w pielgrzymce. Chwilę później wszyscy uczestnicy wyjazdu zostali ugoszczeni zupą ogórkową i pomidorową, pysznym ciastem, owocami i orzeźwiającą herbatą ziołową, o której wielu z nich marzyło w czasie jazdy. Po skończonym posiłku pielgrzymi spacerowali po terenie skitu obserwując zmiany, jakie zaszły w nim od ich ostatniej wizyty, a także udali się kładką nad dolinę Narwi, gdzie mogli w odosobnieniu regenerować siły. Następnie, jak wszyscy odwiedzający skit, uczestnicy wyprawy wzięli udział w nabożeństwie, któremu przewodniczył metropolita warszawski i całej Polski Sawa.
Zorganizowanie modlitewnego wyjazdu do skitu w Odrynkach nie byłoby możliwe bez wsparcia duchowieństwa i pomocy sponsorów, których jak zwykle nie zabrakło. Po zakończeniu modlitw zmęczeni pielgrzymi udali się do Białegostoku busem ufundowanym przez panią europoseł Barbarę Kudrycką. Z kolei przewóz rowerów zapewniła firma MADOM z Białegostoku.
Wsparcie, jakie okazuje kler i ludzie, którym droga jest prawosławna społeczność, jest niezwykle cenne dla członków Bractwa Młodzieży Prawosławnej parafii Świętego Ducha w Białymstoku. Organizacja modlitewnego wyjazdu rowerowego do skitu świętych Antoniego i Teodozjusza Kijowsko-Pieczerskich była kolejnym sukcesem młodych ludzi i już planowane są kolejne inicjatywy.
Fot.: Kamila Bagniuk
— Karolina Samocik
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.