W prawosławnej katedrze św.
W prawosławnej katedrze św. Marii Magdaleny na warszawskiej Pradze zakończyły się uroczystości pogrzebowe Prawosławnego Ordynariusza Wojska Polskiego, arcybiskupa hajnowskiego Mirona, który zginął na pokładzie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Kondukt z ciałem hierarchy Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego jest teraz w drodze do Supraśla, gdzie zgodnie z ostatnią wolą biskupa zostanie on pochowany.
Tragicznie zmarłego hierarchę polskiej Cerkwi żegnało kilkaset osób – przedstawiciele rządu, wojska, służb mundurowych oraz wierni przybyli z różnych stron Polski, aby po raz ostatni pożegnać swojego biskupa. Liturgię celebrował metropolita warszawski i całej Polski Sawa wraz ze wszystkimi (oprócz jednego - abp Adam nie przybył ze względu na zły stan zdrowia) biskupami z Polski oraz z przybyłymi na pogrzeb hierarchami z innych Kościołów lokalnych (m.in. Ukraina i Czechy). W Liturgii uczestniczyli również przedstawiciele innych wyznań, m.in. abp Sławoj Leszek Głódź z Kościoła rzymskokatolickiego oraz bp Wiktor Wysoczański z Kościoła polskokatolickiego. Obecne było również duchowieństwo ewangelickie oraz Kościoły członkowskie Polskiej Rady Ekumenicznej.
Na uroczystość przybyli politycy, m.in. Eugeniusz Czykwin (SLD) i Karol Karski (PiS), a także posłowie do Parlamentu Europejskiego Michał Kamiński (PiS) i Jarosław Kalinowski (PSL) oraz ambasadorowie i przedstawiciele placówek dyplomatycznych. Hierarchę pochodzącego z Podlasia żegnały osoby związane z Białymstokiem – m.in. prezydent miasta Tadeusz Truskolaski, minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka (PO). Rząd reprezentowany był przez wicepremiera Waldemara Pawlaka (PSL) i ministra Bogdana Klicha (PO). Obecni byli również wysokiej rangi przedstawiciele służb mundurowych: policji, straży granicznej, urzędu celnego, straży pożarnej. Przyjechała młodzież z Białegostoku i okolic.
W homilii zwierzchnik naszej Cerkwi powiedział: „Ojczyzna nasza przeżywa ból. Dotknęła ją tragedia, w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem zginęły osoby oddane państwu polskiemu. Dziś, tak jak 70 lat temu, ginie tam również Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego. Pozostawia pustkę, której nie da się wypełnić.” Metropolita złożył kondolencje rodzinie, bliskim, ordynariatowi i wiernym z Hajnówki. Nie zabrakło słów otuchy i wiary. „Niezbadane są wyroki boskie. Tak jak wierzymy, w okresie paschalnym, w którym zginął nasz władyka, drzwi do raju są otwarte” – powiedział.
Metropolita zwrócił się do zmarłego arcybiskupa paschalnie, z uznaniem i w podzięce. „Chrystus zmartwychwstał. Tymi słowami zwracamy się teraz do Ciebie, a Ty nam odpowiadasz <<Zaprawdę zmartwychwstał>>. Byłeś człowiekiem wiary. Przygotowywałem cię do roli kapłana, powierzyłem ci obowiązki w ordynariacie, byłeś moim bliskim współpracownikiem. Służbę pełniłeś jako dobry żołnierz Chrystusa” (2 Tm 2,3). Po raz ostatni celebrowałeś z nami Liturgię. Odprowadzamy cię teraz na miejsce spoczynku” - powiedział.
Przed obrzędem pogrzebu głos zabrał minister obrony narodowej Bogdan Klich. „Są ludzie, którzy odchodząc nie opuszczają nas; ci, których pamiętamy. Pamiętamy twoją twarz z ludzkim sercem, będzie nam towarzyszyć” – wspominał arcybiskupa, u którego gościł w Hajnówce. Minister opowiedział o rozmowach na temat Supraśla i ostatniej woli biskupa – „gdzie ja katolik i on - biskup prawosławny znajdowaliśmy Boga. Będziesz tam się czuł dobrze”. „Pan Bóg wyznaczył mu rolę symbolu, i tak jak ks. Szymon Fedorenko 70 lat temu, tak dzisiaj arcybiskup Miron jest symbolem prawdy o Katyniu” – zakończył. Następnie odczytano decyzję p.o. prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który na wniosek ministra Klicha awansował gen. brygady abp. Mirona na stanowisko gen. dywizji.
Arcybiskupa wspominał również poseł Michał Kamiński. Gdy poznawali się trzy lata temu na uroczystościach w Katyniu, nie wiedział że prawosławny hierarcha odegra w jego życiu taką rolę i zostanie przyjacielem rodziny. Poseł stwierdził, iż miejsce biskupa jest tam gdzie księcia Ostrogskiego i wojewody Kisiela (obrońcy prawosławia, lojalni Rzeczypospolitej – przyp.aut).
Ostatnim słowem pożegnał arcybiskupa ks. płk Michał Dudicz, który przejął kierowanie prawosławnym ordynariatem. Na nim i na ks. płk. Aleksym Andrejuku oraz płk. Jerzym Wiluku spoczął obowiązek identyfikacji ciała swego przełożonego oraz przygotowanie pogrzebu. „Oddałeś życie w drodze do Katynia, aby oddać hołd. Nieprawdę mówią, że jest to <<nieludzka ziemia>>, tam był nieludzki system” – powiedział. Duchowny prawosławnego ordynariatu, nie kryjąc wzruszenia, opowiedział o poczuciu obowiązku abp. Mirona. „Daj spokój, ja jestem mnichem. Wy macie rodziny i dzieci” – tak odpowiadać miał arcybiskup kiedy proponowano mu oddelegowanie kogoś innego na wyjazdy do Iraku czy Afganistanu.
Po zakończeniu obrzędu pogrzebu nastąpiło wyprowadzenie trumny zmarłego hierarchy ze świątyni oraz procesja wokół cerkwi, której towarzyszyła gra reprezentacyjnej orkiestry Wojska Polskiego. Eskortowany przez policję kondukt pogrzebowy udał się następnie w kierunku Supraśla, gdzie w godzinach popołudniowych w krypcie cerkwi Zwiastowania Bogurodzicy spocznie ciało zmarłego tragicznie arcybiskupa.
— Tomasz Sulima, Ewa Siegień
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.