10 kwietnia mija pierwsza rocznica katastrofy pod Smoleńskiem, w której zginęli m.in.
10 kwietnia mija pierwsza rocznica katastrofy pod Smoleńskiem, w której zginęli m.in. prezydent RP Lech Kaczyński oraz ordynariusz Wojska Polskiego arcybiskup Miron. Centralne uroczystości związane z rocznicą, zgodnie z postanowieniem św. Soboru Biskupów PAKP, odbyły się w Sobotę Akatystu (9 kwietnia) w monasterze w Supraślu.
Uroczystości rozpoczęły się św. Liturgią odprawioną w cerkwi ap. Jana Teologa. Nabożeństwo odprawił metropolita warszawski i całej Polski Sawa wraz z abp. lubelskim i chełmskim Ablem, abp. białostockim i gdańskim Jakubem, bp. supraskim Grzegorzem i bp. siemiatyckim Jerzym (ordynariuszem WP). Hierarchom asystowali licznie przybyli duchowni.
W nabożeństwie wzięli udział także m.in. wiceminister obrony narodowej gen. Czesław Piątas, poseł Parlamentu Europejskiego Michał Kamiński, wojewoda podlaski Maciej Żywno, marszałek województwa podlaskiego Jarosław Dworzański, z-ca prezydenta Białegostoku Aleksander Sosna, posłowie na Sejm RP, przedstawiciele służb mundurowych, rodzina arcybiskupa Mirona i przybyli wierni.
W trakcie Liturgii do wiernych zwrócił się Prawosławny Ordynariusz WP bp Jerzy. - Pamięć o nim (arcybiskupie Mironie – przyp. red.), pragnienie i potrzeba modlitwy, miłość i sympatia sprawiły, że dzisiaj przybyliśmy do miejsca, które ukochał najbardziej, do miejsca, gdzie został pochowany. Hierarcha przypomniał wiernym, że abp Miron odszedł w trakcie paschalnego tygodnia. Przytoczył słowa władyki Mirona – nie ma większego szczęścia na ziemi, niż umrzeć w Paschę.
- Musimy pamiętać – mówił biskup Jerzy – że każda katastrofa, w której giną ludzie, dla nich samych jest jedynie niespodziewanym momentem śmierci. Jej ofiary nigdy nie analizują jej przyczyn, ani uwarunkowań, bowiem ich nieśmiertelne dusze spotykają Boga, Który jest i odpowiedzią na wszystko, i przyczyną wszystkiego, ale i celem wszystkiego. Katastrofa jest natomiast wielkim sygnałem dla nas – tych, którzy pozostali na ziemi. Jest znakiem od Boga, mającym jeden cel, a mianowicie ukazać nam kruchość życia, jego marność, a nade wszystko jego sens.
Ordynariusz WP przytoczył słowa sentencji – Trzeba umrzeć, zanim umrzemy, aby nie umrzeć wtedy, gdy umrzemy. Stwierdził, że całe życie abp. Mirona było nieustannym umieraniem dla prawdziwego życia. Wezwał wiernych, by pamiętali o tragicznie zmarłym władyce zawsze. - Pamiętanie polega głównie na modlitewnej sukcesji, na modlitewnym przekazie tym pokoleniom, które o arcybiskupie Mironie dowiedzą się z książek, opowieści, ogólnej historii. Prawdziwe pamiętanie to nieustanna modlitwa o spokój dusz naszych bliskich. Takie pamiętanie nie ulega szybkiej amnezji.
Z arcypasterskim słowem po zakończeniu Liturgii zwrócił się także metropolita Sawa. Powiedział, że dla Boga wszyscy żyją. Śmierć w sensie ontologicznym nie istnieje.
Supraskie uroczystości zwieńczyła procesja, do krypty, w której spoczywa ciało abp. Mirona. Odprawione zostało tam nabożeństwo żałobne (panichida).
Dziś w supraskim monasterze o godz. 9.00 rozpocznie się św. Liturgia, którą odprawią abp winnicki i mohylewsko-podolski Symeon (Ukraina) i bp supraski Grzegorz. Po Liturgii odbędzie się nabożeństwo żałobne.
— Paweł Karczewski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.