Wczorajszy dzień był dniem święta parafialnego parafii Matki Bożej „Miłującej” w Czeremsze.
Wczorajszy dzień był dniem święta parafialnego parafii Matki Bożej „Miłującej” w Czeremsze. W tym dniu cerkiew parafialną odwiedziło wielu wiernych – szczególnie młodych ludzi i małżeństw z małymi dziećmi. Liturgię celebrowało kilku kapłanów, w tym dziekan kleszczelowski, ksiądz Mikołaj Kiełbaszewski. Śpiewał chór, prowadzony przez ojca Mikołaja Białomyzego – wikariusza parafii.
W kazaniu ksiądz podkreślił, jak ważną w codziennym życiu jest miłość. To właśnie miłość do Chrystusa popchnęła św. Onufrego (którego dzień był również obchodzony) do udania się na pustynię. To miłość do drugiego człowieka powinna być obecna w codziennym życiu każdego z nas. Ksiądz przytoczył sugestywny przykład, opisywany niedawno w lokalnych mediach – o sąsiadach, którzy stoczyli ze sobą wojnę o miedzę, a jeden z nich w telewizji opowiadał o swojej strasznej nienawiści do drugiego. „Możemy podejrzewać, że ten człowiek jest chrześcijaninem. Gdzie podziała się jego miłość?. To właśnie miłość i wybaczanie powinno być podstawą rozwiązywania naszych codziennych problemów."
Po Liturgii odbyła się uroczysta procesja. Ksiądz Mikołaj Kiełbaszewski szczególnie dziękował proboszczowi (Jerzemu Plisowi) i wikariuszowi (Mikołajowi Białomyzemu), który na co dzień pracuje z chórem, osiągając wspaniałe efekty, co można było usłyszeć podczas Liturgii. Przypominał także, by na co dzień w duchu miłości dbać o relacje z innymi ludźmi, nie zapominając, że żadnych wypowiedzianych słów nie da się wymazać, a to właśnie słowa potrafią ranić najmocniej.
„Po tej duchowej uczcie udajemy się do domów, by nieco wzmocnić się cieleśnie – powiedział proboszcz, ksiądz Jerzy Plis – Należy jednak pamiętać, aby we wszystkim zachować umiar.” – dodał.
fot. Ewa Siegień
— Anna Siegień
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.