Na wtorkowej sesji soboru biskupów PAKP podjęto decyzję o mianowaniu i chirotonii nowego biskupa.
Na wtorkowej sesji soboru biskupów PAKP podjęto decyzję o mianowaniu i chirotonii nowego biskupa. Na ten temat rozmawiamy z jednym z członków soboru biskupów, arcybiskupem lubelsko-chełmskim Ablem.
Wiemy, że obecnie wszystkie diecezje naszego Kościoła mają swoich zwierzchników, a diecezja warszawsko-bielska ma nawet 2 biskupów pomocniczych. Czym zatem motywowana była decyzja o powołaniu nowego biskupa? Potrzebę wyświęcenia nowego biskupa widział ordynariusz diecezji warszawsko-bielskiej, metropolita Sawa. Potrzebny jest biskup, który pomoże w kierowaniu diecezją - w różnych aspektach. Już teraz ks. Jerzy dużo czasu spędza w Warszawie, jest wykładowcą Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej i Prawosławnego Seminarium Duchownego. Na bieżąco prowadzi również całą korespondencję w języku greckim.
Kanony mówią, że każdy biskup musi być przywiązany do konkretnego miasta, dlatego jedna z cerkwi w Siemiatyczach podniesiona zostanie do miana soboru i stanie się siedzibą nowego biskupa.
Wiemy, że zwykle biskup wybierany jest spośród archimandrytów - obecnie mamy w naszym Kościele kilku z nich. Co zdecydowało, że na biskupa wybrano właśnie księdza Jerzego? Myślę, że ksiądz Jerzy był od dawna priorytetowym kandydatem na biskupa. Ma dobre wykształcenie, aktualnie kończy prace habilitacyjną, wykłada na uczelni. Włożył tez wiele pracy w rozwój monasteru w Jabłecznej, zarówno pracy fizycznej, jak i duchowej. Jest aktywnym archimandrytą - był zatem naturalnym kandydatem na biskupa.
Ksiądz Jerzy jest dość młodym księdzem - ale Władyka zna to z własnego doświadczenia. Władyka został wyświęcony na biskupa w podobnym wieku. Jak własnego doświadczenia widzi władyka niesienie posługi biskupiej w tak młodym wieku? Na ołtarz Bogu nie niesie się suchych kwiatów, a na imieniny sztucznych. Wiek 30 lat jest najbardziej produktywnym wiekiem w życiu człowieka, pełnym sił i energii. Wszelkie niedostatki płynące z niewielkiego doświadczenia pomoże wyrównać Duch Święty - on jest pomocą w wypełnieniu wszelkich luk i niedoskonałości.
Kto zatem będzie kierował klasztorem w Jabłecznej po chirotonii biskupiej księdza Jerzego? Decyzja ta należy do zwierzchnika klasztoru - a jest nim metropolita. Myślę, że któryś z mnichów zostanie kolejnym namiestnikiem, ale decyzja ta nie leży w gestii soboru biskupów.
fot. Jarosław Skowroński /www.orthphoto.net/
rozmawiała:
— Anna Siegień
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.